REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Zakupy stacjonarne vs zakupy w sieci - gdzie Polacy robią zakupy?

Zakupy stacjonarne vs zakupy w sieci - gdzie Polacy robią zakupy?
Zakupy stacjonarne vs zakupy w sieci - gdzie Polacy robią zakupy?
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Aż 58% zainteresowanych kupnem sprzętu elektronicznego chce go nabywać w Internecie - takie wnioski płyną z badania Grupy AdRetail i Hiper-Com Poland. Badanie wskazuje, że zakupy stacjonarne robi 39% badanych, a wśród tych osób znajdują się głównie konsumenci i po 50. roku życia, a także osoby, które nie przyzwyczaiły się jeszcze do korzystania z nowych możliwości, jakie oferuje Internet. Wnioski są jednoznaczne - handel stacjonarny powoli przechodzi do historii.

Niemal połowa ankietowanych bezpośrednio przed zakupem sprzętu elektronicznego sprawdza ceny w Internecie. W tym kanale najchętniej nabywa go blisko 60% konsumentów. Tutaj trzeba zaznaczyć, że 22% porównuje oferty z sieci i ze sklepów stacjonarnych. Tuż przed transakcją łącznie 71% szuka tańszego towaru lub promocji. Dokładnie w tym celu 24% respondentów wykorzystuje gazetki elektroniczne, a 11% – papierowe. Natomiast 33% używa do tego porównywarek cenowych. Według ekspertów, wyniki badania Grupy AdRetail i Hiper-Com Poland jednoznacznie potwierdzają wieloletnie obserwacje, z których wynika, że jednak tradycyjne publikacje i handel stacjonarny stopniowo odchodzą do lamusa.

REKLAMA

REKLAMA

Szukamy w sieci

Aż 49% konsumentów sprawdza koszty zakupu elektroniki w sieci – w porównywarkach cen i na stronach internetowych. Natomiast ci, którzy wybierają gazetki handlowe, wolą wersje elektroniczne od papierowych. Zdaniem Jacka Tredera, Process Managera z porównywarki cenowej Nokaut.pl, te pierwsze można szybko wyszukać w Internecie pod kątem aktualnych preferencji zakupowych. Druga forma zwykle trafia do naszej skrzynki losowo, więc rzadko odpowiada na bieżące potrzeby.

Do sprawdzania cen konkretnego sprzętu w sieci wystarczają porównywarki. Jeśli klienci jeszcze nie sprecyzowali, np. modelu urządzenia, mogą szukać go w Internecie lub analizować gazetki. Te jednak ograniczają się do wybranych towarów. Nawet porównywanie propozycji z różnych publikacji dotyczy ograniczonego asortymentu. Nie ma też pewności, że ten sam produkt pojawi się w publikacjach i w serwisach internetowych – uważa Maciej Tygielski, szef sprzedaży w Grupie AdRetail.

Polecamy produkt: e-wydanie Dziennika Gazety Prawnej  

REKLAMA

Znakiem czasów jest też fakt, że łącznie już tylko 10% konsumentów sprawdza ceny osobiście lub telefonicznie w sklepie stacjonarnym. Według Huberta Majkowskiego, wynika to z faktu, że dostęp do informacji przez stronę internetową jest łatwiejszy i szybszy. Nie wymaga wyjaśnień, jakich cech i funkcji oczekujemy czy próśb o porównanie z innymi produktami. Niemniej zawsze będzie istnieć grupa ludzi preferujących tego typu kontakt.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Nasze dane potwierdzają trend zanikania chętnych do poszukiwania ofert przez bezpośredni kontakt z placówkami stacjonarnymi. Wpływa na to brak czasu, umiejscowienie najciekawszych produktów tylko w centrach handlowych i komfort sprawdzenia ofert online. Ta mniejszość to prawdopodobnie najstarsi konsumenci, którzy oczekują rozmowy ze sprzedawcą. Jednocześnie nie wiedzą, że ich doradca ma wytyczne, co powinien sprzedawać zgodnie z polityką sieci czy sklepu – komentuje Maciej Tygielski.

Stawiamy na e-sklepy

Badanie wykazało, że 58% zainteresowanych kupnem sprzętu elektronicznego chce go nabywać w Internecie. W opinii Jacka Tredera, wynika to m.in. z dostępności ofert wielu sklepów oddalonych od miejsca zamieszkania i z możliwości przeprowadzenia zakupu nawet w późnych godzinach wieczornych. Ekspert zwraca również uwagę na coraz lepszą jakość prezentacji artykułów w sieci, atrakcyjne formy dostaw i łatwość zwrotu zakupionego towaru.

Jednak 39% badanych najchętniej kupuje elektronikę w sklepach stacjonarnych. Tradycyjny sposób robienia zakupów preferują głównie konsumenci po 50. roku życia, a także osoby, które nie przyzwyczaiły się jeszcze do korzystania z nowych możliwości, jakie oferuje Internet. Ponadto niektórzy klienci potrzebują osobiście sprawdzić, jak działa wybrany sprzęt. Chcą np. przekonać się, czy jest wygodny w użyciu – informuje Hubert Majkowski.

Łącznie 68% respondentów przyznało, że bezpośrednio przed zakupem w jednym czasie poszukuje okazji w wielu miejscach. Szef sprzedaży w Grupie AdRetail uważa, że zapewne konsumenci liczą na znalezienie najtańszych propozycji. Dodaje też, że skoro 22% badanych porównuje ceny w Internecie z ofertami sklepów stacjonarnych, to prawdopodobnie oznacza chęć sprawdzenia, jak wypada konkretna placówka. 14% osób konfrontujących asortyment sklepów z promocjami w publikacjach sieci handlowych ma zapewne nadzieję na dokonanie korzystniejszego wyboru.

Zobacz serwis: Konsument w sieci

– Takie porównania świadczą o dużej świadomości konsumenckiej i chęci dokonania najlepszego zakupu. Natomiast zestawienie propozycji z elektronicznych gazetek handlowych z ofertami tradycyjnych placówek to także próba sprawdzenia, czy faktycznie w Internecie jest taniej. Dla osób, które to praktykują, liczy się m.in. finalny koszt, czas dostawy i sposób płatności. Należy wskazać, że 11% ankietowanych analizuje różnice pomiędzy asortymentem sklepów stacjonarnych i produktami prezentowanymi w e-gazetkach oraz w papierowych publikacjach. To nie jest wysoki wskaźnik, ale przewiduję, że grupa świadomych klientów będzie się powiększać – mówi Country Manager Hiper-com Polska.

Jeden kierunek

W sumie 71% ankietowanych bezpośrednio przed zakupem szuka wybrany sprzęt elektroniczny w tańszej cenie lub w promocji. Wśród tych konsumentów 44% deklaruje, że raczej to praktykuje. W ocenie Macieja Tygielskiego, prawdopodobnie dopuszczają oni możliwość nabycia sprzętu w wyniku nagłej potrzeby. Jeśli np. psuje się telewizor, to klient szybko szuka zastępnika. W takiej sytuacji jest gotowy zapłacić więcej, nie oglądając się na okazje.

E-gazetka to – zaraz po porównywarkach cenowych i wyszukiwarkach – jedna z lepszych form szukania w Internecie. Dlatego, chcąc znaleźć wybrany sprzęt w tańszej cenie lub w promocji tuż przed zakupem, aż 24% badanych korzysta z elektronicznych publikacji, a 11% – z papierowych – stwierdza Jacek Treder.

Hubert Majkowski zaznacza, że poszukiwanie promocji jest naturalne dla konsumentów mających sprecyzowane cele zakupowe. W takiej sytuacji skupiają się już tylko na najkorzystniejszej cenie. A tu pomagają porównywarki cen, z których korzysta aż 33% badanych. Z drugiej strony ekspert zauważa, że w świadomości konsumenckiej wciąż atrakcyjna propozycja w gazetce równa się najlepszej możliwej ofercie na rynku. Skoro wielka sieć handlowa pokazuje, że jest tańsza i lepsza od konkurencji, to prawdopodobnie tak jest. A to przekonanie kieruje część konsumentów do sprawdzania ofert w publikacjach elektronicznych i drukowanych.

Świat handlu ewidentnie przenosi się do Internetu. W nim można poznać wszystkie produkty w dowolnych kategoriach, a często też znaleźć wyczerpujące informacje, od specyfikacji technicznych po recenzje sprzętu i urządzeń. W placówkach stacjonarnych trudno liczyć na fachową obsługę doradcy. Niełatwo spotkać konsultanta, który rzetelnie wyjaśni np. skąd biorą się różnice cen. A klienci, którzy odkryją lepsze usługi w Internecie, już nie wrócą do tradycyjnych zakupów. I to jest obecnie najważniejszy kierunek w zachodzących zmianach na rynku – podsumowuje Maciej Tygielski.

Badanie zostało przeprowadzone na terenie 6 dużych miast (Warszawa, Kraków, Katowice, Wrocław, Poznań i Łódź) na próbie 514 osób bezpośrednio kupujących w sklepach z elektroniką. Uczestnicy ankiety deklarowali, że co najmniej raz w roku sami robią tego typu zakupy, a także czytają lub szukają promocji w papierowych lub elektronicznych gazetkach handlowych.

Źródło: MondayNews.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Renta wdowia ma wzrosnąć do 50 proc. Włodzimierz Czarzasty podał datę

Renta wdowia może w przyszłości wzrosnąć do 50 proc. drugiego świadczenia i objąć wszystkich uprawnionych wdowców oraz wdowy. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując, że zmiany miałyby zostać wprowadzone po ewaluacji programu w 2028 roku. Obecnie świadczenie wynosi 15 proc. drugiego świadczenia, a od 2027 roku wzrośnie do 25 proc.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca 2026 r. aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

REKLAMA

3 lipca Sejm uchwalił: Zakaz komórek, lex szarlatan, OKI, vouchery

Posłowie mieli pracowity piątek. Dziś Sejm uchwalił ważne zmiany w prawie. Ustawa o Osobistych Kontach Inwestycyjnych zakłada, że aktywa inwestycyjne na koncie będą zwolnione z tzw. podatku Belki do kwoty 100 tys. zł, a aktywa oszczędnościowe - do 25 tys. zł. Nowelizacja ustawy – Prawo oświatowe wprowadza zakaz korzystania z m.in. telefonów komórkowych w szkołach podstawowych i przedszkolach od 1 września 2026 r. Nowelizacja ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych wprowadza mechanizm umożliwiający zaproponowanie podróżnemu przez organizatora turystyki vouchera na realizację imprezy turystycznej w przyszłości, tj. w okresie do dwóch lat od dnia przyjęcia vouchera.

300 plus 2026 - zmiany. Jak złożyć wniosek o 300 zł na wyprawkę szkolną w roku 2026/2027?

300 plus w 2026 roku - jakie zmiany weszły w życie? Jak złożyć wniosek o 300 zł na wyprawkę szkolną w kolejnym roku szkolnym 2026/2027? Kto nie musi już spełniać warunku aktywności zawodowej, by uzyskać świadczenie z ZUS?

Jest unijny zakaz zgrzewek dla np. wody mineralnej. Ale nie od 12 VIII 2026 r. Od 1 stycznia 2030 r. Uratować zgrzewki może wykazanie, że są niezbędne do usprawnienia procesu postępowania z produktami

Zauważyłem w mediach społecznościowych sporo postów błędnie informujących o tym, że zgrzewki z np. wodą mineralną, będą zakazane na terenie całej UE od 12 sierpnia 2026 r. To nie teoria spiskowa - rzeczywiście są przepisy które ich zakazują. Internauci mylą się jednak co do daty. Prawdziwa data dla zakazu to 1 styczeń 2030 r. Na mocy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE. Obowiązuje od 12 sierpnia 2026 r. Zakaz zgrzewek wejdzie później na mocy przepisów dostosowawczych 4,5 roku później. Przy czym prawo UE nie zawsze nazywa to zakazem - posługuje się też zwrotem "Ograniczenie w stosowaniu opakowań". Co ma być zamiast zgrzewek? Po prostu będziemy kupowali wodę mineralną 1,5 litra pojedynczo wkładając do koszyka w sklepie jako "butelka po butelce". Do tego się przyzwyczaimy (jeżeli UE nie wycofa nowego prawa). Gorzej z drogą wody mineralnej od rozlewni, przez ciężarówki, magazyny i centra logistyczne. Tam podstawą jest zgrzewka. Rezygnacja z niej to koszty inwestycji - zapłacimy za nie jako konsumenci.

Rolnicy chcą tysięcy złotych od hektara. Za 2024 r. było nawet 3000 zł. Susza pustoszy pola

Ministerstwo Rolnictwa uruchomiło aplikację suszową i producenci rolni mogą już składać wnioski o oszacowanie strat powstałych w wyniku wystąpienia suszy. To pierwszy etap w staraniu się o pomoc w związku z suszą w 2026 r.

REKLAMA

Większe pieniądze dla osób z niepełnosprawnością. ZUS wypłaci nawet 4353 zł

Wielu Polaków posiada orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, ale nie ma pojęcia, jak potężne daje ono możliwości. Przepisy w 2026 roku otwierają drzwi do realnego wsparcia finansowego, ogromnych ulg w podróżach oraz dodatkowych dni wolnych od pracy. Co ważne, zyskać mogą nie tylko osoby ze znacznym stopniem, ale także te z umiarkowanym i lekkim.

Jak dla seniorów i OzN zmieni się pomoc społeczna od sierpnia 2026? Mówi się o nowym Kodeksie Opieki w Domu

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło projekt rozporządzenia, które ma postawić sprawę usług opiekuńczych w kraju na twardych fundamentach. Zamiast dotychczasowych ogólników, pojawią się konkretne zakresy obowiązków, zasady bezpieczeństwa dla podopiecznych oraz rygorystyczne kontrole. Czy te przepisy przyniosą stabilizację w sektorze opieki długoterminowej i czy poradzą sobie z nimi lokalne urzędy? Analizujemy założenia proponowanych zmian, które miałyby obowiązywać już od sierpnia 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA