Oznaczanie treści AI. Kto, co i jak musi oznaczać?

REKLAMA
REKLAMA
Od 2 sierpnia 2026 r. w całej UE, w tym w Polsce, obowiązują unijne zasady oznaczania treści tworzonych lub zmienianych przez sztuczną inteligencję. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie oznacza to, że każdy materiał zrobiony z pomocą AI musi mieć widoczny napis „AI”. Obowiązki zależą od tego, kim jesteś, jakiego systemu używasz i co publikujesz.
- Watermarking to nie to samo co widoczna etykieta
- Co trzeba oznaczyć?
- Kto odpowiada za oznaczenie
- Jak oznaczyć w praktyce i czy jest jeden obowiązkowy napis
- Wyjątki: redakcja, sztuka i zwykła edycja
- Kary i dlaczego w Polsce nie ma jeszcze kto ich nakładać
- Widzisz nieoznaczony deepfake?
Watermarking to nie to samo co widoczna etykieta
Trzeba rozróżnić dwa zupełnie różne poziomy oznaczania:
REKLAMA
REKLAMA
- oznaczenie maszynowo odczytywalne (techniczne) – to obowiązek dostawcy generatora. Chodzi o „metkę” ukrytą w samym pliku: metadane, niewidoczny „znak wodny” (watermark), kryptograficzne poświadczenie pochodzenia (np. standard C2PA/Content Credentials), cyfrowy odcisk albo kombinację tych technik. Nie musi być widoczne dla człowieka – ma pozwalać maszynom rozpoznać, że treść pochodzi z AI (art. 50 ust. 2 AI Act; motyw 133 preambuły).
- widoczne ujawnienie dla odbiorcy – to informacja, którą widzisz jako czytelnik czy widz: napis, plansza, komunikat głosowy. Ma być „jasna i rozróżnialna” najpóźniej przy pierwszym kontakcie z treścią (art. 50 ust. 5 AI Act).
Watermark chroni ekosystem informacyjny „od kuchni”, a etykieta – konkretnego odbiorcę. To dwa odrębne obowiązki, zwykle różnych podmiotów.
Co trzeba oznaczyć?
Widoczne ujawnienie dotyczy przede wszystkim:
- deepfake’ów – wygenerowanych lub zmanipulowanych przez AI obrazów, nagrań audio i wideo, które łudząco przypominają rzeczywiste osoby, miejsca lub zdarzenia i mogą uchodzić za autentyczne (art. 3 pkt 60 oraz art. 50 ust. 4 AI Act);

Osoba zgłaszająca fałszywe zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję przy użyciu telefonu i komputera z informacjami o ochronie prawnej.
Ofiary deepfake'ów i nudyfikacji mogą korzystać z ochrony przewidzianej przez prawo cywilne, przepisy o ochronie danych osobowych oraz procedury zgłaszania naruszeń do platform internetowych.
GazetaPrawna.pl
- tekstów o sprawach interesu publicznego – generowanych lub zmienianych przez AI i publikowanych po to, by informować społeczeństwo (art. 50 ust. 4 AI Act).
Uwaga: nie każda grafika z AI to deepfake. Wyraźnie fantastyczna ilustracja, która nie udaje prawdziwego zdarzenia, zwykle nie wymaga etykiety deepfake’a (choć nadal może podlegać technicznemu znakowaniu po stronie dostawcy). Liczy się wrażenie odbiorcy i to nie „przeciętnego”, lecz tego, do którego materiał jest kierowany, na co wskazują wytyczne KE z lipca 2026 r. Materiały wygenerowane przed 2 sierpnia 2026 r. nie muszą być oznaczane wstecz – rozstrzyga data wygenerowania.
REKLAMA
Kto odpowiada za oznaczenie
Za oznaczanie odpowiada:
- dostawca narzędzia (twórca generatora obrazu, głosu, wideo lub tekstu) – odpowiada za techniczne, maszynowo odczytywalne oznaczenie wyników (art. 50 ust. 2 AI Act).
- podmiot stosujący, czyli profesjonalny użytkownik: firma, agencja, influencer, wydawca, urząd, redakcja – odpowiada za widoczne ujawnienie deepfake’a lub tekstu interesu publicznego, gdy sam publikuje (art. 50 ust. 4 AI Act).
W praktyce: to klikający „Opublikuj” materiał zrobiony w firmowym narzędziu, najczęściej odpowiada za etykietę. Osoby prywatne, publikujące niezawodowo, zasadniczo nie są „podmiotem stosującym” w rozumieniu AI Act, ale mogą ich dotyczyć przepisy cywilne, karne, o ochronie danych oraz regulamin platformy.
Jak oznaczyć w praktyce i czy jest jeden obowiązkowy napis
Nie ma jednego narzuconego napisu, logo ani czcionki. Skrót „AI” bywa wystarczający tylko wtedy, gdy w danym kontekście jasno informuje o sztucznym pochodzeniu. Bezpieczniejsze są sformułowania opisujące zakres ingerencji, na przykład:
- „Materiał wygenerowany w całości przez AI”,
- „Obraz zmodyfikowany przy użyciu AI”,
- „Głos wygenerowany przez AI; obraz z autentycznego nagrania”,
- „Tekst wygenerowany przez AI, bez weryfikacji redakcyjnej”.

Przykład oznaczania grafiki jako wygenerowanej przez AI
Przykład oznaczania grafiki jako wygenerowanej przez AI
Materiały prasowe
KE udostępniła dobrowolne ikony, ale sama ikona nie gwarantuje zgodności – w testach była lepiej rozumiana z krótkim opisem (np. „zmodyfikowano”). Oznaczenie ma być widoczne od razu, nie schowane w regulaminie, i powinno przetrwać pobranie lub udostępnienie pliku. Po stronie technicznej rekomenduje się podejście warstwowe: podpisane metadane pochodzenia, niewidoczny watermark i mechanizm wykrywania. Pomaga w tym dobrowolny Kodeks praktyk KE dotyczący przejrzystości treści AI (10 czerwca 2026 r.).
Wyjątki: redakcja, sztuka i zwykła edycja
Wyjątkiem od zasad oznaczania treści symbolami AI:
- Kontrola redakcyjna. Tekst o sprawach publicznych nie wymaga etykiety z art. 50 ust. 4, jeżeli przeszedł realną kontrolę człowieka i ktoś ponosi za niego odpowiedzialność redakcyjną. Uwaga: pobieżne przeczytanie wyniku nie wystarczy – wyjątek jest wąski.
- Treści artystyczne, satyryczne, fikcyjne. Deepfake trzeba ujawnić, ale w sposób niezakłócający odbioru dzieła, np. w napisach lub w opisie.
- Zwykła edycja. Standardowe czynności (korekta pisowni, odszumianie, drobne kadrowanie), które nie zmieniają istotnie treści ani jej znaczenia, są wyłączone spod obowiązku dostawcy (art. 50 ust. 2 AI Act).
Kary i dlaczego w Polsce nie ma jeszcze kto ich nakładać
Za naruszenie obowiązków przejrzystości z art. 50 grozi administracyjna kara do 15 mln euro albo do 3 proc. całkowitego rocznego światowego obrotu firmy – zależnie od tego, która kwota jest wyższa; dla MŚP stosuje się niższą z tych wartości (art. 99 ust. 4 AI Act).
Ale w polskim kontekście jest haczyk. Sam unijny obowiązek działa od 2 sierpnia 2026 r. (art. 113 AI Act). Polska ustawa z 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji (Dz.U. z 2026 r. poz. 1003), która tworzy organ nadzoru i procedury, została ogłoszona 27 lipca 2026 r. i:
- zasadniczo wchodzi w życie 11 sierpnia 2026 r. – wtedy powstaje podstawa dla Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI);
- przepisy o kontroli, skargach, postępowaniach i karach zaczną obowiązywać dopiero pod koniec października 2026 r.;
- przewodniczący KRiBSI ma być powołany w październiku, a cała Komisja ruszy w listopadzie 2026 r. (Ministerstwo Cyfryzacji).
Efekt? Od 2 sierpnia do jesieni istnieje luka: unijny obowiązek obowiązuje, ale polski organ nie może jeszcze realnie prowadzić postępowań ani nakładać kar. To nie znaczy, że „nic nie obowiązuje” – obowiązek jest, brakuje na razie krajowego egzekutora. Dodatkowo dostawcy generatorów wprowadzonych na rynek przed 2 sierpnia 2026 r. mają czas na techniczne, maszynowe znakowanie do 2 grudnia 2026 r.
Widzisz nieoznaczony deepfake?
Reakcja krok po kroku:
- Nie udostępniaj go dalej – nawet „żeby ostrzec” – bo zwiększasz zasięg szkody.
- Zabezpiecz dowody: dokładny adres URL i identyfikator wpisu, datę i godzinę, zrzuty ekranu, nagranie ekranu przy filmie, oryginalny plik bez ponownego kodowania oraz dostępne metadane / Content Credentials. Nie opieraj zarzutu wyłącznie na „detektorze AI” – jego wynik bywa zawodny.
- Zgłoś sprawę.
Gdzie zgłosić:
- platforma – przez mechanizm zgłoszenia nielegalnej treści (art. 16 DSA); wskaż, jaki przepis narusza materiał;
- Prezes UODO – gdy wykorzystano czyjś wizerunek, głos lub dane osobowe; urząd stosował już środki wobec reklam z deepfake’ami;
- UOKiK lub rzecznik konsumentów – gdy to reklama albo praktyka wprowadzająca w błąd;
- CERT Polska (incydent.cert.pl) oraz policja lub prokuratura – gdy deepfake służy oszustwu, wyłudzeniu, podszywaniu się, groźbie czy szantażowi; przy oszustwie natychmiast powiadom też bank;
- KRiBSI – skargę z art. 50 AI Act złożysz dopiero po wejściu w życie krajowych procedur (pod koniec października 2026 r.); wcześniej przede wszystkim zabezpiecz dowody.
W sprawach systemowych (np. platforma w ogóle nie zapewnia mechanizmu zgłoszeń) właściwy jest polski koordynator do spraw usług cyfrowych. Tę funkcję – tymczasowo i w ograniczonym zakresie, do czasu pełnego wdrożenia DSA – pełni Prezes UKE.
Ważne! Brak napisu „AI” nie oznacza automatycznie, że materiał jest nielegalny. I odwrotnie – etykieta nie legalizuje treści, która narusza prawo. Standardem nie jest jeden napis „AI”, lecz model warstwowy: widoczna informacja dla odbiorcy plus metadane pochodzenia, trwały znak w treści i mechanizm wykrywania.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


