Sprzedajesz kolekcję przez Internet? Skarbówka nie zechce podatku, ale musisz spełnić jeden warunek.

REKLAMA
REKLAMA
Masz w domu stare monety, znaczki, antyki, figurki czy inne przedmioty, które zbierałeś latami? Teraz chcesz je sprzedać przez internet lub na targu staroci. Pytanie o podatek jest naturalne. Dobra wiadomość: nowa interpretacja Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, potwierdza, że w takim przypadku fiskus nie ma do Ciebie żadnych roszczeń, ale jest pewien warunek.
- Sprawa 86-letniego emeryta: precedensowy wniosek
- Co mówi prawo? Dwa kluczowe przepisy
- Kluczowe rozstrzygnięcie: brak działalności gospodarczej
- Praktyczne wnioski dla kolekcjonerów
- Kiedy organ mógłby zakwestionować zwolnienie?
- Powołana interpretacja podatkowa:
Sprawa 86-letniego emeryta: precedensowy wniosek
O interpretację wystąpił 86-letni emeryt, który przez niemal pół wieku, od 1973 do 2019 roku, budował prywatną kolekcję liczącą około 600 przedmiotów. Część zbiorów odziedziczył po rodzicach, resztę kupował od osób fizycznych na targach i od prywatnych sprzedawców. Nigdy nie prowadził działalności gospodarczej, nigdy też nie kupował z myślą o odsprzedaży – chodziło mu wyłącznie o pasję kolekcjonerską. Ze względu na wiek postanowił sukcesywnie wyprzedawać część kolekcji. Planował wystawiać kilkanaście ofert miesięcznie na lokalnej platformie internetowej, samodzielnie opisując i fotografując przedmioty. Szacowany miesięczny przychód: około 3 500 zł, a roczny – poniżej 40 000 zł. Ceny jednostkowe wahają się od 100 do 3 500 zł za sztukę. Zadał organowi podatkowemu proste pytanie: czy taka sprzedaż spowoduje powstanie przychodu podlegającego opodatkowaniu?
REKLAMA
REKLAMA

Pchli targ w Madrycie
Pchli targ w Madrycie
Shutterstock
Co mówi prawo? Dwa kluczowe przepisy
Artykuł 10 ust. 1 pkt 8 lit. d ustawy o PIT stanowi, że źródłem przychodu jest odpłatne zbycie "innych rzeczy" – ale wyłącznie wówczas, gdy następuje przed upływem pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie. Innymi słowy: jeśli sprzedajesz rzecz ruchomą ponad 6 miesięcy po jej zakupie, nie powstaje żaden przychód podlegający PIT.
Sprzedaż prywatnych zbiorów po ponad 6 miesiącach od nabycia jest wolna od podatku dochodowego.
Artykuł 5a pkt 6 ustawy o PIT definiuje działalność gospodarczą jako działalność zarobkową, prowadzoną w sposób zorganizowany i ciągły. Tylko gdy sprzedaż nosi te cechy, należałoby ją rozliczyć jak przychód z działalności gospodarczej – niezależnie od okresu posiadania rzeczy.
REKLAMA
Kluczowe rozstrzygnięcie: brak działalności gospodarczej
Dyrektor KIS potwierdził stanowisko wnioskodawcy jako prawidłowe. W uzasadnieniu wskazał, że sprzedaż przedmiotów z kolekcji nie spełnia przesłanek działalności gospodarczej, ponieważ:
- przedmioty były nabywane do majątku prywatnego, bez zamiaru dalszej odsprzedaży.
- sprzedaż ma charakter okazjonalny i incydentalny – nie jest stałą, zorganizowaną aktywnością zarobkową.
- brak jest cech 'ciągłości' – kryterium kluczowego dla uznania działalności za gospodarczą.
- Wnioskodawca nie podejmuje działań marketingowych ani nie korzysta z profesjonalnych narzędzi wspierających sprzedaż.

Krajowa Informacja Skarbowa logo
Krajowa Informacja Skarbowa logo
Ministerstwo Finansów
Skoro sprzedaż nie jest działalnością gospodarczą, organ ocenił ją przez pryzmat art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d ustawy o PIT. Ponieważ wszystkie przedmioty z kolekcji były w posiadaniu wnioskodawcy znacznie dłużej niż 6 miesięcy – żadna ze sprzedaży nie generuje przychodu podlegającego opodatkowaniu.
Kwota uzyskana ze sprzedaży przedmiotów kolekcjonerskich, nabytych do majątku prywatnego i posiadanych ponad 6 miesięcy, nie podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych – pod warunkiem, że sprzedaż nie nosi znamion działalności gospodarczej.
Praktyczne wnioski dla kolekcjonerów
Interpretacja ta, choć wydana w konkretnej sprawie, ma szerokie znaczenie praktyczne dla każdego, kto gromadzi przedmioty hobbystycznie. Oto co z niej wynika:
- czas posiadania jest kluczowy – sprzedając rzeczy kupione ponad 6 miesięcy temu, jesteś bezpieczny podatkowo (o ile nie prowadzisz działalności gospodarczej).
- cel nabycia ma znaczenie – jeśli kupowałeś dla siebie, a nie z zamiarem odsprzedaży, przemawia to na Twoją korzyść.
- skala sprzedaży nie przesądza automatycznie o działalności – kilkanaście ofert miesięcznie na lokalnej platformie to jeszcze nie biznes.
- Brak paragonów nie jest problemem – organ nie zakwestionował faktu nabycia, mimo że wnioskodawca nie dysponował dowodami zakupu.
Kiedy organ mógłby zakwestionować zwolnienie?
Warto pamiętać, że organy podatkowe oceniają każdą sprawę indywidualnie. Ryzyko uznania sprzedaży za działalność gospodarczą rośnie, gdy:
- sprzedaż ma charakter stały i regularny, a dochody z niej stanowią istotne źródło utrzymania;
- podatnik kupuje przedmioty w celu ich natychmiastowej odsprzedaży z zyskiem (działalność handlowa);
- stosowane są profesjonalne narzędzia sprzedażowe, reklama, obsługa klientów na szeroką skalę;
- sprzedawane rzeczy były nabyte krótko przed sprzedażą (poniżej 6 miesięcy).
W omawianym przypadku żadna z tych przesłanek nie zachodziła – stąd jednoznacznie korzystne rozstrzygnięcie.
Powołana interpretacja podatkowa:
- interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 11 marca 2026 r., sygn. 0115-KDIT3.4011.76.2026.2.RS.
art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d oraz art. 5a pkt 6 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2025 r. poz. 163 ze zm.).
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



