Woda z kranu pod lupą. Od maja 2026 r. właścicieli i zarządców nieruchomości obciążają nowe obowiązki. Konieczne są kontrole

REKLAMA
REKLAMA
Czy warto pić wodę z kranu, czy lepiej kupić butelkowaną? Zdania Polaków na ten temat są podzielone. Przedsiębiorstwa wodociągowe od lat zapewniają, że woda w kranach ma pierwszorzędną jakość, jednak specjaliści studzą ten optymizm. Już niedługo ta sprawa ma być jednak jasna.
Woda z kranu będzie pod lupą i to dobrze
Czy bardziej szkodzi nam picie wody z kranu czy butelkowanej? Na to pytanie nie ma pewnie jednej dobrej odpowiedzi, bo oczywiście wiele zależy od dodatkowych okoliczności, jak choćby tego, w jakim rejonie mieszkamy i z jakiego wodociągu do naszych kranów trafia woda. Bez wątpienia jednak w ostatnich latach jakość tzw. kranówki znacząco się poprawiła i coraz więcej samorządów bez wahania zaleca mieszkańcom picia bez przegotowania. Nietrudno jednak zauważyć, że niemal każdej kampanii na rzecz picia wody z kranu towarzyszą wyraźne głosy ostrzegające przed pochopnym poddawaniem się tej narracji, bo choć woda w wodociągu może być najwyższej jakości, to odpowiedzialność przedsiębiorstw wodociągowych w praktyce kończy się najczęściej na zaworze głównym budynku, a nikt nie sprawdza tego, co dzieje się dalej. Innymi słowy, choćby wodociąg dostarczał nam wodę najlepszej możliwej jakości, to o tym, co wypijemy ze szklanki i tak przesądzi stan instalacji znajdującej się w budynku, a o jakości wody płynącej z naszego kranu samorząd może ostatecznie powiedzieć niewiele. To jednak właśnie się zmienia. W maju 2026 roku weszły bowiem w życie przepisy implementujące do polskich regulacji prawnych unijną dyrektywę dotyczącą jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.
REKLAMA
REKLAMA
Nowe obowiązki dla właścicieli i zarządców nieruchomości
Choć Polska wdraża wskazane regulacje unijne z opóźnieniem, to wydają się one być obiecujące. Zgodnie z nimi obowiązki związane z jakością wody pitnej obciążają już nie tylko przedsiębiorstwa wodociągowe, ale również właścicieli i zarządców budynków, czyli przede wszystkim spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe. Nowe obowiązki nałożono też na samorządy, a celem jest ograniczenie ryzyka wynikającego z potencjalnego złego stanu instalacji wodnych. Jak ma zostać on osiągnięty? Dzięki rozszerzeniu nadzoru również na instalacje znajdujące się wewnątrz budynków.
Od 21 maja 2026 roku właściciele i zarządcy budynków mają obowiązek przeprowadzania ocen ryzyka dotyczących wewnętrznych systemów wodociągowych. Wiąże się to z koniecznością przeprowadzenia analizy stanu instalacji, a także możliwych zagrożeń sanitarnych oraz bezpieczeństwa dostarczanej wody. Konieczne może się okazać przeprowadzenie przeglądów technicznych, prowadzenie odpowiedniej dokumentacjo oraz badanie jakości wody. Co oczywiste, sytuacja może okazać się najtrudniejsza w budynkach, w których instalacja nie była przez wiele lat modernizowana i konserwowana. W takich sytuacjach przeprowadzona analiza może bowiem wykazać, że konieczne jest podjęcie zdecydowanych i kosztownych działań. Ostatecznie jednak ma to prowadzić do sytuacji, w której każdy będzie mógł mieć pewność co do tego, jakiej jakości jest woda, która płynie z jego kranu i czy nadaje się ona do bezpośredniego spożycia, czy nie.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
