| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Sprawy rodzinne > Rozwody > Rozwód kościelny > Czy strona jest w stanie sama zaangażować się w kościelnym procesie małżeńskim

Czy strona jest w stanie sama zaangażować się w kościelnym procesie małżeńskim

Często występując z pozwem lub będąc pozwanym, strony nie decydują się na profesjonalną pomoc. Ma to miejsce z różnych względów. Czy możliwe jest samodzielnie „poprowadzenie” swojego procesu?

Posłużyłam się najprostszymi przykładami, najczęściej spotykanymi, pominęłam te, co do których Strony są już bardziej skore do zaangażowania specjalisty (dodatkowe pisma, np. prośba o dodatkowe pytania, prośba do Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej itp.).

Konkludując: oczywiście strona jest w stanie sama „poprowadzić” proces, ale czy w wypadku wyroku negatywnego może odpowiedzieć twierdząco na pytanie: iż uczyniła wszystko, co w jej mocy, aby takiemu wyrokowi zapobiec? Może też mieć miejsce inna sytuacja, że nawet kompetentna osoba nie przyczyniłaby się do innego brzmienia wyroku, ale dlatego, iż proces prowadzony był zupełnie z innej przyczyny. Według mnie takiej twierdzącej odpowiedzi nie powinna udzielić, chyba że posiada specjalistyczną wiedzę, albo dana sprawa jest ewidentna od samego początku. W tym drugim przypadku warto przynajmniej, jeżeli nie na wszystkich etapach, to w kolejnym, zasięgnąć specjalistycznej porady, aby upewnić się co do słuszności swojej tezy. Myślę, iż wówczas nie spotka się też z zarzutem, iż coś zaniedbała, abstrahuję od tego, od kogo może pochodzić ów zarzut: czy od siebie samego, czy od współpartnera. Owszem, w jednym ze swoich artykułów wspomniałam, iż są sprawy, które mogą obronić się same, ale jest to jednak związane z pewnym ryzykiem. Praktyka uczy, iż mimo szans na powodzenie danej sprawy, może ona zakończyć się zupełnie inaczej i odwrotnie niż było to w zamierzeniu. Błędem jest też szukanie porad „po omacku” na różnorodnych forach, błąd polega na tym, iż każdy udziela jakieś rady w oparciu o własną sprawę, o praktykę własnego sądu, chyba że chodzi o najprostsze pytania, formalne. Fora natomiast mogą służyć wzajemnemu wsparciu czy też mogą być pomocne w uzyskaniu porad ogólnych, wspólnych dla każdej sprawy, ale nie stanowią głównego wyznacznika, a to przez prosty fakt, iż strona bojąc się identyfikacji swojej osoby nie przedstawia historii swojego całego związku za bardzo szczegółowo.

Polecamy również: Funkcja pomocnicza for prawnych w kościelnym procesie małżeńskim

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Kornat

Kancelaria prawna

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »