Ustanie prowadzenia działalności gospodarczej nie stanowi o ustaniu stosunku pracy. Trzeba płacić składki i wynagrodzenie

REKLAMA
REKLAMA
Stosunek pracy ustaje w ściśle określonych okolicznościach. Nie znajduje się wśród nich zaprzestanie prowadzenia działalności. Sąd Najwyższy po raz kolejny potwierdził, że do rozwiązania stosunku pracy nie może dojść w sposób dorozumiany.
- Stosunek pracy ustaje w ściśle określonych okolicznościach
- Zaprzestanie działalności a rozwiązanie stosunku pracy
- Nie ma mowy o dorozumianym rozwiązaniu umowy
Stosunek pracy ustaje w ściśle określonych okolicznościach
Umowa o pracę rozwiązuje się:
1) na mocy porozumienia stron;
2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem);
3) przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia);
4) z upływem czasu, na który była zawarta.
W przepisach ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy wskazano też na szereg przypadków, w których umowa ta wygasa z mocy prawa. Chodzi tu o takie sytuacje, jak np. śmierć pracownika, śmierć pracodawcy, czy tymczasowe aresztowanie. A co z pozostałymi przypadkami, w których realizacja obowiązków wynikających ze stosunku pracy napotyka trudności? W tego rodzaju sprawie wypowiedział się Sąd Najwyższy wydając wyrok z 3 czerwca 2025 r. (sygn. akt I USKP 61/24).
REKLAMA
Zaprzestanie działalności a rozwiązanie stosunku pracy
Sprawa dotyczyła pracownicy zatrudnionej przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Udziałowcami spółki byli prezes zarządu i członek zarządu. Spółka nie posiadała rady nadzorczej ani komisji rewizyjnej. Nie był też powołany pełnomocnik spółki ani prokurent. Prezes spółki zmarł, a tym samym spółka utraciła jedyną osobę uprawnioną do jej reprezentacji i osobę uprawnioną do zwołania walnego zgromadzenia wspólników. W efekcie, spółka utraciła możliwość działania, reprezentacji i wyboru nowego zarządu. Po śmierci prezesa spółka nie prowadziła żadnej działalności, zaprzestano produkcji, a siedziba firmy została zamknięta. Udziałowiec złożył wniosek o ustanowienie kuratora dla spółki z uwagi na śmierć prezesa zarządu. Kurator został uprawniony do podjęcia działań zmierzających do powołania zarządu spółki, a w razie potrzeby, jej likwidacji, w tym również, do wystąpienia do sądu rejestrowego z wnioskiem o rozwiązanie spółki i ustanowienie dla niej likwidatora oraz do reprezentowania spółki w tym zakresie. Pracownikom zatrudnionym w spółce nie wypowiedziano jednak umów o pracę, co stało się źródłem wątpliwości w zakresie tego, czy mieli oni prawo do wynagrodzenia postojowego, a przede wszystkim, czy podlegali ubezpieczeniom społecznym. W toku postępowania sąd orzekł, że faktyczne zaprzestanie działalności przez pracodawcę polegające na zlikwidowaniu „z dnia na dzień” zakładu pracy może być potraktowane jako zachowanie ujawniające w sposób dorozumiany wolę rozwiązania stosunku pracy, a za moment końcowy prowadzenia działalności przez pracodawcę przyjęto w tym wypadku dzień śmierci prezesa zarządu.
Polecamy: Kodeks pracy 2026
Nie ma mowy o dorozumianym rozwiązaniu umowy
Z taką interpretacją nie zgodził się jednak Sąd Najwyższy, który wskazał, że pracownica miała prawo oczekiwać, że po śmierci prezesa zarządu spółki działalność spółki będzie kontynuowana bądź otrzyma stosowne wypowiedzenie. Samo faktyczne zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej, przy braku możliwości jej kontynuowania, nie powoduje automatycznie ustania stosunku pracy i nie eliminuje tym samym obowiązku objęcia pracownika ubezpieczeniami społecznymi. W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że ustanie prowadzenia działalności produkcyjnej przez pracodawcę, którego przyczyny mogą być bardzo różne, jest jedynie przeszkodą w wykonywaniu pracy z przyczyn dotyczących pracodawcy. Kodeks pracy przewiduje cały szereg różnych zdarzeń, które skutkują przerwą w wykonywaniu pracy nie oznaczając rozwiązania umowy z zachowaniem wszelkich uprawnień, jakie dla pracownika wiążą się z trwaniem stosunku pracy. Skutek w postaci rozwiązania umowy o pracę wynika natomiast z woli stron, a więc z chęci doprowadzenia do ustania stosunku pracy. Tymczasem w sprawie analizowanej przez sąd z zaistniałych faktów wynikało, że pracownica przejawiała gotowość do kontynuowania zatrudnienia u dotychczasowego pracodawcy, licząc na możliwość podjęcia pracy. Po stronie pracodawcy także istniała przez cały ten czas świadomość, że pracownica pozostaje z nim w stosunku pracy, który nie może być jedynie realizowany, z przyczyn wprawdzie obiektywnych, ale niewątpliwie dotyczących pracodawcy. Jednoznacznym potwierdzeniem tej świadomości było wypowiedzenie przez pracodawcę umowy o pracę po ponad roku od dnia śmierci prezesa. Nie można zatem uznać, że doszło do dorozumianego rozwiązania umowy (w dacie śmierci prezesa zarządu) skoro uprawniony podmiot wystosował do odwołującej się oświadczenie woli w przedmiocie rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę za wypowiedzeniem z powodu likwidacji spółki, a w konsekwencji wystawił świadectwo pracy potwierdzając, że data rozwiązania umowy przypadła na termin o ok. rok późniejszy, zaś przyczyną rozwiązania umowy była likwidacja zakładu pracy.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
