Oszukiwał "na wnuczka", teraz grozi mu do 8 lat więzienia

REKLAMA
REKLAMA
Akt oskarżenia w sprawie oszustwa dokonanego metodą na wnuczka skierowała do sądu Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce. Na ławie oskarżonych zasiądzie mieszkaniec okolic Warszawy, który odebrał od oszukanej Ostrołęczanki 30 tys. zł na rzekomą kaucję za syna, który miał potrącić ciężarną kobietę.
Oszustwa "na wnuczka" i inne przestępstwa
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz poinformowała, że akt oskarżenia trafił do miejscowego sądu. Objął także inne podobne przestępstwa, których Kamil C. miał się dopuścić w Białymstoku i Ełku. Mężczyźnie grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
REKLAMA
REKLAMA
Mieszkanka Ostrołęki przekazała mu pieniądze po telefonie od kobiety udającej synową, która poinformowała, że syn oszukanej potrącił na pasach ciężarną kobietę. W związku z wypadkiem miał potrzebować pieniędzy na wpłacenie kaucji. Po gotówkę zgłosił się podający się za adwokata Kamil C. Ostrołęczanka przekazała mu 30 tys. zł.
Czujność potencjalnych ofiar
Jak ustaliła policja, do podobnych przestępstw miało dojść w kolejnych dniach stycznia w Białymstoku i Ełku. Oszuści dzwonili do mieszkańców i informowali o fikcyjnych wypadkach bliskich, podając się za członków rodziny lub policjantów. W ten sposób usiłowali wyłudzić kolejne 420 tys. zł. Dzięki czujności potencjalnych ofiar i ich sąsiadów, przestępcom nie udało się jednak zdobyć tych pieniędzy.
Według śledczych zadaniem Kamila C. było odbieranie pieniędzy od pokrzywdzonych, a następnie przekazywanie ich kolejnym osobom. Policji nie udało się jednak ustalić, dla kogo pracował i komu przekazał gotówkę mężczyzna.
REKLAMA
Od chwili zatrzymania Kamil C. przebywa w areszcie tymczasowym.
REKLAMA
REKLAMA


