Rynek dramatycznie potrzebuje więcej biegłych sądowych

REKLAMA
REKLAMA
W debacie o sprawności sądów najczęściej mówi się o procedurach, cyfryzacji, zmianach legislacyjnych i przeciążeniu sędziów. To ważne. Ale jest jeszcze jeden element, bez którego tysiące postępowań po prostu nie mogą ruszyć dalej z odpowiednią dynamiką. To dostępność biegłych sądowych. I tu zaczyna się realny problem.
Za mało biegłych sądowych
Najwyższa Izba Kontroli wskazywała, że jednym z najpoważniejszych czynników utrudniających sprawne rozpatrywanie spraw jest ograniczony dostęp do biegłych w poszczególnych specjalnościach. Tak odpowiedziało 82% sędziów. Niemal równie często wskazywano zbyt długie oczekiwanie na opinię biegłego — 80,2% odpowiedzi. To nie jest detal organizacyjny. To jedno z głównych wąskich gardeł całego wymiaru sprawiedliwości.
REKLAMA
REKLAMA
W praktyce wygląda to prosto. Sąd może prowadzić sprawę. Strony mogą składać pisma. Pełnomocnicy mogą budować argumentację. Ale w sprawach medycznych, budowlanych, technicznych, ekonomicznych czy z zakresu BHP bardzo często przychodzi moment, w którym bez wiadomości specjalnych dalszy ruch jest ograniczony. I wtedy cały ciężar postępowania przesuwa się na opinię.
Jeżeli na opinię czeka się miesiącami, sprawa stoi. Formalnie toczy się dalej. Faktycznie — hamuje.
Miesiące oczekiwania
Dane Ministerstwa Sprawiedliwości pokazują, że do sądów wpływają rocznie ogromne wolumeny spraw. W 2022 r. było to ponad 14,6 mln spraw. W wybranych kategoriach średni czas trwania postępowań w I instancji liczono w miesiącach, nie tygodniach. Sam ten obraz pokazuje skalę systemu, w którym każdy element opóźniający pracę sądu ma znaczenie masowe.
REKLAMA
Dlatego rozmowa o biegłych nie jest rozmową branżową. To jest rozmowa o czasie obywatela, przedsiębiorcy, pacjenta, pracownika i każdej strony postępowania, która czeka na rozstrzygnięcie. Czasem na pieniądze. Czasem na odpowiedzialność. Czasem na oczyszczenie z zarzutów. Czasem po prostu na zamknięcie trudnego etapu życia. I właśnie dlatego rynek potrzebuje więcej biegłych sądowych.
Więcej — ale nie przypadkowo. Potrzebuje specjalistów rzeczywiście przygotowanych merytorycznie, terminowych, potrafiących pisać opinie jasne, logiczne i odporne na procesową krytykę. Bo sama liczba nie wystarczy. Jakość opinii także decyduje o tempie postępowania. Opinia niepełna, niespójna albo napisana w sposób, który rodzi kolejne pytania, nie przyspiesza sprawy. Ona uruchamia dalsze wnioski, uzupełnienia, zarzuty, kolejne ekspertyzy i dalsze miesiące oczekiwania.
Dobry biegły skraca postępowanie nie tylko dlatego, że sporządza opinię szybciej. Skraca je również dlatego, że sporządza ją lepiej.
Duże zapotrzebowanie na opinie specjalistyczne
To ważne zwłaszcza dziś, gdy dostępność specjalistów w wielu dziedzinach pozostaje ograniczona. Samo funkcjonowanie list biegłych przy sądach okręgowych pokazuje, że system opiera się na konkretnych, często niewystarczających zasobach osobowych w określonych specjalnościach. A przecież liczba spraw wymagających wiedzy eksperckiej nie maleje. Przeciwnie — przy rosnącej złożoności sporów rośnie znaczenie opinii specjalistycznych.
Warto też uczciwie powiedzieć jedno: nie każda przewlekłość wynika z braku biegłych. System jest bardziej złożony. Ale w bardzo wielu sprawach to właśnie etap opiniowania staje się krytycznym punktem całego postępowania. I jeśli chcemy realnie skracać czas rozpoznawania spraw, musimy patrzeć nie tylko na sądy, lecz także na zaplecze eksperckie, bez którego sąd często nie może rozstrzygnąć meritum.
Im większa dostępność rzetelnych biegłych, tym krótsze kolejki do opinii. Im krótsze kolejki, tym mniej przestojów procesowych. Im mniej przestojów, tym większa szansa, że sprawa nie będzie trwała „jeszcze kilka miesięcy”, lecz zakończy się w rozsądnym terminie. To nie jest teoria. To element praktyki wymiaru sprawiedliwości.
Dlatego potrzebujemy dziś nie tylko dyskusji o reformie sądów, ale też poważnej rozmowy o wzmocnieniu rynku opinii sądowych. O budowaniu zaplecza ekspertów. O jakości. O standardach. O odpowiedzialności. O terminowości. I o tym, że bez mocnego środowiska biegłych trudno mówić o realnym przyspieszeniu toku spraw.
Bo sąd bez eksperta w wielu sprawach widzi za mało, by wydać wyrok szybko i pewnie. A obywatel nie powinien płacić za to czasem.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


