Firmowe jajeczko to nie obowiązek. Pracodawca nie może zmusić pracownika do świętowania

REKLAMA
REKLAMA
Zbliżają się święta, a wraz z nimi okres firmowych spotkań. Czy udział w nich jest obowiązkowy? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta, jak jeszcze kilka lat temu, gdy dla każdego było jasno, że obowiązkiem pracownika jest dostosowanie się do szeregu wymagań stawianych przez pracodawcę.
- Firmowe jajeczko to nie obowiązek
- Podporządkowanie pracownika a święta religijne
- Kultura pracy to nie to samo, co polecenie służbowe
Firmowe jajeczko to nie obowiązek
Choć święta Bożego Narodzenia i Wielkanocy są domeną życia prywatnego pracowników, to jednak najczęściej mają one wpływ również na to, co dzieje się w życiu służbowym. Poczynając od tego, że w okresie okołoświątecznym zainteresowanie pracowników możliwością skorzystania z urlopu wypoczynkowego wzrasta, przez to, że wielu pracowników otrzymuje od pracodawcy specjalne świadczenia świąteczne, a kończąc na tym, że w firmach są organizowane specjalne spotkania, podczas których pracownicy się integrują spożywając potrawy tradycyjnie związane z obchodzonymi świętami. I choć kiedyś tego rodzaju spotkania były traktowane jako coś normalnego i naturalnego, to obecnie coraz częściej pojawia się w odniesieniu do nich pytanie, czy są one obowiązkowe? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest łatwa, bo dużo może zależeć od okoliczności sprawy.
REKLAMA
Podporządkowanie pracownika a święta religijne
Co do zasady czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy. Pracownik jest też obowiązany stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę (art. 100 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy). Jednak czy z regulacji tych wynika, że pracownik ma obowiązek zastosować się do polecenia uczestniczenia w firmowym spotkaniu świątecznym? Przepisy nie udzielają wprost odpowiedzi na to pytanie. W praktyce można często spotkać się z interpretacją, zgodnie z którą w sytuacji, gdy tego rodzaju spotkanie odbywa się w godzinach pracy, pracodawca ma prawo wymagać, aby pracownicy byli na nim obecni. Może jednak rodzić się w tym zakresie uzasadniona wątpliwość dotycząca tego, czy wydane w tym zakresie polecenie dotyczy pracy? Należy pamiętać o tym, że tego rodzaju spotkania firmowe są organizowane w pewnym kontekście religijnym, nawet jeśli pracodawca wprost się do niego nie odnosi, a w konsekwencji, niektórzy pracownicy mogą co najmniej nie być zainteresowani braniem w nich udziału. Dodatkowy problem powstaje, gdy pracodawca chce zorganizować takie spotkanie po godzinach pracy. Skoro bowiem pracownik uczestniczy w nim na podstawie polecenia służbowego, to ten czas zalicza się do jego czasu pracy, to zaś rodzi na gruncie prawa pracy określone konsekwencje, np. związane z pracą w godzinach nadliczbowych.
Kultura pracy to nie to samo, co polecenie służbowe
Jak z tego wynika, choć jeszcze nie tak dawno organizowanie służbowych spotkań świątecznych po godzinach pracy było normalną praktyką, którą pracownicy co do zasady akceptowali, to obecnie sprawa nie jest już taka prosta. Co do zasady tego rodzaju inicjatywy należy rozpatrywać raczej w kategoriach kultury pracy w organizacji, a nie obowiązków pracodawcy i pracownika. Co do zasady bowiem przepisy nie dają podstaw do uznania, że uczestniczenie przez pracownika w spotkaniach organizowanych w związku z obchodzeniem świąt religijnych, czy to w godzinach pracy, czy tym bardziej po nich, jest jego obowiązkiem wynikającym ze stosunku pracy.
art. 100, art. 128 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 277)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
