Jak luki w zasadach fixingu WIBOR z 2004 r. otwierały pole do manipulacji i oddalały stawkę od rynku

REKLAMA
REKLAMA
Przez ponad dziewięć lat – od 1 lutego 2004 r. do 30 czerwca 2013 r. – sposób ustalania stawki, według której oprocentowano większość polskich kredytów złotowych, opisywał dokument liczący kilkanaście stron, przyjęty przez stowarzyszenie samych zainteresowanych. Regulował precyzyjnie godziny, terminy i wzór na średnią. Milczał niemal całkowicie o tym, skąd bank ma wziąć liczbę, którą wpisuje do formularza, kto go przy tym kontroluje i kto może po latach sprawdzić, czy zrobił to uczciwie. Ta asymetria – drobiazgowa mechanika przy pustce normatywnej wokół bodźców, kontroli i odpowiedzialności – jest dziś przedmiotem sporów sądowych o kredyty oparte na WIBOR.
- Co regulamin regulował dobrze
- Luka pierwsza: kwotowanie bez kryteriów
- Luka druga: konflikt interesów poza regulacją
- Luka trzecia: brak śladu audytowego
- Luka czwarta: krucha metoda kalkulacji
- Luka piąta: zamknięty obieg
- Gdy rynek wysechł
- Standardy wtedy, standardy dziś
- Podatność to nie to samo co nadużycie
Co regulamin regulował dobrze
Architektura fixingu z 2004 r. była prosta i operacyjnie sprawna. Organizatorem było Polskie Stowarzyszenie Dealerów Bankowych „Forex Polska”, techniczne przeprowadzenie fixingu powierzono „Pełnomocnikowi” (funkcję tę pełnił serwis Reuters, później Thomson Reuters), a uczestnikami mogły być banki pełniące nadawaną przez NBP funkcję Dealera Rynku Pieniężnego[1].
REKLAMA
REKLAMA
Każdego dnia roboczego, do godziny 11:00, uczestnik przekazywał po jednej stawce, po której gotów był udzielić (offer) i przyjąć (bid) depozyt złotowy – dla dziewięciu terminów, od overnight po dwanaście miesięcy[2]. WIBOR obliczano jako średnią arytmetyczną kwotowań offer po odrzuceniu dwóch skrajnych z każdej strony (przy co najmniej ośmiu stawkach) albo po jednej (przy mniejszej liczbie)[3]. Wynik publikowano w ciągu pięciu minut, i to wraz z kwotowaniami wszystkich uczestników – rozwiązanie bardziej przejrzyste niż londyński LIBOR[4].
Regulamin zawierał też dwa realne hamulce. Pierwszy to limit rozpiętości między własnymi stawkami banku: 0,30 pkt proc. dla terminów jednodniowych i 0,20 pkt proc. dla pozostałych – istotne zaostrzenie wobec regulaminów z 2001 i 2002 r., gdzie spread dla 9M i 12M mógł sięgać 0,75 pkt proc., a dla terminów najkrótszych nie było go wcale [5]. Drugi to obowiązek transakcyjny: przez piętnaście minut po publikacji każdy uczestnik musiał na żądanie innego kwotować stawki nie gorsze od zgłoszonych na fixing i zawierać transakcje – do 30 mln zł dla terminów jednodniowych, 20 mln zł dla terminów od tygodnia do trzech miesięcy, 10 mln zł dla sześciu miesięcy i 5 mln zł dla najdłuższych [6]. Obrońcy wskaźnika słusznie podnosili, że była to konstrukcja ostrzejsza niż przy LIBOR, gdzie żadnego obowiązku zawarcia transakcji po podanej cenie nie było [7].
Na tym jednak katalog zabezpieczeń się kończył – a i te, które istniały, nie zawsze działały. Narodowy Bank Polski odnotował, że Organizator otrzymywał zgłoszenia o nieprzestrzeganiu przez część banków obowiązku zawierania transakcji w piętnastominutowym oknie po publikacji; reakcją nie była sankcja wobec konkretnego uczestnika, lecz podjęcie prac nad zmianą regulaminu [8]. Kontrole przeprowadzone w 2013 r. przez pion nadzoru bankowego, obejmujące między innymi kwotowanie stawek WIBOR, zakończyły się skierowaniem do banków osiemnastu zaleceń pokontrolnych w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami w przekazywaniu kwotowań [9].
REKLAMA
Luka pierwsza: kwotowanie bez kryteriów
Punkt 4.4 regulaminu wymagał od uczestnika wyłącznie przekazania stawek, po jakich „gotów jest” udzielić i przyjąć depozyt [10]. Poza limitem spreadu i obowiązkiem transakcyjnym dokument nie stawiał kwotowaniu żadnych wymogów merytorycznych: nie wskazywał, że ma ono odzwierciedlać dostępne informacje rynkowe, własne przewidywania banku co do stóp ani rzeczywistą gotowość transakcyjną. Odpowiednia norma pojawiła się dopiero w regulaminie z 2013 r. [11]
Konsekwencja jest prawnie doniosła: żaden przepis regulaminu nie definiował kwotowania „nieprawidłowego” co do wysokości. Kwotowanie czysto mechaniczne – powielające stawkę wczorajszą albo podążające za konkurencją – pozostawało formalnie zgodne z regulaminem, choćby nie miało żadnego związku z bieżącą sytuacją rynkową. Bank mógł przesuwać swoją deklarację w granicach spreadu bez ryzyka zarzutu formalnego, bo zarzutu takiego regulamin po prostu nie przewidywał.
Luka druga: konflikt interesów poza regulacją
To najpoważniejszy brak. Katalog obowiązków uczestnika miał charakter wyłącznie techniczny: wyjaśnienie nieobecności na fixingu, wypełnianie ankiet limitowych, aktualizacja danych kontaktowych12. Regulamin nie wymagał barier informacyjnych między osobami kwotującymi a jednostkami handlowymi banku, nie odnosił się do zasad ich wynagradzania, nie nakazywał uwzględniać ani ujawniać ekspozycji banku na instrumenty, których wycena od stawki zależy. Nie zawierał również zakazu uzgadniania kwotowań między uczestnikami – wyraźna norma tej treści pojawiła się dopiero w 2013 r. [13]
Tymczasem te same banki, które kwotowały, były stronami umów zależnych od poziomu stawki: portfeli kredytów „WIBOR plus marża”, obligacji zmiennokuponowych oraz pozycji w FRA i IRS, będących wprost zakładami o przyszły poziom WIBOR [14]. Przesunięcie fixingu o kilka punktów bazowych przekłada się w takim portfelu na wymierny wynik finansowy – a regulamin nie zawierał mechanizmu, który tę zależność neutralizowałby, ujawniał albo choćby czynił widoczną. Właśnie ekspozycja derywatywna i motyw reputacyjny (zaniżanie kwotowań, by nie zdradzać własnych problemów płynnościowych) okazały się głównymi mechanizmami nadużyć wykrytych na rynku londyńskim [15].
Na tę samą lukę wskazała później Najwyższa Izba Kontroli. Badając nadzór nad publicznym obrotem instrumentami finansowymi, Izba stwierdziła, że żadna instytucja publiczna w Polsce nie ma uprawnień do nadzorowania prawidłowości ustalania stawek WIBOR i WIBID, i oceniła, że „brak nadzoru stwarza ryzyko manipulacji stawkami” [16].
Luka trzecia: brak śladu audytowego
Regulamin z 2004 r. nie nakładał na nikogo obowiązków w zakresie przechowywania danych. Kwotowania, ich podstawy i okoliczności powstania nie musiały być archiwizowane. Nie przewidziano audytu wewnętrznego procesu kwotowania w bankach, audytu Pełnomocnika ani wstecznej weryfikacji rynkowości stawek. Organizator nie dysponował procedurą żądania wyjaśnień co do kwotowań odbiegających od poziomów rynkowych; jedyny obowiązek wyjaśniający dotyczył absencji na fixingu [17]. Nie istniał kanał zgłaszania nieprawidłowości.
Skutek jest podwójny. Po pierwsze, ani manipulacja, ani zwykły błąd operacyjny nie były możliwe do systemowego wykrycia. Po drugie – i to jest wątek, który wraca dziś w procesach – nie były możliwe do udowodnienia ex post, bo materiał dowodowy nie musiał powstać ani przetrwać.
Ma to konsekwencję dla dzisiejszego sporu. Zdanie „nie stwierdzono manipulacji” opisuje stan wiedzy, nie stan faktyczny. Przy braku obowiązku retencji danych i braku procedur weryfikacyjnych stwierdzenie manipulacji w czasie rzeczywistym było mało prawdopodobne, a odtworzenie przebiegu fixingu po latach – w większości przypadków niewykonalne. W takich warunkach brak dowodów nie jest dowodem braku.
Zakres realnych uprawnień Organizatora dobrze pokazuje najgłośniejszy przypadek jego interwencji. W grudniu 2011 r. ACI Polska wykluczyła z panelu Bank Handlowy w Warszawie – nie za kwotowanie odbiegające od rynku, lecz za dwukrotną odmowę odpowiedzi na ankietę o limitach transakcyjnych wobec pozostałych uczestników. Jak tłumaczył wówczas przedstawiciel Organizatora, bez tej informacji nie sposób było zweryfikować, czy bank jest w stanie wypełnić regulaminowy wymóg transakcyjności [18]. Narzędziem weryfikacji był więc formularz, jedyną sankcją – wykluczenie, a przedmiotem badania nie poziom kwotowania, lecz zdolność uczestnika do jego obronienia.
Warto przy tym rozdzielić role. Pełnomocnik wykonywał deterministyczny algorytm na cudzych danych: jego zamknięty katalog obowiązków obejmował zebranie stawek, obliczenie, publikację i informowanie Organizatora o uchybieniach formalnych – terminowości i spreadzie [19]. Nie miał uprawnień do oceny ekonomicznej zasadności kwotowania. Poziom stawki determinowały w stu procentach banki panelowe.
Luka czwarta: krucha metoda kalkulacji
Fixing przeprowadzano już przy pięciu zgłoszonych stawkach, a po odcięciu skrajnych średnia mogła być liczona z trzech kwotowań [20]. Przy takiej próbie pojedynczy bank ważył jedną trzecią wyniku.
Nawet przy pełnym panelu arytmetyka jest mniej ochronna, niż się wydaje. Przy dziesięciu zgłoszeniach do średniej wchodzi sześć, a każde z nich odpowiada za ok. 16,7 proc. wyniku – więcej, nie mniej, niż jedna dziesiąta. Co więcej, kwotowanie odrzucone nie jest pozbawione wpływu: bank zgłaszający stawkę skrajnie wysoką sam wypada z próby, ale „wypycha” do niej cudze kwotowanie z górnego zakresu, które w przeciwnym razie zostałoby odrzucone – i tym samym podnosi średnią. Średnia obcięta ogranicza więc skalę wpływu jednostki, lecz go nie eliminuje. Wobec skoordynowanego przesunięcia deklaracji przez kilku uczestników pozostaje niemal przezroczysta – zgodna zmiana przenosi się na stawkę prawie jeden do jednego[21].
Do tego dochodzi efekt pełnej wzajemnej widoczności. Publikacja wszystkich kwotowań jednostkowych zwiększała rozliczalność, ale zarazem czyniła racjonalną strategię „równania do środka”: kwotowanie blisko oczekiwanej średniej minimalizuje ryzyko odrzucenia i ryzyko transakcyjne, a jednocześnie usztywnia stawkę i osłabia jej wrażliwość na rzeczywiste warunki finansowania[22].
Luka piąta: zamknięty obieg
Cały proces zamykał się w środowisku samych zainteresowanych. Organizator łączył role twórcy reguł, ich strażnika i arbitra; jego decyzja o odebraniu statusu uczestnika była ostateczna i nie podlegała żadnemu trybowi odwoławczemu[23]. Zmiany regulaminu następowały jednostronną decyzją Organizatora, z mechanizmem milczącej zgody: kto w ciągu trzydziestu dni nie złożył sprzeciwu, uznawany był za akceptującego zmiany, a złożenie sprzeciwu oznaczało utratę statusu[24]. Informacje o wzajemnych limitach objęto bezwzględną poufnością – bez wyjątku na rzecz organów nadzoru[25]. KNF i NBP nie miały w procesie żadnej formalnej roli poza pośrednim wpływem przez listę Dealerów Rynku Pieniężnego[26]. Nie istniał żaden niezależny organ przeglądowy.
Gdy rynek wysechł
Dopóki rynek niezabezpieczonych depozytów był płynny na całej krzywej, obowiązek transakcyjny wiązał deklaracje z rzeczywistością. Po upadku Lehman Brothers obrót praktycznie zamarł poza terminami najkrótszymi: na początku 2012 r. depozyty overnight stanowiły 92 proc. obrotów rynku międzybankowego, a depozyty na terminy powyżej miesiąca – 0,3 proc.[27]. Oznaczało to, że kwotowania dla terminów kluczowych dla kredytobiorców, 3M i 6M, z konieczności miały charakter ocenny.
Regulamin z 2004 r. w ogóle nie odnosił się do pytania, jak kwotować w warunkach braku transakcji. A test transakcyjny działał słabiej, niż zakładała konstrukcja: piętnastominutowe okno, niewysokie kwoty wiążące, limit dwóch transakcji z kwotowania jednego banku oraz wyjątki limitowy i informacyjny sprawiały, że „sprawdzenie” deklaracji było możliwe, lecz rzadkie. Praktycy opisywali to bez ogródek: gdy banki kwotują podobnie do siebie, z reguły nikt transakcji na fixingu nie zawiera – a stawka i tak zostaje obliczona[28]. Dodatkowo transakcje w oknie zawierano po stawce konkretnego banku, nie po opublikowanej średniej; nie mogły więc stanowić danych, z których tę średnią wcześniej policzono[29].
Standardy wtedy, standardy dziś
Wzorzec naprawczy przyszedł z zewnątrz. 6 czerwca 2013 r. ESMA i EBA opublikowały zasady dotyczące procesów ustalania wskaźników referencyjnych w UE – świadomie niewiążące, pomyślane jako pomost do przyszłej regulacji[30]. Regulamin ACI Polska z 30 kwietnia 2013 r., obowiązujący od 1 lipca 2013 r., był ich wczesną, lokalną implementacją.
Obszar | Regulamin 2004 | Regulamin 2013 | Standard ESMA–EBA / dziś |
Podstawa kwotowania | brak jakichkolwiek kryteriów (pkt 4.4) | informacje rynkowe, przewidywania, gotowość transakcyjna (pkt 4.5) | zakotwiczenie w rzeczywistych transakcjach; dane nietransakcyjne tylko uzupełniająco (B.7); dziś: kaskada danych GPW Benchmark |
Konflikt interesów | brak regulacji; brak zakazu uzgadniania stawek | obowiązkowe procedury wewnętrzne banków: ład, przepływ informacji, ochrona kwotujących przed naciskiem, oddzielenie wynagrodzeń (pkt 6.9); zakaz konsultowania kwotowań (pkt 6.11) | A.2, C.3–C.4 |
Nadzór i odwołania | decyzje Organizatora ostateczne (pkt 9.3); brak organu przeglądowego | Rada ds. Stawek Referencyjnych; większość członków niezależnych; wskazania KNF, MF, GPW, KDPW_CCP; odwołania od upomnień i wykluczeń | A.2, B.9; dziś: zezwolenie i nadzór KNF na podstawie BMR |
Ślad audytowy | brak retencji danych i audytów | retencja 5 lat (pkt 6.10, 10.7); audyt procesu kwotowania i agenta co najmniej raz na 2 lata (pkt 6.7, 10.5–10.6) | B.12, C.5, B.16 |
Kwotowania odstające | brak procedury | prawo żądania wyjaśnień w 3 dni (pkt 6.6); back-testing (pkt 6.9 lit. f) | B.15, C.8 |
Sygnalizowanie nieprawidłowości | brak kanału | zgłoszenia do Komisji ds. Profesjonalizmu (pkt 6.8) | B.14, C.10 |
Minimalna próba | fixing od 5 stawek; średnia nawet z 3 kwotowań | minimum 6 uczestników; brak kalkulacji poniżej 6 kwotowań; stopniowane odrzucanie; publikacja liczby kwotowań | A.1, B.6–B.7 |
Poufność wobec państwa | bezwzględna (pkt 13.1) | względna: informowanie KNF i NBP, ścieżka kryzysowa (pkt 11.6, 13.1–13.2) | A.3 |
Procedury awaryjne | przesunięcie fixingu najpóźniej na godz. 15:00 | zapasowe kanały publikacji; fixing nieprzeprowadzony po godz. 15:00; nadzwyczajne posiedzenia Rady | G.1–G.5 |
Źródło: opracowanie własne na podstawie Regulaminu 2004, Regulaminu 2013 oraz zasad ESMA–EBA.
Dalszy ciąg jest znany: rozporządzenie BMR z 2016 r. objęło administratorów obowiązkiem zezwolenia i nadzorem publicznym[31], WIBOR uznano za kluczowy wskaźnik referencyjny[32], administrowanie przejęła GPW Benchmark S.A., która w grudniu 2020 r. uzyskała zezwolenie KNF i wdrożyła metodę kaskady danych z pierwszeństwem transakcji rzeczywistych[33], a od 2022 r. trwa proces zastąpienia WIBOR-u wskaźnikiem wolnym od ryzyka[34].
Podatność to nie to samo co nadużycie
Wypada postawić granicę, której w publicystyce często się nie stawia. W odniesieniu do WIBOR organy nadzoru nie stwierdziły nadużyć analogicznych do wykrytych na rynkach LIBOR i EURIBOR. KNF nie wszczęła dochodzenia w sprawie stawek; NBP, który pod koniec 2011 r. zainteresował się ich wzrostem, po wyjaśnieniach banków zaniechał dalszych kroków – jako przyczynę skoku wskazywano wówczas czynnik popytowy, finansowanie przejęcia Polkomtela[35]. Przedmiotem powyższej analizy jest zatem strukturalna podatność procesu, nie opis stwierdzonych naruszeń.
Ta granica ma jednak dwie strony. Brak stwierdzonych nadużyć nie zmienia faktu, że regulamin z 2004 r. nie zawierał zabezpieczeń, które manipulację by utrudniały, a w razie jej wystąpienia pozwalały ją wykryć i udowodnić. Luki dokumentu z 2004 r. układają się w spójny wzór: wszystko, co dotyczyło mechaniki fixingu, było uregulowane precyzyjnie; wszystko, co dotyczyło bodźców, kontroli i odpowiedzialności, pozostawało poza regulacją. Ta asymetria tworzyła przestrzeń dla trzech ryzyk – dryfu stawki oderwanej od transakcji, kwotowania podporządkowanego interesom portfela oraz błędów, których nikt nie mógł ani wychwycić, ani skorygować.
Dla praktyki prawniczej istotne jest jeszcze co innego. Umowy kredytów złotowych zawierane w latach 2004–2013 odsyłały do wskaźnika ustalanego według standardu, który dziś nie spełniałby wymogów ani zasad ESMA–EBA, ani rozporządzenia BMR. Jakie znaczenie ma to dla oceny tych umów – od transparentności klauzuli zmiennego oprocentowania po granice obowiązku informacyjnego banku – pozostaje przedmiotem sporu, którego niniejszy tekst nie rozstrzyga. Rekonstrukcja standardu obowiązującego wtedy jest jednak warunkiem wstępnym każdej takiej oceny.
Przypisy
1. Regulamin fixingu stawek referencyjnych WIBOR i WIBID, Polskie Stowarzyszenie Dealerów Bankowych „Forex Polska”, Warszawa, 1 lutego 2004 r. (dalej: Regulamin 2004), pkt 1.1 (definicje „Organizator”, „Pełnomocnik”, „Uczestnik”), pkt 3.1 oraz pkt 10.1. Regulamin obowiązywał do 30 czerwca 2013 r.
2. Regulamin 2004, pkt 4.1 oraz 4.3–4.4. Katalog terminów: O/N, T/N, SW, 2W, 1M, 3M, 6M, 9M, 12M; termin 2W dodano regulaminem z 31 października 2002 r.
3. Regulamin 2004, pkt 4.6–4.7.
4. Regulamin 2004, pkt 4.8 oraz pkt 10.3 lit. c.
5. Regulamin 2004, pkt 4.5; por. Regulamin z 30 marca 2001 r. i z 31 października 2002 r., pkt 4.5 (0,50 pkt proc. dla 1M i 3M; 0,65 dla 6M; 0,75 dla 9M i 12M; brak limitu dla terminów krótszych).
6. Regulamin 2004, pkt 5.2 i 5.4; ograniczenie do dwóch transakcji z kwotowania jednego uczestnika – pkt 5.5; wyjątki limitowy i informacyjny – pkt 5.3.
7. W. Smoczyński, Stawki i ustawki. Afera: czy bankierzy manipulowali oprocentowaniem?, „Polityka” nr 9 (2848), 29 lutego 2012 r., s. 36.
8. Narodowy Bank Polski, Rozwój systemu finansowego w Polsce w 2011 r., Warszawa 2012, część poświęcona rynkowi transakcji o charakterze lokacyjnym. NBP odnotował, że Organizator otrzymywał zgłoszenia o nieprzestrzeganiu przez kilka banków obowiązku zawierania transakcji w ciągu piętnastu minut od publikacji fixingu, w następstwie czego podjęto prace nad zmianą regulaminu w celu utrzymania wiarygodności i reprezentatywności stawek.
9. Najwyższa Izba Kontroli, Nadzór nad publicznym obrotem instrumentami finansowymi, nr ewid. 71/2015/P/14/012/KBF, Warszawa 2015, s. 26–27. Kontrole pionu nadzoru bankowego UKNF przeprowadzone w 2013 r. obejmowały m.in. kwotowanie stawek WIBOR; w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami w przekazywaniu kwotowań skierowano do banków osiemnaście zaleceń pokontrolnych.
10. Regulamin 2004, pkt 4.4.
11. Regulamin fixingu stawek referencyjnych WIBID i WIBOR, Stowarzyszenie Rynków Finansowych ACI Polska, Warszawa, 30 kwietnia 2013 r. (dalej: Regulamin 2013), pkt 4.5.
12. Regulamin 2004, pkt 6.1–6.4.
13. Regulamin 2013, pkt 6.11.
14. J. Wiśniewski, M. Trzykowski, WIBOR w ciężkich czasach, „Parkiet”, 29 września 2009 r. (o kontraktach FRA jako zakładach o przyszłe kształtowanie się stawek WIBOR).
15. W. Smoczyński, Stawki i ustawki…, loc. cit.; zob. też HM Treasury, The Wheatley Review of LIBOR: Final Report, Londyn, wrzesień 2012 r.
16. NIK, Nadzór nad publicznym obrotem instrumentami finansowymi, op. cit., s. 10 i 26–27 oraz wniosek de lege ferenda o wskazanie w przepisach podmiotu odpowiedzialnego za nadzór nad ustalaniem stawek WIBOR i WIBID (s. 18). Kontrolą objęto okres od 1 stycznia 2012 r. do 30 czerwca 2014 r.; informację o wynikach opublikowano 8 lipca 2015 r.
17. Regulamin 2004, pkt 6.1.
18. Ł. Wilkowicz, Handlowy wykluczony, „Parkiet”, 23 grudnia 2011 r. Na szesnastu uczestników odpowiedzi udzieliło czternastu; kilku innym Organizator udzielił upomnień. Por. Regulamin 2004, pkt 6.2 (obowiązek wypełniania ankiet limitowych) oraz pkt 9.3.
19. Regulamin 2004, pkt 10.3 lit. a–f oraz pkt 12.1–12.2 (klauzule wyłączające odpowiedzialność Organizatora i Pełnomocnika).
20. Regulamin 2004, pkt 11.1 w zw. z pkt 4.6–4.7.
21. Obliczenia własne na podstawie pkt 4.6–4.7 Regulaminu 2004. O podatności metody deklaratywnej na działanie skoordynowane zob. W. Smoczyński, Stawki i ustawki…, loc. cit. (o badanym w Japonii uzgadnianiu kwotowań LIBOR między dealerami różnych banków).
22. Regulamin 2004, pkt 10.3 lit. c; por. J. Wiśniewski, M. Trzykowski, WIBOR w ciężkich czasach…, loc. cit.
23. Regulamin 2004, pkt 9.3; sankcje formalne – pkt 8.1 i 9.1.
24. Regulamin 2004, pkt 13.2–13.5.
25. Regulamin 2004, pkt 13.1.
26. Regulamin 2004, pkt 3.1 oraz pkt 9.1 lit. h.
27. W. Smoczyński, Stawki i ustawki…, loc. cit. (średni dzienny obrót rynku ok. 6 mld zł).
28. J. Wiśniewski, M. Trzykowski, WIBOR w ciężkich czasach…, loc. cit.
29. Czy kredyty złotowe oprocentowane stawką WIBOR to „nowe franki”?, Bankier.pl, 22 czerwca 2023 r.
30. ESMA, EBA, Final Report. ESMA-EBA Principles for Benchmark-Setting Processes in the EU, ESMA/2013/658, 6 czerwca 2013 r., Executive Summary oraz pkt 15 części II; zasady szczegółowe: Annex II. Równolegle powstawały: IOSCO, Principles for Financial Benchmarks. Final Report, FR07/13, lipiec 2013 r., oraz raport grupy roboczej przy Banku Rozrachunków Międzynarodowych, Towards better reference rate practices: a central bank perspective, 18 marca 2013 r.
31. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne (Dz.Urz. UE L 171 z 29.06.2016, s. 1).
32. Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2019/482 z dnia 22 marca 2019 r. zmieniające rozporządzenie wykonawcze (UE) 2016/1368 (Dz.Urz. UE L 82 z 25.03.2019).
33. GPW Benchmark S.A. przejęła administrowanie stawkami z końcem czerwca 2017 r.; 16 grudnia 2020 r. KNF udzieliła spółce zezwolenia na prowadzenie działalności administratora wskaźników referencyjnych stóp procentowych, w tym kluczowego wskaźnika WIBOR. Por. ACI Polska, 25 lat administracji stawkami WIBID i WIBOR, acipolska.pl.
34. Prace Narodowej Grupy Roboczej ds. reformy wskaźników referencyjnych, powołanej w 2022 r.; jako wskaźnik alternatywny wskazano pierwotnie WIRON, a następnie – decyzją Komitetu Sterującego NGR z grudnia 2024 r. – indeks z rodziny WIRF, funkcjonujący od 2025 r. pod nazwą POLSTR, z horyzontem konwersji wyznaczonym na koniec 2027 r.
35. W. Smoczyński, Stawki i ustawki…, loc. cit.; por. stanowisko obrońców wskaźnika: Wiborem nikt nie manipuluje, „Dziennik Gazeta Prawna”; Nasz przyjaciel WIBOR, „Rzeczpospolita”.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
