Windykacja dzwoni i dzwoni? Ale nie może przejąć danych poprzedniego abonenta, to narusza RODO

REKLAMA
REKLAMA
Naczelny Sąd Administracyjny orzekł: firma, która sprzedaje swoje wierzytelności funduszowi windykacyjnemu, nie może przekazywać danych osób niebędących dłużnikami – nawet jeśli figurują w dokumentacji. Chodzi np. o poprzedniego abonenta, który przeniósł numer na kogoś innego. To przełomowy wyrok dla ochrony danych osobowych.
- O co poszło w sprawie? Takich danych windykacja nie może sprzedawać
- Co orzekł NSA? Kluczowa zasada w ochronie danych osobowych i przekazywaniu długów
- Co wyrok NSA w sprawie RODO i przekazywania danych osobowych związanych z długiem oznacza w praktyce?
- Dlaczego majowy wyrok NSA jest taki ważny z uwagi na przetwarzanie danych osobowych?
- Co możesz zrobić, jeśli nie jesteś dłużnikiem, ale windykacja nie daje ci spokoju z telefonami?
- Podsumowanie
O co poszło w sprawie? Takich danych windykacja nie może sprzedawać
Operator telekomunikacyjny sprzedał swoje należności funduszowi windykacyjnemu. Wraz z dokumentacją przekazał dane poprzedniego właściciela numeru telefonu, który został przeniesiony na dłużnika.
REKLAMA
REKLAMA
Problem? Ta osoba nie była dłużnikiem – dług powstał już po tym, jak numer przeniesiono na kogoś innego. Mimo to jej dane osobowe trafiły do funduszu windykacyjnego. Tylko dlatego, że jej dane osobowe były powiązane z jej poprzednim numerem, który już trafił do innej osoby, a dopiero ta się zadłużyła u operatora.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych udzielił operatorowi upomnienia za naruszenie RODO. Sprawa trafiła do sądów administracyjnych, a NSA 7 maja 2026 r. potwierdził, że przekazanie danych było bezprawne.
Co orzekł NSA? Kluczowa zasada w ochronie danych osobowych i przekazywaniu długów
Sąd przypomniał: gdy sprzedajesz wierzytelność (tzw. cesja), nabywca automatycznie dostaje prawo do przetwarzania danych osobowych dłużnika. To wynika z art. 509 § 2 Kodeksu cywilnego i jest dozwolone przez RODO (art. 6 ust. 1 lit. f) jako "prawnie uzasadniony interes" – windykacja długu. Na tym etapie nie ma więc problemu ani naruszenia. Jednak ta sprawa była inna.
REKLAMA
Ale – i tu najważniejsze – uprawnienie to dotyczy tylko danych osób związanych z tym konkretnym długiem. Jeśli ktoś nie jest dłużnikiem, przekazanie jego danych nie jest niezbędne do zawarcia umowy cesji ani do windykacji. Fakt, że operator telefoniczny przekazał dane poprzedniego właściciela danego numeru telefonu, którego nowy właściciel stworzył zadłużenie, było zbędne.
Co wyrok NSA w sprawie RODO i przekazywania danych osobowych związanych z długiem oznacza w praktyce?
Dla firm sprzedających wierzytelności:
Musisz przefiltrować dane przed przekazaniem do windykacji. Nie możesz automatycznie przesłać całej dokumentacji, jeśli zawiera dane osób trzecich. To może oczywiście oznaczać dużo więcej pracy nad masą dokumentacji.
Przykłady sytuacji ryzykownych? Proszę bardzo:
- był poprzedni właściciel numeru telefonu (jak w tej sprawie),
- współlokator, który wyprowadził się przed powstaniem długu za media i też był w umowie,
- poprzedni najemca mieszkania (gdy dług powstał po jego wyprowadzce),
- osoba, która była tylko pełnomocnikiem przy podpisaniu umowy.
Dla osób, których dane mogły trafić do windykacji:
Jeśli dostajesz wezwanie do zapłaty za cudzy dług – masz prawo:
- Zażądać usunięcia swoich danych z bazy windykacyjnej.
- Złożyć skargę do UODO (Urząd Ochrony Danych Osobowych).
- Domagać się odszkodowania za naruszenie danych osobowych
Sprawdź czy taki problem Cię nie dotyczy zwłaszcza, jeśli:
- przeniosłeś numer telefonu między operatorami,
- zmieniłeś dostawcę Internetu/prądu/gazu,
- wyprowadziłeś się z wynajmowanego mieszkania,
- byłeś z kimś wspólnie wpisany w umowę, z której Ty już zrezygnowałeś.
Dla firm windykacyjnych:
Nie możesz windykować od kogokolwiek tylko dlatego, że jego dane są w dokumentach, oraz pisać wezwań do każdego, czyjego dane się przewijają w dokumentacji. Musisz sprawdzić, kto faktycznie jest dłużnikiem. Jeśli kontaktujesz się z osobą niebędącą dłużnikiem – naruszasz RODO i grozi Ci kara do 20 mln euro lub 4% rocznego obrotu (art. 83 RODO).
Dlaczego majowy wyrok NSA jest taki ważny z uwagi na przetwarzanie danych osobowych?
Dotychczas wiele firm windykacyjnych działało na zasadzie: dostaliśmy dokumenty, więc dzwonimy/piszemy do wszystkich, których dane tam są - może ktoś, kto nie jest dłużnikiem, nakieruje nas do właściwej osoby, przekaże aktualny adres dłużnika lub jego telefon itp. NSA jasno powiedział: to naruszenie prawa.
Przykładowa sytuacja:
Pan Kowalski miał numer telefonu u operatora A. Zrezygnował z numeru, bo dostał lepszą promocję u innego operatora B. Numer się zwolnił. Po roku numer został przypisany do podpisującego nową umowę u operatora A pana Nowaka. Pan Nowak po 3 miesiącach przestał płacić rachunki. Operator A sprzedał dług funduszowi windykacyjnemu i przekazał dokumentację, w której widniały dane pana Kowalskiego jako poprzedniego abonenta związanego z numerem telefonu należącym już teraz do pana Nowaka. Operator bowiem generował automatycznie z systemu dane związane ze sprzedawanymi długami, a system wiązał dane wszystkich właścicieli danego numeru, także już historycznych.
Efekt jest taki, że Pan Kowalski dostaje wezwania do zapłaty za cudzy dług, a co gorsza jego dane trafiają do rejestru dłużników, ma problemy z uzyskaniem kredytu.
Teraz NSA potwierdził jasno: takie działanie jest bezprawne. Operator A powinien był przekazać tylko dane pana Nowaka (faktycznego dłużnika), a nie pana Kowalskiego, który tylko kiedyś miał ten numer.
Co możesz zrobić, jeśli nie jesteś dłużnikiem, ale windykacja nie daje ci spokoju z telefonami?
Jeśli jesteś w takiej sytuacji, możesz:
- Krok 1: Napisz do firmy windykacyjnej – wyjaśnij, że nie jesteś dłużnikiem i żądaj usunięcia danych.
- Krok 2: Jeśli ignorują – złóż skargę do UODO: https://uodo.gov.pl/
- Krok 3: Powołaj się na wyrok NSA z 7 maja 2026 r., sygn. III OSK 2346/25 – potwierdza on bezprawność takiego przetwarzania danych.
- Krok 4: Rozważ pozew o odszkodowanie za naruszenie danych osobowych (art. 82 RODO). Zwłaszcza, jeżeli oprócz telefonów spotkały Cię inne nieprzyjemności (np. windykator zgłosił Cię jako dłużnika niewypłacalnego i nie dostałeś kredytu).
Podsumowanie
NSA potwierdził: sprzedaż wierzytelności nie upoważnia do przekazywania danych osobowych osób niebędących dłużnikami. Nawet jeśli ich dane są w dokumentacji, ich przekazanie narusza RODO. To ważny wyrok dla ochrony prywatności – szczególnie w czasach, gdy przenoszenie numerów telefonów, zmiany operatorów i dostawców usług są na porządku dziennym.
Źródło: NSA (wyrok NSA z 7.05.2026 r., sygn. III OSK 2346/25)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



