REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

8 miesięcy ograniczenia wolności za kradzież kabli ze stacji ładowania EV oraz zwrot 15,5 tys. zł – precedensowy wyrok

Tomasz Piwowarski
Od 2025 roku w redakcji Infor.pl, a od 2017 roku posiada tytuł zawodowy radcy prawnego. Pisze teksty związane głównie z nowościami prawnymi, a także z obszaru prawa cywilnego, gospodarczego, nowych technologii, pracy, ubezpieczeń społecznych, nieruchomości.
kabel stacji szybkiego ładowania, na drugim planie samochód elektryczny
Ukradł kable do ładowania aut elektrycznych za 15,5 tys. zł. Dostał 8 miesięcy ograniczenia wolności + 240 godzin prac społecznych
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Sąd Rejonowy w Głogowie skazał mężczyznę za kradzież dwóch kabli ładujących ze stacji Powerdot w Przemkowie (woj. dolnośląskie). Wyrok: 8 miesięcy ograniczenia wolności + 240 godzin nieodpłatnych prac społecznych + zwrot pełnej wartości (niemal 15,5 tys. zł). To pierwszy szeroko nagłośniony wyrok w Polsce dotyczący kradzieży kabli z infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych.

rozwiń >

Kogo dotyczy wyrok i dlaczego ta sprawa jest ważna?

Jeśli jeździsz samochodem elektrycznym – to kradzieże kabli ze stacji ładowania dotykają Cię bezpośrednio. Jeżeli stacja jest wyłączona z użytkowania, bo odcięto z niej kabel, to nie naładujesz auta. A jeśli prowadzisz skup złomu – kupowanie miedzi z nieudokumentowanego źródła jest nielegalne, wówczas też ryzykujesz karą za paserstwo. Tym, którzy kradną kable ze stacji ładowania ten wyrok pokazuje, że zysk (kilkaset zł) nie jest wart kary (zwrot 15,5 tys. zł + 240 godzin prac + ograniczenie wolności). Kradzież nie popłaca - przekonał się o tym właśnie amator cudzej własności - miedzianego kabla z szybkiej ładowarki EV.

REKLAMA

REKLAMA

Co to jest ograniczenie wolności? Co oznacza taka kara?

Ograniczenie wolności to kara wymierzana przez sąd (art. 34 Kodeksu karnego), która polega na:

  • Wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne (20-40 godzin miesięcznie, łącznie maks. 12 miesięcy),
  • oprócz tego może polegać na zakazie zmiany miejsca zamieszkania bez zgody sądu,
  • oraz obowiązku udzielania wyjaśnień kuratorowi z przebiegu kary.

W tym przypadku sąd orzekł 8 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonania 240 godzin prac społecznych (co daje 30 godzin miesięcznie przez 8 miesięcy). Dodatkowo skazany musi zwrócić pełną wartość skradzionego mienia (15,5 tys. zł) operatorowi stacji Powerdot.

Co się stało na stacji ładowania pojazdów elektrycznych? Kradzież w Przemkowie

Do zdarzenia doszło w miejscowości Przemków (powiat polkowicki, województwo dolnośląskie). Sprawca ukradł dwa kable ładujące ze stacji szybkiego ładowania należącej do sieci Powerdot (największy europejski operator ładowarek pojazdów elektrycznych, ponad połowa punktów szybkiego ładowania w Polsce).

REKLAMA

Ważne

Wartość skradzionych kabli i skutków kradzieży: niemal 15,5 tys. zł (w tym koszt samych kabli, montażu, czasowego wyłączenia stacji).

Wyrok Sądu Rejonowego w Głogowie - co orzeczono wobec sprawcy kradzieży?

Dalszy ciąg materiału pod wideo
  • 8 miesięcy ograniczenia wolności,
  • ograniczenie polega na wykonaniu 240 godzin nieodpłatnej pracy na cele społeczne (przez te ww. 8 miesięcy),
  • Zwrot pełnej wartości szkody (15,5 tys. zł) na rzecz Powerdot,
  • Zakaz zmiany miejsca zamieszkania bez zgody sądu przez 8 miesięcy,
  • Obowiązek współpracy z kuratorem.

Co mówi operator stacji ładowania po wyroku? Komunikat Powerdot

„To ważny sygnał dla wszystkich – rynku, użytkowników pojazdów elektrycznych i złodziei – że przestępstwa wymierzone w infrastrukturę ładowania są traktowane poważnie przez organy ścigania i wymiar sprawiedliwości. Tego typu działania powodują czasowe wyłączenia stacji z użytkowania i wpływają na komfort kierowców samochodów elektrycznych oraz generują koszty dla operatorów infrastruktury. Ten wyrok pokazuje, że nie pozostają one bez konsekwencji, a sprawcy muszą liczyć się z odpowiedzialnością zarówno karną, jak i finansową."

- skomentował wyrok Grigoriy Grigoriev, General Manager Powerdot Polska.

Dlaczego złodzieje kradną kable do ładowania? Wyliczenia

Kable do ładowania aut elektrycznych mają dużą zawartość miedzi, której ceny w skupach złomu wynoszą około 40 zł za kilogram. Jeden taki kabel to od 1,5 kg do 7 kg miedzi, co przekłada się na zysk o wartości kilkuset złotych (przy maksymalnej zawartości: 7 kg × 40 zł = 280 zł za jeden kabel).

Złodziej skazany przez sąd w Głogowie liczył więc, że zarobi niemal 300 zł na sprzedaży kabla z miedzią na złomowisku i na tym się sprawa skończy. Jednak mocno się przeliczył. Skończyło się bowiem na takich konsekwencjach:

  • 15 500 zł zwrotu szkody;
  • 240 godzin prac społecznych przez 8 miesięcy;
  • zakaz zmiany miejsca zamieszkania, kurator;
  • wpis do Krajowego Rejestru Karnego - amator kabla będzie figurował jako skazany za kradzież.
Ważne

Stosunek zysku do straty to w tym przypadku: zysk za dwa kable w okolicach ponad 500 zł, a strata minimum 15 500 zł + sankcje karne. Opłacalne? Nie bardzo.

Uwaga: nielegalne jest również sprzedawanie i kupowanie miedzi z nieudokumentowanego źródła. Skupy złomu, które przyjmują taką miedź, również łamią prawo, mogą odpowiadać za paserstwo. Paserstwo to przestępstwo polegające na świadomym nabywaniu, ukrywaniu, przyjmowaniu lub pomaganiu w sprzedaży rzeczy pochodzących z czynu zabronionego - najczęściej kradzieży.

Konsekwencje kradzieży kabli z ładowarek dla użytkowników aut elektrycznych

Kradzież kabli ze stacji ładowania to problem dla operatora stacji oraz kierowców pojazdów elektrycznych. Ucięty przez złodzieja kabel oznacza:

  • czasowe wyłączenie stacji (brak możliwości naładowania auta),
  • konieczność szukania innej stacji (może być daleko, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach),
  • opóźnienia w podróży (jeśli akumulator jest prawie pusty),
  • spadek zaufania do infrastruktury (obawy, czy stacja będzie działać)

Dla operatorów to z kolei koszty wymiany utraconych kabli na nowe, napraw, monitoringu, zabezpieczeń. To także strata za okres, kiedy stacja była nieczynna, a mogła generować zysk.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ) - podsumowanie artykułu

1. Ile wynosi kara za kradzież kabla ze stacji ładowania?

Na przykładzie wyroku z Głogowa, sąd rejonowy realnie orzekł 8 miesięcy ograniczenia wolności, polegające m.in. na 240 godzinach prac społecznych oraz nakazał zwrot 15,5 tys. zł na rzecz operatora uszkodzonej stacji.

2. Ile jest warta miedź z jednego kabla?

Od 60 zł (1,5 kg × 40 zł/kg) do 280 zł (7 kg × 40 zł/kg).

3. Czy można legalnie sprzedać taki kabel w skupie złomu?

Nie, jeśli pochodzi z kradzieży. Sprzedaż i kupno miedzi z nieudokumentowanego źródła jest nielegalna, kiedy stanowi paserstwo.

4. Czy to pierwszy taki wyrok w Polsce?

To pierwszy szeroko nagłośniony wyrok dotyczący kradzieży infrastruktury do ładowania aut elektrycznych.

5. Co grozi skupowi złomu, który kupuje takie kable?

Kara za przyjmowanie mienia pochodzącego z przestępstwa (czyli paserstwo - art. 291 KK) to może być grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do 5 lat (gdy jest umyślne).

Źródło: Powerdot

Powerdot to ogólnoeuropejski operator ładowarek pojazdów elektrycznych. Łącznie pozyskał ponad 465 milionów euro finansowania kapitałowego i dłużnego, aby realizować swoją misję tworzenia zrównoważonej mobilności w Europie. Działając w Portugalii, Hiszpanii, Francji, Belgii i Polsce, Powerdot zarządza ponad 11,5 tys. punktów ładowania w ponad 2,3 tys. lokalizacji. Ponad połowa punktów ładowania o mocy co najmniej 50 kW w Polsce należy do Powerdot.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca 2026 r. aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

3 lipca Sejm uchwalił: Zakaz komórek, lex szarlatan, OKI, vouchery

Posłowie mieli pracowity piątek. Dziś Sejm uchwalił ważne zmiany w prawie. Ustawa o Osobistych Kontach Inwestycyjnych zakłada, że aktywa inwestycyjne na koncie będą zwolnione z tzw. podatku Belki do kwoty 100 tys. zł, a aktywa oszczędnościowe - do 25 tys. zł. Nowelizacja ustawy – Prawo oświatowe wprowadza zakaz korzystania z m.in. telefonów komórkowych w szkołach podstawowych i przedszkolach od 1 września 2026 r. Nowelizacja ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych wprowadza mechanizm umożliwiający zaproponowanie podróżnemu przez organizatora turystyki vouchera na realizację imprezy turystycznej w przyszłości, tj. w okresie do dwóch lat od dnia przyjęcia vouchera.

REKLAMA

300 plus 2026 - zmiany. Jak złożyć wniosek o 300 zł na wyprawkę szkolną w roku 2026/2027?

300 plus w 2026 roku - jakie zmiany weszły w życie? Jak złożyć wniosek o 300 zł na wyprawkę szkolną w kolejnym roku szkolnym 2026/2027? Kto nie musi już spełniać warunku aktywności zawodowej, by uzyskać świadczenie z ZUS?

Jest unijny zakaz zgrzewek dla np. wody mineralnej. Ale nie od 12 VIII 2026 r. Od 1 stycznia 2030 r. Nie będzie zakazu, o ile zgrzewki są niezbędna do usprawnienia procesu postępowania z produktami

Zauważyłem w mediach społecznościowych sporo postów błędnie informujących o tym, że zgrzewki z np. wodą mineralną, będą zakazane na terenie całej UE od 12 sierpnia 2026 r. To nie teoria spiskowa - rzeczywiście są przepisy które ich zakazują. Internauci mylą się jednak co do daty. Prawdziwa data dla zakazu to 1 styczeń 2030 r. Przy czym prawo UE nie zawsze nazywa to zakazem - posługuje się też zwrotem "Ograniczenie w stosowaniu opakowań". Co ma być zamiast zgrzewek? Po prostu będziemy kupowali wodę mineralną 1,5 litra pojedynczo wkładając do koszyka w sklepie jako "butelka po butelce". Do tego się przyzwyczaimy (jeżeli UE nie wycofa nowego prawa). Gorzej z drogą wody mineralnej od rozlewni, przez ciężarówki, magazyny i centra logistyczne. Tam podstawą jest zgrzewka. Rezygnacja z niej to koszty inwestycji - zapłacimy za nie jako konsumenci.

Rolnicy chcą tysięcy złotych od hektara. Za 2024 r. było nawet 3000 zł. Susza pustoszy pola

Ministerstwo Rolnictwa uruchomiło aplikację suszową i producenci rolni mogą już składać wnioski o oszacowanie strat powstałych w wyniku wystąpienia suszy. To pierwszy etap w staraniu się o pomoc w związku z suszą w 2026 r.

Większe pieniądze dla osób z niepełnosprawnością. ZUS wypłaci nawet 4353 zł

Wielu Polaków posiada orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, ale nie ma pojęcia, jak potężne daje ono możliwości. Przepisy w 2026 roku otwierają drzwi do realnego wsparcia finansowego, ogromnych ulg w podróżach oraz dodatkowych dni wolnych od pracy. Co ważne, zyskać mogą nie tylko osoby ze znacznym stopniem, ale także te z umiarkowanym i lekkim.

REKLAMA

Jak dla seniorów i OzN zmieni się pomoc społeczna od sierpnia 2026? Mówi się o nowym Kodeksie Opieki w Domu

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ogłosiło projekt rozporządzenia, które ma postawić sprawę usług opiekuńczych w kraju na twardych fundamentach. Zamiast dotychczasowych ogólników, pojawią się konkretne zakresy obowiązków, zasady bezpieczeństwa dla podopiecznych oraz rygorystyczne kontrole. Czy te przepisy przyniosą stabilizację w sektorze opieki długoterminowej i czy poradzą sobie z nimi lokalne urzędy? Analizujemy założenia proponowanych zmian, które miałyby obowiązywać już od sierpnia 2026 r.

Unikalna przyroda Cypla Helskiego na razie uratowana – decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego

Decyzją z dnia 25 czerwca 2026 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku w stwierdziło nieważność decyzji środowiskowej Burmistrza Helu z 2020 roku umożliwiającej budowę centrum zdrowotnego, apartamentowca oraz garażu podziemnego wraz z infrastrukturą towarzyszącą, jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa. To efekt zaangażowania obrońców przyrody i mieszkańców. Co się wydarzyło?

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA