Przedłużanie spraw frankowych, Getin i pytania o odpowiedzialność państwa

REKLAMA
REKLAMA
W ostatnich dniach opinia publiczna otrzymała niepokojący obraz funkcjonowania części postępowań frankowych w Polsce. Publikacje medialne wskazują na możliwy mechanizm przedłużania procesów poprzez działania formalne, które nie prowadzą do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, lecz skutecznie wydłużają czas ich trwania. Na tym etapie są to ustalenia dziennikarskie i wymagają weryfikacji przez właściwe organy, natomiast z perspektywy praktyki prawniczej jedno jest pewne - taki mechanizm jest możliwy i nie jest zjawiskiem abstrakcyjnym.
- Narzędzia procesu cywilnego
- Przymusowa restrukturyzacja Getin Noble Bank S.A. skomplikowała sytuację frankowiczów
- Ważny wyrok WSA w Warszawie
Jednocześnie trzeba to jasno powiedzieć: mówimy o opisie dotyczącym konkretnego postępowania, a nie o standardzie całego rynku spraw frankowych. Nie ma dziś podstaw, aby twierdzić, że większość spraw w Polsce była prowadzona w taki sposób. Natomiast nawet jednostkowe przypadki tego rodzaju, przy skali sporów frankowych, mają realne znaczenie i realne konsekwencje dla ludzi.
REKLAMA
REKLAMA
Narzędzia procesu cywilnego
Proces cywilny daje stronom szerokie instrumenty działania i to jest jego siła, ale jednocześnie jego największe ryzyko. W momencie, w którym te narzędzia przestają służyć obronie interesów strony, a zaczynają być wykorzystywane wyłącznie do gry na czas, mamy do czynienia z nadużyciem prawa procesowego. Można to robić w sposób formalnie dopuszczalny, poprzez składanie kolejnych wniosków, inicjowanie sporów proceduralnych czy podejmowanie działań, które nie przybliżają sprawy do rozstrzygnięcia. Efekt jest jeden. Czas płynie, a sprawa stoi w miejscu. W sprawach frankowych czas ma szczególne znaczenie, bo działa przeciwko konsumentowi. Każdy miesiąc zwłoki oznacza dalsze funkcjonowanie w wadliwej umowie, dalsze koszty i odsuwanie w czasie momentu rozliczenia.
Przymusowa restrukturyzacja Getin Noble Bank S.A. skomplikowała sytuację frankowiczów
Na ten problem nakłada się jeszcze jeden, znacznie szerszy kontekst, czyli sytuacja Getin Noble Bank S.A. Przymusowa restrukturyzacja, a następnie upadłość banku, w praktyce jeszcze bardziej skomplikowały sytuację frankowiczów. W wielu sprawach doszło do wydłużenia postępowań, zmiany podmiotu po stronie pozwanej oraz zwiększenia niepewności co do tego, jak finalnie będą wyglądały rozliczenia.
Co istotne, kredytobiorcy w wielu przypadkach muszą dziś dochodzić swoich roszczeń w warunkach upadłości, co w praktyce oznacza zasadniczą zmianę ich sytuacji. Roszczenia kierowane są do masy upadłości, a to oznacza, że ich zaspokojenie zależy od stopnia pokrycia wierzytelności w postępowaniu upadłościowym. W realiach tego typu postępowań oznacza to dla kredytobiorców bardzo wysoką niepewność co do faktycznego odzyskania środków. W praktyce poziom zaspokojenia wierzycieli jest ograniczony, żeby nie napisać żaden, a perspektywa pełnego rozliczenia - w tym odzyskania nadpłat ponad kapitał, odsetek ustawowych za opóźnienie czy kosztów procesu - pozostaje iluzoryczna.
Ważny wyrok WSA w Warszawie
Dlatego kluczowe znaczenie ma wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 29 stycznia 2025 roku, sygn. akt VI SA/Wa 2964/22, w którym sąd stwierdził, że decyzja o przymusowej restrukturyzacji została wydana z naruszeniem prawa. Sąd nie zakwestionował samej idei restrukturyzacji, ale sposób działania organu, wskazując na problem bezstronności i niezależności Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. To rozróżnienie jest kluczowe, bo dotyczy standardu działania państwa, a nie tylko oceny konkretnej decyzji.
Sprawa ta trafiła obecnie do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który 26 marca 2026 roku rozpozna skargę kasacyjną (sygn. akt II GSK 2388/25). To rozstrzygnięcie może mieć fundamentalne znaczenie dla kredytobiorców z upadłego Getin Noble Bank S.A., którzy od lat walczą o swoje prawa w sądach. Jeżeli NSA podtrzyma wyrok WSA i potwierdzi, że restrukturyzacja została przeprowadzona z naruszeniem prawa, może to otworzyć drogę do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wobec Skarbu Państwa. Nie będzie to droga prosta ani automatyczna, bo każda sprawa będzie wymagała wykazania konkretnej szkody i związku przyczynowego, ale zmieni się punkt ciężkości całego sporu. Część odpowiedzialności może zostać przeniesiona z relacji klient - bank na poziom odpowiedzialności państwa za sposób działania jego instytucji.
W tym kontekście publikacje medialne dotyczące możliwego przedłużania postępowań nabierają jeszcze większego znaczenia. Bo jeżeli na wieloletnie procesy nakłada się dodatkowo chaos związany z restrukturyzacją i upadłością banku, to dla kredytobiorcy oznacza to nie tylko opóźnienie, ale realne zwiększenie ryzyka i niepewności.
Dlatego dzisiejsza dyskusja nie powinna koncentrować się wyłącznie na tym, kto i jak prowadził konkretne sprawy. Kluczowe pytanie jest znacznie szersze i znacznie poważniejsze: Czy system prawny zapewnia obywatelowi realną ochronę przed przewlekłością postępowania i skutkami wadliwych decyzji państwa? Jeżeli odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznacznie twierdząca, to problem spraw frankowych przestaje być wyłącznie problemem kredytów. Staje się problemem zaufania do państwa i standardów jego działania.
adw. Karolina Pilawska - Pilawska Zorski Adwokaci (www.pzadwokaci.pl)
REKLAMA
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
