REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

W październiku zmiana przepisów. Tymczasem w sklepach coraz więcej kradzieży

Coraz więcej kradzieży w sklepach
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Policja notuje coraz więcej kradzieży w sklepach. Wzrost liczby przestępstw rok do roku wynosi blisko 40 procent. Jakie mogą być tego konsekwencje?

Sklepy przeżywają falę kradzieży

Kolejny raz policyjne dane przynoszą złe informacje. Wciąż rośnie liczba kradzieży sklepowych. Z danych KGP wynika, że w I połowie br. odnotowano blisko 24 tys. przestępstw i ponad 136 tys. wykroczeń kradzieży w sklepach. To odpowiednio o przeszło 39% i blisko 22% więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Jak tłumaczą eksperci, główne powody tego stanu rzeczy to ubożenie społeczeństwa i coraz bardziej zuchwałe działania grup przestępczych. Do przyczyn dokładają się też ułatwienia wynikające z działania kas samoobsługowych. Jak dodają znawcy tematu, sytuacja może się jeszcze skomplikować, bo w październiku wejdzie w życie kolejna zmiana przepisów. Zdaniem branży handlowej, będzie to stanowiło dodatkową zachętę dla złodziei. I wówczas statystyki mogą się jeszcze bardziej pogorszyć. A to wszystko odbije się na portfelach uczciwych konsumentów.

REKLAMA

REKLAMA

Statystki są coraz gorsze. Rośnie liczba kradzieży

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w pierwszej połowie 2023 roku stwierdzono blisko 24 tys. przestępstw kradzieży w sklepach. To o 39,1% więcej niż w analogicznym okresie 2022 roku, kiedy takich przypadków odnotowano nieco ponad 17 tys. O blisko 22% wzrosła także liczba wykroczeń związanych z kradzieżą. Trend rosnący widać także w dłuższej perspektywie. W całym 2022 roku tego rodzaju przestępstw przybyło 31%, a wykroczeń – 21,5%. Robert Biegaj, ekspert rynku retailowego z Grupy Offerista, jest zdania, że tendencja wzrostowa kradzieży sklepowych przede wszystkim wynika z ubożenia społeczeństwa.

– Mówiąc wprost, ludzie zaczęli częściej kraść, bo zwyczajnie nie stać ich na robienie zakupów na takim poziomie, jak przed inflacją. Trzeba też dodać, że w ostatnim czasie Polacy zaczęli kraść rzeczy, które do tej pory masowo nie ginęły ze sklepów. To z kolei pokazuje, że społeczeństwo poważnie odczuwa skutki wysokiej inflacji. Rozbierając to na czynniki pierwsze, widać, że głównie giną dwie kategorie towarów. Pierwsza to żywność i wszystko to, co jest szybko zbywalne. I za tym przeważnie stoją osoby, które robią to z biedy i z przymusu. Natomiast druga grupa to towary luksusowe, w tym drogie alkohole, perfumy, elektronika itp. Te rzeczy raczej znikają za pośrednictwem zorganizowanych grup przestępczych, które uczyniły sobie z tego źródło dochodu – wyjaśnia Biegaj.

Kasy samoobsługowe ułatwiają kradzieże

Podobne obserwacje ma Łukasz Grzesik, ekspert ds. zapobiegania kradzieżom sklepowym. Jak stwierdza, część sprawców kradnie dla zysku, a niektórzy z ekonomicznego przymusu. Znawca tematu wskazuje także na statystyki, z których wynika, że złodzieje coraz częściej przekraczają obecną barierę między wykroczeniem a przestępstwem. Ostrzega również, że pewną formą przyzwolenia jest bierność w przeciwdziałaniu kradzieżom, której konsekwencją będzie coraz większa zuchwałość złodziei.

REKLAMA

– Zauważalnym problemem stają się także kradzieże w kasach samoobsługowych, które coraz częściej wypełniają policyjne notatki. Można powiedzieć, że niektóre grupy złodziei szczególnie upodobały sobie ten sposób pozyskiwania towaru bez płacenia za niego. Problem ten najbardziej dotyka dyskonty, posiadające tego typu kasy – kontynuuje Grzesik.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Na kasy samoobsługowe jako źródło problemów zwraca uwagę również Robert Biegaj. Zastrzega jednak od razu, że to akurat jeden z najmniejszych czynników, które możemy zidentyfikować. – To raczej tylko ułatwia dokonywanie drobnych kradzieży z przymusu. Powszechnie są znane przecież przypadki, że klient inny towar wbija na kasę niż wkłada do swojej torby, licząc na to, że uda mu się trochę zaoszczędzić. I to też jest kradzież. Tylko osoby, które tak robią, patrzą na to w kategoriach mniejszej szkodliwości czynu, co jest oczywiście naciąganą teorią i próbą usprawiedliwiania się przed samym sobą – mówi ekspert. 

Obaj rozmówcy wskazują, że powodem, dla którego kradzież z użyciem kas samoobsługowych stała się tak powszechna, jest niewystarczająca liczba pracowników sklepu i ochroniarzy kontrolujących zachowania klientów. Przez braki kadrowe zwyczajnie nie są w stanie wszystkiego w jednym czasie dopilnować. I na tym oczywiście korzystają złodzieje.

Ginie to, co łatwo później spieniężyć

A co najczęściej pada łupem złodziei sklepowych? – Głównie kradzione są ze sklepów markowe kosmetyki, perfumy lub ubrania znanych światowych marek, ale także wszelkie drobne i zarazem wartościowe przedmioty wykorzystywane w budownictwie, akcesoria lub elektronarzędzia – wylicza asp. Aleksandra Pieprzycka z Sekcji Prasowej KWP we Wrocławiu. Z analizy policjantów wynika ponadto, że sprawcy dokonują kradzieży głównie towarów, które mogą następnie szybko spieniężyć, np. sprzedając przygodnie napotkanym osobom po dużo niższej cenie niż sklepowa. 

– Często transakcje te odbywają się bezpośrednio na parkingach przed centrami handlowymi lub w miejscach, gdzie przemieszcza się każdego dnia wiele osób. Bardziej operatywni złodzieje wystawiają swoje łupy do sprzedaży w sieci, klasyfikując je np. jako nietrafione prezenty. W ten sposób wyjaśniają braki paragonów. Produkty bez metek bywają też opisywane jako raz noszone albo przywiezione z zagranicznych wczasów – wyjaśnia asp. Pieprzycka.

Z kolei Łukasz Grzesik wyjaśnia, że kradzieże o dużej wartości są zazwyczaj domeną „zawodowych” złodziei, którzy kradną dla zysku, ale ze względu na swoje doświadczenie są mniej uchwytni. Zachodzi tu jednak widoczna zmiana, tj. granica między wykroczeniem a przestępstwem na poziomie 500 zł nie stanowi już silnej bariery. Przełamują ją coraz częściej amatorzy.

– Osoby, które kradną przypadkowo i doraźnie, zwykle łatwiej złapać, ze względu na ich brak doświadczenia bądź dlatego, że nie ukrywają swoich zamiarów. Dodatkowo rozrastająca się liczba sklepów i rosnąca determinacja tych osób sprawiają, że statystyki z roku na rok coraz bardziej puchną. Obrazują to też notatki policyjne, w których często wartość skradzionego towaru wyliczana jest na ok.1000 zł lub nawet więcej. Należy pamiętać, że to tylko niektóre ze zgłoszonych przypadków, a rzeczywista skala jest znacznie większa – dodaje Grzesik.

Ponadto Robert Biegaj zauważa, że sieci handlowe z reguły nie ujawniają publicznie, ile tracą na kradzieżach. Obawiają się, że informując o skali nadużyć, mogłyby zachęcić kolejne osoby do wynoszenia towaru bez zapłaty, podmiany metek albo oszustw z wykorzystaniem kas samoobsługowych. – Do tego nie chcą tworzyć wizerunku, że łatwo ich okraść. I to w pewien sposób jest zrozumiałe. Natomiast istotną częścią tego procederu jest też to, że sklepy nie mają się czym chwalić w kwestii łapania złodziei. Szacuje się, że tylko ok. 10% sprawców jest zatrzymywanych na gorącym uczynku. To stosunkowo niezbyt wielki procent. A to pokazuje, że sieci handlowe są mało skuteczne w kwestii walki ze złodziejstwem sklepowym – twierdzi ekspert z Grupy Offerista.

Październikowa zmiana przepisów pogorszy sytuację

Najbliższe miesiące mogą przynieść dalszą zmianę tendencji. Znowelizowane zostały przepisy, które przewidują podniesienie progu wykroczenia z 500 do 800 zł. Zmiana miała wejść w życie w marcu, ale została przesunięta na październik. Grzesik uważa, że nie wszyscy złodzieje mogli zorientować się, że nastąpiło przesunięcie terminu i być może wpadli w tzw. pułapkę progową.

– Handel wcześniej sygnalizował, że będzie to miało zauważalny wpływ na kradzieże i rozochoci jeszcze bardziej złodziei. Ta zmiana przyczyni się do wzrostu statystyk wykroczeń kradzieży. Co do tego nie mam wątpliwości. Być może spowolni to wzrost przestępczości, bo część kradzieży, ze względu na swoją wartość kwalifikowaną obecnie jako przestępstwo, będzie teraz stanowić wykroczenie. Nie zmienia to jednak faktu, że w ogólnym rozrachunku w handlu nastąpi dalszy wzrost kradzieży, co będzie miało zauważalne konsekwencje także w nadchodzących latach – mówi Łukasz Grzesik. 

Jak przewiduje Robert Biegaj, konsekwencją rosnącej liczby kradzieży będą wyższe ceny w sklepach, bo branża będzie musiała to sobie zrekompensować. I zwyczajnie przerzuci swoje straty na konsumentów, bo nie będzie miała wyjścia. Jednak spadająca inflacja może w pewien sposób pozytywnie wpłynąć na aktywność złodziei, szczególnie kradnących z przymusu. Nie będzie to jednak widoczne przy okazji kolejnego półrocznego podsumowania. Ten proces potrwa dłużej. Ekspert ma na myśli raczej hamowanie dynamiki wzrostu niż sam spadek liczby kradzieży, a to raczej nie napawa zbytnim optymizmem.

 

Źródło: MondayNews.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
NSA: Metoda (na rodzeństwo) w MOPS jest bezprawna [świadczenie pielęgnacyjne 3386 zł w 2026 r.]

Metoda ta polega na odmowie wypłaty świadczenia pielęgnacyjnego jednemu z dzieci osoby niepełnosprawnej z powołaniem się na argument, że rodzeństwo może się opiekować ojcem albo matką (albo dołożyć się do kosztów tej opieki w ramach obowiązku alimentacyjnego). MOPS błędnie interpretują prawo ograniczając liczbę przyznawanych świadczeń pielęgnacyjnych. Jeżeli córka składa wniosek o świadczenie za opiekę nad ojcem albo matką, to MOPS szuka syna staruszka (staruszki), aby wykazać, że to syn powinien zająć się opieką. Albo stawia tezę, że córka z synem powinni połączyć siły i razem opiekować się niepełnosprawnym rodzicem (bo jest obowiązek alimentacyjny).

Przeliczanie emerytur: 342 korzystne wyroki sądów powszechnych w sprawach dot. wyroku TK z 4 czerwca 2024 r. SK 140/20, w tym 142 prawomocne

342 korzystne wyroki sądów powszechnych w sprawach dot. wyroku TK z 4 czerwca 2024 r. SK 140/20, w tym 142 prawomocne.

Potężny wzrost cen paliw. Ile zapłacimy za benzynę i olej napędowy w czwartek 14 maja?

Znamy ceny paliw obowiązujące w dniu 14 maja. Minister energii wydał obwieszczenie określające ceny benzyny i oleju napędowego na czwartek. Sprawdzamy, jaką maksymalną cenę kierowcy będą musieli zapłacić za tankowanie.

Lekarze z Ukrainy tracą prawo wykonywania zawodu. Muszą znać język polski

Lekarze spoza Unii Europejskiej do 1 maja 2026 r. mieli obowiązek potwierdzić znajomość języka polskiego. Tym z nich, którzy nie spełnili ustawowych wymogów w wyznaczonym terminie, będą wygaszane warunkowe prawa wykonywania zawodu.

REKLAMA

Czy zwrot pieniędzy pozwala uniknąć podatku od darowizny? Cztery sytuacje: pomyłkowy przelew, brak zgody na przyjęcie darowizny, odwołanie darowizny i darowizna zwrotna

Darowizna pieniędzy od rodziców, babci czy rodzeństwa to w Polsce częste sytuacje. Problem pojawia się, gdy suma przekazanych kwot nieoczekiwanie przekroczy kwotę wolną od podatku od darowizn, a obdarowany nie dopełnił formalności wymaganych do skorzystania ze zwolnienia. Czy w takiej sytuacji zwrot darowizny pozwala uniknąć obowiązku podatkowego?

Kontropinia do opinii biegłego. Kiedy warto ją przygotować i jak może pomóc kancelarii?

Opinia biegłego sądowego potrafi zmienić kierunek całego postępowania. W wielu sprawach to właśnie ona przesądza, czy sąd uzna określony mechanizm zdarzenia, odpowiedzialność za szkodę, związek przyczynowy, stan zdrowia, zdolność testowania, poczytalność sprawcy albo prawidłowość działania lekarza, pracodawcy czy instytucji. Problem zaczyna się wtedy, gdy opinia jest niejasna, niepełna, sprzeczna albo pomija istotne elementy materiału dowodowego. Strona, która otrzymuje niekorzystną opinię, często traktuje ją jak wyrok. To błąd. Opinia biegłego jest ważnym dowodem, ale nie jest rozstrzygnięciem sądu. Można ją analizować, kwestionować, uzupełniać i konfrontować z inną wiedzą specjalistyczną.

Biegli sądowi pod lupą. Czy nowa ustawa naprawdę skróci sprawy w sądach?

W polskich sądach wiele spraw nie przeciąga się dlatego, że strony nie mają argumentów. Przeciąga się dlatego, że sąd czeka na opinię biegłego albo otrzymuje opinię, która zamiast rozwiązywać problem, generuje kolejne pytania. Dotyczy to spraw cywilnych, karnych, gospodarczych, rodzinnych, pracowniczych, medycznych, odszkodowawczych i spadkowych. Dlatego zapowiadana reforma systemu biegłych sądowych jest jedną z ważniejszych zmian dla praktyki wymiaru sprawiedliwości. Ministerstwo Sprawiedliwości wskazuje, że obecny system obejmuje około 13 tysięcy ekspertów i blisko 1 tysiąc instytucji opiniujących, a projekt ustawy ma uporządkować rynek, podnieść jakość opinii i skrócić czas trwania postępowań. Projekt został skierowany do konsultacji w kwietniu 2026 roku.

Samorząd zakaże wynajmu nieruchomości. Rząd wprowadza nowe przepisy w celu „ochrony prawa do spokoju i spokojnego zamieszkiwania”

W rządzie trwają prace nad nowymi przepisami, na podstawie których samorządy zyskają nowe uprawnienie – do wyznaczania, w drodze uchwał rady gminy (które stanowić będą akty prawa miejscowego), stref, w których zakazany będzie najem nieruchomości trwający krócej niż 30 dni jednorazowo w stosunku do jednego klienta (czyli – wynajem krótkoterminowy). Jak argumentuje Ministerstwo Sportu i Turystyki, będące autorem ww. projektu – nowe regulacje „mają odpowiedzieć na wyzwania związane z rosnącą skalą najmu krótkoterminowego, w tym ograniczyć szarą strefę i zapewnić uczciwą konkurencję na rynku noclegowym.”

REKLAMA

Renta wdowia i zasiłki dla par jednopłciowych z transkrypcją zagranicznego aktu małżeństwa

Rozporządzenie pozwalające na transkrypcje zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych jest już gotowe, potrzebna jest tylko kontrasygnata ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego - poinformowała 12 maja 2026 r. Katarzyna Kotula - sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Posłanka Anna Maria Żukowska wyjaśniła, że po transkrypcji w Polsce zagraniczny akt małżeństwa pary jednopłciowej będzie miał taką samą moc prawną jak akt małżeństwa zawartego przed polskim USC. I będzie uprawniał np. do renty wdowiej, zasiłków rodzinych, czy zasiłków z ZUS (np. zasiłku opiekuńczego).

Gdzie sprawdzić, czy zmarły zostawił testament? Kto ma dostęp do rejestru testamentów?

Coraz więcej osób decyduje się dziś na sporządzenie testamentu, a wielu wybiera w tym celu notariusza. Często jednak jest tak, że po śmierci bliskiego, rodzina nie wie, czy dokument w ogóle istnieje i gdzie może się znajdować. Jak więc sprawdzić, czy zmarły pozostawił testament?

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA