REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Wakacyjny urlop - gdzie i za ile? [BADANIE]

Wakacyjny urlop - gdzie i za ile? [BADANIE]
Wakacyjny urlop - gdzie i za ile? [BADANIE]
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Ponad 80% Polaków spędziło tegoroczny wakacyjny urlop w kraju. Ile środków przeznaczyliśmy na wyjazdy?

Ponad połowa Polaków wyjechała latem na urlop

Z badania wykonanego pod koniec sierpnia br. wynika, że ponad połowa Polaków wyjechała latem na urlop. Nieco ponad 40% zostało w domach. Przeszło 2% rodaków pojedzie na wakacje po sezonie. Ci, którzy odbyli podróże, postawili głównie na krajową turystykę. Przeznaczyli na nią przeważnie do 1 tys. zł na członka rodziny. Natomiast w przypadku zagranicznych wyjazdów kwota ta była co najmniej dwukrotnie wyższa.

REKLAMA

REKLAMA

Z sondażu opinii publicznej, przeprowadzonego przez UCE RESEARCH dla portalu Business Insider Polska, wynika, że 56,3% Polaków wyjechało na urlop w tegoroczne wakacje. Dotyczy to wyjazdów poza miejsce zamieszkania na dłużej niż 5 dni. Natomiast 41,3% respondentów nie zdecydowało się na taki krok. Z kolei 2,4% ankietowanych zamierza w ten sposób odpocząć dopiero po sezonie letnim.

– Wyniki są pozytywne. Wczesną wiosną taki wyjazd deklarowało 48,3% osób. Polacy mogli mieć obawy związane z wyjazdami, bo w zeszłym roku była dużo gorsza sytuacja epidemiologiczna. Natomiast ostatnio poprawiła się, dlatego zmęczeni rodacy tłumnie wyruszyli w podróże – komentują autorzy badania z UCE RESEARCH.

Jak stwierdza Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych, ludzie byli już „wyposzczeni” tym, że pandemia trzymała ich w domach i ruszyli w Polskę. Otwarte hotele i lipcowe ciepło zdecydowanie sprzyjało planom urlopowym. Według eksperta, prawie 60% rodaków wypoczywających poza swoim miejscem zamieszkania to bardzo dobry wynik. To pokazuje, że rzeczywiście wielu Polaków odłożyło podczas pandemii spore środki, które w dużej mierze posłużyły im do zapewnienia urlopu.

REKLAMA

MondayNews.pl

Sytuacja finansowa rodzin

– Jeżeli chodzi o sytuację finansową rodzin, to w pandemii nie doszło do jakiegoś załamania. Polacy mocno powstrzymywali się z konsumpcją od kwietnia 2020 roku do marca 2021 roku. Wynikało to zarówno z obaw przed tym, co się może wydarzyć, jak i z zamykania galerii handlowych. Na pewno też widać efekt niskich stóp procentowych, które nie zachęcają do oszczędzania. Zapewne niektóre osoby doszły do wniosku, że skoro nic nie zarabiają na lokatach, to wydadzą część pieniędzy na wakacyjny wyjazd – analizuje ekonomista Marek Zuber.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Z badania również wynika, że 81,2% badanych spędziło urlop na terenie Polski, a 18,8% wyjechało za granicę. Jak wiadomo, pandemia zamknęła granice wielu krajów, a w tych otwartych wymagania antypandemiczne mogły rodaków zniechęcać do międzynarodowych podróży.

– Wskazana dysproporcja nie jest czymś dziwnym w obecnych warunkach. Po pierwsze, Polacy trochę się jeszcze boją wyjeżdżać za granicę, przede wszystkim ze względu na obecną sytuację epidemiologiczną. W kraju czują się dużo bezpieczniej i pewniej. Zawsze też w razie konieczności mogą szybko wrócić do swojego miejsca zamieszkania. Po drugie, zaistniała realna obawa dot. możliwej kwarantanny po powrocie z takiego wyjazdu, co byłoby niekorzystne z punktu widzenia pracy zawodowej – dodają autorzy badania.

Respondenci wskazali również, ile środków przeznaczyli na wyjazd w przeliczeniu na członka rodziny. W przypadku urlopów w kraju przeważnie było to nie więcej niż 1 tys. zł – 37,2%. Na drugim miejscu widzimy przedział 1-2 tys. zł – 33,8%, na trzecim 2-3 tys. zł – 16,4%. Dalej znajdują się kwoty 3-4 tys. zł – 7,2%, a także 4-5 tys. zł – 2,3%. Wydatek przekraczający 5 tys. zł wskazało 3,1%.

– Nieco ponad 70% Polaków chciało wydać mniej niż 2 tys. zł na członka rodziny. To niby niedużo, ale jeśli mówimy o rodzinie z dwojgiem dzieci, to wychodzi około 4-8 tys. zł. I to już nie jest mało. Wydaje się, że to dobra informacja dla sektora turystycznego, pokazująca też rosnącą zamożność społeczeństwa – zaznacza Piotr Kuczyński.

Zdaniem ekspertów z UCE RESEARCH, mimo powyższych wyników widać, że Polacy nadal zachowują się dość zachowawczo, tj. ostrożnie wydają pieniądze, bo sytuacja gospodarcza wciąż nie jest do końca pewna. Do tego dochodzą ciągłe podwyżki cen różnego rodzaju towarów i usług. A to wszystko ma bezpośrednie przełożenie na podejmowane decyzje.

– Wydatki dostosowujemy do swoich możliwości finansowych. Przeznaczane kwoty nie oznaczają, że zdecydowaliśmy się na bardziej luksusowe wakacje. Nasz standard się nie zmienił, ale wyjazdy stały się wyraźnie droższe niż np. w latach 2017-2018. Widzimy bardzo duży wzrost przychodów hoteli. Ale przyrost obrotów w gastronomii nie jest już tak mocny. Korzystamy z tańszych rozwiązań, właśnie ze względu na wzrost cen. On wynika m.in. z rosnących kosztów firm z branży turystycznej – podkreśla Marek Zuber.

Z badania wiemy też, ile środków w przeliczeniu na członka rodziny przeznaczono na wyjazd za granicę. Ankietowani wskazali głównie 2-3 tys. zł – 38,4%. Następnie mówili o kwotach 3-4 tys. zł – 29,6%. Dalej były odpowiedzi 4-5 tys. zł – 12,3%, 1-2 tys. zł – 11,8% oraz do 1 tys. – 2,6%. Ponad 5 tys. zł potwierdziło 5,3% badanych.

– Minimum wydatków, które zakładamy na wyjazd zagraniczny, jest większe niż w przypadku urlopu w kraju. Wynika to m.in. z kosztów transportu. W niektóre rejony świata ceny biletów lotniczych są nawet dwukrotnie wyższe niż w zeszłym roku. Ale jeśli zaczniemy porównywać standardy, szczególnie nieco wyższe, to oferty z naszego i obcego kraju mogą być porównywalne. Ceny w polskich topowych lokalizacjach turystycznych mocno wzrosły w ostatnich latach. Zbliżyły się albo nawet zrównały z propozycjami z innych państw i to uwzględniając koszty dojazdu – podsumowuje ekonomista Marek Zuber.

Badanie przeprowadzono pod koniec sierpnia br. metodą CAWI (wywiad internetowy) przez UCE RESEARCH na zlecenie Business Insider Polska na reprezentatywnej próbie 1002 dorosłych Polaków.

Źródło: MondayNews

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Czy UE da wyjątki od zakazu? Inaczej nie będzie w sklepach zgrzewek butelek z mineralną, puszek, słoików

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

14. emerytura w 2026 roku: tabela brutto - netto. Kiedy wypłata z ZUS? Tylko kwota najniższej emerytury, czy rząd uchwali więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca żeby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA