REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Zerowy VAT na żywność - czy wpłynie na spadek cen?

Zerowy VAT na żywność - czy wpłynie na spadek cen?
Zerowy VAT na żywność - czy wpłynie na spadek cen?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Eksperci prognozują, iż zerowy VAT na żywność może wpłynie na wyhamowanie wzrostu cen, ale nie na ich spadek. Czy później konsumentów czekają podwyżki?

Eksperci z branży: Zerowy VAT nie rozwiąże problemów z wysokimi cenami żywności w sklepach

Według ekspertów z branży retailowej, czasowe obniżenie stawki podatku VAT na żywność z 5% do 0% nie spowoduje widocznej ulgi w portfelach konsumentów. Nie brakuje również odważniejszych opinii, że na przykład producenci i sieci handlowe potraktują to rozwiązanie jako dodatkową możliwość odrobienia różnego rodzaju strat. Do tego znawcy tematu prognozują, że zapowiadana zmiana raczej wpłynie na chwilowe wyhamowanie wzrostu cen niż na ich realny spadek, chociaż już pierwsze sieci na rynku zapowiadają obniżki, nawet na kilka tysięcy swoich towarów. Jednocześnie eksperci ostrzegają, że kiedy już podatek wróci do swojej pierwotnej postaci, to niewykluczone są skokowe podwyżki w sklepach.

REKLAMA

REKLAMA

Stawka do zera

Tarcza antyinflacyjna 2.0 przewiduje m.in. obniżkę stawki podatku VAT na żywność z 5% do 0%. Zmiana ma obowiązywać od 1 lutego do 31 lipca br. Według zapowiedzi rządowych, dzięki temu działaniu przeciętna rodzina zaoszczędzi ok. 45 zł miesięcznie. To rozwiązanie nie spowoduje zbytniej ulgi w portfelach konsumentów, co podkreśla Andrzej Wojciechowicz, ekspert Komisji Europejskiej i wieloletni obserwator rynku FMCG. I dodaje, że w sklepie rachunek płacimy nie tylko za żywność. Ona stanowi około 34-35% wydatków z budżetu domowego. Kupujemy też środki czystości czy higieniczne. A już jakiś czas temu zapowiadano podwyżki cen tych towarów. Powodów tego jest wiele, m.in. dodatkowe opłaty recyklingowe, zwiększenie kosztów energii elektrycznej, paliwa gazowego oraz płynnego.

– Generalnie Polacy nie odczują tej zmiany. Firmy potraktują to jako możliwość odrobienia marży, którą tracą, ponosząc najróżniejsze koszty stałe i dodatkowe zobowiązania na rzecz państwa. Małe biznesy na pewno tak zrobią, bo ledwie dyszą, chociażby ze względu na rytmiczne podnoszenie wynagrodzenia minimalnego. Duże firmy być może skorzystają, ale to też nie będzie żadna rewolucja. Jednak nie należy się spodziewać, że coś, co kosztuje np. 40 zł, nagle potanieje o 10 czy nawet 5 zł. Jeśli już, to będą to zmiany groszowe, które oczywiście przykryje rosnąca inflacja – komentuje dr Andrzej Maria Faliński, wiceprezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Stawką 5% objęto ok. 2/3 produktów żywnościowych, o czym informuje Robert Krzak z EY Polska, ekspert sektora handlu i produktów konsumenckich. I dodaje, że w grudniu ub.r. wzrost cen artykułów spożywczych wskoczył na historyczny rekord w wysokości 8,6%. Przewidywania na początek 2022 roku nie wskazują na to, że towary spożywcze potanieją. Zdaniem eksperta, obniżenie stawki VAT-u raczej wpłynie pozytywnie na wyhamowanie dalszego wzrostu cen niż na ich spadek. Zapowiedziane zmiany powinny wesprzeć budżety domowe, chociaż w niewielkim stopniu.

REKLAMA

– Produkty objęte zerowym VAT-em stanowią 82,1% koszyka żywnościowego gospodarstw domowych. Koszty żywności są przy tym jednymi z najwyższych pozycji na liście comiesięcznych wydatków, a w większości przypadków cena jest najważniejszym kryterium wyboru produktu. Zniesienie VAT-u na te podstawowe grupy żywności powinno sprawić, że ich niższe ceny zostaną szybko zauważone przez konsumentów. Jednak istotny jest realny poziom obniżki cen żywności i okres, w jakim się ona utrzyma, aby spadek inflacji nie okazał się tylko przejściowy – mówi dr Urszula Kłosiewicz-Górecka z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Dylematy i walka na ceny

Jak stwierdza Andrzej Wojciechowicz, sieci handlowe są zakładnikiem tych nieudanych prób ratunkowych. Pojawi się zerowy podatek, więc teoretycznie cena półkowa powinna zostać obniżona. Jednak wszyscy producenci żądają coraz więcej za swoje towary. Sieci mają spory dylemat, więc najprawdopodobniej zamrożą ceny. I to będzie dla nich najlepsze rozwiązanie wizerunkowe.

– Sieci handlowe mogą się wstrzymywać z obniżkami. Choć nie jest wykluczone, że będzie np. 3-5 kategorii towarów tańszych. W takiej sytuacji koszty te zostaną przeniesione np. na dostawców. Ewentualnie w innych kategoriach zostaną podniesione ceny, żeby całościowo wszystko sobie zrekompensować – dodaje dr Faliński.

Z kolei dr Kłosiewicz-Górecka podkreśla, że z zapowiadanymi zmianami wiążą się pewne koszty w całym łańcuchu dostaw, jak choćby przystosowanie kas rejestracyjnych do nowego zerowego VAT-u na żywność. Te dodatkowe wydatki oczywiście przedsiębiorcy będą musieli uwzględnić w rozliczeniach. Według eksperta PIE, nie jest wykluczone, że część obniżki cen żywności mogą przejąć firmy handlowe jako swoje zyski. Tym samym dla konsumentów zmniejszą się pozytywne efekty cenowe cięcia stawki podatkowej.

– Samo obniżenie stawki oceniam dobrze i jestem przekonany o jego pozytywnym wpływie na kształtowanie się cen podstawowych artykułów spożywczych. Dotychczasowe doświadczenia z trendami w sieciach handlowych wskazują na to, że w takich podmiotach, zwłaszcza największych, inflacja cen koszyka zakupowego jest mniejsza niż całościowa koszyka zakupowego. Sieci w tej sytuacji walczą również o percepcję cenową u konsumentów, zwiększenie obrotu i co za tym idzie udziałów rynkowych – dodaje Robert Krzak.

Jak przekonuje ekonomista dr Krzysztof Łuczak z Grupy BLIX, to, czy sklepy zmniejszą ceny, będzie zależeć od zachowania konsumentów i presji z ich strony. Jednak już teraz widać, że pierwsze duże sklepy zapowiadają obniżki i to obejmujące aż kilka tysięcy artykułów. Dlatego, zdaniem eksperta, sieci handlowe, szczególnie konkurujące z dyskontami, muszą być lepiej przygotowane na wzmożoną walkę cenową, która raczej przybierze formę działań PR-owych. Oczywiście konsumenci na tym skorzystają. Obecnie dla sieci najważniejsze jest utrzymywanie jak najniższych cen na towary najczęściej porównywane, tj. olej, mleko, masło, pieczywo, kawę czy mięso. I to w jakiejś formie będzie realizowane.

Obniżka przed podwyżką

– Nawet gdy w pierwszych miesiącach 2022 rok obniżka VAT-u spowoduje stłumienie inflacji, to kiedy zabraknie zerowego podatku, wzrosty cen mogą powrócić. W literaturze udowodniono bowiem asymetryczny wpływ zmian stawek VAT-u na ceny produktów. I tak, przy obniżce tego podatku, firmy niechętnie reagują obniżkami cen, a co najwyżej przestają je podnosić. Przy jednak ewentualnym powrocie VAT-u, przedsiębiorcy chętnie wykorzystują go do uzasadnienia wzrostu cen na produkty i usługi – podkreśla ekspert z PIE.

Jak zaznacza Andrzej Wojciechowicz, jeśli obniżenie VAT-u spowoduje spowolnienie wzrostu cen żywności, to znacznie zmniejszy się presja płacowa. Ludzie uznają, że podrożało to, co miało podrożeć. Ale kiedy nastąpi powrót do wcześniejszych rozwiązań podatkowych, konsumentom zacznie brakować pieniędzy. Portfele będą coraz chudsze w realnej sile nabywczej. Efektem tego będzie znaczny spadek konsumpcji. Ekspert podkreśla, że już w ubiegłym roku Polacy sporo kupowali, bo prognozowano wzrosty cen. W tym roku sytuacja się zmieni. Będziemy kupować tylko to, co faktycznie jest potrzebne. Mówiąc kolokwialnie, proponowane rozwiązanie jest plasterkiem na ranę po granacie.

– Wprowadzenie czasowej zerowej stawki na wybrane produkty finalnie może się skończyć tak, że większość cen w sklepach mimo wszystko nie spadnie, bo jest wiele czynników, które mocno i negatywnie odciskają się na handlu. Owszem, jak widać, mogą przez moment być polem walki największych brandów na rynku lub chwilowo się zatrzymać w miejscu, ale też nie na długo. Jednocześnie należy się spodziewać skokowych podwyżek w momencie, gdy VAT wróci do poprzedniego poziomu. Niestety, ale to jest bardzo prawdopodobny scenariusz – podsumowuje dr Krzysztof Łuczak.

Źródło: MondayNews.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Pracownicy są zdziwieni, że płacą za korzystanie ze zwolnienia z powodu siły wyższej. Połowa wynagrodzenia, to tylko początek, stracą więcej

Zwolnienie z powodu siły wyższej stało się zmorą pracodawców. Jednak konsekwencje korzystania z niego ponoszą również pracownicy. I nie chodzi tu o obniżone wynagrodzenie za dzień, w którym byli nieobecni w pracy. Niespodziewany skutek pojawia się również po zakończeniu roku.

Koniec 800 plus i innych zasiłków? Nowe świadczenie 1700 zł – zasady

Czy wprowadzenie w Polsce bezwarunkowego dochodu podstawowego spowoduje likwidację popularnych programów socjalnych takich jak 800 plus i 300 plus? Koncepcja BDP jest coraz bardziej popularna, a w jednym ze stanów USA mieszkańcy już otrzymują świadczenie.

Co dostanie z MOPS osoba z niepełnosprawnością w 2026 r. Przykład

Osoby niepełnosprawne mogą ubiegać się o świadczenia z pomocy społecznej takie jak: zasiłek stały, zasiłek okresowy czy zasiłek pielęgnacyjny. Opiekunom osób niepełnosprawnych przysługuje świadczenie pielęgnacyjne. Sprawdźmy, jakie warunki należy spełnić, żeby MOPS wypłacił te świadczenia i jaka jest ich wysokość w 2026 roku.

Po 50 roku życia pracownicy mają prawo do tego świadczenia. Minimum 1800 złotych, a przeciętnie ponad 4500 złotych brutto

Czy świadczenie pomostowe, którego średnia wysokość przekracza 4 tys. złotych to korzystne rozwiązanie dla osób, które nie osiągnęły jeszcze wieku emerytalnego? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Średnia wysokość świadczenia nie mówi nam bowiem wiele o tym, jaka jest sytuacja poszczególnych świadczeniobiorców. Zawsze jednak warto pamiętać, że prawa przysługujące na podstawie wyjątku od zasady są przywilejem.

REKLAMA

Sąd: ślub jest nieważny, bo przysięga napisana przez ChatGPT nie zawierała sformułowań wymaganych przez prawo

Sąd w Zwolle w Holandii  unieważnił małżeństwo, bo podczas ceremonii nie padła ustawowa przysięga. Urzędnik „na jeden dzień”, upoważniony do poprowadzenia ceremonii, odczytał tekst przygotowany z pomocą ChatGPT, który – zdaniem sądu – nie spełniał wymogów prawa cywilnego.

PIP nie będzie karał za dyskryminację w ogłoszeniach o pracę i rekrutacji ale może nakazać zmianę treści. Odszkodowanie w kwocie co najmniej minimalnego wynagrodzenia można uzyskać przed sądem pracy

Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki wyjaśnia, że Państwowa Inspekcja Pracy nie ma prawa nakładać kar za ogłoszenia o pracę naruszające neutralność płciową. Nie oznacza to jednak, że pracodawca publikujący dyskryminujące treści nie musi liczyć się z jakąkolwiek odpowiedzialnością za takie ogłoszenia.

Wzrost emerytury jeszcze przed waloryzacją. 5116,99 zł - kto dostanie tyle pieniędzy?

Na przestrzeni 3 lat to świadczenie wzrosło aż o 1174,18 złotych. Grono osób uprawnionych do jego pobierania jest szczególne. Muszą mieć konkretne osiągnięcia, które nie są dostępne dla każdego. O co chodzi?

W 2026 roku pracownik z najniższym wynagrodzeniem dostanie nawet ponad 14 tys. zł za rozwiązanie umowy. Skąd ta kwota?

Od pewnego czasu coraz głośniej mówi się o tym, że każdy z nas powinien dysponować dostosowaną do swojej sytuacji poduszką finansową. Jednak jak mają ją sobie zapewnić najsłabiej wynagradzani pracownicy? Jest to trudne i dlatego warto znać przepisy zapewniające ochronę w razie rozwiązania stosunku pracy.

REKLAMA

Tusk wstrzymuje reformę PIP. Spór o umowy śmieciowe i uprawnienia inspektorów

Rząd wstrzymuje prace nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy, która miała dać inspektorom prawo przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Premier Donald Tusk uznał te rozwiązania za zbyt daleko idące i groźne dla firm, podczas gdy Lewica zapowiada dalszą walkę z „patologią umów śmieciowych”.

Ile trwa okres wypowiedzenia? Nie zawsze tyle, ile wydaje się pracownikowi. Na gruncie przepisów trzy miesiące to czasami nawet 120 dni

Znajomość przepisów prawa pracy ma duże praktyczne znaczenie zarówno dla pracownika, jak i dla pracodawcy. Warto przy tym pamiętać, że nie zawsze można je interpretować potocznie, a takie działanie czasami może prowadzić do tego, że trzy miesiące będą trwały nawet 120 dni.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA