REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Emeryci w coraz większych długach

Emeryci w coraz większych długach/fot. Fotolia
Emeryci w coraz większych długach/fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Eksperci alarmują - rośnie zadłużenie wśród emerytów. Zdaniem fachowców, w najbliższych latach lawinowo przybywać będzie najstarszych dłużników, przy jednoczesnym wzroście kwoty zadłużenia i wniosków o upadłość konsumencką. Eksperci twierdzą, że problemem są niskie emerytury, którym towarzyszą spore wydatki, głównie na pomoc medyczną i leki.

Eksperci od dłuższego czasu alarmują, że sytuacja jest zła, a w przyszłości ma być jeszcze gorzej. Ich zdaniem, lawinowo będzie przybywać najstarszych dłużników. Wzrosną też kwoty zobowiązań i pojawi się więcej wniosków o upadłość konsumencką. Dziś głównym problemem są niskie emerytury, którym towarzyszą spore wydatki. Szczególnie są one widoczne w aptekach czy placówkach służby zdrowia. Jednak obecnie Państwo ma ograniczone możliwości reakcji ze względu na stan finansów. Podwyżka świadczeń w obecnym systemie oznaczałaby podniesienie składek emerytalnych pracowników bądź narzucenie dodatkowych podatków lub innego rodzaju obciążeń. Dlatego rząd powinien poważnie się zastanowić nad tym, co zrobić, żeby bardziej nie pogorszyć sytuacji. Znawcy tematu podpowiadają, że najprostszym rozwiązaniem byłoby postawienie na edukację seniorów.

REKLAMA

REKLAMA

Czarne chmury

Pułapka zadłużenia zamiast spokojnej starości – z tym scenariuszem ma do czynienia coraz więcej osób. Ze względu na trudną sytuację finansową zaciągają kredyty i pożyczki na różne cele. Jedną z najważniejszych pozycji wśród wydatków jest ta związana z problemami zdrowotnymi. W wielu przypadkach to właśnie koszty leków, leczenia czy rehabilitacji oznaczają spore kłopoty dla skromnego domowego budżetu.

Badania pokazują, że seniorzy coraz częściej zadłużają się na podstawowe produkty i usługi, żeby przetrwać. Nie jest to bardzo duża grupa osób, ale z pewnością nie starcza im od pierwszego do pierwszego. Kwestia nie dotyczy tego, jak zarządzają swoimi finansami, tylko zbyt małych przychodów. I tutaj mamy poważny problem, zwłaszcza że społeczeństwo szybko się starzeje. Będzie przybywać emerytów, a świadczenia przynajmniej dla części nich są bardzo niskie – mówi dr Anna Hełka, psycholog z Uniwersytetu SWPS w Katowicach.

Podstawowym zagrożeniem wynikającym z niewykupienia leków czy zaprzestania leczenia może być nagła śmierć, co podkreśla prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC. Były wiceminister finansów zaznacza, że obecnie oczekiwany czas życia po przekroczeniu wieku emerytalnego jest dość wysoki, szczególnie dla kobiet. To oznacza, że wypracowane świadczenie dłużej stanowi źródło dochodu. Przyczyniły się do tego zmiany związane z wcześniejszym przechodzeniem na emeryturę.

REKLAMA

Moim zdaniem, będzie coraz gorzej. Wzrośnie liczba dłużników i wartość zadłużenia. Dziś wielkość średniej emerytury nie pokazuje nam, z jak dużymi problemami boryka się spora część polskich seniorów. Mają oni bardzo niskie świadczenia, a często żyją samotnie, więc np. czynsz opłaca jedna osoba. Jednocześnie starsi ludzie ponoszą spore wydatki na leki, leczenie czy rehabilitację – stwierdza ekonomista Marek Zuber.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W opinii prof. Gomułki, także coraz częściej będzie dochodzić do tzw. upadłości konsumenckich. To rozwiązanie zostało stosunkowo niedawno wprowadzone. Następuje, kiedy dana osoba nie ma środków do życia czy np. nieruchomości na obsługę długu. Zdaniem eksperta, ten scenariusz wymusi ostrożniejszą postawę instytucji udzielających kredytów czy pożyczek wobec osób starszych.

Ograniczone środki

Wyjściowy problem w Polsce polega na tym, że mamy wysokie opodatkowanie pracy, które rodzi różne przykre konsekwencje w wielu obszarach. To powoduje, że pracownicy nie są w stanie oszczędzać na starość. Później więc emerytom brakuje pieniędzy na ich podstawowe potrzeby. Państwo im za dużo zabiera − analizuje prof. Robert Gwiazdowski z Uczelni Łazarskiego.

Według dr Hełki, jedynym wyjściem w tej sytuacji jest zwiększenie dochodów seniorów. Oznaczałoby to konieczność dłuższego wykonywania obowiązków zawodowych lub podwyższenie emerytur. Ten drugi wariant sprowadziłby się w zasadzie do późniejszego rezygnowania z pracy, ponieważ obecny system tego nie wytrzyma.

Zobacz także: Emerytury 2019

Co rządzący mogą zrobić, żeby podwyższyć emerytury? W dzisiejszym systemie musieliby podwyższyć składki emerytalne tym, którzy je płacą. Jednak krok ten sprawi, że kiedy skończy się dobra koniunktura w gospodarce, to na rynku pracy będziemy mieć dwudziestoprocentowe bezrobocie. Dlatego powinniśmy kompletnie zmienić system ubezpieczeń społecznych, tzn. przestać się opierać na opodatkowaniu pracy, a świadczenia zacząć wypłacać z wpływów z innych podatków – dodaje prof. Gwiazdowski.

Natomiast Marek Zuber podkreśla, że państwu zaczyna brakować pieniędzy. Nie ma ich m.in. ze względu na realizowane programy, na czele z 500 plus. W obecnych realiach, bez podwyższenia składki emerytalnej, trudno sobie wyobrazić wygenerowanie istotnych środków, które zwiększą świadczenia dla seniorów. Ekspert zaznacza, że Polska nie może się zadłużać na dużą skalę w szczycie koniunktury, bo za chwilę to się źle skończy dla gospodarki.

Być może rozwiązaniem jest mocniejsze zachęcanie seniorów do tego, żeby łączyli emeryturę z pracą. Obecnie nie każdemu z nich się to opłaca ze względu na przepisy, a dorobiliby sobie do otrzymywanego świadczenia. Jednocześnie zmniejszyłby się problem braku rąk do pracy przy tak niskiej stopie bezrobocia – proponuje ekspert z Uniwersytetu SWPS w Katowicach.

Szukanie recepty

Z analizy prof. Gomułki wynika, że rozszerzenie listy darmowych lub tanich leków dla seniorów oznaczałoby zbyt duży ciężar finansowy dla państwa. Główny ekonomista BCC wskazuje, że już dziś osoby starsze mają dostęp do wielu bezpłatnych lekarstw, również podczas pobytu w publicznym szpitalu. Podstawowa ochrona zdrowia jest finansowana przez podatników.

Większość emerytów nie korzysta z prywatnej służby zdrowia, tylko czeka na pomoc z NFZ. Prawdopodobnie najgorzej jest więc z rehabilitacją. Kiedy starsza osoba zdecyduje na nią, bo musi, to oczekiwanie w kolejce w państwowej służbie zdrowia jest trochę bez sensu. Zapewne w takiej sytuacji seniorzy decydują się na zabiegi czy wizyty prywatne u lekarzy – zwraca uwagę prof. Robert Gwiazdowski.

Według eksperta z BCC, działania państwa powinny być ściśle związane z uświadamianiem, edukowaniem i ostrzeganiem starszego pokolenia. Jednak nie można administracyjnie ograniczać uprawnień podmiotów finansowych, ani też klientów korzystających z ich usług. Prof. Gomułka  podkreśla, że obywatele mają prawo do podejmowania samodzielnych decyzji. Istotne jest, aby rozumieli konsekwencje swoich wyborów.

Zobacz: Edukacja seniora

Seniorzy pamiętają system, w którym właściwie się nie korzystało z pożyczek innych niż zakładowe. Te zobowiązania praktycznie same się spłacały. Starszym osobom brakuje wiedz, bo nie były socjalizowane ekonomicznie. Nie są więc w stanie wychwycić niekorzystnych zapisów w umowach, które często pojawiają się małym druczkiem. Dlatego często zaciągają bardzo drogie pożyczki, niekiedy zahaczające o działalność parabankową czy lichwiarską – zaznacza dr Anna Hełka.

Jak podkreśla Marek Zuber, dla banków wygodne jest obsługiwanie emerytów. Jeśli istnieje obowiązek ubezpieczenia długu, to nie ma lepszego płatnika, ponieważ regularnie otrzymuje on świadczenie z ZUS-u. Kiedy zaś klient umrze, to polisa pokrywa zobowiązanie. Z kolei prof. Gwiazdowski zauważa, że trochę się poprawia sytuacja dochodowa młodych. Dzieci i wnuki seniorów będą mogły aktywniej wesprzeć starsze pokolenia. I przed tym nie uciekniemy.

– Edukacji nigdy za mało. Oprócz tego typu działań, jedyną realną opcją jest nieco wybiórcze traktowanie problemu, tzn. pomaganie osobom znajdującym się w szczególnie trudnej sytuacji. Jednak ze wsparciem na poziomie opieki społecznej związany jest problem mentalny. Część seniorów nie chce zgłaszać się po środki do tego typu instytucji. Uznają bowiem taką pomoc za uwłaczającą. Ale obawiam się, że to jest jedyny kierunek, na który nas w taki istotny sposób stać – podsumowuje ekonomista Marek Zuber.

Źródło: MondayNews.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Paragraf na emocje: art. 190 Kodeksu karnego (groźba karalna) stał się systemowym „gotowcem”. A przecież nie każda inwektywa to zamach na życie

Państwo ma specyficzny talent do oszczędności tam, gdzie oszczędzać nie wolno. Najtańszy sukces statystyczny to „ściganie słów”. Wystarczy zrzut ekranu, protokół i jedno zdanie: „Bałem się”. I już mamy sprawę, która „się kręci”. Problem w tym, że art. 190 § 1 Kodeksu karnego (KK) nie powstał po to, by karać za brak kultury osobistej. Ten przepis ma chronić przed realnym zagrożeniem, a nie służyć jako gaśnica do tłumienia sąsiedzkich czy internetowych emocji. Państwo prawa nie może udawać, że każda inwektywa to zamach na życie - piszą adwokaci Karol Pachnik i Grzegorz Prigan.

Ograniczenie prac domowych w podstawówkach bez uprzednich analiz. Poseł sprawdził dokumenty w MEN. Rodzic nie może zaskarżyć rozporządzenia a instytucje milczą

Rozporządzenie ograniczające prace domowe w szkołach podstawowych było jedną z najbardziej medialnych decyzji w polskiej edukacji ostatnich lat. Zmiana objęła kilka milionów uczniów i tysiące szkół w całym kraju. Jednak z informacji ujawnionych po kontroli poselskiej w Ministerstwie Edukacji wynika, że reforma mogła zostać wprowadzona bez podstawowych analiz systemowych. Kontrolę dokumentacji w tej sprawie przeprowadził poseł Marcin Józefaciuk, który poinformował publicznie, że sprawdził materiały znajdujące się w MEN dotyczące procesu przygotowania rozporządzenia. Wnioski – jak sam napisał – są „szokujące”.

Co dalej z zatrudnianiem obywateli Ukrainy? Od 5 marca 2026 r. obowiązują nowe przepisy

Jak wynika z danych podawanych przez GUS pod koniec 2025 r., udział cudzoziemców w ogólnej liczbie osób wykonujących w Polsce pracę wynosił 6,5 proc. Znaczną większość w tej grupie stanowią obywatele Ukrainy. Tymczasem w odniesieniu do powierzania im pracy weszły w życie nowe przepisy.

Urodziło ci się dziecko? Zapomnij o kolejce w urzędzie. Wystarczy telefon i kilka minut

Od 5 marca 2026 r. narodziny dziecka można zgłosić przez aplikację mObywatel - bez wizyty w urzędzie, bez kolejek, o dowolnej porze. Wystarczy smartfon i Internet. Informujemy, jak działa nowa usługa, co trzeba przygotować i ile zajmuje czasu.

REKLAMA

Tysiące osób rezygnują z sanatorium. NFZ podał zaskakujące liczby

Leczenie uzdrowiskowe nazywane potocznie pobytem w sanatorium niezmiennie cieszy się dużym zainteresowaniem pacjentów. Kolejka oczekujących jest długa i nie każdy ma możliwość skorzystania z niego od razu. Mimo tego NFZ obserwuje zaskakującą tendencję – tysiące pacjentów rezygnują z leczenia w ostatniej chwili.

Kiedy przedawnia się karalność przestępstwa? Najważniejsze przepisy i orzeczenia

Odpowiedzialność karna za popełnienie czynu zabronionego jest surowa oraz bardzo potrzebna w społeczeństwie. Nie zawsze jednak możliwe jest pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności. Jednym z takich przypadków jest przedawnienie karalności czynu, kiedy to od momentu popełnienia czynu upłynęło bardzo dużo czasu.

UE sięga po zapomnianą klauzulę obrony. Jeden atak drona wystarczył, by wrócił przepis z Traktatu Lizbońskiego

Czy Unia Europejska jest o krok od uruchomienia rzadko używanego mechanizmu obronnego? Po ataku irańskiego drona na bazę wojskową na Cyprze w Brukseli wróciła dyskusja o klauzuli wzajemnej obrony. Przepis, który ostatni raz zastosowano dekadę temu, może nagle odegrać kluczową rolę w bezpieczeństwie Europy.

30 tys. zł grzywny i 5 tys. (a nie 500 zł) mandatu za rozniecenie ogniska na własnej działce wiosną 2026 r. Nowe przepisy obowiązują już od 2 stycznia 2026 r.

Rozniecenie ogniska w celu wypalania trawy, słomy lub pozostałości roślinnych, nawet jeżeli dokonywane jest w obrębie własnej nieruchomości – w określonych w ustawie przypadkach – jest kategorycznie zabronione. Do procederu tego – na temat którego, nadal krąży mit, iż może on mieć pozytywne skutki w postaci bujniejszego odrostu traw i użyźnienia gleby, a tak naprawdę jest katastrofalny w skutkach dla ekosystemu i może sprowadzić poważne zagrożenie dla ludzi – dochodzi najczęściej na przełomie zimy i wiosny. Od 2 stycznia 2026 r. Ministerstwo Sprawiedliwości zaostrzyło sankcje za wypalanie, aby „wzmocnić ochronę środowiska i bezpieczeństwo mieszkańców”.

REKLAMA

Czego naprawdę boją się banki w sporze o WIBOR? Kwestionowania umów czy samej stawki? Problemy dowodowe w sprawach WIBOR-owych

Debata dotycząca kredytów złotowych opartych na WIBOR bardzo często koncentruje się na konstrukcji umów kredytowych. W przestrzeni publicznej można odnieść wrażenie, że głównym przedmiotem sporu jest sposób implementacji WIBOR do umowy, obowiązki informacyjne banku czy przejrzystość klauzuli zmiennego oprocentowania. To jednak tylko część rzeczywistego problemu. Z perspektywy systemowej najpoważniejsze ryzyko dla sektora bankowego – ale także dla całego systemu finansowego – nie dotyczy wcale samej konstrukcji umów, lecz możliwości zakwestionowania sposobu ustalania samej stawki WIBOR w okresie sprzed pełnego reżimu nadzorczego wynikającego z rozporządzenia BMR. Jeżeli bowiem pojawiłoby się przekonujące wykazanie nieprawidłowości w funkcjonowaniu samego benchmarku, konsekwencje mogłyby być znacznie poważniejsze niż w sporach dotyczących jedynie treści umów.

Polacy stracą mieszkania, bo wszyscy zostali „wrzuceni do jednego worka” w nowej ustawie rządowej – „państwo chce odebrać naszym rodzinom prawo do dziedziczenia”

„Oddaliśmy miastu własne mieszkania (lub przekazaliśmy naszą własność poprzednim najemcom, zdejmując z gminy ciężar ich relokacji i długów), płaciliśmy wielokrotnie podwyższony, licytowany rynkowo czynsz, a teraz państwo chce nas zrównać z beneficjentami pomocy socjalnej, odebrać naszym rodzinom prawo do dziedziczenia najmu i inwigilować nas w księgach wieczystych” – skarżą się mieszkańcy warszawskich osiedli. Nowy rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego oraz niektórych innych ustaw autorstwa Minister Finansów i Gospodarki – w zakresie wyłączenia „automatyzmu” w dziedziczeniu stosunku najmu komunalnego – „wrzuca do jednego worka” wszystkich najemców lokali należących do zasobów miasta/gminy, niezależnie od tego, czy w najem ten wstąpiono w zamian za przekazanie miastu/gminie prawa własności (lub spółdzielczego własnościowego prawa) do swojego dotychczasowego mieszkania. W obronie najemców staje Urząd m.st. Warszawy, który zgłasza zastrzeżenia do projektu, jednak – czy ochronią one wszystkich najemców?

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA