| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Infor.pl > Prawo > Praca > Praca > Rekrutacja > HR to dziś dużo więcej niż rekrutacja

HR to dziś dużo więcej niż rekrutacja

Już około 20 mln Polaków (aż 47 proc. całej populacji kraju) wykorzystuje portale społecznościowe do poszukiwania pracy. W stwierdzeniu, że polski rynek pracy przeniósł się do portali społecznościowych nie ma więc wiele przesady. Z tak ogromnym kanałem komunikacji musi się liczyć każdy, kto chce skutecznie konkurować pozyskiwać pracowników. To nie jedyna ważna zmiana, jakie zdaniem ekspertów będą wyznaczać trendy w obszarze nowoczesnego HR.

HR - więcej niż rekrutacja

We Francji od niedawna prawnie usankcjonowano fakt, że rekruterzy, a nawet banki mogą oceniać przyszłych pracowników lub kredytobiorców, korzystając z Social Mediów. O tym, że są one nieocenionym źródłem informacji o użytkownikach wiadomo od dawna, jak się okazuje wciąż pojawiają się nowe obszary, w jakich te informacje można wykorzystywać.

Przykład? Wystarczy wejść na grupę Praca Warszawa na Facebooku, żeby znaleźć tam 180 tysięcy osób, a aż 97 proc. polskich managerów jest na Linkedinie. Dlatego śledzenie mediów społecznościowych (także Instagrama) jest dziś jednym z „rutynowych zadań” jakie musi wykonywać rekruter poszukujący kandydata do pracy. Zbieranie tam kontaktów rekrutacyjnych wymaga też sporych umiejętności komunikacyjnych i społecznych. Rekruter musi być wiarygodny i autentyczny, żeby budować zaufanie niezbędne do relacji.

Polecamy: Personel i zarządzanie – prenumerata.

Rekrutacja na SM

Dla rekruterów i firm bardzo ważna jest dziś transparentność. Użytkownicy portali społecznościowych wymieniają się dość otwarcie doświadczeniami, opiniami. Jakakolwiek próba ukrycia czy przekręcenia faktów może odnieść odwrotny do zamierzonego efekt – mówi Krystian Dryniak, prezes agencji digitalowej Social Media London Style oraz spółki Software House Wise Guys, które specjalizują się m.in. w rekrutacji specjalistów IT. Jego zdaniem dziś nie chodzi już o być czy nie być w social mediach, tylko o to jak w nich być. - Media społecznościowe zaczynają wieść prym w rekrutacji i to jest trend wznoszący na całym świecie.

Liczy się też strategia. Dawniej pracodawca i rekruter w odpowiedzi na ogłoszenie dostawali górę CV, z których po analizie mogli wybrać kandydatów. W epoce „rynku kandydata” żeby pozyskać pracownika, muszą się najpierw sami mocno napracować, bo gromadzić trzeba nie CV tylko tzw. leady rekrutacyjne (imię, nazwisko, mail i numer telefonu kandydata). Za to, kiedy już pozna się możliwości portali społecznościowych, proces rekrutacji staje bardziej skuteczny. Przyśpiesza go np. direct search, czyli wyszukiwanie osób o konkretnych umiejętnościach i doświadczeniu. Najlepiej sprawdza się na Linkedinie, gdzie ok 70 proc. kandydatów do pracy to tzw. kandydaci pasywni, czyli tacy, którzy jej aktywnie nie szukają, ale są otwarci na nowe propozycje.

Mainstreamowy pod tym względem jest Facebook, który przyciąga większość kandydatów z różnych branż. Tu sprawdzają się grupy, na których można publikować oferty pracy i bezpośrednio się komunikować. Zainteresowani pracą wymieniają się między sobą opiniami o pracodawcy, atmosferze w firmie i informacjami o stawkach wynagrodzeń. Od niedawna Facebook umożliwia również stronom pracodawców bezpłatne zamieszczanie ofert pracy, które algorytm promuje wśród potencjalnych zainteresowanych. Portal umożliwia także tworzenie tzw. basenów talentów - stron kariery, gdzie firmy komunikują, jak wygląda praca u nich, przedstawiają swoich pracowników i ich sukcesy, możliwe ścieżki rozwoju zawodowego kariery. Baseny talentów powstają też na Instagramie, który jest portalem popularnym wśród osób w wieku 18-35 lat, szczególnie kobiet.

Czytaj także

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Sławomir Buchta

Specjalista ds. leasingu

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »