Prezydent zawetował ustawę o KRS i złożył własny projekt. Ostre komentarze Macieja Berka i Adama Szłapki

REKLAMA
REKLAMA
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i przedstawił własny projekt dotyczący sądownictwa. Decyzja wywołała natychmiastową reakcję rządu. Maciej Berek zapowiedział dalsze działania, a rzecznik rządu Adam Szłapka ostro skrytykował propozycję głowy państwa.
- Weto prezydenta i nowa propozycja dotycząca sądownictwa
- Maciej Berek: „Nie ustaniemy w wysiłku”
- Rzecznik rządu: „To jest gniot”
- Co zakłada projekt prezydenta?
- Co zakładała zawetowana nowelizacja?
- Waldemar Żurek: „Ubrał się diabeł w ornat”
Weto prezydenta i nowa propozycja dotycząca sądownictwa
O zawetowaniu ustawy o KRS i powiązanej z nią noweli Kodeksu wyborczego prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartek. Zmiany w noweli zakładały wybór sędziowskich członków Rady przez wszystkich sędziów, a nie – tak jak na mocy obecnych przepisów - przez Sejm. Nawrocki podkreślił m.in., że jako prezydent „ma obowiązek stać na straży konstytucji i dbać o interes obywateli”, a nowela ustawy o KRS - w jego ocenie - „nie wypełnia tego celu, a wręcz mu przeczy”.
REKLAMA
REKLAMA
Prezydent poinformował też o własnym projekcie odnoszącym się do sądownictwa opartym na „bezstronności sądów; niepodważalności orzeczeń; potwierdzeniu statusu prawidłowo nominowanych sędziów”.
Maciej Berek: „Nie ustaniemy w wysiłku”
Po zawetowaniu noweli ws. Krajowej Rady Sądownictwa minister i szef KSRM Maciej Berek podkreślił, że rząd nie ustanie w wysiłku, żeby doprowadzić do ukształtowania Rady tak, by była zgodna z konstytucją. Zdaniem Berka, funkcjonowanie KRS na podstawie obecnej ustawy, znowelizowanej w czasach PiS „doprowadziło do sytuacji dysfunkcyjnej w sądownictwie i dysfunkcyjnej z perspektywy tych, którzy do sądów ze swoimi sprawami muszą iść”.
„Nie ustaniemy w wysiłku, żeby doprowadzić do ukształtowania Krajowej Rady Sądownictwa tak, żeby ona była zgodna z Konstytucją” – podkreślił Berek na piątkowej konferencji prasowej.
REKLAMA
Przypomniał też, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił już rozpoczęcie procedury zgłaszania kandydatów na członków KRS na podstawie obecnego prawa i - jak dodał - „nic mu nie wiadomo, żeby ten proces miał się zatrzymać”.
„Muszą być użyte przepisy, które obowiązują w tej chwili, to jest – nomen omen - ustawa przygotowana przez PiS. Więc spodziewać by się było, że to środowisko nie będzie negowało rozwiązań, które samo zaproponowało i które samo uchwaliło” – dodał Berek.
Rzecznik rządu: „To jest gniot”
Rzecznik rządu Adam Szłapka odniósł się natomiast do zaprezentowanego w czwartek prezydenckiego projektu ws. sądownictwa.
„Po pobieżnym przejrzeniu tego projektu i po rozmowie z panem ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem, to jest gniot po prostu. To nawet trudno to nazwać bublem prawnym” – ocenił Szłapka.
Jego zdaniem po przyjęciu „tak niekonstytucyjnego projektu musielibyśmy de facto wystąpić z Unii Europejskiej”.
Szłapka dodał, że „do tak absurdalnych zapisów nie posunął się nawet były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro”.
„Nie wiem, czy prezydent sam na to wpadł, czy ktoś mu złośliwie takie rozwiązania podsunął, ale to jest absurdalny projekt, który moim zdaniem w ogóle nie powinien być procedowany, bo jest rażąco niezgodny z konstytucją” – stwierdził rzecznik rządu.
Co zakłada projekt prezydenta?
Według uzasadnienia prezydenckiego projektu, celem proponowanych zapisów dotyczących sądownictwa jest m.in. „skuteczne przeciwdziałanie bezprawnym próbom podważania nominacji sędziowskich udzielonych na wniosek KRS z uwagi na niezgodną z przepisami konstytucji i orzecznictwa TK praktykę orzeczniczą”.
Na mocy planowanej przez prezydenta ustawy miałaby także zostać wprowadzona odpowiedzialność karna „za działania godzące w konstytucyjny ustrój państwa i prawidłowe funkcjonowanie organów wymiaru sprawiedliwości”.
„Przepisy te mają na celu zapewnienie ochrony ustrojowej sądów oraz zapobieganie świadomym naruszeniom prawa przez funkcjonariuszy publicznych”.
Co zakładała zawetowana nowelizacja?
Zawetowana nowelizacja ustawy o KRS i powiązana z nią nowela Kodeksu wyborczego została przyjęta przez Sejm 23 stycznia br. 28 stycznia nowelizację przyjął bez poprawek Senat.
Zgodnie z zapisami noweli 15 sędziów-członków KRS miało być wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach - organizowanych przez PKW – przez wszystkich sędziów w Polsce, a nie – jak obecnie – przez Sejm.
Do nowej KRS mogliby kandydować sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i 5-letnim w danym sądzie, co otwierało drogę także części sędziów awansowanych po 2017 r. Zmianę przepisów krytykował PiS, a rząd - w tym Ministerstwo Sprawiedliwości - przekonywał, że nowela uczyni KRS konstytucyjną.
Kadencja obecnej KRS kończy się w maju br. i ruszyła już procedura zgłaszania kandydatów na sędziowskich członków KRS prowadzona na podstawie aktualnych przepisów. Rozpoczęła się ona 11 lutego br. obwieszczeniem marszałka Sejmu w Monitorze Polskim i potrwa 30 dni. Ostateczną listę 15 sędziowskich kandydatów na członków KRS ustala komisja sejmowa, których następnie wybiera Sejm większością 3/5 głosów na czteroletnią kadencję.
Waldemar Żurek: „Ubrał się diabeł w ornat”
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek proszony przez PAP o komentarz do decyzji prezydenta ocenił, że prezydenckie weto „można skwitować jednym zdaniem: ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę świętą dzwoni”. „Argumenty, użyte w komunikacie prezydenta są w wielu miejscach niezgodne z prawdą” – mówił szef MS.
Jego zdaniem prezydent poprzez weto „pogłębi chaos oraz wydłuży postępowania, które najbardziej doskwierają Polakom”.
„Odpowiedzialność za weto spada na prezydenta. Od jutra odpowiedzialność za przewlekłość w sądach spada na prezydenta. To on będzie musiał stanąć i powiedzieć obywatelom, dlaczego procesy za Ziobry zostały wydłużone. Ja nie ustąpię w doprowadzeniu do przywrócenia organów konstytucyjnych obywatelom. Mamy plan B i będziemy go realizować” – podkreślił Żurek.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
