REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Stres przy rozliczaniu PIT. Polacy boją się błędów w rocznych deklaracjach podatkowych

PIT podatki podatnik roczne rozliczenie 2025 deklaracja podatkowa deklaracja rozliczeniowa pdof podatek dochodowy fiskus urząd skarbowy
Stres przy rozliczaniu PIT. Polacy boją się błędów w rocznych deklaracjach podatkowych
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Od 15 lutego ponad 20 milionów Polaków może składać roczne zeznanie PIT. Z sondażu przeprowadzonego na zlecenie PITax wynika, że 56 proc. ankietowanych boi się popełnienia błędów w rocznym zeznaniu PIT, a co trzeci przyznaje, że nie zna ulg dzięki którym mógłby obniżyć swój podatek.

Stres przy składaniu rocznych deklaracji podatkowych

Roczne deklaracje podatkowe można składać od 15 lutego do 30 kwietnia i – jak wynika z sondażu PITax – do końca lutego skorzysta z tej możliwości blisko połowa ankietowanych Polaków. Nie obędzie się jednak bez stresu. Aż 56 proc. badanych przyznaje, że boi się popełnienia błędu podczas wypełniania rocznego zestawienia. Przyczyną tego stanu rzeczy jest m.in. rosnąca dezorientacja przepisami – 38 proc. respondentów przyznało, że nie wie, czy zasady rozliczeń uległy zmianie, co stanowi wzrost o 6 p.p. względem ubiegłego roku. Wśród problemów przy rozliczaniu PIT 24 proc. ankietowanych wskazało trudności w zrozumieniu ulg podatkowych, a co piąty badany – skomplikowane, trudne do zrozumienia przepisy.

REKLAMA

REKLAMA

– Mimo, że rozliczenie PIT za sprawą rządowych systemów jest w teorii coraz prostsze, to poziom niepewności wśród podatników pozostaje na wysokim poziomie. Coraz więcej osób przyznaje, że gubi się w gąszczu przepisów, nie wiedząc nawet, czy zasady rozliczeń uległy zmianie. Paradoksalnie, im bardziej fiskus automatyzuje proces rozliczeń, tym bardziej Polacy obawiają się, że coś ważnego może im umknąć. Lęk przed błędem to efekt skomplikowanych regulacji i zbyt często zmieniających się interpretacji podatkowych. Niezbędne w tym gąszczu okazują się rzetelna wiedza o aktualnych przepisach oraz intuicyjne narzędzia, które podpowiedzą podatnikowi najlepsze rozwiązania – komentuje dr Krzysztof Biernacki, doradca podatkowy PITax.

Polacy nie ufają fiskusowi – wolą sami rozliczyć PIT

Z badania PITax wynika, że ponad połowa ankietowanych (51 proc.) woli samodzielnie sprawdzić dostępne ulgi, niż zaufać, że zrobi to za nich rządowy system. 41 proc. badanych woli szukać wsparcia w tej kwestii u niezależnych doradców podatkowych lub pośród komercyjnych choć darmowych programów do rozliczeń. Jedną z przyczyn może być nieznajomość dostępnych ulg, którą zadeklarowało 33 proc. badanych. Z drugiej strony aż 88 proc. ankietowanych Polaków chciałoby lepiej poznać ulgi, dzięki którym mogliby obniżyć swój podatek. To wzrost o 5 p.p. w porównaniu z 2025 rokiem, co świadczy o rosnącej presji na dbanie o domowy budżet.

Z badania wynika także rosnąca z roku na rok popularność rządowego systemu do rozliczeń. Można zatem wysnuć wniosek, że w obawie przed błędami w zeznaniach, podatnicy coraz częściej godzą się na automatyczne zatwierdzenie rozliczenia, nawet jeśli skutkuje to zapłatą wyższego podatku.

REKLAMA

– Wyniki badania pokazują jasno: Polacy nie chcą jedynie wywiązać się z obowiązku podatkowego. Szukają realnych oszczędności, ale czują, że systemy automatyczne nie działają na ich korzyść. Fakt, że ponad połowa podatników nie wierzy w skuteczność automatycznego dopasowania ulg przez system rządowy, to potężny mandat zaufania dla niezależnych narzędzi i doradców. Podatnik chce mieć pewność, że jego deklaracja jest nie tylko poprawna, ale przede wszystkim najbardziej korzystna finansowo dodaje dr Krzysztof Biernacki.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Nie pozwolimy sztucznej inteligencji rozliczyć za nas PIT

Sztuczna inteligencja w finansach osobistych zderzyła się ze ścianą sceptycyzmu. Choć AI zyskuje na popularności – korzysta z niej już 25 proc. badanych (wzrost z 20 proc. r/r) – to jej rola kończy się na etapie zbierania informacji. Tylko 15 proc. użytkowników oceniło odpowiedzi algorytmów jako kompletne i jakościowe. Kolejne 10 proc. ankietowanych nie zweryfikowało tych odpowiedzi a 4 proc. znalazło w nich błędy. 70 proc. badanych nie korzystało z pomocy sztucznej inteligencji do wyszukiwania informacji o podatkach. To mniej niż w ubiegłym roku.

Największy opór budzi jednak kwestia oddania sztucznej inteligencji kontroli nad samym procesem wypełniania deklaracji. Aż 67 proc. Polaków nie jest gotowych na taki krok (wzrost z 65 proc. w 2025 r.). Argument jest jeden i bardzo konkretny: to zadanie zbyt poważne i wiąże się ze zbyt dużą odpowiedzialnością, by powierzyć je maszynie (36 proc. wskazań). Polacy wolą technologię, która ich „prowadzi za rękę”, a nie taką, która podejmuje decyzje za nich.

Obraz polskiego podatnika w 2026 roku to portret osoby, która sprawnie porusza się w świecie cyfrowym, ale wciąż czuje się niepewnie w gąszczu zawiłych przepisów. Choć coraz chętniej korzystamy z narzędzi online, to lęk przed błędem oraz chęć rzetelnego wykorzystania ulg sprawiają, że nie oddajemy pełnej kontroli automatom ani sztucznej inteligencji. W nadchodzącym sezonie rozliczeniowym kluczowa okaże się nie tylko szybkość wysłania deklaracji, ale przede wszystkim dostęp do intuicyjnych rozwiązań, które dadzą podatnikom poczucie bezpieczeństwa i pewność, że ich domowy budżet został w pełni zabezpieczony.

Źródło: Newseria

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Czy UE da wyjątki od zakazu? Inaczej nie będzie w sklepach zgrzewek butelek z mineralną, puszek, słoików

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

14. emerytura w 2026 roku: tabela brutto - netto. Kiedy wypłata z ZUS? Tylko kwota najniższej emerytury, czy rząd uchwali więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA