Polskie prawo spadkowe jest dość skomplikowane. Dodatkowo w większości przypadków, do spadkobrania dochodzi na postawie przepisów ustawy, ponieważ zmarły nie zostawia testamentu. Niejednokrotnie do spadku powołanych jest więcej spadkobierców, niż jeden. W takim wypadku, jeżeli spadek przypada kilku spadkobiercom, następuje tak zwana „wspólność majątku spadkowego”. Stosuje się do niej zasady i przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych, z odpowiednimi różnicami wynikającymi z prawa spadkowego. W dużym uproszczeniu polega ona jednak na tym, że spadkobiercy nabywają prawa do określonych nieruchomości, czy przedmiotów wspólnie – co do każdej rzeczy, stając się przymusowymi współwłaścicielami każdej z nich.
Czekoladki, butelka dobrego wina czy koniaku, zestaw porcelany – prezenty dawane w podzięce lekarzowi bądź nauczycielowi akademickiemu przyjmują różną postać. Ich wartość jest różna, zależna od okoliczności sprawy, zwłaszcza zaś przyczyny naszej wdzięczności. Na ogół nie zdajemy sobie sprawy, iż taki dowód wdzięczności rodzić może odpowiedzialność karną za czyn przekupstwa lub sprzedajności. Zadać należy sobie zatem pytanie, kiedy prezent może być uznany za łapówkę?
Według obowiązującego od 1 stycznia 2007 r. art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn ze zwolnienia podatkowego (w określonych przypadkach) mogą skorzystać małżonkowie, zstępni, wstępni, pasierb, rodzeństwo, ojczym i macocha spadkodawcy. Takiego zwolnienia nie było jednak w stanie prawnym przed 1 stycznia 2007 r. A w przypadku spadków otwartych (decyduje o tym data śmierci spadkobiercy) przed tą datą stosuje się stan prawny obowiązujący przed 2007 rokiem – bez względu na datę stwierdzenia nabycia spadku.