Brak współpracy z urzędem (brak zgody na wywiad środowiskowy i złożenie oświadczenia o stanie majątkowym) może oznaczać decyzję odmowną w sprawie świadczenia

REKLAMA
REKLAMA
Wielu Polaków ubiegających się o pomoc z MOPS czy dodatek mieszkaniowy wciąż myśli, że złożenie wniosku i dokumentów to koniec formalności – reszta należy już do urzędu. Nic bardziej mylnego. Najnowszy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu pokazuje, że kto odmawia współpracy z urzędnikiem podczas weryfikacji sytuacji majątkowej, może stracić prawo do świadczenia – i to bez względu na to, jak bardzo realnie go potrzebuje.
- Brak współpracy z urzędem może oznaczać decyzję odmowną w sprawie świadczenia. Historia, która trafiła na wokandę
- Dodatek mieszkaniowy nie jest przyznawany "z automatu" – trzeba spełnić warunki ustawowe
- Kiedy urząd i w jego imieniu urzędnik może zapukać do drzwi i zajrzeć w portfel?
- Oświadczenie majątkowe – kiedy trzeba je złożyć?
- Wyrok WSA w Poznaniu (sygn. III SA/Po 489/26). Brak współpracy z urzędem (brak zgody na wywiad środowiskowy i złożenie oświadczenia o stanie majątkowym) może oznaczać decyzję odmowną w sprawie świadczenia
To sprawa, która powinna dać do myślenia każdemu, kto planuje złożyć wniosek o dodatek mieszkaniowy, zasiłek czy inną formę pomocy finansowej ze środków publicznych. Urząd nie działa na zasadzie "zaufaj i wypłać". Ma prawo – a czasem obowiązek – zweryfikować, czy to, co wnioskodawca napisał w dokumentach, pokrywa się z rzeczywistością. Można powiedzieć w przenośni, że jeśli ktoś zatrzaśnie drzwi przed urzędnikiem, może zatrzasnąć je również przed własnym świadczeniem.
REKLAMA
REKLAMA
Brak współpracy z urzędem może oznaczać decyzję odmowną w sprawie świadczenia. Historia, która trafiła na wokandę
Sprawa, którą rozpatrywał WSA w Poznaniu, dotyczyła mieszkańca (w wyroku określanego jako Skarżący), który złożył skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO utrzymało w mocy wcześniejszą decyzję Prezydenta Miasta – odmowną w sprawie przyznania dodatku mieszkaniowego. Co się wydarzyło? Organ, analizując wniosek, nabrał wątpliwości co do rzeczywistej sytuacji dochodowej wnioskodawcy. Podjął więc decyzję o przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego – standardowej procedury weryfikacyjnej. Upoważniony pracownik urzędu udał się pod adres wskazany we wniosku, jednak nikogo tam nie zastał. Tego samego dnia mężczyzna pojawił się jednak osobiście w urzędzie – nie po to jednak, by ustalić dogodny termin wizyty. Złożył pisemne oświadczenie, w którym jasno zakomunikował: nie zgadza się ani na przeprowadzenie wywiadu środowiskowego, ani na złożenie oświadczenia o stanie majątkowym. Organ, pozbawiony możliwości weryfikacji zadeklarowanych danych, nie miał wyjścia – wydał decyzję odmowną.
Dodatek mieszkaniowy nie jest przyznawany "z automatu" – trzeba spełnić warunki ustawowe
Zasady przyznawania tego świadczenia reguluje ustawa z 21 czerwca 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1335). WSA w Poznaniu przypomniał na wstępie coś, o czym często zapominają wnioskodawcy: decyzje dotyczące dodatku mieszkaniowego nie są uznaniowe. Organ nie kieruje się widzimisię – musi trzymać się ściśle określonych w ustawie kryteriów.
Sam dodatek ma pomóc osobom o niskich dochodach, które nie są w stanie samodzielnie udźwignąć kosztów utrzymania mieszkania i rosnących opłat czynszowych. Zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy, świadczenie przyznaje w formie decyzji administracyjnej wójt, burmistrz lub prezydent miasta – wyłącznie na wniosek zainteresowanego. Do wniosku należy dołączyć: deklarację o dochodach gospodarstwa domowego za 3 miesiące poprzedzające złożenie wniosku, dokumenty potwierdzające wysokość wydatków związanych z zajmowaniem lokalu za ostatni miesiąc.
Kiedy urząd i w jego imieniu urzędnik może zapukać do drzwi i zajrzeć w portfel?
Zgodnie z art. 7 ust. 3 pkt 1 ustawy, organ musi odmówić przyznania dodatku, jeżeli w toku wywiadu środowiskowego wyjdzie na jaw rażąca dysproporcja między niskimi dochodami zadeklarowanymi we wniosku a faktycznym stanem majątkowym wnioskodawcy. Jeśli więc ktoś na papierze wygląda na osobę w trudnej sytuacji finansowej, a w praktyce dysponuje majątkiem pozwalającym pokryć koszty mieszkania z własnej kieszeni – dodatku nie dostanie.
REKLAMA
WSA w Poznaniu podkreślił jednak, że wywiad środowiskowy nie jest rutynowym elementem każdej sprawy. Przeprowadza się go wybiórczo, gdy urząd poweźmie konkretne wątpliwości. Wywiad odbywa się w miejscu zamieszkania wnioskodawcy, a upoważniony pracownik ocenia jego sytuację dochodową, zawodową, zdrowotną i rodzinną. Brak zgody na wywiad oznacza brak współpracy z organem, a tym samym brak pozytywnej decyzji i brak świadczenia.
Oświadczenie majątkowe – kiedy trzeba je złożyć?
Podczas wizyty urzędnik ma prawo pójść krok dalej i zażądać od wnioskodawcy oraz pozostałych domowników złożenia oświadczenia o stanie majątkowym – i to pod rygorem odpowiedzialności karnej za podanie nieprawdziwych informacji. Dokument ten musi zawierać dane o posiadanych nieruchomościach, ruchomościach oraz zgromadzonych środkach pieniężnych. To właśnie w tym miejscu pojawia się przepis, który zdecydował o losie sprawy przed WSA w Poznaniu. Art. 7 ust. 4 ustawy stanowi jednoznacznie: sama odmowa złożenia takiego oświadczenia wystarczy, by wydać decyzję odmowną. Ten sam skutek wywołuje brak zgody na przeprowadzenie samego wywiadu środowiskowego (art. 7 ust. 3a).
Dla WSA w Poznaniu sprawa była jasna. Skoro organ powziął uzasadnione wątpliwości co do dochodów Skarżącego, miał nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek zlecić przeprowadzenie wywiadu środowiskowego. Odmawiając zgody na tę procedurę oraz na złożenie oświadczenia majątkowego, wnioskodawca sam pozbawił urząd możliwości zgromadzenia pełnego materiału dowodowego. Na wnioskodawcy ciąży obowiązek czynnego współdziałania z organem w ustalaniu jego rzeczywistej sytuacji majątkowej. To nie jest gest dobrej woli w stosunku do urzędnika – to formalny warunek, bez spełnienia którego nie da się skutecznie ubiegać o pomoc. Argumenty Skarżącego – że nie ma dochodów, stałych środków utrzymania, a jego majątek topnieje przez koszty mieszkania – okazały się bezużyteczne. Sąd wskazał to wprost: skoro to sam wnioskodawca uniemożliwił zebranie kompletnych dowodów, nie może później twierdzić, że decyzja odmowna go krzywdzi.
Wyobraźmy sobie pana Tadeusza, mieszkańca niewielkiego mieszkania po rozwodzie, który złożył wniosek o dodatek mieszkaniowy. W deklaracji wykazał bardzo niski dochód z prac dorywczych. Urząd, porównując dane z wniosku z informacjami z innych rejestrów, zauważył rozbieżność – w dokumentach figurował jako współwłaściciel samochodu dostawczego, co mogło sugerować prowadzenie działalności zarobkowej na większą skalę. Gdy pracownik socjalny zjawił się, by przeprowadzić wywiad środowiskowy, pan Tadeusz – zdenerwowany i podejrzliwy wobec "wścibstwa urzędu" – odmówił wpuszczenia go do mieszkania, uznając to za naruszenie prywatności. Nie złożył też żadnego oświadczenia majątkowego. Efekt? Dokładnie taki, jak w sprawie rozpatrywanej przez WSA w Poznaniu – decyzja odmowna, mimo że gdyby pan Tadeusz wyjaśnił sytuację (np. że samochód od dawna jest niesprawny i stoi w garażu, a on sam rzeczywiście zarabia niewiele), najprawdopodobniej otrzymałby wsparcie. Zamiast tego, z powodu braku współpracy, stracił nie tylko dodatek, ale i czas potrzebny na odwołanie – które i tak nie mogło się powieść, skoro to on sam uniemożliwił zebranie dowodów.
Wyrok WSA w Poznaniu (sygn. III SA/Po 489/26). Brak współpracy z urzędem (brak zgody na wywiad środowiskowy i złożenie oświadczenia o stanie majątkowym) może oznaczać decyzję odmowną w sprawie świadczenia
Wyrok WSA w Poznaniu (sygn. III SA/Po 489/26) to konkretna wskazówka dla każdego, kto planuje ubiegać się o świadczenie z pomocy publicznej – czy to dodatek mieszkaniowy, czy inną formę wsparcia z MOPS. Urząd ma prawo, a w razie wątpliwości co do wiarygodności deklarowanych danych – wręcz obowiązek, zweryfikować sytuację majątkową wnioskodawcy poprzez wywiad środowiskowy oraz żądanie oświadczenia majątkowego. Zgodnie z art. 7 ust. 3a i 4 ustawy o dodatkach mieszkaniowych, brak zgody na te czynności sam w sobie wystarcza, by odmówić przyznania świadczenia.
Najważniejszy wniosek płynący z tego orzeczenia jest prosty: nie da się skutecznie zarzucić urzędowi niesprawiedliwej decyzji, jeśli to my sami uniemożliwiliśmy mu zebranie potrzebnych informacji. Ustawodawca oczekuje od wnioskodawców aktywnej postawy i otwartości na procedury kontrolne – to nie kaprys urzędnika, lecz warunek konieczny do skorzystania z pomocy finansowej. Krótko mówiąc: zamykając drzwi przed urzędnikiem, zamykamy sobie jednocześnie drogę do świadczenia, o które się ubiegamy.
Ustawa z 21 czerwca 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1335)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



