REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Whistleblowing. Dyrektywa nie została wdrożona w terminie. Jakie przepisy dot. sygnalistów obowiązują w Polsce?

Rödl & Partner
Audyt, BPO, doradztwo podatkowe, doradztwo prawne, consulting
Whistleblowing. Dyrektywa nie została wdrożona w terminie. Jakie przepisy dot. sygnalistów obowiązują w Polsce?
Whistleblowing. Dyrektywa nie została wdrożona w terminie. Jakie przepisy dot. sygnalistów obowiązują w Polsce?

REKLAMA

REKLAMA

Polski rząd nie zdążył wdrożyć ustawy o sygnalistach zgodnie z terminem narzuconym przez UE. Co to oznacza dla podmiotów komercyjnych? Jakie rozwiązania można obecnie stosować w firmach i jakie będą ich konsekwencje prawne? Jakie uprawnienia przysługują sygnalistom?
rozwiń >

Ochrona sygnalistów. Dyrektywa nie została wdrożona w Polsce

Jednym z najgorętszych tematów z obszaru Compliance na przełomie roku 2021/2022 była zdecydowanie problematyka tzw. sygnalistów. Przepisy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1937 z dnia 23 października 2019 r. w sprawie ochrony osób zgłaszających naruszenia prawa Unii (zwanej dalej: „Dyrektywą”) wymagały bowiem wdrożenia rozwiązań mających chronić sygnalistów do 17 grudnia 2021 r.
Dyrektywa w swoich założenia wskazuje na konieczność przyjęcia regulacji prawnych związanych ze zgłaszaniem naruszeń, w tym dotyczących ochrony zgłaszających (tzw. sygnalistów) oraz trybu zgłaszania naruszeń i podejmowania działań następczych przez podmioty prawne oraz organy publiczne.

REKLAMA

REKLAMA

Projekt ustawy "o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa” nadal w toku rządowej procedury legislacyjnej

Po ukazaniu się na stronach Rządowego Centrum Legislacji projektu datowanej na 14.10.2021 r. „ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa”, która miała stanowić implementację do polskiego porządku prawnego postanowień Dyrektywy, wspomniana tematyka zelektryzowała branżę prawniczą, a także rozpoczęła wyścig z czasem dla podmiotów obowiązanych do wprowadzenia – wtedy jeszcze – regulaminów zgłoszeń wewnętrznych, określających procedurę zgłaszania naruszeń prawa i podejmowania działań następczych.

W ramach konsultacji publicznych i opiniowania projektu ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa zgłoszono ponad sto stanowisk zawierających wnioski o wprowadzenie zmian w proponowanej treści ustawy. Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej odniosło się do uwag i zdecydowało przygotować zmieniony projekt ustawy. Tym samym pewnym stało się, że polski ustawodawca uchybi terminowi obowiązkowego wdrożenia.

Dopiero 6 kwietnia 2022 r. pojawiła się druga odsłona projektu ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa (projekt dostępny na stronie Rządowego Centrum Legislacji). Na dzień sporządzenia niniejszej publikacji projekt ten nie doczekał się dalszego procedowania, a jego treść jest w dalszym ciągu krytykowana przez specjalistów z obszaru Compliance jako powierzchowna.

REKLAMA

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Kary dla Polski za naruszenie prawa UE?

Mimo powyższego spowolnienia procedowania ustawodawcy tematyka ta nie powinna pozostawać poza radarem pracodawców. Należy pamiętać, że brak transpozycji (implementacji) Dyrektywy może skutkować wszczęciem przez Komisję Europejską wobec Polski postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego (tzw. infrigment procedure). Państwu członkowskiemu UE, które nie poinformuje Komisji o środkach, które w pełni transponują przepisy dyrektyw, grozi w następstwie skierowanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości. Komisja może na tym etapie zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości o nałożenie kary i stwierdzenie, że dany kraj naruszył prawo UE.

Jednocześnie pojawia się pewnie dualizm, gdyż w okresie przejściowym do dnia wejścia w życie polskiej ustawy wdrażającej Dyrektywę możliwe jest – w pewnym zakresie – bezpośrednie stosowanie jej przepisów.

Czy przepisy Dyrektywy obowiązują w Polsce?

Przepisy Unii Europejskiej oddziałują na prawo krajowe państw członkowskich w zależności od rodzaju aktu prawnego, w którym zostały zamieszczone. Dyrektywy wymagają transpozycji do porządku krajowego. Jednak zgodnie z art. 288 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej „Dyrektywa wiąże każde Państwo Członkowskie, do którego jest kierowana, w odniesieniu do rezultatu, który ma być osiągnięty, pozostawia jednak organom krajowym swobodę wyboru formy i środków”.

Dyrektywy kierowane są zatem do państw członkowskich, a nie do jednostek. W swojej istocie nie nakładają one wprost praw i obowiązków na przedsiębiorców czy osoby fizyczne.

Co jednak w sytuacji, gdy państwo członkowskie świadomie lub przez swoją opieszałość nie dokonuje transpozycji dyrektywy? W świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej możliwe jest zastosowanie zasady bezpośredniego skutku w odniesieniu do dyrektyw wskazując, że brak możliwości powołania się bezpośrednio na jej przepisy ograniczałby jej skuteczność.

Aby dyrektywa mogła odnieść skutek bezpośredni konieczne jest przede wszystkim uchybienie jej implementacji w terminie do tego przewidzianym. Ponadto przepisy dyrektywy muszą być jasne, precyzyjne i bezwarunkowe, a także dyrektywa powinna przyznawać uprawnienia jednostkom, których zakres można ustalić na podstawie jej przepisów.

Pracodawcy (komercyjni) nie poniosą konsekwencji

Powoływanie się bezpośrednio na dyrektywę unijna może mieć jedynie skutek wertykalny, a to oznacza, że można się na nią powoływać tylko w stosunkach wobec państwa i jego emanacji. Bezpośredni skutek uprawnień płynących z dyrektywy nie może być powoływany w stosunkach indywidualnych, tj. np. między dwoma podmiotami prawa prywatnego. Nie ma zatem mowy o możliwości m.in. ukarania pracodawcy (z sektora prywatnego) za brak wprowadzenia odpowiednich regulacji, gdy brak jest przepisów wprowadzających na poziomie państwowego ustawodawstwa.

Według mnie w Dyrektywie pozostawiono bardzo duży luz decyzyjny po stronie krajowego ustawodawcy, w tym w zakresie zapewnienia odpowiednich mechanizmów zgłoszeniowych oraz jednostek do których te zgłoszenia należy dokonywać (na tę chwilę żaden akt prawny tego nie definiuje). Możliwość bezpośredniego powołania się na dyrektywę, np. przez urzędnika państwowego, jest zatem również wątpliwa – jednak niewykluczona.

Uprawnienia dla sygnalistów

Niemniej możliwe jest jednak przyjęcie, że Dyrektywa przyznaje sygnalistom określone uprawnienia – m.in. możliwość dokonywania zgłoszeń oraz ochronę przed działaniami odwetowymi. To oraz fakt uchybieniu terminu implementacji powoduje według niektórych praktyków Compliance, że Dyrektywa odnosi jednak skutek bezpośredni wertykalny, w którym to jednostka może powołać się na przepisy prawa UE w sporze z państwem.

Bezpośrednie stosowanie Dyrektywy oznaczałoby, że jednostka będzie uprawniona do otrzymania odszkodowania w razie poniesienia szkody w związku z naruszeniem przez państwo obowiązku implementacji. W takiej sytuacji konieczne byłoby jednak wykazanie związku przycznowo-skutkowego.

Brak odpowiednich regulacji w materii tzw. sygnalistów, wątpliwości co do możliwości jej bezpośredniego stosowania oraz widmo potencjalnych kar za brak wdrożenia powinno skłaniać polskiego ustawodawcę do kontynuacji prac nad ustawą o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa. W szczególności z uwagi na fakt, że już sama Dyrektywa wskazuje niezbędne składowe takiego aktu prawnego.

Wymagania prawne w związku ze zgłoszeniami wewnętrznymi

Dyrektywa zapewnia wspólne dla państw członkowskich standardy przeznaczone do wdrożenia w ustawodawstwach krajowych. Polska nie może wdrożyć standardów niższych niż te, które zostały wyznaczone przez Dyrektywę. Natomiast zgodnie z art. 25 Dyrektywy państwom członkowskim pozostawiono swobodę w zakresie przyjęcia standardów zapewniających wyższy poziom ochrony niż te przez przewidziane przez Dyrektywę.

Obecny projekt ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa zdaje się implementować przepisy Dyrektywy jednak wymaga dalszych poprawek. Z punktu widzenia przedsiębiorców istotnym jest jednak, że wprowadza on w ślad za Dyrektywą obowiązek ustalenia przez podmiot prawny, na rzecz którego wykonuje pracę co najmniej 50 osób, wewnętrznej procedury zgłaszania naruszeń prawa i podejmowania działań następczych.. Część podmiotów prawnych, w tym przede wszystkim podmioty prowadzące działalność w zakresie:

  • usług, produktów i rynków finansowych;
  • zapobiegania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu;
  • bezpieczeństwa transportu;
  • ochrony środowiska;

będą zobowiązane do wprowadzenia odpowiednie wewnętrznej procedury niezależnie od ilości osób wykonujących dla nich pracę. Jednoczenia zezwala on mniejszym podmiotom wprowadzenie odpowiedniej procedury wewnętrznej na zasadzie dobrowolności

Wspomniana wewnętrzna procedura określa m.in. sposoby przekazywania zgłoszeń przez zgłaszającego wraz z jego adresem do kontaktu. Na chwilę obecną polski ustawodawca przewidział możliwość dokonywania zgłoszeń ustnie lub w postaci papierowej lub elektronicznej.

Dyrektywa wskazuje w swojej treści na możliwość zastosowania przez państwa członkowskie UE innych mechanizmów ochrony w krajowych kanałach zgłoszeniowych np. poprzez zapewnienie równiej ochrony i działań następczych dla anonimowego zgłaszania w ramach kanałów wewnętrznych. Art. 6 Dyrektywy wskazuję bowiem, że to po stronie danego kraju pozostaje uprawnienie do decydowania o tym, czy podmioty prawne w sektorze prywatnym lub publicznym oraz właściwe organy zobowiązane są do przyjmowania anonimowych zgłoszeń na temat naruszeń i podejmowania w związku z nimi działań następczych.

Ochrona osób zgłaszających naruszenia prawa

Obecny projekt ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa nie przewiduje wdrożenia anonimowego trybu dokonywania zgłoszeń wewnętrznych, jak i zgłoszeń zewnętrznych. Pozostawia jednak możliwość rozpatrywanie takich zgłoszeń na zasadzie dobrowolności przez podmioty prawne lub organy publiczne. Taka regulacja oznacza, że osoba dokonująca zgłoszenia, aby skorzystać z uprawnień przewidzianych ustawą będzie musiała podać dane ją identyfikujące i umożliwiające kontakt z nią. Co jeszcze bardziej znamienne zgłoszenia anonimowe będą mogły być pozostawione bez rozpoznania, również w przypadku zgłoszeń dokonanych do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Projektodawca rezygnację z możliwości dokonywania zgłoszeń anonimowo uzasadnił ryzykiem nadmiernego wpływu informacji przypadkowych i o niskiej wartości z perspektywy rzeczywistego przeciwdziałania naruszeniom czy trudności w uzyskaniu dodatkowych informacji od zgłaszającego, gdy już przekazane informacje są istotne, lecz niepełne. Dodatkowo wskazał na wysokie koszty i obciążenie organizacyjne związane z przetwarzaniem licznych informacji, potencjalnie bezwartościowych, w ramach ustanowionych mechanizmów zgłaszania.

Ostrzeżenie przed złymi praktykami. Jawne i anonimowe zgłoszenia sygnalistów

Należy uznać za uzasadnione obawy, że wprowadzenie możliwości dokonywania zgłoszeń anonimowo prowadzi do ryzyka związanego ze stworzeniem środowiska, w którym anonimowe, wrogie doniesienia staną się normą. Trzeba mieć jednak na uwadze, że również zgłoszenia poufne mogą doprowadzić do analogicznej sytuacji.

Natomiast anonimowe zgłoszenia sygnalistów mogą mieć znaczną wartość i powinny być również chronione i skutkować działaniami następczymi w takim samym zakresie jak zgłoszenia w trybie poufnym. Szczególnie biorąc pod uwagę uwarunkowania i historię naszego kraju wydaje się, że to właśnie fakt zachowania anonimowości sygnalisty może stanowić dla niego bodziec do ujawnienia nieprawidłowości. Dodatkowo w świetle postępującego rozwoju technologicznego wprowadzenia możliwości dokonywania zgłoszeń anonimowych nie jest ponadstandardowym przedsięwzięciem. Zazwyczaj anonimowy kanał zgłoszeniowy jest standardem dla platform obsługujących zgłoszenia sygnalistów i nie wymaga dodatkowego wydatku. Jednocześnie dostępne na rynku systemy informatyczne pozwalają również na w pełni anonimowe prowadzenie dialogu z sygnalistą poprzez tworzenie specjalnych dostępów na bazie ID zgłoszenia.

Przede wszystkim należy jednak pamiętać jaki cel przyświeca wprowadzeniu możliwości dokonywania zgłoszeń wewnętrznych. Organizacjom działającym w dobrej wierze będzie zdecydowanie zależało, by zgłoszenia nieprawidłowości dokonywane wewnętrznie, a najlepiej na wczesnym etapie, aby mitygować ryzyko związane ze skutkami naruszeń. Przy założeniu, że umożliwienie dokonania zgłoszenia anonimowo może choćby w najmniejszym stopniu skłonić potencjalnego sygnalistę do zgłoszenia naruszenia wewnętrznie, takie rozwiązanie na pewno się opłaci. W innym przypadku może on albo naruszenia nie zgłosić wcale albo przekazać odpowiednie zgłoszenie Rzecznikowi Praw Obywatelskich albo organowi publicznemu, czy nawet w skrajnych przypadkach - od razu do mediów. Z powyższych względów podmiotom prawnym powinno zależeć na skłonieniu m.in. swoich pracowników do dokonywania zgłoszeń w ramach organizacji.

Jako, że na tę chwilę projekt ustawy pozostawia do decyzji podmiotu prawnego, czy będzie on rozpatrywać zgłoszenia anonimowe, zaleca się rozważyć możliwość dopuszczenia możliwości składania zarówno zgłoszeń jawnych, jak i anonimowych. W takim przypadku konieczne będzie dokładne uregulowanie tej kwestii w procedurze wewnętrznej zgłaszania naruszeń prawa i podejmowania działań następczych.

Łukasz Napiórkowski, Adwokat, Senior Assiociate  w Rödl & Partner

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Czy UE da wyjątki od zakazu? Inaczej nie będzie w sklepach zgrzewek butelek z mineralną, puszek, słoików

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

14. emerytura w 2026 roku: tabela brutto - netto. Kiedy wypłata z ZUS? Tylko kwota najniższej emerytury, czy rząd uchwali więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA