Nie każdy pracownik ma tyle samo czasu na uzupełnienie swojego stażu pracy. Stosując nowe przepisy, trzeba zachować ostrożność by nie stracić

REKLAMA
REKLAMA
Choć nowelizacja dotycząca zmian w zakresie naliczania pracowniczego stażu pracy nie wydawała się skomplikowana, to jednak z każdym dniem okazuje się, że rośnie lista pytań dotyczących zasad prawidłowego stosowania wprowadzonych regulacji. Zarówno pracownicy, jak i działy kadr muszą wykazywać się dużą uważnością.
- Powiększa się lista pytań dotyczących tego, jak stosować przepisy nowelizujące
- Zalecana jest daleko idąca ostrożność
- Czy 24 miesiące to wystarczający czas?
Powiększa się lista pytań dotyczących tego, jak stosować przepisy nowelizujące
Pracownicy ruszyli do ZUS po zaświadczenia dokumentujące okresy ich aktywności zawodowej na innej podstawie niż stosunek pracy i inne okresy, które na potrzeby prawa pracy od lat traktuje się jako równorzędne. I choć z doniesień prasowych wynika, że wydawanie dokumentów idzie sprawnie, a pracownicy bez zbędnej zwłoki mogą skorzystać z uprawnień wynikających ze znowelizowanych przepisów, to jednak sprawa nie we wszystkich aspektach jest tak prosta. Z każdym dniem powiększa się bowiem lista pytań dotyczących tego, jak stosować przepisy nowelizujące i czy płynące z nich wnioski były zamierzone przez ustawodawcę. Dotyczy to również dokumentowania okresów aktywności zawodowej pracowników, a konkretnie terminu, jaki ustawodawca na to wyznaczył.
Czas na udokumentowanie dodatkowego stażu pracy jest bowiem ograniczony, a ustawodawca wskazał wprost, że pracownicy mają na to 24 miesiące od:
- 1 stycznia 2026 r. w sektorze budżetowym,
- 1 maja 2026 r. w sektorze prywatnym.
Okresów nieudokumentowanych w tych terminach pracodawca zatrudniający pracownika odpowiednio w dniu 1 stycznia i 1 maja 2026 r. nie wlicza do jego stażu pracy. Jednak jak widać, ograniczenie to nie odnosi się do wszystkich – ma zastosowanie jedynie do osób, które były przez danego pracodawcę zatrudnione odpowiednio w dniu 1 stycznia 2026 r. w sektorze budżetowym i w dniu 1 maja 2026 r. w sektorze prywatnym. W praktyce oznacza to, że osoby, które podejmą pracę odpowiednio po 1 stycznia 2026 r. i 1 maja 2026 r. nie będą objęte ograniczeniem 24 miesięcy i będą miały możliwość udokumentowania swojej aktywności zawodowej zaliczanej do stażu pracy na ogólnych zasadach.
REKLAMA
Polecamy: Kalendarz 2026
Zalecana jest daleko idąca ostrożność
Jakie będą konsekwencje takiej regulacji? Poszczególni pracownicy będę mieli różną ilość czasu na dopełnienie obowiązków formalnych i zapewnienie sobie możliwości skorzystania z uprawnień ustawowych. Również działy kadr będą musiały wykazać się w swoich działaniach daleko idącą ostrożnością. Ilustrują to poniższe przykłady.
Anna B. jest zatrudniona w Urzędzie Gminy w B. od 1 stycznia 2026 r. Podpisując umowę pracownica dostarczyła dokumenty potwierdzające jej staż wynoszący 20 lat. W związku z wejściem w życie nowych przepisów pracownica chce również udokumentować okres 5 lat prowadzenia działalności gospodarczej. Ma na to 24 miesiące, bo jest pracownikiem, który w dniu wejścia w życie ustawy, czyli 1 stycznia 2026 r. był zatrudniony przez tego pracodawcę.
Jacek R. został zatrudniony w tym samym Urzędzie Gminy w B. od 19 stycznia 2026 r. Podpisując umowę dostarczył dokumenty potwierdzające jego dotychczasowy staż pracy na „starych” zasadach. W związku ze zmianą w zakresie zasad naliczania stażu pracy, pracownik planuje również udokumentować okresy pracy na umowę zlecenia. Ponieważ nie był zatrudniony w dniu 1 stycznia 2026 r., ograniczenie 24 miesięcy, o którym mowa w przepisach przejściowych, nie obejmuje go swoim zakresem.
Wprowadzenie takiej regulacji ma swoje uzasadnienie. Ponieważ uzupełnienie stażu pracy wiąże się z tym, że szereg pracowników nabywa odpowiednio od dnia 1 stycznia i 1 maja 2026 r nowe uprawnienia, ustawodawca nie chciał zapewne narażać pracodawców na rozciąganie całego procesu w czasie i konieczność wyrównywania tych uprawnień za nadmiernie długi czas wstecz. Niemniej nie da się nie zauważyć, że pracownicy zatrudnieni po 1 stycznia i odpowiednio po 1 maja 2026 r. będą mieli w tym zakresie więcej czasu, bo ograniczy ich jedynie wynikający z art. 291 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy okres przedawnienia mający zastosowanie na gruncie prawa pracy.
Czy 24 miesiące to wystarczający czas?
Czy tego rodzaju różnica dotycząca czasu na realizację uprawnień ma duże znaczenie praktyczne? W większości przypadków nie musi go mieć. Bez wątpienia bowiem pracownicy będą w stanie uzyskać w wyznaczonym terminie niezbędne dokumenty z ZUS. Problem może jednak pojawić się w tych przypadkach, które będą wiązały się zaliczeniem do stażu okresów, za które składki na ubezpieczenia społeczne nie były opłacane. Wówczas pracownicy będą musieli przedstawiać inne wiarygodne dokumenty potwierdzające ich staż pracy. Będą to mogły być umowy, rachunki, wypisy z rejestrów i inne dokumenty. Zgromadzenia ich nie zawsze będzie łatwe, bo wielu pracowników mając świadomość, że z dokumentów tych nie wynikają dla nich żadne korzyści, po prostu ich nie przechowywało. Mogą obecnie uzyskać np. zaświadczenie o współpracy od zleceniodawców, ale ci nie mają obowiązku go wystawić. Mogą to jedynie zrobić w ramach swojej dobrej woli. A ta, nawet jeśli zaistnieje, może napotykać na wiele przeszkód, jeśli zleceniodawca jest dużym podmiotem i prowadzi wiele tego rodzaju współprac. Problemy będą też dotyczyły okresów aktywności zawodowej za granicą, co do których nie ma pewności jak dokładnie należy je udokumentować. Może więc okazać się, że w wielu przypadkach termin 24 miesięcy na zgromadzenie odpowiedniej dokumentacji wcale nie będę wystarczający.
art. 3021 i art. 3022 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 277)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
