REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

500 plus dla szczepionych dzieci?

Subskrybuj nas na Youtube
500 plus/fot. Shutterstock
500 plus/fot. Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Jak pomysł uzależnienia wypłaty świadczenia 500 plus od przedstawienia karty szczepień dziecka oceniają eksperci? Czy takie rozwiązanie pojawia się w innych krajach?

Eliminacja groźnych chorób ma poważny wpływ na ekonomię. Koszty profilaktyki są niższe niż opłaty za leczenie. Jeden przypadek odry to dla polskiej gospodarki strata minimum 6 tys. zł, nie licząc obniżonej produktywności opiekuna chorego i strat opieki zdrowotnej. A coraz częściej rodzice nie chcą szczepić dzieci. Dlatego pojawiają się pomysły, aby jednak skłaniać opornych do zmiany podejścia. Dla przykładu, Finowie wobec zagrożenia epidemią odry, chcą uzależnić wypłaty świadczeń dla dzieci od szczepień. W Polsce zaproponowano podniesienie składki zdrowotnej dla odmawiających udziału w programach wakcynacji. Część ekspertów uważa takie posunięcie za słuszne, jednak wątpi w ich wprowadzenie w naszym kraju. Uzależnienie wypłaty 500 plus od przedstawienia kart szczepień raczej nie przejdzie. Rząd nie chce tracić wyborców.

REKLAMA

Niższe koszty

REKLAMA

Z powodu rosnącej liczby rodziców odmawiających szczepienia dzieci, pojawiają się pomysły na nakłonienie ich do zmiany zdania. W Finlandii minister nauki i szkolnictwa zaproponowała uzależnienie wypłaty świadczeń na dzieci (program podobny do polskiego 500 plus) od przedstawienia adekwatnych dowodów. Zdaniem Krzysztofa Kutwy, analityka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w tym kraju poziom szczepień pozostaje wysoki i zapewne ta koncepcja się nie sprawdzi. Tym bardziej, że wymagałaby zmian treści konstytucji. Wysoki poziom wykształcenia Finów i fakt, że ruchy antyszczepionkowe nie są tam popularne, skłoni decydentów raczej do podjęcia działań edukacyjnych i informacyjnych.

– Państwo zawsze określa warunki do otrzymania określonych świadczeń, m.in. takich jak 500 plus. Obowiązek przedstawienia dokumentu potwierdzającego szczepienie nie narusza prawa, o ile da się go racjonalnie wytłumaczyć, a także chroni wartość wyższą, jaką w tym przypadku jest obrona społeczeństwa przed epidemią – komentuje dr Dobrawa Biadun, radca prawny i ekspert ds. polityk publicznych Konfederacji Lewiatan.

REKLAMA

Z kolei ekonomista Marek Zuber uważa, że fiński projekt należy ocenić zdecydowanie pozytywnie z ekonomicznego punktu widzenia. Tak samo byłoby w przypadku uzależnienia wypłat 500 plus od karty szczepień. We wszystkich światowych opracowaniach podkreśla się, że koszty działań profilaktycznych są zdecydowanie niższe od wydatków na leczenie. Janusz Jankowiak, ekonomista i właściciel JJ Consulting, podkreśla, że takie działanie w języku ekonomii nazywa się międzyokresowym przesunięciem kosztów i korzyści. Bieżące obciążenie budżetu jest mniejsze niż nakłady ponoszone w długim okresie na wydatki zdrowotne państwa i obywateli.

– Profilaktyka w postaci obowiązkowych szczepień ma zabezpieczyć przed kosztami związanymi z chorobami oraz powikłaniami z nich wynikającymi. Ważną kwestią do rozwiązania będzie nadzór zdrowotny nad wszystkimi osobami przebywającymi na jej terytorium, w szczególności z uwagi na zwiększającą się liczebność cudzoziemców. Świadomość zagrożenia płynącego od osób, które nie zostały zaszczepione w takim samym zakresie, jaki obowiązuje w Polsce, powinny stanowić ważny element działania właściwych organów. Zbudowanie sprawnego systemu nadzoru w tym zakresie jest istotne dla zachowania bezpieczeństwa publicznego – uważa ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Najnowsza krajowa inicjatywa to pomysł Polskiego Towarzystwa Prawa Medycznego na podniesienie do 12% składki zdrowotnej dla rodziców uchylających się od obowiązkowych szczepień dzieci. Jednak Krzysztof Kutwa zwraca uwagę, że to tylko jeden z elementów systemu prewencji zdrowotnej. Czy podobne regulacje powinny dotyczyć programów profilaktyki gruźlicy czy chorób odtytoniowych? To rodzi wątpliwości. Jak zatem postąpić z innymi takimi programami, by było to sprawiedliwe przy założeniu, że podniesienie stawek jest sensu stricto uczciwe i egalitarne.

6 tys. zł za odrę

Natomiast Janusz Jankowiak sądzi, że zapewne polski rząd powinien w przypadku programu 500 plus zdecydować się na takie działania, jakie zaproponowano w Finlandii. Jednak jest pewien, że tego nie zrobi. Twarda postawa w kwestii szczepień obowiązkowych oznacza utratę części głosów wyborczych. Ekspert dodaje, że to bardzo smutne, ale przecież nie zaskakujące. Przypomina również, że według wielu opracowań uśrednione koszty działań prewencyjnych, poniesione w krótkim okresie, są 4-5 razy mniejsze niż skumulowane długookresowe wydatki na leczenie trwale niezdolnych do pracy.

–  Z ekonomicznego punktu widzenia powinniśmy zwrócić uwagę na koszty powstałe w wyniku ewent. wybuchu epidemii. W przypadku odry choroba trwa średnio 11,5 dnia, a w tym czasie pracownik wygenerowałby stratę zarówno dla pracodawcy, jak i gospodarki. Przy założeniu, że praca jest jedynym czynnikiem produkcji, mnożąc średnią liczbę dni choroby przez średnie PKB na zatrudnionego, dochodzimy do ponad 6 tys. zł straty w polskiej gospodarce na chorego, nie licząc powikłań i zgonów. Należy dodać do tego także koszty systemu ochrony zdrowia. W USA to ponad 2 tys. dol. na jeden przypadek. Także opiekun chorego jest mniej produktywny – przekonuje ekspert z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Tymczasem Marek Zuber przytacza szacunki, z których wynika, że koszty zaniechania mogą być nawet 4-5 razy wyższe od wartości profilaktyki. Zapowiadane zwiększenie wydatków na zdrowie w Polsce do 6% PKB nie odbędzie się bez podniesienia składki zdrowotnej lub zwiększenia transferów z budżetu centralnego. Dodatkowe koszty, m.in. związane z konsekwencjami braku szczepień, będą oznaczały kolejne napięcia finansowe w budżecie przede wszystkim NFZ-u. Pojawi się nacisk na wzrost składki zdrowotnej lub innych podatków i parapodatków. A to może negatywnie wpłynąć na wzrost PKB.

– Jestem zdecydowanie za powiązaniem decyzji ponoszonych przez rodziców w związku z obowiązkowymi szczepieniami z odpowiedzialnością finansową. Konkretne rozwiązania, jak np. uzależnienie wypłaty świadczeń 500 plus od udokumentowania wakcynacji, powinny być zainicjowane przez rząd. Bodźce finansowe są wskazane, ale nic nie zastąpi świadomości oraz poczucia odpowiedzialności rodziców – twierdzi Janusz Jankowiak.

Edukacja czy przymus?

Analityk z Polskiego Instytutu Ekonomicznego zauważa, że podobnie jak „system kar finansowych” równie dobrze można rozważyć budowę „systemu zachęt finansowych”. Jednak znacznie ważniejsze i potrzebniejsze jest podjęcie działań edukacyjnych oraz odpowiednie dotarcie z wiedzą do przyszłych lub obecnych rodziców. Przymus to nie jest najlepsza metoda. Ekspert przytacza też dane CBOS-u z sierpnia 2017 roku, w których 73% Polaków opowiadało się za tym, że szczepionki są bezpieczne dla dzieci.

– Do momentu, kiedy jednoznacznie nie udowodnimy negatywnego wpływu szczepień na zdrowie dzieci, musimy zgodzić się z tym, że ich brak oznacza dodatkowe wydatki w systemie, których w przeciwnym wypadku by nie było. W takiej sytuacji absolutnie należy rozważyć wprowadzenie obowiązku pokrycia kosztów leczenia chorób, które wiążą się z decyzją o braku wakcynacji. Takie postępowanie byłoby przede wszystkim uczciwe wobec tych, którzy szczepią swoje dzieci – kontruje Marek Zuber.

Podsumowując, Janusz Jankowiak podkreśla, że na rozwiązaniach nakłaniających do szczepień skorzystaliby wszyscy podatnicy. Byliby to nawet przeciwnicy takich zabiegów, ponieważ na tym polega wcześniej wspomniane międzyokresowe przesunięcie kosztów i korzyści. Natomiast Krzysztof Kutwa dodaje, że takie korzyści dotyczą też kapitału ludzkiego. Bowiem eksperci Banku Światowego dowodzą, że jednym ze zdecydowanych działań w tym zakresie, stymulującym rozwój gospodarczy, są inwestycje właśnie w programy wakcynacji.

Polecamy serwis: 500 plus

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: MondayNews.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
MOPS: utrata zasiłku przez rentę wdowią [Przykład]

W przypadku gdy uzyskanie dochodu z tytułu części emerytury spowoduje przekroczenie kryterium dochodowego uprawniającego do zasiłku rodzinnego i utratę prawa do świadczeń, to w omawianym w artykule przykładzie zasiłki rodzinne z dodatkami nie będą przysługiwać już od 1 września 2025 r. (źródło: MRPiPS).

Renta wdowia ogranicza prawo do zasiłków z MOPS. Reguły. Przykład

Renta wdowia wpływa na prawo do zasiłku rodzinnego. Jakie obowiązują tu reguły? Podamy je na przykładzie. Źródło informacji: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Dodatek dopełniający: 2610 zł co miesiąc z ZUS. 200 tysięcy osób już dostaje, ale inni zostali pominięci. Sprawdź, co się zmieni w 2025

Dodatek dopełniający w wysokości 2 610,72 zł miał być przełomem dla osób z niepełnosprawnościami. Od marca 2025 roku świadczenie trafia już do ponad 200 tys. osób, ale nie każdy z orzeczeniem je dostaje. ZUS wypłaca je tylko wybranym, co budzi ogromne kontrowersje. Rząd zapowiada nowelizację przepisów. Sprawdź, kto może zyskać, a kto wciąż zostanie pominięty mimo podobnej sytuacji zdrowotnej.

Wielka rewolucja w ZUS coraz bliżej? Nowy projekt ustawy o ubezpieczeniach społecznych zapowiada koniec biurokracji, przejęcie rozliczeń przez ZUS i cyfrową obsługę płatników

Rząd szykuje największą od lat propozycję zmian w systemie ubezpieczeń społecznych. Zakłada ona, że to ZUS przejmie od przedsiębiorców obowiązek wyliczania i rozliczania składek, co ma uprościć procedury, zmniejszyć liczbę błędów i odciążyć miliony płatników. Reforma, przygotowana przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ma zostać wdrożona etapami do 2031 roku i wprowadzić m.in. jednolity plik ubezpieczeniowy oraz pełną cyfryzację rozliczeń.

REKLAMA

MOPS: renta wdowia obniża szanse na zasiłki [Komunikat MRPiPS]

Renta wdowia jest doliczana do dochodu odbierającego prawo do świadczeń rodzinnych z MOPS. Już dziś progi dla dochodu te są niskie (by nie rzecz mocniej), gdyż nie zostały zwaloryzowane na 2026 r. Wciąż wynoszą 674 zł na osobę w rodzinie. Jeżeli w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne, limit wzrasta do 764 zł na osobę. Wszystko to kwoty netto. To dalej bardzo, bardzo niski limit (praktycznie poniżej minimum socjalnego).

Sprzedając nieruchomość, można stracić własność i nie otrzymać od nabywcy ani grosza. Akt notarialny przed tym nie zabezpiecza. Jest jednak na to sposób, choć nie powie o nim każdy notariusz

Nie każdy jest świadomy, że dokonując sprzedaży domu czy mieszkania (pomimo zachowania wymaganej formy aktu notarialnego), można nabawić się nie lada problemów, jeżeli nie zadba się o jeden mały szczegół transakcji – moment zapłaty ceny przez nabywcę nieruchomości (lub odpowiednie zabezpieczenie tej zapłaty). W jaki sposób przeprowadzić transakcję kupna-sprzedaży domu czy mieszkania, aby pod względem uzyskania zapłaty ceny za zbywaną nieruchomość – nie wiązała się ona z ryzykiem dla sprzedającego?

Tych opłat (wbrew powszechnej praktyce) szkoły i przedszkola nie mogą pobierać od rodziców w roku szkolnym 2025/2026. Ważna informacja dla rodziców uczniów i przedszkolaków, rozpoczynających rok szkolny

Bardzo częstym zjawiskiem jest obciążanie rodziców, przez szkoły, kosztami przygotowania posiłków w stołówce szkolnej, dla dzieci uczęszczających do szkół podstawowych (a w przypadku, gdy szkoła korzysta z usług firmy cateringowej – również kosztami ich dowozu). Jest to praktyka, która nie jest jednak zgodna z przepisami ustawy – Prawo oświatowe i orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jak zatem jest z tymi obiadami w szkołach (i przedszkolach), kto i w jakim zakresie ponosi ich koszt oraz którym uczniom przysługuje całkowite zwolnienie z opłat za posiłki w roku szkolnym 2025/2026?

Za szkody najemcy zapłaci wynajmujący? Za co odpowiedzialność ponosi lokator?

Zaległości dotyczące płatności czynszu i rachunków, a także złe zachowanie najemcy prowadzące do konfliktów z sąsiadami. Tego najbardziej mogą obawiać się właściciele mieszkań rozważający ich wynajęcie. Zaległości czynszowe to częściej poruszany temat aniżeli konsekwencje złego zachowania lokatora w prywatnym mieszkaniu. Tymczasem obawy właścicieli mieszkań o skutki złego zachowania lokatora są czasem spore. Wzmacniają je uchwały wspólnot mieszkaniowych próbujące „przerzucić” na wynajmującego odpowiedzialność za nieodpowiednie zachowanie najemcy (np. spowodowanie szkód w częściach wspólnych budynku). Warto wyjaśnić, dlaczego takie uchwały są wątpliwe i poruszyć również inne aspekty złego zachowania lokatorów.

REKLAMA

1300 zł miesięcznie dla każdego dorosłego? Za to zniknąć muszą: 800+, zasiłki socjalne, 13 i 14 emerytura. Ministerstwo Finansów policzyło koszty wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego (BDP)

W odpowiedzi na interpelację poselską, Jurand Drop, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, udzielił odpowiedzi na pytanie, czy jego resort pracuje nad wprowadzeniem w Polsce tzw. bezwarunkowego dochodu podstawowego (BDP) i jakie byłby koszty wypłaty każdemu dorosłemu obywatelowi 1300 zł tytułem BDP.

Koniec z nadużywaniem przez pracodawców umów zlecenia i umów o dzieło – zostaną one przekształcone w umowy o pracę. „Umowa o pracę zapewnia większą ochronę prawną, stabilność zatrudnienia, daje też dostęp do świadczeń i uprawnień pracowniczych”

W dniu 19 sierpnia br. do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów trafił przygotowany w MRPiPS projekt ustawy o Reformie Państwowej Inspekcji Pracy. Zakłada on m.in. uprawnienie Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) do wydawania decyzji administracyjnych o przekształceniu nieprawidłowo zawartych umów cywilnoprawnych (czyli umów zlecenia i umów o dzieło) w umowy o pracę. Ma to istotnie ograniczyć nadużycia pracodawców względem pracowników, polegające na zawieraniu przez nich umów cywilnoprawnych z pracownikami, w warunkach, w których powinna zostać zawarta umowa o pracę.

REKLAMA