REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ustawy pisane emocjami, czyli polski model stanowienia prawa

Ustawy pisane emocjami, czyli polski model stanowienia prawa
Ustawy pisane emocjami, czyli polski model stanowienia prawa
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Kiedy podczas forum w Davos europejscy politycy przyznają, że Unia Europejska ugrzęzła w nadmiarze regulacji, a Bruksela otwarcie mówi o utracie konkurencyjności wobec Stanów Zjednoczonych i Azji, trudno nie zauważyć paradoksu. Zamiast upraszczać system i wzmacniać przewidywalność prawa, Europa wciąż produkuje kolejne warstwy regulacyjnej biurokracji. W efekcie przedsiębiorcy zamiast inwestować w innowacje, nowe technologie czy ekspansję zagraniczną, coraz więcej czasu i zasobów poświęcają na dostosowywanie się do zmieniających się przepisów, raportowanie, spełnianie formalnych wymogów i zarządzanie ryzykiem regulacyjnym. Polska, zamiast wyciągać z tych ostrzeżeń wnioski, powiela ten schemat na poziomie krajowym. Dokłada własne, niespójne i niestabilne regulacje, które przyjmowane są pośpiesznie w reakcji na problemy społeczne, dodatkowo komplikując prowadzenie działalności gospodarczej.

Emocje zamiast dowodów

Jaskrawym przykładem jest rynek pracy i obciążenia administracyjne nakładane na przedsiębiorców. Pracodawcy jeszcze nie ochłonęli po konsultacjach nowych uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy (Projekt UD 283), a już muszą mierzyć z innymi wchodzącymi w życie regulacjami. Częste zmiany zasad zatrudniania cudzoziemców, nowe zasady ujawniania wynagrodzeń, kolejne modyfikacje obowiązków raportowych czy interpretacji przepisów powodują, że firmy zamiast koncentrować się na rozwoju, coraz więcej energii poświęcają na obsługę formalności. To nie tylko zwiększa koszty prowadzenia biznesu, ale także obniża konkurencyjność polskich przedsiębiorstw wobec firm działających w bardziej stabilnych systemach prawnych.

REKLAMA

REKLAMA

Przykładów, gdzie emocje wzięły górę nad dowodami naukowymi, dostarcza także system oświaty, który od lat jest poligonem reform wprowadzanych bez długoterminowych badań skutków. Zmiany podstaw programowych, zasad zadawania prac domowych, struktury szkół czy sposobu finansowania odbywały się często w trybie pilnym, bez pilotaży i rzetelnych analiz wpływu na jakość nauczania. Efekt? Zmęczeni nauczyciele, zagubieni uczniowie i brak stabilności systemu, który zamiast budować kapitał ludzki, generuje frustrację i chaos organizacyjny.

Ten chaos nie jest wyjątkiem, lecz symptomem szerszego problemu. Podobne sprzeczności widzimy w innych obszarach gospodarki. W polityce energetycznej, gdzie jednocześnie mówi się o transformacji i bezpieczeństwie energetycznym, a inwestorzy miesiącami czekają na decyzje administracyjne. W sektorze nieruchomości, gdzie zapowiedzi interwencji państwa zmieniają się szybciej niż cykle inwestycyjne. Czy w handlu detalicznym, który regularnie musi dostosowywać się do nowych ograniczeń, podatków i obowiązków raportowych.

Taki sposób stanowienia prawa stawia pod znakiem zapytania czy kierunek polityki rzeczywiście wynika z analizy danych i potencjalnych skutków, czy raczej jest odpowiedzią na medialne uproszczenia i presję chwilowych nastrojów społecznych. Widać to szczególnie wyraźnie w obszarze fiskalnym. Najpierw w trybie pilnym zmieniana jest tzw. mapa akcyzowa, która miała zapewnić przedsiębiorcom przewidywalność obciążeń podatkowych na lata. Następnie podatkiem akcyzowym obejmowane są kolejne kategorie produktów tytoniowych i nikotynowych, a równolegle procedowane są nowe regulacje ograniczające sprzedaż tychże wyrobów poprzez zakazywanie smaków i aromatów w produktach (Projekt numer UD 213). W praktyce oznacza to sytuację, w której państwo z jednej strony planuje wpływy budżetowe z legalnej sprzedaży, a z drugiej – własnymi decyzjami systematycznie ogranicza podstawę opodatkowania i wprowadza coraz większy chaos w istniejących regulacjach fiskalnych.

REKLAMA

Takie działania nie pozostają bez konsekwencji rynkowych. Doświadczenia innych państw jednoznacznie pokazują, że gwałtowne podwyżki podatków, a przede wszystkim nadmierne restrykcje regulacyjne wcale nie likwidują popytu, lecz zmieniają jego kanały dystrybucji. Konsumenci nie rezygnują z produktu – przenoszą się do szarej strefy, wybierając tańsze zamienniki niewiadomego pochodzenia albo korzystając z nielegalnego importu. Skutkiem jest spadek legalnej sprzedaży, wzrost przemytu i rozszczelnienie systemu podatkowego, co bezpośrednio uderza w dochody budżetu państwa.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W dłuższej perspektywie koszty są jeszcze większe. Państwo traci nie tylko wpływy podatkowe. Traci także kontrolę nad rynkiem, standardami jakości i bezpieczeństwem konsumentów. Równocześnie osłabiani są legalnie działający przedsiębiorcy, którzy ponoszą koszty regulacyjne i podatkowe, podczas gdy nieformalna gospodarka rozwija się poza jakąkolwiek odpowiedzialnością. To mechanizm błędnego koła: im bardziej restrykcyjne i nieprzemyślane regulacje, tym większa skala omijania prawa. A im większa szara strefa, tym silniejsza pokusa dalszego „dokręcania śruby”, zamiast korekty samej polityki.

W takich warunkach niezwykle trudno planować działalność gospodarczą. Firmy nie są w stanie racjonalnie projektować inwestycji, zatrudnienia czy rozwoju mocy produkcyjnych, gdy reguły gry zmieniają się w trakcie jej trwania. Brak stabilności prawa przekłada się bezpośrednio na mniejszą skłonność do inwestowania, ograniczanie nowych projektów i ostrożniejsze decyzje kadrowe. W efekcie traci nie tylko biznes, ale także budżet państwa i rynek pracy.

Dlaczego polityka oparta na dowodach jest ważna?

Pojęcie polityki opartej na dowodach (evidence-based policy) oznacza podejmowanie decyzji publicznych w oparciu o rzetelne dane, badania empiryczne oraz prognozy skutków regulacji – a nie wyłącznie intuicję, pojedyncze opinie czy presję opinii publicznej. Taka polityka wymaga zarówno dostępu do wiarygodnych informacji, jak i realnych mechanizmów ewaluacji: sprawdzania, czy wprowadzone rozwiązania rzeczywiście przynoszą zamierzone efekty. Bez tego państwo działa w trybie eksperymentalnym, w którym koszt ewentualnych błędów ponoszą obywatele, przedsiębiorcy i całe branże.

Polityka oparta na danych pozwala także ograniczać niezamierzone skutki uboczne regulacji. Każda ingerencja państwa w rynek generuje bowiem reakcje adaptacyjne – firmy i konsumenci zmieniają zachowania, szukają obejść przepisów, dostosowują modele biznesowe. Brak analizy tych mechanizmów sprawia, że nawet dobrze brzmiące rozwiązania mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego: zmniejszyć wpływy budżetowe, zwiększyć szarą strefę albo pogorszyć dostępność usług. Evidence-based policy nie polega na idealizmie, lecz na realistycznym przewidywaniu zachowań rynkowych. Niestety w Polsce korzystanie z tego podejścia nadal bywa ograniczone. W wielu obszarach ocena skutków regulacji ex ante ma charakter formalny, sprowadzający się do wypełnienia obowiązkowego uzasadnienia projektu ustawy, a nie rzeczywistej symulacji skutków ekonomicznych i społecznych. Z kolei OSR ex post, które powinny odpowiadać na pytanie, czy dana regulacja spełniła swój cel, praktycznie nie funkcjonują lub nie mają wpływu na korektę polityki publicznej. W wielu przypadkach wynika to z faktu, że zanim skutki wprowadzonej zmiany dadzą się zaobserwować przepisy są modyfikowane i nie ma możliwości dokonania oceny.

W efekcie proces legislacyjny staje się oderwany od rzeczywistości. Decyzje częściej odzwierciedlają bieżące potrzeby polityczne, kalendarz wyborczy lub presję medialną niż rzeczywistą skuteczność proponowanych rozwiązań. Brakuje kultury instytucjonalnej, w której przyznanie się do błędu i korekta kursu są traktowane jako element profesjonalnego zarządzania państwem, a nie polityczna porażka. Tymczasem bez takiej zmiany trudno mówić o nowoczesnym, racjonalnym modelu stanowienia prawa.

dr Antoni Kolek, Akademia im. Leona Koźmińskiego, doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce publicznej, doradca podatkowy, wykładowca akademicki. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z zarządzaniem i daninami publicznymi.

dr Antoni Kolek

dr Antoni Kolek

Źródło zewnętrzne

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Seniorzy wciąż podpisują takie umowy, a urzędnicy milczą. Oddają swoje mieszkania w zamian za obietnicę godnej starości

Blisko 150 tysięcy starszych osób w Polsce zdecydowało się na krok, który miał uratować ich domowy budżet. Zamiast spokoju, wielu z nich przeżywa jednak prawdziwy dramat, tracąc majątek całego życia. Choć skala procederu dramatycznie rośnie, a eksperci alarmują o potężnej szarej strefie, kolejne ministerstwa traktują ten palący problem jak gorący kartofel. Dlaczego państwo wciąż nie chroni najsłabszych i co naprawdę dzieje się za drzwiami tysięcy polskich mieszkań? Cztery kluczowe postulaty trafiły właśnie na biurko premiera.

Zasady przyznawania urlopu ojcowskiego. Jak długo trwa ochrona zatrudnienia pracownika? [wzór wniosku]

Pracownik-ojciec dziecka ma prawo do urlopu ojcowskiego. Podczas urlopu zatrudnienie pracownika jest chronione i pracodawca nie może – co do zasady – wypowiedzieć lub rozwiązać z nim umowy o pracę. W celu uzyskania urlopu ojcowskiego pracownik musi spełnić warunki określone przepisami. O jakie warunki chodzi?

Pracodawca może czasem zwolnić pracownika nawet na zwolnieniu lekarskim. Przed czym nie chroni art. 41 kodeksu pracy?

Wśród pracowników utrwaliło się przekonanie, że osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim jest "nietykalna", a samo zwolnienie lekarskie stanowi gwarancję, że w czasie choroby nie da się nikogo zwolnić. Rzeczywistość prawna wygląda jednak inaczej. Ochrona wynikająca z niezdolności do pracy potwierdzonej zwolnieniem lekarskim, rzeczywiście istnieje i ma umocowanie w Kodeksie pracy. Nie ma jednak charakteru bezwzględnego. Jej zakres jest ograniczony zarówno co do sposobu rozwiązania umowy, jak i czasu trwania. Przebywanie na zwolnieniu lekarskim chroni pracownika tylko w określonych sytuacjach i wyłącznie przez pewien okres.

Dziś zarabiasz ok. 10 tys. zł – dostaniesz emeryturę 3200–4000 zł czyli 32–40% ostatniej pensji. Dla kogo OIPE może być ratunkiem przed emerytalną biedą?

Eksperci szacują, że przyszła emerytura osób dziś aktywnych zawodowo może być warta mniej niż połowę ostatniej pensji. Najnowsze prognozy OECD wskazują, że osoba rozpoczynająca dziś karierę zawodową w Polsce i przez całe życie zarabiająca przeciętne wynagrodzenie może otrzymać świadczenie odpowiadające zaledwie 31,8 proc. wcześniejszych zarobków w przypadku kobiet i 40,6 proc. w przypadku mężczyzn. Dla porównania, średnia w krajach OECD wynosi odpowiednio 62,4 proc. i 63,2 proc.

REKLAMA

Wybory w Krakowie 2026: kandydaci i sondaże. Kiedy będzie druga tura?

Wybory w Krakowie już w najbliższą niedzielę 27 września 2026 r.: na liście będzie ośmiu kandydatów, ale Jan Hoggman wycofał się z wyborów. Co mówią sondaże? Politolog ocenia, kto ma największe szanse na wygraną. Kiedy będzie druga tura wyborów na prezydenta miasta Krakowa?

Przeciętny dochód z hektara wzrósł, rolnicy mogą stracić na świadczeniach

Przeciętny dochód z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego znowu wzrósł. I choć nie odzwierciedla on rzeczywistego dochodu poszczególnych rolników, to przełoży się na ich prawo do szeregu świadczeń.

Sąd: ZUS zabrał 11 emerytur kobiecie przez podpis życia. Kłopoty przez zmianę adresu zamieszkania

Pomimo że ZUS po uzyskaniu „poświadczenia życia” wznowił wypłatę emerytury, to uczynił do dopiero od daty złożenia wniosku przez ubezpieczoną, nie zaś od daty faktycznego wstrzymania świadczenia. Emeryt jest pozbawiony przez ZUS emerytury za okres, w którym prawo do jej otrzymywania bez wątpienia mu przysługiwało.

28 października wejdzie w życie ustawa o AI. Firmom grożą kary za brak procedur. Będzie też nowy organ: KRiBSI

28 października 2026 r. wchodzi w życie ustawa o systemach sztucznej inteligencji, która powołuje nowy organ nadzorczy - Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji. Firmy bez uporządkowanych procedur korzystania z AI zapłacą za to wysoką cenę - zarówno w sądzie, jak i w bilansie spółki.

REKLAMA

Koniec ze stawianiem śmietników pod domem i przy płocie – 5000 zł grzywny za niewłaściwe umiejscowienie pojemników na odpady przez właściciela nieruchomości od 20 września 2026 r.?

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, które utraciło moc obowiązującą z dniem 20 września 2026 r. (ale na zasadach wynikających z przepisów przejściowych dodanych do ustawy prawo budowlane – nadal, w określonych przypadkach, może znajdować zastosowanie) – wymogi co do minimalnej odległości miejsca gromadzenia odpadów (umiejscowienia śmietników) od okien i drzwi domów oraz granicy nieruchomości – wyłączało w stosunku do zabudowy jednorodzinnej. Nowe rozporządzenie, nad którym pracuje obecnie Ministerstwo Rozwoju i Technologii – takiego wyłączenia jednak nie zawiera.

Po zajęciu wynagrodzenia przez komornika nie ma pola do negocjacji pomiędzy pracownikiem a pracodawcą

Czy pracodawca może pomóc pracownikowi ochronić pensję przed komornikiem? Gdy dochodzi do zajęcia wynagrodzenia, nie ma pola do negocjacji i zmiany zasad wynagradzania, która mogłaby utrudniać egzekucję.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA