Coraz częściej przedsiębiorcy żądają opłaty za płatność kartą. Czy takie postępowanie jest zgodne z prawem?

REKLAMA
REKLAMA
Polacy przyzwyczaili się już do powszechnej dostępności płatności kartą, niezależnie od wysokości należności. Jednak przedsiębiorcy coraz częściej mówią o wysokich kosztach jakie ponoszą w związku z udostępnianiem klientom tej formy płatności i próbują chociaż częściowo przerzucić je na konsumentów.
Ferie zimowe z niespodzianką
Dobiega końca pierwsza tura ferii zimowych, a uczniowie z województw: mazowieckiego, pomorskiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego, kończą wypoczynek. Od poniedziałku rozpocznie się druga tura ferii, a zimowy wypoczynek uczniów zakończy się 1 marca 2026 r. Nowością w tym roku szkolnym jest organizacja ferii, która przewiduje trzy, zamiast czterech terminów ferii, ale na wypoczywających czekały też inne niespodzianki. Chodzi o dokonywanie płatności przy użyciu kart płatniczych.
Na początku 2026 r. za pośrednictwem mediów społecznościowych wielu małych przedsiębiorców poinformowało swoich klientów o tym, że z uwagi na związane z tym koszty rezygnują z przyjmowania płatności przy użyciu terminali płatniczych i proszą o regulowanie należności gotówką lub blikiem. Choć na taki krok decydują się raczej te podmioty, które współpracują ze stałym gronem odbiorców, to jednak ciężar kosztów związanych z transakcjami bezgotówkowymi zaczyna odczuwać wielu przedsiębiorców. To dlatego niektórzy z nich próbują przerzucać go na konsumentów wprowadzając tzw. usługę finansową, czyli opłatę za płatność kartą wynoszącą pomiędzy 0,5 a 2 proc. wartości rachunku. U konsumentów wywołuje to raczej negatywne emocje i skłania do zadania pytania, czy takie postępowanie jest zgodne z obowiązującymi przepisami?
REKLAMA
REKLAMA
Można zachęcać albo zniechęcać klientów do określonej formy płatności
Prawa i obowiązki płatnika (konsumenta), odbiorcy (przedsiębiorcy) i dostawcy (np. operatora kart płatniczych) zostały uregulowane w przepisach ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych. Przewidują one, że w przypadku transakcji płatniczych realizowanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub w obrocie z państwami członkowskimi innymi niż Rzeczpospolita Polska płatnik i odbiorca ponoszą opłaty określone w umowie zawartej przez każdego z nich ze swoim dostawcą, jeżeli zarówno dostawca płatnika, jak i dostawca odbiorcy lub jedyny dostawca danej transakcji płatniczej wykonują działalność na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub innego państwa członkowskiego. Co istotne, przepisy nie uniemożliwia odbiorcy żądania od płatnika opłaty, oferowania mu zniżki lub kierunkowania jego wyboru w inny sposób, tak aby skorzystał z określonego instrumentu płatniczego, jednak ewentualne opłaty pobierane z tego tytułu nie mogą przekraczać kosztów bezpośrednich ponoszonych przez odbiorcę z tytułu korzystania z określonego instrumentu płatniczego. Oznacza to, że odbiorca, którym w omawianym przypadku jest przedsiębiorca dokonujący sprzedaży towarów, czy też świadczenia usług na rzecz konsumentów, ma prawo zachęcać swoich klientów do wyboru określonego sposobu płatności, czy wręcz zniechęcać go do innego, np. płatności kartą. Formą takiego zniechęcenia może być właśnie pobierania z tego tytułu dodatkowej opłaty, która jednak nie może przekroczyć kosztów bezpośrednich ponoszonych przez odbiorcę w związku ze skorzystaniem z określonego instrumentu płatniczego.
Ważnym aspektem jest w tej sytuacji to, że pobranie opłaty jest dopuszczalne tylko w sytuacji, gdy podmiot dokonujący płatności zostanie poinformowany o jej pobraniu przed zainicjowaniem transakcji. Jeżeli takiej informacji nie otrzyma, nie ma obowiązku jej uiszczenia.
art. 20, art. 37a ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 611)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
