Powraca temat pomiaru prędkości. Czy straże miejskie odzyskają fotoradary i będą używały ich dla poprawy bezpieczeństwa?

REKLAMA
REKLAMA
Po serii tragicznych w skutkach wypadków spowodowanych przez kierowców poruszających się z prędkością znacząco przekraczającą tę dopuszczalną, powrócił temat prawa straży miejskich do korzystania z urządzeń pomiarowych. Czy samorządy odzyskają odebrania im przed laty uprawnienia i wykorzystają je dla poprawy bezpieczeństwa?
- Straże miejskie straciły prawo do radarów po kontroli NIK
- Celem poprawa bezpieczeństwa pieszych i kierowców
Straże miejskie straciły prawo do radarów po kontroli NIK
Nie cichnie temat prawa straży miejskiej do przeprowadzania kontroli radarowej. Tym razem o przywrócenie go zaapelował Związek Powiatów Polskich. Przypomnijmy, że prawo to zostało odebrane straży miejskiej (gminnej) od 1 stycznia 2016 r. i było to efektem wniosków pokontrolnych NIK, która w sporządzonym raporcie wskazała, że zaangażowanie strażników w obsługę radarów jest w wielu wypadkach podyktowane nie tyle służbą na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co przede wszystkim chęcią pozyskiwania pieniędzy do gminnej kasy. Po serii tragicznych wypadków, z którymi mieliśmy do czynienia w ostatnich miesiącach, temat jednak powraca. Jak informuje Serwis Samorządowy PAP, Związek Powiatów Polskich zaproponował wprowadzenie zmian m.in. w ustawie Prawo o ruchu drogowym i ustawie o Policji, które przywrócą strażom gminnym i miejskim możliwość wykorzystania fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości. Zgodnie z propozycją, szczegółowe zapisy dotyczące uprawnień strażników miałyby być zamieszczane w odpowiednich uchwałach rad gmin po uzgodnieniu z komendantem powiatowym lub miejskim Policji.
REKLAMA
REKLAMA
Polecamy: Kalendarz 2026
Celem poprawa bezpieczeństwa pieszych i kierowców
Co jeszcze wynika z propozycji? Urządzenia rejestrujące prędkość miałyby być montowane w sposób transparentny wyłącznie tam, gdzie istnieje potencjalne zagrożenie, na przykład przy drogach publicznych w obszarach zabudowanych, miejscach nielegalnych wyścigów i w rejonie szkół, przedszkoli, przejść dla pieszych, terenów rekreacyjnych i zabudowy mieszkaniowej. Wyraźnie podkreślono, że celem rozwiązań nie jest wzrost dochodów samorządów, co było przed laty głównym zarzutem NIK, lecz poprawa bezpieczeństwa pieszych i kierowców nieuczestniczących w nielegalnych procederach. Dochody z kar pieniężnych za złamanie przepisów miałyby być dzielone między Skarb Państwa i gminy.
Jak wskazał Związek, po odebraniu strażom uprawnień do przeprowadzania kontroli radarowej znacząco wzrosła liczba przypadków przekroczenia prędkości i organizacji nielegalnych wyścigów w miastach – wnioski te sformułowano na podstawie danych udostępnionych przez Komendę Główną Policji.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
