REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Blog w kancelarii prawnej to także źródło klientów

Rafał Chmielewski
Grupa web.lex
Czy blog prawniczy może zwiększać zyski kancelarii?
Czy blog prawniczy może zwiększać zyski kancelarii?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Blogi prawnicze cieszą się już długą historią. Od początku XXI wieku, kiedy pojawiły się pierwsze z nich, zdążyły solidnie obrosnąć bogatymi doświadczeniami, ale też swoistą mitologią, która nie zawsze przedstawia rzeczywisty stan rzeczy. Jednych irytują, ale innych inspirują. Bywają powodem rozczarowań, oraz są przyczyną do dumy.

rozwiń >

Blog prawniczy wymaga strategii

Prawnicy i prawniczki, którzy jeszcze nie spróbowali tego rodzaju promocji swoich kancelarii, zwykle wyrażają wątpliwość: czy blog prawniczy to narzędzie, dzięki któremu wciąż można skutecznie budować swoją markę i przyciągać klientów. Czy i dzisiaj - mówiąc wprost - jest to sposób, dzięki któremu można śmiało zwiększać sumę kancelaryjnych zysków. Pytanie to jest oczywiście uzasadnione, gdyż oprócz wielu wspaniałych blogów, które generują klientów i zyski, jest cała rzesza blogów, które okazały się jedynie stratą czasu na nieudaną inwestycję. Nie da się bowiem ukryć, że blog prawniczy to nie jest prosty sposób osiągania zamierzonych celów. Nie można jedynie założyć bloga, aby z samego tego faktu generować zyski. Potrzeba wiedzy i przemyślanej strategii. Pewnych umiejętności i jednocześnie nieco dyscypliny. Nie jest to jednak nic, co wymaga nadludzkich wysiłków. Podobnej dozy energii wymagają przecież wszystkie inne sposoby promocji kancelarii. Pod tym względem blog prawniczy jest tak samo wymagający, jak strategia promocji w mediach społecznościowych.

REKLAMA

REKLAMA

Mimo tych nielicznych podobieństw blog charakteryzuje pewien zestaw cech, które nie są wspólne dla żadnego innego medium prawniczej promocji. Ich kumulacja w narzędziu, jakim jest blog, stanowi o wyższości tej formy marketingu nad każdą inną. Oto zaledwie trzy z nich, obok których żaden właściciel kancelarii nie może przejść obojętnie. Bez względu na to, czy zarządza dużą, czy jednoosobową organizacją.

Transgraniczność bloga prawniczego

Kiedy w roku 2008 założyłem swój pierwszy blog podatkowy, który był skierowany do Polaków pracujących za granicą, ze zdumieniem odkryłem, że czytają go ludzie, którzy mieszkają w każdym zakątku kuli ziemskiej (z wyjątkiem… Antarktydy). Statystyki wyraźnie wskazywały źródła odwiedzin nie tylko z popularnych destynacji, jak Zjednoczone Królestwo, czy Holandia, ale też z tak egzotycznych miejsc, jak Makao, Trynidad i Tobago, czy Belize. Nagle, jako specjalista od podatków, zacząłem obsługiwać klientów, z którymi w żaden inny sposób nie mógłbym się spotkać, czy skomunikować. Co więcej, nie musiałem zgadywać, gdzie moi klienci się znajdują, aby do nich dotrzeć - oni sami znajdowali mnie. Dzięki swojemu prostemu blogowi mogłem uniezależnić swój biznes prawniczy od lokalnych (czyt.: polskich) warunków rynkowych i od konkurencji innych doradców podatkowych.

Transgraniczność bloga prawniczego to cecha, która i dziś jest niezwykle cenną właściwością tej formy promocji. Chociaż konkurencja treści w internecie jest większa niż wcześniej, to wciąż Twój blog prawniczy mogą czytać ludzie, którzy są zainteresowani tym, w czym możesz ich wesprzeć. Niezależnie od tego, w którym miejscu świata aktualnie przebywają. Czy się przemieszczają, czy nie. Nawet kiedy ludzie skolonizują Marsa, to tam również w prosty sposób dotrzesz do swoich klientów za pośrednictwem swojego bloga. Jedyny warunek jest taki, aby tam były osoby, których dotyczy to, o czym piszesz.

REKLAMA

Wygoda z punktu widzenia klienta

Wyobraź sobie sytuację, w której wiesz, kim dokładnie jest Twój klient. Co więcej, znasz adres jego biura oraz numer telefonu i adres e-mail. Piszesz więc do niego wiadomość z ofertą. Myślisz, że Twoja usługa jest absolutnie wyjątkowa i trafia perfekcyjnie w jego potrzebę. Nie wyobrażasz sobie, że klient może nie chcieć skorzystać z Twojej pomocy. Jednak … Twoja wiadomość trafia do klienta w chwili, kiedy ma on na głowie tysiąc ważniejszych spraw, niż Twoja - nawet najlepsza - usługa. Nie trudno wyobrazić sobie, jaka jest dalsza historia tej wiadomości. W ciągu sekundy ląduje w koszu. A klient raczej myśli o Tobie, jak o intruzie, a nie jak o wybawicielu z prawnych kłopotów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Blog prawniczy działa zupełnie inaczej. Pojawia się on na pulpicie komputera Twojego klienta dokładnie w chwili, w której on tego potrzebuje. Nie ma bardziej idealnego momentu na sprzedaż usługi prawnej, niż ten, w którym jego potrzeba spotyka się z Twoją ofertą. Pod tym względem blog prawniczy jest niezwykle wygodny i łagodny perswazyjnie. Jest też wygodny dla prawnika, czy prawniczki, gdyż nie wymaga od swojego autora poświęcania bieżącego czasu i energii. Wystarczy poczekać.

Ponadczasowość bloga

To, że blog prawniczy działa niezależnie od upływu czasu, jest jego najważniejszą i główną zaletą. Co mam na myśli? Wracając do bloga podatkowego, o którym wspomniałem wyżej, warto podkreślić, że chociaż od nastu lat już go nie prowadzę, to on wciąż generuje klientów. Pomimo upływu czasu, wciąż cieszy się zainteresowaniem. Nieustannie ktoś go uważnie czyta i zastanawia się, czy warto skontaktować się z jego autorem, aby rozwiązać jakiś swój podatkowy problem. Każdy z artykułów w tym blogu napisałem dawno temu, a one wciąż są aktywne i działają tak, jak tego potrzebowałem w chwili ich tworzenia.

Ważne

Blog dzięki ponadczasowości pozwala wydatnie oszczędzić czas kancelarii na promocję i marketing. A jeśli oszczędza czas, to także oszczędza pieniądze. Każdy kolejny artykuł to tak, jak dodatkowa cegiełka do budowy domu - strategii promocji prawniczej. Jeśli w ten sposób zbudujesz dom, to jednocześnie zbudujesz trwałą markę swojej kancelarii, która w miarę upływu czasu będzie coraz silniejsza.

Czy za pomocą bloga prawniczego można sprzedawać usługi?

Podsumowując wszystkie powyższe cechy prawniczego bloga, czyli transgraniczność, wygoda oraz ponadczasowość, łatwo dojść do oczywistego wniosku, że tego rodzaju promocja jest bardzo atrakcyjną formą dla każdej kancelarii. Nie tylko jest skuteczna, nie tylko oszczędza czas i energię, ale również jest to najtańszy sposób przekazywania w świat informacji o tym, „kim jestem, co robię i jak mnie znaleźć”. Żaden prawnik prowadzący swoją kancelarię - odpowiedzialny za jej rozwój - nie powinien obok tych faktów przejść do porządku dziennego.

To stwierdzenie jednak nie daje nam odpowiedzi na kluczowe pytanie: czy blog jest źródłem zysku dla kancelarii. Porównując bloga do różnych mediów o charakterze obrazkowym można bowiem odnieść wrażenie, że jest to niema, nudna i przestarzała forma promocji. Tymczasem jest wręcz przeciwnie. Oto trzy powody tego stanu rzeczy:

  • Po pierwsze media społecznościowe służą głównie rozrywce. W przypadku, kiedy klient kancelarii ma jakiś kłopot prawny, rzadko kiedy przegląda tamtejsze filmiki i obrazki, aby dotrzeć do właściwej treści. Z reguły wybiera do tego celu wyszukiwarkę, dlatego blogi czytane są przede wszystkim przez klientów i potencjalnych klientów. W tej sytuacji tylko tylko krok dzieli autora bloga od zlecenia mu usługi.
  • Po drugie, blogi w sposób najlepszy budują trwałą i niezbędną w działalności kancelarii relację z klientem. W przeciwieństwie do stron wizytówkowych (kancelaryjnych), które z natury rzeczy są sformalizowane, blogi dają możliwość pewnej swobody stylu. W ten sposób potencjalni klienci mają możliwość lepszego poznania autora bloga, co - jak dowodzą badania - prowadzi do większej ilości zleceń za wyższe kwoty honorariów.
  • Po trzecie wreszcie, w blogach prawniczych coraz popularniejsze stają się e-sklepy, skąd klienci mogą łatwo i wygodnie zakupić czy to konsultację prawną, czy produkt w postaci poradnika pdf, webinaru, prezentacji, czy czegokolwiek innego. Ludzie z tej formy pomocy prawej nie tylko coraz chętniej korzystają, ale jednocześnie po zakupie zwykle zgłaszają się do prawnika/prawniczki po usługę indywidualną. Z tej perspektywy patrząc e-sklep w blogu prawniczym jest nie tylko źródłem zysku, ale jednocześnie dodatkowym narzędziem promocji.

Podsumowując

Blog prawniczy nie jest łatwą i prostą formą promocji kancelarii. Nie jest też dla każdego, kto chce w ten sposób rozwijać swój prawniczy biznes. Jeśli ktoś ma “osobowość gwiazdy”, powinien raczej skupić się na formacie wideo. Niemniej jednak nawet w takich przypadkach blog prawniczy będzie pomocnym środkiem do pozyskiwania klientów, budowania marki i sprzedaży usług prawnych. Jest on bowiem niezwykle elastycznym narzędziem, które wypełnia wszystkie luki i wady pozostałych form promocji kancelarii prawnej.

Autor: Rafał Chmielewski, grupa web.lex
Propagator idei promocji kancelarii prawnej za pomocą prawniczego bloga

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA