REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Eksperci: kryptowaluty dadzą w tym roku porządnie zarobić. Rynek czeka kilkumiesięczna hossa

Doktor nauk prawnych, adwokat, adiunkt na Wydziale Prawa Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie oraz Rzecznik Akademicki ds. równego traktowania i przeciwdziałania dyskryminacji. Specjalizuje się w prawie pracy, zabezpieczeniu społecznym oraz administracyjnoprawnych aspektach związanych z pracą i pomocą socjalną.
Czy warto inwestować w kryptowaluty? Analiza szans i zagrożeń
Eksperci: kryptowaluty dadzą w tym roku porządnie zarobić. Rynek czeka kilkumiesięczna hossa
ShutterStock

REKLAMA

REKLAMA

Rynek kryptowalut idzie na rekord. Dalczego? Jeszcze w tym roku BTC może kosztować nawet 200 tys. USD. Wykresy kursowe do końca roku utrzymają się w zielonym trendzie a eksperci zapowiadają kolejną falę rekordów. Poniżej dane, analizy i komentarze ekspertów.

Ostatnie tygodnie przyniosły istotne umocnienie kursu bitcoina. Komentujący to zjawisko rynkowe eksperci wyjaśniają, że zmiany nie powinny nikogo dziwić, bo ceny ww. aktywa kształtują się w cyklach 4-letnich. Do tego nie wykluczają, że w kolejnych tygodniach praktycznie codziennie będzie można obserwować nowe wzrosty. Możliwe jest dojście nawet do poziomu 200 tys. dolarów za bitcoina, ale nie nastąpi to od razu. Znawcy tematu podkreślają, że w ramach aktualnej fali kurs bitcoina może wzrosnąć do okolic 150 tys. dolarów, potem nastąpi korekta, oczyszczenie rynku z tzw. słabych rąk. Wówczas możliwy stanie się atak na wspomniane wyżej 200 tys. dolarów.

REKLAMA

REKLAMA

Kryptowaluty dadzą w tym roku porządnie zarobić. Rynek czeka kilkumiesięczna hossa

Ostatnie tygodnie przyniosły istotne umocnienie kursu bitcoina. Komentujący to zjawisko rynkowe eksperci wyjaśniają, że zmiany nie powinny nikogo dziwić, bo ceny ww. aktywa kształtują się w cyklach 4-letnich. Do tego nie wykluczają, że w kolejnych tygodniach praktycznie codziennie będziemy obserwować nowe wzrosty. Możliwe jest dojście nawet do poziomu 200 tys. dolarów za bitcoina, ale nie nastąpi to od razu. Znawcy tematu podkreślają, że w ramach aktualnej fali kurs bitcoina może wzrosnąć do okolic 150 tys. dolarów, potem nastąpi korekta, oczyszczenie rynku z tzw. słabych rąk. Wówczas możliwy stanie się atak na wspomniane wyżej 200 tys. dolarów.

Cena bitcoina, tak jak każdego towaru, wynika z podaży i popytu

W ostatnich tygodniach kurs bitcoina (BTC) mocno rósł i bił kolejne rekordy. Obecnie jest to w granicach 118 tys. dolarów. Krzysztof Piech, profesor Uczelni Łazarskiego w Warszawie, przypomina, że cena bitcoina, tak jak każdego towaru, wynika z podaży i popytu.

– Wzrost podaży bitcoina jest ustalony na dziesiątki lat w przyszłość, więc zmiany cen głównie wynikają z wahań popytu. A cena bitcoina rośnie ze względu na zainteresowanie instytucjonalne, tj. w dużej mierze funduszy inwestycyjnych oraz większych firm, widzących w nim store of value, podobnie jak to jest w przypadku złota. Tylko ono nie daje takich możliwości zarobku jak ww. aktywo – wyjaśnia ekspert.

REKLAMA

Z kolei Mateusz Kara z fintechu Ari10 uważa, że kurs bitcoina jest napędzany przez kilka czynników. Przede wszystkim na rynek wchodzą instytucje i duże firmy, co widać po ruchach na ETF-ach BTC w USA. Mówiąc żargonem, „na rynku brakuje ulicy”. To znaczy, że bitcoiny kupują duzi, świadomi gracze, a nie mało doświadczeni spekulanci. Na kurs mają też wpływ wydarzenia bieżące, takie jak oświadczenie Jerome’a Powella, że rozważa rezygnację ze stanowiska prezesa FED.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Mogłoby to skutkować tym, że zastąpi go ekonomista powołany przez Donalda Trumpa, który od tygodni naciska na bank centralny USA, by ten zaczął agresywnie obniżać stopy procentowe, co napędziłoby wzrosty na akcjach i kryptowalutach. Rynek wycenia ten scenariusz z wyprzedzeniem. Do tego straszenie przez Trumpa wyższymi cłami przestało oddziaływać na rynki – wylicza Mateusz Kara.

Bitcoin

Bitcoin

ShutterStock

Ceny na rynku bitcoina mają charakter cykliczny

Do tego prof. Krzysztof Piech dodaje, że ceny na rynku bitcoina mają charakter cykliczny. Głównie kształtują się w cyklach 4-letnich. Od ubiegłorocznego halvingu bitcoina jesteśmy w cyklu wzrostowym. Ekspert również zwraca uwagę na to, że zakupem BTC w coraz większym stopniu interesują się instytucje, a nie pojedyncze osoby.

– Po okresie popytu „ulicy”, od kilku lat widać coraz większe zainteresowanie instytucji. Następna fala będzie determinowana przez aktywność rządów. Ona już się zaczęła w USA na poziomie federalnym, choć bez zakupów nowych bitcoinów, na razie tylko z zakazem ich sprzedaży, jeśli są w zasobach państwa, a także na poziomie stanowym. Kolejna zaś fala – za ok. 8 lat – będzie związana z nabywaniem BTC przez banki centralne – uważa ekspert z Uczelni Łazarskiego.

Jeszcze w tym roku BTC może kosztować nawet 200 tys. USD

W ocenie Mateusza Kary, nie można wykluczyć, że w kolejnych tygodniach będziemy obserwować nowe rekordy cenowe praktycznie codziennie. Kilka miesięcy temu pojawiły się prognozy, że kurs może dojść do 200 tys. dolarów, a nawet 220-230 tys. dolarów. Zdaniem eksperta z Ari10, poziom 200 tys. dolarów jest jak najbardziej realny, ale nie nastąpi od razu.

– W ramach aktualnej fali kurs bitcoina może wzrosnąć do okolic 150 tys. dolarów. Potem nastąpi korekta, oczyszczenie rynku z tzw. słabych rąk i wtedy możliwy stanie się atak nawet na wspomniane 200 tys. dol. Wszystko to wynika z cykliczności, wedle której porusza się kurs BTC. Jeżeli ta nadal obowiązuje, to hossa zakończy się w czwartym kwartale br. Natomiast bezpieczniej będzie wyjść z pozycji na BTC nie w grudniu, ale wcześniej, np. październiku lub listopadzie – zastrzega ekspert z Ari10.

Prof. Krzysztof Piech dodaje, że wzrost wartości BTC o 100% nie jest niczym nadzwyczajnym. Ekspert uważa, że wspomniane ceny są do osiągnięcia w perspektywie kilku miesięcy, pod warunkiem stabilizacji sytuacji makroekonomicznej i obniżania stóp procentowych w USA, do czego może dojść. – W tej fali wzrostowej, w aktualnym cyklu na rynku kryptowalut, w mojej ocenie, maksymalną ceną jest 250 tys. dol. Cen rzędu 1 mln dol. za sztukę oczekuję dopiero za ok. 8-12 lat – uzupełnia ekspert. Czy obecne wzrosty to chwilowa sytuacja, czy raczej dłuższy trend? Mateusz Kara uważa, że przed bitcoinem i ethereum jeszcze wiele lat wzrostów, które przerywane będą, co naturalne na rynku, bessami.

– W 2021 r. hossę przerwały informacje o tym, że bank centralny USA, FED, zaczyna zacieśnianie ilościowe, czyli zasysanie dolarów z rynków, a także rozpoczyna cykl podwyżek stóp. Teraz sytuacja będzie odwrotna, tj. przed nami dalsze cięcia stóp, a może i rozpoczęcie luzowania ilościowego, tj. dodruk. Nawet jeżeli wspominany już Powell dotrwa do końca swojej kadencji, to od połowy przyszłego roku na czele FED będzie stał urzędnik z nadania Trumpa, a więc prowadzący politykę bliższą temu, co chce osiągnąć Biały Dom – prognozuje ekspert z Ari10.

W najbliższych tygodniach prof. Krzysztof Piech spodziewa się wahania cen kryptowalut, nie tylko bitcoina. Zakłada, że jak zwykle w takich sytuacjach, gdy cena spadnie, krytycy kryptowalut będą wieszczyć ich koniec. Jednak bitcoin się odbuduje i w przeciągu kilkunastu tygodni bądź kilku miesięcy jego cena powinna dojść do 150 tys. dolarów. Przy tym ekspert z Uczelni Łazarskiego zastrzega, że nie jest to rekomendacja inwestycyjna.

Źródło: MondayNews Polska

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
To świadczenie nie podlega ochronie. To przykra niespodzianka przed urlopem. Komornik zajmie je w całości

Czy pracodawca powinien dokonywać potrąceń z należnego pracownikom świadczenia z zfśs? Choć pracownicy często uważają, że jako świadczenie socjalne jest ono spod niej wyłączone, to rzeczywistość jest inna

Ten nadajnik automatycznie przekaże informacje o trybie życia mieszkańców. Co będzie wynikało z profilu grzewczego?

Już od 1 stycznia 2027 r. zmienią się zasady rozliczania zużycia wody i ciepła. Z danych dotyczących zużycia będzie można stworzyć profil grzewczy. Czego będzie można się z niego dowiedzieć o mieszkańcach?

Osoby z niepełnosprawnościami coraz częściej pracują. Co z limitami w ZUS?

Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, iż w Polsce rośnie zatrudnienie osób z niepełnosprawnościami. Czy jest szansa na likwidację limitów dorabiania do rent socjalnych i chorobowych?

WZON: Podobno niepełnosprawny dostał miskę z wodą, żeby udowodnił, że potrafi sam umyć ręce. Kazali mu się podrapać po głowie, wstać z łóżka i chodzić po pokoju

Mamy przesunięcie w tym co jest ważne dla osoby niepełnosprawnej. Kiedyś najważniejsze było orzeczenie o niepełnosprawności. Dziś w posiadanie tego dokumentu jest tylko wstępem staraniach o np. świadczenie wspierające. Ważniejsze jest wykazanie przed komisją orzeczniczą przyznającą świadczenia faktycznej niesamodzielności. I odbywa się to poprzez pytania i odpowiedzi. Osoby niepełnosprawne mają dziś listy pytań sprawdzających ich samodzielność, które są zadawane w procesie przyznawania punktów, od których zależy wysokość świadczenia wspierającego (albo w ogóle jego przyznanie).

REKLAMA

Zasądzenie kwoty na rzecz małżonków bez solidarności oznacza podział kwoty po połowie - wtedy może być poniżej progu do skargi kasacyjnej

Sąd Najwyższy 27 lutego 2026 (I CSK 150/25) odrzucił skargę kasacyjną pozwanego w sprawie, gdzie małżonkowie żądali solidarnego zasądzenia 90 261 zł. Problem? Sąd zasądził tę kwotę, ale bez solidarności – więc z mocy prawa podzieliła się po połowie (art. 379 § 1 k.c.). Każdy małżonek dostał 45 131 zł, czyli poniżej progu 50 000 zł wymaganego dla skargi kasacyjnej. Co to oznacza, gdy majątek jest wspólny?

Najem krótkoterminowy: wysokie zyski czy kosztowna pułapka? Kiedy staje się działalnością gospodarczą?

Najem krótkoterminowy w Polsce wciąż jest trochę „między światami”. Nie ma jednej ustawy, która porządkuje go od A do Z, a wszystko zależy od charakteru najmu i jego skali. Oznacza to, że ten sam wynajem może być raz traktowany jako prywatny, innym razem jako działalność gospodarcza, a w pewnych sytuacjach nawet jako coś zbliżonego do usług hotelowych. I właśnie przez tę nieostrość wielu właścicieli porusza się w szarej strefie interpretacyjnej – dopóki nic się nie wydarzy, temat nie istnieje.

Ceny paliwa na środę. Tyle jutro zapłacimy za benzynę i olej napędowy

Minister energii wydał nowe obwieszczenie, w którym określił maksymalne ceny detaliczne benzyny i oleju napędowego obowiązujące w środę 27 maja. Czy nadal utrzymuje się tendencja spadkowa cen paliw? Sprawdzamy!

Czy banki celowo dawały kredytobiorcom wadliwe umowy do podpisu? Anatomia systemowego błędu

W debacie publicznej na temat wadliwych umów o kredyt konsumencki coraz częściej pojawia się narracja o celowym działaniu banków na szkodę klientów. Jej zwolennicy twierdzą, że instytucje finansowe świadomie wpisywały do umów klauzule niezgodne z prawem, licząc na niewiedzę konsumentów i nikłe prawdopodobieństwo zakwestionowania zapisów. Tezę tę chętnie podchwytują prawnicy reprezentujący kredytobiorców w sporach sądowych. Tymczasem rzeczywistość jest bardziej złożona - i właśnie dlatego bardziej niepokojąca. Jeśli błędy wynikały z chciwości, remedium jest proste: lepsza regulacja i dotkliwe sankcje. Jeśli jednak u ich podstaw leży splot strukturalnych dysfunkcji organizacyjnych, luk kompetencyjnych i nieprecyzyjnych przepisów - problem jest znacznie trudniejszy do wyeliminowania. I znacznie trudniejszy do zapobieżenia w przyszłości. Dlatego rozumiem zarówno stronę kredytobiorców przez których najczęściej przemawiają emocje oraz bankowców, którzy rozliczani są za swoje błędy po wielu latach bez względu na to ile w tych bledach było celowego działania.

REKLAMA

Polska coraz bardziej zależna od cudzoziemców na rynku pracy. Nowe dane

W 2025 r. pracujący i mieszkający w Polsce cudzoziemcy zwiększyli nasz PKB od 200 do 416 mld zł, czyli od 5,1 proc. do 10,7 proc. - wynika z raportu „Migracja w Polsce”, którego wyniki publikuje „Rz”.

Pracodawcy żądają rachunków potwierdzających zakup wakacyjnych wyjazdów. Bez tego nie chcą wypłacać pieniędzy. Czy to jest zgodne z prawem?

Prawo do świadczeń z ZFŚS budzi wiele emocji. Uprawnieni błędnie zakładają, że należą się one każdemu po równo, a pracodawcy często próbują w uchwalanych regulaminach niezgodnie z prawem ograniczać dostęp do świadczeń. Są też kwestie, których od lat nie udaje się ostatecznie wyjaśnić. Tymczasem każdemu zależy na przysługujących mu pieniądzach.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA