REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u

WIBOR
Niewielka liczba transakcji na rynku międzybankowym podważa wiarygodność WIBOR-u? To nie jest prawda i warto wiedzieć dlaczego
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

W debacie dotyczącej WIBOR-u regularnie powraca argument, że niewielka liczba transakcji depozytowych na rynku międzybankowym podważa jakość całego wskaźnika. Rozumowanie jest następujące: skoro zawieranych jest mniej transakcji, to wskaźnik powinien być mniej wiarygodny. Problem polega na tym, że takie podejście miesza dwie różne rzeczy: aktywność rynku i cenę pieniądza.

Aktywność rynku i cena pieniądza to dwa różne zagadnienia

Jeżeli punktem wyjścia w ocenie jakości WIBOR-u jest pytanie: „ile było transakcji na rynku międzybankowym?”, odpowiedź będzie dotyczyła aktywności rynku. Nie oznacza to jeszcze odpowiedzi na pytanie, czy WIBOR prawidłowo mierzy cenę pieniądza. Są to dwa różne zagadnienia.

Aby ocenić trafność zarzutu dotyczącego małej liczby transakcji, trzeba najpierw ustalić przedmiot pomiaru. Krytyka WIBOR-u oparta na liczbie transakcji zakłada, że wskaźnik powinien odzwierciedlać aktywność rynku międzybankowego. Takiego założenia nie zawiera jednak ani konstrukcja WIBOR-u, ani definicja wskaźnika stopy procentowej przyjęta w rozporządzeniu BMR.

WIBOR jest wskaźnikiem stopy procentowej. To oznacza, że jego zadaniem jest określenie ceny pieniądza dla danego terminu. Przedmiotem pomiaru pozostaje więc stopa procentowa, a nie wolumen obrotu.

Tak samo definiowany jest sam WIBOR. W uproszczeniu odzwierciedla on poziom stopy procentowej, po jakiej depozyty na określony termin byłyby składane przez podmioty spełniające kryteria uczestnika fixingu u innych takich podmiotów. W centrum tej definicji znajduje się stopa procentowa. Nie liczba transakcji. Nie dzienny obrót. Nie intensywność aktywności banków na rynku.

Aktywność rynku i cena pieniądza są odrębnymi kategoriami ekonomicznymi. Liczba transakcji mówi o intensywności obrotu. Stopa procentowa mówi o cenie kapitału w czasie. Te wielkości mogą być ze sobą powiązane, ale nie są tym samym.

W istocie zarzut miesza przedmiot pomiaru ze źródłem danych wykorzystywanych do jego ustalenia. Nie można z samego faktu ograniczonej aktywności rynku automatycznie wyprowadzać wniosku, że wskaźnik przestaje poprawnie mierzyć cenę pieniądza.

To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie. Termometr mierzy temperaturę, a nie liczbę osób w pomieszczeniu. Licznik samochodu mierzy prędkość, a nie liczbę pojazdów na drodze. Podobnie WIBOR ma odzwierciedlać poziom ceny pieniądza dla określonego horyzontu czasowego, a nie liczbę depozytów zawieranych każdego dnia między bankami.

REKLAMA

REKLAMA

Reprezentatywność nie oznacza mechanicznego liczenia transakcji

Jednym z najczęściej spotykanych błędów jest utożsamianie reprezentatywności z samą liczbą obserwacji. Tymczasem reprezentatywność wskaźnika referencyjnego oznacza jego zdolność do odzwierciedlania badanego zjawiska. W przypadku WIBOR-u tym zjawiskiem jest cena pieniądza na rynku pieniężnym, a nie aktywność rynku rozumiana jako liczba transakcji.

Ocena reprezentatywności wymaga więc odpowiedzi na pytanie, czy wynik odpowiada rzeczywistości ekonomicznej. Nie wystarcza odpowiedź na pytanie, ile danych transakcyjnych wykorzystano danego dnia. Dane transakcyjne są ważnym źródłem informacji, ale nie wyczerpują całej logiki ustalania wskaźnika stopy procentowej.

Rozporządzenie BMR nie opiera się na założeniu, że wyłącznie zawarte transakcje mogą stanowić podstawę opracowywania wskaźnika referencyjnego. Regulacja przewiduje hierarchię danych i dopuszcza stosowanie innych kategorii danych wejściowych, jeżeli dane transakcyjne nie są wystarczające. To nie jest wyjątek od logiki BMR. To jest jej element.

Gdyby prawodawca unijny uważał, że każda niższa liczba transakcji automatycznie przekreśla jakość wskaźnika, nie tworzyłby systemu opartego na hierarchii danych. Przyjąłby prostą regułę: brak odpowiedniego wolumenu oznacza brak wskaźnika. Takiej reguły w BMR nie ma.

Z tego wynika prosty wniosek. Liczba transakcji nie jest samodzielnym testem jakości wskaźnika. O jakości decyduje to, czy cała metoda prowadzi do ustalenia ceny pieniądza zgodnej z realiami ekonomicznymi.

Cena pieniądza ma swój punkt ciężkości poza samymi depozytami międzybankowymi

Ocena jakości WIBOR-u wymaga spojrzenia na fundament ekonomiczny, wokół którego kształtuje się cena pieniądza. Tym fundamentem pozostaje system stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego i operacje banku centralnego. Cena pieniądza między bankami nie powstaje w próżni.

Bank posiadający nadwyżkę płynności może ulokować środki w instrumentach banku centralnego. Oprocentowanie takich operacji tworzy punkt odniesienia dla całego rynku. Jeżeli bank może ulokować środki w banku centralnym przy określonym oprocentowaniu, to decyzja o złożeniu depozytu w innym banku musi uwzględniać ten punkt odniesienia, termin, ryzyko kontrahenta oraz oczekiwania co do przyszłej polityki pieniężnej.

Dlatego nawet w okresach ograniczonej liczby depozytów międzybankowych rynek dysponuje silną kotwicą pozwalającą określić poziom ceny pieniądza. Tą kotwicą są stopy NBP, płynność sektora bankowego i oczekiwania co do przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej.

Powoduje to, że cena pieniądza pozostaje zakotwiczona w polityce pieniężnej nawet wtedy, gdy liczba depozytów międzybankowych jest niższa niż w przeszłości. Depozyty międzybankowe nie tworzą więc ceny pieniądza od zera. Są jednym z przejawów ceny kształtowanej w szerszym systemie rynku pieniężnego. To właśnie dlatego ograniczenie liczby transakcji nie prowadzi automatycznie do wniosku, że cena pieniądza przestała być możliwa do ustalenia albo że wskaźnik przestał ją odzwierciedlać.

WIBOR nie opisuje wyłącznie sytuacji bieżącej. Stawki dla terminów jednomiesięcznych, trzymiesięcznych czy sześciomiesięcznych zawierają także element oczekiwań. Jeżeli uczestnicy rynku spodziewają się podwyżek stóp procentowych, cena pieniądza dla dłuższych terminów będzie kształtować się inaczej niż przy oczekiwaniu obniżek. To nie jest anomalia. To normalny mechanizm rynku terminowego.

Z tego powodu ocena WIBOR-u wymaga analizy mechanizmu kształtowania ceny pieniądza, a nie wyłącznie liczenia depozytów zawartych na rynku międzybankowym. Liczba transakcji może dostarczać informacji o aktywności rynku. Nie przesądza jednak sama przez się, czy cena pieniądza została ustalona prawidłowo.

Spadek liczby depozytów międzybankowych nie oznacza automatycznie pogorszenia jakości rynku. Często wynika ze zmian strukturalnych. Jeżeli sektor bankowy funkcjonuje przy wysokim poziomie płynności, banki mają mniejszą potrzebę pozyskiwania finansowania od innych banków. Ograniczenie liczby depozytów jest wtedy konsekwencją warunków płynnościowych, a nie dowodem zaniku informacji o cenie pieniądza.

Nie ma więc logicznego przejścia od stwierdzenia „zawarto mniej transakcji” do wniosku „nie da się ustalić ceny pieniądza”. To są dwa różne twierdzenia. Pierwsze może być opisem aktywności rynku. Drugie dotyczy możliwości pomiaru ceny. Aby wykazać drugie, nie wystarczy powołać się na pierwsze.

Właśnie dlatego argument o małej liczbie transakcji jest zbyt uproszczony. Pomija zmianę struktury płynności w sektorze bankowym, rolę banku centralnego, znaczenie oczekiwań rynkowych oraz regulacyjną konstrukcję metody opracowywania wskaźnika.

REKLAMA

Systemowe znaczenie WIBOR-u

Znaczenie WIBOR-u wykracza daleko poza sam rynek międzybankowy. Wskaźnik stanowi element infrastruktury finansowej wykorzystywany w kredytach, obligacjach, instrumentach pochodnych i licznych umowach finansowych. Jego funkcją jest zapewnienie wspólnego punktu odniesienia dla różnych uczestników rynku.

Taka funkcja wymaga stabilnej metodologii, przejrzystego procesu, kontroli danych wejściowych i zdolności do odzwierciedlania ceny pieniądza. Nie wymaga natomiast tego, aby każdego dnia na rynku międzybankowym występował określony z góry wolumen depozytów. Gdyby taki warunek miał decydować o jakości wskaźnika, prawodawca unijny wprowadziłby go wprost.

Wskaźniki referencyjne pełnią rolę wspólnej miary. Ich wartość polega na tym, że pozwalają wielu podmiotom odwołać się do tego samego, zewnętrznego parametru. W przypadku WIBOR-u tym parametrem jest stopa procentowa odzwierciedlająca cenę pieniądza w określonym terminie.

Dlatego dyskusja o jakości WIBOR-u powinna dotyczyć tego, czy metoda jego opracowywania prowadzi do rzetelnego ustalenia tej ceny. Nie powinna natomiast sprowadzać się do prostego twierdzenia, że mniejsza liczba depozytów oznacza automatycznie niską jakość wskaźnika.

Sprowadzenie całej oceny do liczby transakcji prowadziłoby do uproszczenia, które nie znajduje oparcia ani w ekonomii rynku finansowego, ani w konstrukcji BMR. Oznaczałoby ocenianie wskaźnika ceny pieniądza tak, jakby był wskaźnikiem aktywności rynku. To błąd kategorialny, a nie argument przesądzający o niskiej jakości WIBOR-u.

Dla umów finansowych opartych o WIBOR istotne jest przede wszystkim to, czy zastosowany wskaźnik stanowi zewnętrzny, weryfikowalny i regulacyjnie osadzony mechanizm określania zmiennego oprocentowania.

Marcin Bartczak, partner w kancelarii ITMA
Marek Trzos-Rastawiecki, partner w kancelarii ITMA

Autorzy zajmują się WIBOR-em od 2015 roku. Brali udział w przygotowaniu obecnej dokumentacji WIBOR, pracowali zarówno dla administratora, jak i dla uczestników fixingu przekazujących dane do wyznaczania wskaźnika. Audytowali procedury WIBOR-owe i opracowali dla GPW Benchmark dokumentację dotyczącą WIBOR. Nie reprezentują żadnej ze stron w sporach sądowych dot. umów kredytowych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Masz tyle punktów? ZUS wypłaci nowe świadczenie wspierające w wysokości 4350 zł

Lipiec 2026 roku przynosi przełomowe zmiany, dzięki którym grono uprawnionych do otrzymania wysokiego wsparcia finansowego w postaci świadczenia wspierającego drastycznie się powiększyło. Do urzędów i systemu ZUS zalewa fala nowych dokumentów, ponieważ kryteria przyznawania pieniędzy stały się znacznie łagodniejsze.

Pilna dyskusja o wieku emerytalnym. ZUS ujawnił nowe dane, Polacy masowo sprawdzają jeden dokument

Temat wieku emerytalnego rozpala emocje milionów Polaków, a lipiec 2026 roku przynosi kolejne, niezwykle gorące debaty wokół obecnych progów. Choć 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn to obecnie jedne z najniższych wskaźników w Europie, demografia i finanse publiczne bezwzględnie testują granice polskiego systemu. ZUS opublikował nowe prognozy, a eksperci, politycy oraz sami obywatele zderzają się w brutalnej dyskusji o przyszłość naszych portfeli. Czy zrównanie lub podniesienie wieku emerytalnego to jedyny ratunek przed głodowymi wypłatami?

Chcą łączyć świadczenie pielęgnacyjne i wspierające. Nie ma na to pieniędzy

Rodzina osoby niepełnosprawne nie może jednocześnie otrzymać: 1) świadczenia wspierającego (to dla np. niepełnosprawnego ojca 4353 zł miesięcznie za 95–100 punktów – kwota po waloryzacji obowiązująca od 1 marca 2026 r.) oraz 2) „starego” świadczenia pielęgnacyjnego (to dla np. syna opiekującego się ojcem – w 2026 r. 3386 zł miesięcznie po waloryzacji od 1 stycznia). Łącznie dałoby to 7739 zł, gdyby postulaty osób niepełnosprawnych o łączeniu tych świadczeń zostały spełnione. Tak się jednak nie stanie. W 2026 r. tak samo jak dziś opiekun otrzymujący „stare” świadczenie pielęgnacyjne nie pójdzie do pracy. Oto szczegóły.

Prezydent podpisał ustawę o sztucznej inteligencji

Ustawa o sztucznej inteligencji została podpisana przez prezydenta. Teraz jest czas na jej praktyczne zastosowanie. Przedsiębiorcy oceniają pozytywnie nowe regulacje. Powstaje Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.

REKLAMA

Tylko pełne tygodnie nauki w szkołach? Do MEN trafiła zaskakująca propozycja

Organizacja roku szkolnego w polskich szkołach nie zmieniła się od lat. Jednak coraz częściej słychać głosy, zgodnie z którymi należałoby uważniej się jej przyjrzeć i być może wprowadzić w tym zakresie zdecydowane zmiany. Czy tak się stanie? Do resortu edukacji trafiła petycja dotycząca tej problematyki.

Koniec z łańcuchami dla psów i kotów. Prezydent podpisał ustawę

Trzymanie psów i kotów na uwięzi będzie zakazane – prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Będzie ona obowiązywać po roku od ogłoszenia. To drugie podejście do wprowadzenia zakazu. Pierwsze przepisy Nawrocki zawetował w 2025 r.

Polacy będą pracować dłużej? Prezes ZUS komentuje podwyższenie wieku emerytalnego

Jako społeczeństwo nie jesteśmy dziś gotowi na dyskusję o podwyższeniu wieku emerytalnego - ocenił na łamach piątkowej „Rzeczpospolitej” prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Liwiusz Laska. Wskazał jednocześnie, że rolą ZUS nie jest prowadzenie debaty politycznej, lecz pokazywanie obywatelom konsekwencji ich decyzji.

Nie każdy wie, że MOPS oferuje więcej niż comiesięczne świadczenia

Osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej mogą ubiegać się o wsparcie z pomocy społecznej. Udzielona pomoc może obejmować wsparcie finansowe oraz wsparcie rzeczowe. Często uzyskanie świadczenia uzależnione jest od spełnienia kryteriów dochodowych oraz przeprowadzenia wywiadu środowiskowego przez pracownika socjalnego.

REKLAMA

Pieniądze po wypadku przy pracy i w czasie choroby zawodowej: zasiłek, renta, odszkodowanie, świadczenie rehabilitacyjne. Kiedy ZUS może odmówić wypłaty?

Wypadek przy pracy lub choroba zawodowa to sytuacje, które z dnia na dzień zmieniają życie pracownika. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina, że osoby objęte ubezpieczeniem wypadkowym mogą w takich okolicznościach liczyć na wsparcie finansowe. Katalog świadczeń obejmuje m.in. zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne, rentę wypadkową oraz jednorazowe odszkodowanie.

Zmiany w BIK od lipca 2026 r. a zdolność kredytowa. Co wpływa na wysokość dostępnego kredytu?

Od lipca 2026 r. Biuro Informacji Kredytowej (BIK) wprowadziło nowe zasady oceny punktowej. Polacy planujący zaciągnięcie kredytu zaczęli sprawdzać, jak zmieniła się ich ocena oraz zdolność kredytowa. Z danych zebranych przez Rankomat.pl wynika, że po zmianach wciąż kluczowe znaczenie dla zdolności kredytowej ma to, jak duże jest posiadane zadłużenie i czy mamy dzieci. Jeśli w momencie wnioskowania o kredyt hipoteczny spłacamy już inny kredyt z ratą np. 1000 zł, to dostępna kwota kredytu może spaść o 128 tys. zł. Podobny spadek wywoła limit kredytowy w rachunku lub na karcie kredytowej w wysokości 20 tys. zł. Z kolei posiadanie dwojga dzieci oraz limitu kredytowego na 10 000 zł i kredytu z ratą 500 zł obniży zdolność kredytową aż o 353 tys. zł. Z kolei niska ocena w BIK może doprowadzić do odmowy przyznania kredytu, nawet jeśli mamy odpowiednio wysokie dochody.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA