Utrata zaufania to nie jest jasna i konkretna przyczyna, który może uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę

REKLAMA
REKLAMA
Aby postępowanie pracodawcy zmierzające do rozwiązania umowy o pracę można było uznać za zgodne z obowiązującymi przepisami, musi ono spełniać określone prawem warunki. Zbyt niefrasobliwe podejście do obowiązków narazi go na odpowiedzialność, a pracownikowi da prawo do odszkodowania.
Wypowiedzenie umowy trzeba uzasadnić
Na gruncie prawa pracy zasadą jest, że w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas określony lub umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy (art. 30 § 4 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy). Choć w odniesieniu do umów o pracę na czas nieokreślony zasada ta obowiązuje od wielu lat, to jednak w praktyce jej stosowanie wciąż wiąże się w rozmaitymi kontrowersjami. Pracodawcy, choć wiedzą, że przyczynę należy wskazać, nie przywiązują do tego należytej wagi i często nie wywiązują się właściwie z obciążających ich obowiązków, a tym samym narażają się na konsekwencje przewidziane w obowiązujących przepisach. W jednej z takich spraw w ostatnim czasie wyrok wydał Sąd Rejonowy w Człuchowie (z 18 listopada 2025 r., sygn. akt IV P 83/25).
REKLAMA
Przyczyna musi być jasna i konkretna
Powodem w tej sprawie był były już pracownik urzędu miasta, który domagał się uznania za bezskuteczne wypowiedzenia umowy o pracę. W uzasadnieniu swojego pozwu wskazał, że wykonywał swoją pracę z należytą starannością i był za to nagradzany. Mimo tego wypowiedziano mu umowę, a on nie wiedział na czym miało polegać jego nieodpowiednie zachowanie w przestrzeni publicznej, które zostało wskazane jako przyczyna wypowiedzenia, jednak bez określenia negatywnych cech tego zachowania. Nie wiedział, które jego zachowanie zostało uznane przez pozwanego byłego pracodawcę za nieodpowiednie i jako takie godzące w neutralność i wizerunek instytucji publicznej.
W uzasadnieniu wydanego wyroku sąd potwierdził, że wskazana przyczyna wypowiedzenia nie spełnia wymogu wynikającego z dyspozycji art. 30 § 4 Kodeksu pracy. Co prawda przepisy dopuszczają różne sposoby określenia przyczyny rozwiązania umowy o pracę, istotne jest jednak, aby z oświadczenia pracodawcy wynikało w sposób niebudzący wątpliwości, co jest istotą zarzutu stawianego pracownikowi i usprawiedliwiającego rozwiązanie z nim stosunku pracy. Ewentualna konkretyzacja przyczyny tj. wskazanie konkretnego zdarzenia (zachowania), z którym zarzut ten się łączy, może nastąpić przez szczegółowe, słowne określenie tego zdarzenia w treści oświadczenia o rozwiązaniu lub wynikać ze znanych pracownikowi okoliczności, wiążących się w sposób niebudzący wątpliwości z podaną przez pracodawcę przyczyną rozwiązania umowy, tym niemniej należy mieć na uwadze cel regulacji zawartej w art. 30 § 4 Kodeksu pracy, którym jest umożliwienie pracownikowi obrony przed zwolnieniem z pracy.
Sąd wskazał, że naruszenie art. 30 § 4 Kodeksu pracy ma miejsce wówczas, gdy pracodawca w ogóle nie wskazuje przyczyny wypowiedzenia lub gdy jest ona niedostatecznie konkretna, a przez to niezrozumiała dla pracownika i nieweryfikowalna, albo gdy podaje przyczynę pozorną, nieprawdziwą, nierzeczywistą. Przyjmuje się również, że nieprecyzyjne wskazanie przez pracodawcę przyczyny wypowiedzenia nie narusza przepisów, jeżeli w okolicznościach danej sprawy, z uwzględnieniem informacji podanych pracownikowi przez pracodawcę w inny sposób, stanowi to dostateczne sprecyzowanie tej przyczyny.
Polecamy: Kodeks pracy 2026
Utrata zaufania, czyli co?
W rozpoznawanej sprawie jak wynika z oświadczenia pracodawcy przyczyną wypowiedzenia powodowi umowy o pracę była utrata zaufania spowodowana nieodpowiednim zachowaniem w przestrzeni publicznej, które godzi w neutralność i wizerunek instytucji publicznej. Jednak powód nie wiedział jakie są konkretne przyczyny wypowiedzenia umowy, a burmistrz wręczając mu wypowiedzenie tylko ogólnikowo wspomniał o jakimś lajku, komentarzu i spotkaniach dotyczących hejtu.
Zdaniem sądu sformułowanie „utrata zaufania spowodowana nieodpowiednim zachowaniem w przestrzeni publicznej, które godzi w neutralność i wizerunek instytucji publicznej” jest niedostatecznie konkretne, niejasne i nie sposób wynikającą z niego przyczynę zweryfikować. Sąd przychylił się więc do sformułowanego w pozwie wniosku powoda i zasądziła na jego rzecz odszkodowanie.
art. 30 § 4 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 277)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
