Nawet 1500 dni czeka się na kluczową decyzję. Procedury spowalniają budowę dróg

REKLAMA
REKLAMA
Aż 1513 dni – tyle drogowcy czekali na kluczową decyzję. Tzw. ZRID-y opóźniają budowę dróg, podobnie jak oczekiwanie na decyzje środowiskowe. Co zrobić, żeby cały ten proces przyspieszyć? Ministerstwo ma pewien pomysł.
- Kluczowa decyzja dla drogowców
- Aż 1513 dni czekania na zgodę
- Jak przyspieszyć budowę?
- Zmiana w uzyskiwaniu decyzji środowiskowych
Kluczowa decyzja dla drogowców
W świecie budowy dróg decyzja ZRID jest ważniejsza niż pozwolenie na budowę dla dewelopera. Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej (ZRID) wydaje wojewoda – w przypadku większych inwestycji – lub starosta – przy mniejszych. Po jego uzyskaniu można de facto rozpocząć budowę.
REKLAMA
REKLAMA
Przy dużych kontraktach, takich jak budowa autostrady (A) czy drogi ekspresowej (S), dokument uzyskuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Po wydaniu ZRID można przejąć grunty, wypłacać właścicielom odszkodowania, a przede wszystkim rozpocząć prace budowlane. Problem w tym, że uzyskanie tej decyzji nie zawsze jest łatwe. Czasem zajmuje… kilka lat.
Aż 1513 dni czekania na zgodę
Według danych z połowy tego roku z 288 inwestycji drogowych realizowanych w ramach Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych aż 115 zostało wydłużonych o ponad pół roku. W toku są też 33 inne zadania, w których wykonawcy wnioskują o przesunięcie terminów. Wynika to ze znacznych opóźnień w uzyskaniu decyzji ZRID.
„W latach 2024–2026, w zależności od województwa, średni czas uzyskiwania decyzji ZRID dla dróg krajowych klasy A wynosił od 184 do 1049 dni, natomiast maksymalny czas uzyskiwania ZRID od 213 do 1137 dni (uzyskano 6 decyzji ZRID). Dla dróg krajowych klasy S średni czas uzyskiwania decyzji ZRID wynosił od 219 do 745 dni, natomiast maksymalny czas uzyskiwania ZRID od 301 do 1061 dni (uzyskano 38 decyzji ZRID). Dla dróg krajowych klasy GP średni czas uzyskiwania decyzji ZRID wynosił od 138 do 594 dni, natomiast maksymalny czas uzyskiwania ZRID od 209 do 783 dni (uzyskano 17 decyzji ZRID)” – informuje wiceminister Stanisław Bukowiec w odpowiedzi na pytania posłów.
REKLAMA
Jak czytamy, w latach 2016–2023 wcale nie było lepiej. Średni czas uzyskiwania decyzji przekraczał rok, a najdłużej czekano aż 1513 dni. Tak długi czas oczekiwania na ZRID skutecznie paraliżował inwestycje. Nie tylko opóźniał budowę, ale także często powodował konieczność dopłacania wykonawcom z powodu wydłużenia czasu realizacji i wzrostu cen wywołanego inflacją.
Z tego względu GDDKiA zmieniła strategię realizacji inwestycji. Instytucja sama występuje o ZRID jeszcze przed podpisaniem umowy z wykonawcą. Co więcej, urzędnicy dyrekcji regularnie spotykają się z przedstawicielami wojewodów odpowiedzialnymi za wydawanie tych decyzji i de facto współpracują przy prowadzeniu postępowań. W ten sposób udało się przełamać impas decyzyjny w woj. lubelskim, gdzie od 2023 roku nie wydawano kluczowych zgód dla dróg S12, S17 i S19. Decyzje wydano tam „hurtem” od lutego do kwietnia br.
Jak przyspieszyć budowę?
Ministerstwo Infrastruktury od dawna zabiega o skrócenie czasu uzyskiwania decyzji ZRID. Ma to kluczowe znaczenie, biorąc pod uwagę planowaną falę inwestycji kolejowych (ZSK), lotniczych (CPK) czy budowę elektrowni jądrowej. Bez sprawnego wydawania decyzji każda z tych wielkich inwestycji może utknąć.
Resort wskazuje, że obowiązująca specustawa drogowa miała na celu skrócenie procedur. Zdaniem Stanisława Bukowca uprościła i przyspieszyła proces inwestycyjny. Po kilku nowelizacjach – według wiceministra – obecne przepisy działają dobrze, choć branża ma na ten temat inne zdanie. Problemy pojawiają się natomiast na wcześniejszym etapie.
„W ostatnim czasie Ministerstwo Infrastruktury podjęło działania mające na celu skrócenie czasu na etapie związanym z uzyskiwaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. W odpowiedzi na problemy zgłaszane przez zarządców dróg publicznych, w szczególności dróg samorządowych, dotyczące wydłużonego procesu uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, powodującego spowolnienie prowadzonych przez nich inwestycji drogowych, Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt zmiany rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko” – odpowiada Stanisław Bukowiec.
Zmiana w uzyskiwaniu decyzji środowiskowych
Zmiany zapisano w projekcie rozporządzenia (RD291). Ministerstwo przygotowało już propozycje, które obecnie są konsultowane między resortami. Kluczowe zmiany dotyczą wyłączenia z procedury oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko (OOŚ) budowy dróg o długości do 2 km oraz przebudowy dróg do 4 km.
„Propozycja MI ułatwi działania zarządców dróg publicznych, w szczególności dróg samorządowych, na których wniosek przygotowano przedmiotowe zmiany. Pozwoli to na przyspieszenie realizacji mniejszych inwestycji drogowych poprzez brak konieczności uzyskiwania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach” – czytamy.
Kolejna zmiana (UD262) ma dotyczyć uproszczenia procedur dla inwestycji kluczowych dla obronności państwa. W tym przypadku zaproponowano „mechanizmy, których zadaniem jest maksymalna redukcja czasu niezbędnego do uzyskania decyzji administracyjnych”. Po wejściu przepisów w życie ZRID ma być wydawany w ciągu 60 dni od złożenia wniosku zamiast obecnych 90 dni. Propozycję pozytywnie zaopiniowała już Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego.
Należy jednak pamiętać, że 60 dni to termin teoretyczny. Urzędy często wysyłają wezwania do uzupełnienia wniosku, wymagają dodatkowych dokumentów lub wyjaśnień, co w praktyce wydłuża postępowanie. Cały proces z pewnością potrwa dłużej niż około dwa miesiące, jednak autorzy zmian liczą, że mimo to uda się wyraźnie skrócić czas potrzebny do wydania ostatecznej decyzji.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



