Rekordowa fala zgłoszeń do PIP. Chodzi o dyskryminację w pracy

REKLAMA
REKLAMA
Tylko w I półroczu br. do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęło 775 skarg na dyskryminację, czyli o ponad 40 proc. więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego, a cały ten rok może się zamknąć liczbą ponad 2 tys. spraw, trzykrotnie wyższą niż trzy lata temu - informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
- Coraz więcej skarg na dyskryminację w pracy
- Płeć i wynagrodzenia najczęstszym powodem zarzutów o dyskryminację
Coraz więcej skarg na dyskryminację w pracy
Jak zaznacza poniedziałkowy „DGP”, statystyki inspekcji pracy pokazują gwałtowny wzrost liczby sygnałów o nieprawidłowościach. „Zdaniem ekspertów nie świadczy to jednak o pogorszeniu sytuacji w firmach, lecz o większej gotowości zatrudnionych do reagowania” - zaznacza gazeta.
REKLAMA
Jak zauważa dziennik trzy lata temu do PIP wpłynęło 659 skarg w zakresie dyskryminacji. „W tym roku ich liczba może być nawet ponad trzy razy większa, osiągając poziom bliski 2 tys. lub nawet wyższy” - czytamy.
Płeć i wynagrodzenia najczęstszym powodem zarzutów o dyskryminację
Jak dodano, w pierwszej połowie roku do PIP wpłynęło 775 skarg związanych z niesprawiedliwym traktowaniem. „To o ponad 40 proc. więcej niż w tym samym czasie roku ubiegłego, kiedy było ich 546, i dwa razy tyle, co w pierwszej połowie 2024 r., kiedy ich liczba wyniosła 378” - wskazano.
„Jak wynika z danych PIP, do najczęściej podnoszonych w tym roku zarzutów należy dyskryminacja przy kształtowaniu wynagrodzenia za pracę ze względu na płeć” - pisze „DGP”. Dodaje, że jeśli chodzi o zasadność skarg, to „w tym roku PIP stwierdziła ją w przypadku 72 zawiadomień, zaznaczając, że 119 skarg wciąż jest rozpatrywanych”.
REKLAMA
REKLAMA


