REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ministerstwo Finansów szykuje ustawę o kryptowalutach. Inwestujący w bitcoina i inne w Polsce nie unikną wysokich podatków?

Ministerstwo Finansów przygotowuje projekt ustawy o kryptowalutach; inwestorzy nie unikną już podatku od zysków?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Polska nie jest jedynym krajem, w którym zarabiający na kryptowalutach potrafią się uchylać od płacenia podatków, co ułatwia brak obowiązku wystawiania PIT-8C przez platformy prowadzące taki handel. Szacuje się, że daniny dla fiskusa udaje się uniknąć niemal co drugiemu inwestorowi na świecie. Nowa ustawa, która powinna być gotowa jeszcze przed wakacjami ma uporządkować rynek kryptowalut. Czy jednak zmieni zasady opodatkowania obrotu kryptowalutami?

Pytanie zasadne o tyle, że nasi południowi sąsiedzi – Słowacja, a także inne kraje wdrożyły już nowe rozwiązania także w zakresie podatków, na dodatek korzystne dla samych inwestorów, i rynku bitcoina oraz innych walut cyfrowych.

REKLAMA

Kryptowaluty w Polsce wymagają uregulowania w prawie

Początek roku przyniósł informacje dotyczące projektu ustawy o kryptowalutach, nad którą pracuje Ministerstwo Finansów. Nowe przepisy mają zostać przyjęte przez Radę Ministrów już w II kw. br. 

– Oprócz tych regulacji konieczne jest także uszczegółowienie przepisów podatkowych, które są nie mniej ważne jak przejęcie nadzoru nad tym rynkiem przez KNF, co zakłada projekt ustawy – zauważa Izabela Deryło, specjalista kwestii podatkowych związana z warszawskim biurem kancelarii Wolf Theiss.

Jakie rozwiązania prawne wobec kryptowalut stosują inne kraje

REKLAMA

W ubiegłym roku Słowacja przyjęła przepisy dotyczące podatku dochodowego zapewniające korzystniejszą stawkę dla uczestników rynku kryptowalut. Pod warunkiem, że inwestor powstrzyma się od sprzedaży aktywów przez 12 miesięcy, będzie mógł liczyć na obniżoną stawkę wynoszącą 7 proc.
W przypadku wcześniejszego upłynnienia aktywów, trzeba się jednak liczyć z koniecznością opłacenia podatku na warunkach ogólnych z uwzględnieniem progów podatkowych wynoszących odpowiednio 19 i 25 proc.

W podobnym kierunku podąża Portugalia, gdzie stosuje się 28-procentowy podatek od dochodów z aktywów cyfrowych przechowywanych krócej niż rok, ale jeśli są one zachowane przez okres ponad 12 miesięcy, można liczyć na brak podatku w ogóle.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

– Kierunek związany z preferencyjnym obniżeniem stawek od sprzedaży kryptowalut przez rok, to istotny trend w Europie. Słowacja wprowadziła preferencyjną stawkę podatkową z tego tytułu i kwotę wolną wynoszącą 2,4 tys. euro. Z kolei w Niemczech, tak samo jak w Portugalii, jeśli nie sprzedamy aktywów przez 12 miesięcy, nie zapłacimy podatku wcale – podkreśla Izabela Deryło.

Jak zwraca uwagę ekspert, kolejnym trendem w opodatkowaniu kryptowalut na świecie jest adaptacja zasad, które obowiązują na rynku prywatnych aktywów majątkowych.

REKLAMA

I tak w Szwajcarii, podobnie jak w przypadku obligacji czy akcji, prywatny inwestor będzie zwolniony z podatku od zysków kapitałowych, również w zakresie kryptowalut, o ile przychód nie będzie związany z prowadzoną działalnością gospodarczą.

Zbliżone rozwiązania zastosowano w Singapurze. Na podatkowej mapie świata nie możemy też zapomnieć o Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie zupełnie nie ma obowiązku zapłacenia podatku od zysków wynikających z obrotu kryptowalutami.

Kryptowaluty w Polsce: jak opodatkowany jest obrót teraz

Jak jednak wygląda sytuacja polskiego rynku na tym tle?
– Co do zasady w Polsce podatek od kryptowalut rozliczamy analogicznie do zysków kapitałowych, choć nie traktujemy ich łącznie np. w przypadku kosztów uzyskania przychodu czy przy rozliczeniu strat. Oznacza to, że na naszym rynku obowiązuje stawka wynosząca 19 proc. i nie mamy kwoty wolnej od podatku. Niezależnie też od czasu, jaki minął od zakupu kryptowaluty, przy jej sprzedaży z zyskiem zapłacimy podatek – mówi Izabela Deryło.

Wiele kontrowersji w Polsce dotyczy kosztów uzyskania przychodu przy pozyskiwaniu kryptowalut np. poprzez ich tzw. wykopanie.
Zarówno koszt zakupu koparki, jak i prąd zużyty do pozyskania kryptowaluty nie będzie podlegał odliczeniu. Od pozyskanych kryptowalut zapłacimy więc praktycznie efektywną stawkę 19 proc. pomniejszoną jedynie o prowizje.

– Przychody i koszty poniesione z tytułu transakcji kryptowalutami wykazujemy w rocznej deklaracji PIT-38. Mamy na to czas do 30 kwietnia 2024 r. za rok 2023, przy czym ewentualne straty możemy odliczyć jedynie w roku bieżącym i bezpośrednio następującym po nim – twyjaśnia Izabela Deryło.

– Nie łączymy też dochodów i kosztów uzyskanych z akcjami i obligacjami, choć możemy rozliczyć je na jednym formularzu. Należy również pamiętać, że obowiązek podatkowy pojawia się dopiero w momencie zamiany kryptowaluty na prawny środek płatniczy, tj. tradycyjną walutę, więc wymiana kryptowaluty na inną kryptowalutę będzie neutralna podatkowo – dodaje ekspertka.

Nowe prawo o kryptowalutach w Polsce: oczekiwania rynku idą dalej niż projekt

Polskie przepisy podatkowe, choć nie są najbardziej restrykcyjne w Europie, to jednak nie sprzyjają rozwojowi tego rynku. Sytuacji nie zmieni zapewne też implementacja unijnego rozporządzenia 2023/1114 z dnia 31 maja 2023 r. w sprawie rynków kryptoaktywów – jest to już ósma nowelizacja tej dyrektywy, potocznie nazywana „DAC8”.

Z opisu nowelizacji opracowywanej obecnie przez Ministerstwo Finansów wynika, że najważniejszą zmianą ma być wyznaczenie Komisji Nadzoru Finansowego jako organu, który będzie nadzorował ten rynek oraz przyznanie KNF „środków nadzorczych służących przeciwdziałaniu naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane”. Na tym etapie niestety nie ma wzmianki o ewentualnym dostosowaniu prawa podatkowego.

Treścią nowej ustawy o kryptowalutach będą kwestie związane z ochroną inwestorów indywidualnych przed ryzykiem oszustwa oraz troska o ich rzetelne informowanie o inwestycjach w kryptowaluty.

Ekspertka ocenia, iż jest to na pewno wyczekiwana przez rynek zmiana i powinna zostać dobrze przyjęta, choć warto poczekać na więcej szczegółów przed ostateczną oceną zmian. Trudno jednak nie zwrócić uwagi na dość konserwatywne podejście organów skarbowych do opodatkowania transakcji kryptowalutowych.

– Wiele krajów w Europie, jak np. Wielka Brytania czy Hiszpania, oferuje podatnikom kwoty wolne od podatku w wysokości kilku tysięcy euro – co eliminuje wiele ryzyk podatkowych dla mniejszych inwestorów. Obecnie w Polsce takich rozwiązań nie ma – ubolewa Izabela Deryło.

Brakuje także dyskusji dotyczącej wprowadzenia ulg na wzór słowackiego rozwiązania zachęcającego do trzymania kryptowalut przez okres dłuższy niż 12 miesięcy.

– Od rynku krypto może też odstręczać fakt, że giełdy kryptowalut w odróżnieniu od biur maklerskich nie mają obowiązku wystawienia PIT-8C, który ułatwia rozliczenie z fiskusem. W ocenie rynku te wszystkie uwarunkowania mogą być powodem rosnącej podatkowej szarej strefy i utrudniać rozwój nowych technologii w tym obszarze – zwraca uwagę Izabela Deryło.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez szwedzką firmę podatkową Divly, tylko 0,53% inwestorów kryptowalutowych na całym świecie zapłaciło w 2022 roku podatki z tego tytułu. W ramach badania przeanalizowano sytuację w 24 krajach reprezentujących większość regionów na świecie.

Oczekiwania rynku w Polsce idą dalej między innymi dlatego, że świat już chyba oswoił się z myślą, że kryptowaluty mogą być takim samym instrymentem finansowym jak każdy inny - oczywiście dla graczy grających uczciwie. Ale brak odpowiednich regulacji sprzyja właśnie oszustom i utrudnia te uczciwe zasady gry.

Tym niemniej w 2024 roku dowodem na "zalegalizowanie" kryptowalut na rynkach finansowych jest dopuszczenie bitcoina do rodziny funduszy inwestycyjnych; w USA już w tym roku będzie można z takiego funduszu rozliczanego w kryptowalucie korzystać i z pewnością sięgnie po taki instrument wiele osób operujących swoimi pieniędzmi z Polski, ale na rynkach światowych.

REKLAMA

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

Infor.pl
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
QUIZ z lektury "Lalka" Bolesława Prusa. Dasz radę zdobyć 12 punktów?
"Lalka" Bolesława Prusa to jedna z najwybitniejszych i najważniejszych lektur, a zarazem najsłynniejsza powieść autora. Początkowo publikowana w odcinkach w "Kurierze Codziennym", następnie wydana w 1890 r. Jest czytana chętnie po dziś dzień. Co pamiętasz z tej lektury?
MSWiA: 1010 zł podwyżki dla kursanta w policji. Uposażenie "na start" takie samo jak w wojsku [1 maja 2024 r.]

Od 1 maja 2024 r. 1010 zł podwyżki dla wstępujących do policji. Ze stałymi dodatkami kursanci powinni mieć 6000 zł brutto. Takie same wynagrodzenia brutto i netto jak na początku służby w wojsku.

Bon energetyczny o 100% wyższy - dla ogrzewających np. pompą ciepła czy piecem akumulacyjnym maksymalnie 1200 zł

W przypadku bonu energetycznego dla osób korzystających ze źródła ogrzewania zasilanego energią elektryczną, np. pompa ciepła czy piec akumulacyjnym, ustawodawca proponuje zwiększone o 100% wsparcie. Osoby w tym przedziale mogą liczyć na świadczenie pieniężne w wysokości od 600 zł do 1200 zł. Bon energetyczny wprowadzony zostanie na okres od 1 lipca 2024 r. do 31 grudnia 2024 r.

Od 1 maja 2024 r. MSWiA zrównuje pensje startowe w policji i wojsku. [projekt rozporządzenia]

Minister M. Kierwiński zrealizował deklaracje sprzed miesiąca - uposażenia policjantów i żołnierzy na początku służby będą zrównane ze sobą. MSWiA uznał, że 6000 zł brutto (ze stałymi dodatkami) otrzyma kursant w policji (podobnie jak szeregowy w wojsku).

REKLAMA

Kto się załapie na bon energetyczny 300-1200 zł? Kryteria dochodowe są dość niskie

Wysokość świadczenia w postaci bonu energetycznego będzie zależna m.in. od osób w gospodarstwie domowym, jak również od kryterium dochodowego na osobę w gospodarstwie jednoosobowym lub wieloosobowym. Pieniądze w wysokości od 300 zł do 1200 zł są do wzięcia już od lipca 2024 roku. Jednak załapać się na to nowe świadczenie nie będzie łatwo dla lepiej zarabiających.

Bon senioralny 2024 - od kiedy? Co już wiemy o bonie senioralnym?

Kiedy wejdzie w życie bon senioralny? Założenia ustawy o bonie senioralnym będą poddane konsultacjom międzyresortowym i publicznym w III kwartale 2024 roku - powiedziała minister ds. polityki senioralnej Marzena Okła-Drewnowicz. Zapowiedziała też działania na rzecz przeciwdziałania wykluczeniu cyfrowemu seniorów, szczególnie na wsiach.

6000 zł po maturze, już w te wakacje! Wojsko zapłaci za miesiąc szkolenia

Kwotę wysokości 6000 zł za miesiąc szkolenia będzie można uzyskać w te wakacje, w ramach specjalnej edycja Dobrowolnej Zasadniczej Służby Wojskowej, skierowanej do młodych. Wojsko przygotowało trzy terminy. Osoby, które ukończyły szkoły średnie i ponadpodstawowe mogą się zgłosić i zarobić.

Bon energetyczny - jest projekt ustawy! Od 300 zł do 1200 zł dla gospodarstwa domowego już od lipca 2024 r.

Projekt ustawy o bonie energetycznym zakłada wprowadzenie od lipca 2024 r. bonu energetycznego. Będzie to wsparcia dla odbiorców energii zagrożonych zjawiskiem ubóstwa energetycznego. Beneficjent będzie mógł otrzymać świadczenie pieniężne po spełnieniu kryterium dochodowego. Wysokość świadczenia będzie zróżnicowana kwotowo (od 300 zł do 1200 zł), w zależności od liczby osób w gospodarstwie domowym.

REKLAMA

Czy 2 maja jest dniem wolnym od pracy?

2 maja 2024 r. wypada w czwartek pomiędzy wolną środą 1 maja (Święto Pracy) i wolnym piątkiem (Narodowe Święto 3 Maja). Czy wypadające 2 maja Święto Flagi to dzień wolny od pracy? Czy trzeba wziąć na ten dzień urlop?

Test: Nissan Ariya e-4ORCE 394 KM. To hot-SUV o napędzie elektrycznym

Elektryczny SUV nie kojarzy się z emocjami? Pomyślicie tak tylko dlatego, że jeszcze nigdy nie jeździliście prawie 400-konną Ariyą. Z tym autem niewiele modeli sportowych ma szansę podczas startu spod świateł. A to nie koniec jej zalet.

REKLAMA