REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Rekordowa kara UOKiK dla Biedronki! 105 milionów złotych za oszukańcze promocje z voucherami

Tomasz Piwowarski
Od 2025 roku w redakcji Infor.pl, a od 2017 roku posiada tytuł zawodowy radcy prawnego. Pisze teksty związane głównie z nowościami prawnymi, a także z obszaru prawa cywilnego, gospodarczego, nowych technologii, pracy, ubezpieczeń społecznych, nieruchomości.
prawa konsumentów, biedronka, kara, UOKiK, promocje
Rekordowa kara UOKiK dla Biedronki! 105 milionów złotych za oszukańcze promocje z voucherami
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Biedronka może zapłacić gigantyczną karę za wprowadzanie klientów w błąd. Prezes UOKiK nałożył na sieć handlową sankcję w wysokości niemal 105 mln zł za nieuczciwe praktyki podczas akcji promocyjnych. Hasło „Zwrot 100% na voucher" okazało się pułapką – konsumenci dowiadywali się o realnych ograniczeniach dopiero przy kasie. Sieć sklepów może się jednak odwołać od decyzji.

rozwiń >

Wielka promocja, wielkie rozczarowanie – kulisy afery z voucherami

Kara dla Biedronki wzbudza ogromne emocje wśród polskich konsumentów. Na początku 2024 roku sieć sklepów Biedronka przeprowadziła dwie głośne jednodniowe akcje promocyjne – „Specjalną Środę" oraz „Walentynkową Środę". Klienci kuszeni byli obietnicą otrzymania „Zwrotu 100% na voucher" za zakup wybranych produktów. Brzmiało to niezwykle atrakcyjnie – kto nie chciałby kupić czegoś praktycznie za darmo?

REKLAMA

REKLAMA

Problem polegał jednak na tym, że rzeczywistość znacząco odbiegała od marketingowych obietnic. Promocje Biedronka reklamowała w radiu, aplikacji mobilnej, na profilu Facebook oraz bezpośrednio w sklepach sieci. Niestety, w żadnym z tych kanałów komunikacji konsumenci nie otrzymywali pełnej informacji o warunkach wykorzystania vouchera. Dopiero po dokonaniu zakupu, odbierając voucher wraz z paragonem, klienci odkrywali, że ich „darmowy" zakup wcale taki darmowy nie będzie.

Decyzja UOKiK w tej sprawie jest jednoznaczna – Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny uznał, że Jeronimo Martins Polska umyślnie naruszyło zbiorowe interesy konsumentów. Konsekwencją tego jest rekordowa kara finansowa w wysokości 104 722 016 złotych.

Mechanizm promocji – jak Biedronka wprowadzała w błąd?

Aby zrozumieć skalę problemu, warto przyjrzeć się dokładnie mechanizmowi kwestionowanych promocji. Wprowadzanie konsumentów w błąd polegało na prezentowaniu akcji promocyjnych w sposób selektywny, eksponujący wyłącznie korzyści, przy jednoczesnym ukrywaniu istotnych ograniczeń. Klienci widzieli w reklamach proste i zachęcające hasło: „Zwrot 100% na voucher". Naturalna interpretacja takiego przekazu sugerowała, że otrzymany voucher będzie można wykorzystać na dowolne zakupy podczas kolejnej wizyty w sklepie. Nic bardziej mylnego. W rzeczywistości prawa konsumentów były znacząco ograniczone przez szereg warunków, o których sieć nie informowała w głównym przekazie reklamowym:

REKLAMA

  1. Po pierwsze – voucher można było wykorzystać wyłącznie na ściśle określoną kategorię produktów, często zupełnie niezwiązaną z zakupionym artykułem promocyjnym. Przykładowo, kupując parówki, klient otrzymywał voucher do wykorzystania wyłącznie na owoce i warzywa. Zakup czekolady uprawniał do rabatu na kosmetyki, a mięso – na napoje lub słodycze.
  2. Po drugie – aby zrealizować voucher, należało dokonać zakupów za minimalną kwotę, która przewyższała wartość samego vouchera. Oznaczało to konieczność wydania dodatkowych pieniędzy.
  3. Po trzecie – obowiązywał limit jednego vouchera na osobę, co również nie było jasno komunikowane.
  4. Po czwarte – przy produktach na wagę obowiązywał dodatkowy limit zwrotu, o którym konsumenci również nie byli informowani z wyprzedzeniem.

Głos oburzonych klientów – skargi płynęły szerokim strumieniem

Skala niezadowolenia konsumentów była ogromna. Promocje Biedronka wywołały falę negatywnych reakcji w mediach społecznościowych oraz liczne skargi kierowane bezpośrednio do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Komentarze klientów doskonale oddają atmosferę frustracji i poczucia oszustwa.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

„W aplikacji podano – kup ptasie mleczko Wedel i otrzymaj voucher gratis o równowartości zakupu. Przy towarze ten sam zapis. A po zakupie z kasy wychodzi voucher, ale na ZAKUP soków o min. wartości 25 zł" – brzmi jedna z charakterystycznych skarg.

Inni klienci wyrażali zdumienie absurdalnością powiązań między produktami: „A co mają wspólnego tulipany z mrożonkami?". Kolejni pisali: „Gdy otrzymałem voucher, okazało się, że umożliwia on zakup jedynie środków piorących" lub „Coraz bardziej skomplikowane te wasze promocje. Wprowadzacie w błąd i nie podajecie istotnych informacji".

Te głosy konsumentów stały się istotnym materiałem dowodowym w postępowaniu prowadzonym przez UOKiK. Pokazują one wyraźnie, że wprowadzanie konsumentów w błąd miało charakter systemowy i dotykało masowo klientów popularnej sieci handlowej.

Informacje ukryte przed konsumentami – gdzie był regulamin?

Jednym z kluczowych zarzutów w decyzji UOKiK jest sposób komunikowania warunków promocji. Kara dla Biedronki wynika w dużej mierze z faktu, że najważniejsze informacje były celowo ukrywane lub prezentowane w miejscach trudno dostępnych dla przeciętnego konsumenta. Pełne warunki akcji promocyjnych można było znaleźć wyłącznie w trzech miejscach:

  1. Regulamin na stronie internetowej biedronka.pl – wymaga to aktywnego poszukiwania informacji przez konsumenta, co jest nierealistycznym oczekiwaniem przy spontanicznych decyzjach zakupowych.
  2. Tablica ogłoszeń w sklepie – zazwyczaj umieszczona za linią kas, czyli w miejscu, do którego klient dociera dopiero po podjęciu decyzji o zakupie i stanięciu w kolejce.
  3. Sam voucher – otrzymywany dopiero po dokonaniu zakupu, kiedy decyzja konsumencka została już podjęta i zrealizowana.

Jak trafnie zauważyli sami klienci w komentarzach na Facebooku: „Biedronka, te informacje powinny być wyświetlane przy reklamie vouchera bezpośrednio. Wprowadzacie w błąd i nie udzielacie bardzo istotnej informacji". Prawa konsumentów w Polsce są jasno określone – przedsiębiorca ma obowiązek informować o wszystkich istotnych warunkach promocji w sposób czytelny, jednoznaczny i we właściwym czasie. Oznacza to, że informacje powinny być dostępne przed podjęciem decyzji zakupowej, a nie po fakcie.

Stanowisko Prezesa UOKiK – twarde słowa i jednoznaczna ocena

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nie pozostawił wątpliwości co do oceny praktyk sieci Biedronka. W swoim stanowisku podkreślił, że decyzja UOKiK opiera się na solidnych podstawach prawnych i obszernym materiale dowodowym.

– Przedsiębiorca w przekazie reklamowym zachęcającym do zrobienia zakupów pominął bardzo istotne informacje i warunki akcji promocyjnych, w tym ich ograniczenia. Wskazywał, że produkty można kupić „za darmo", a voucher określał jako „gratis". Mogło to spowodować, że konsumenci podjęli decyzję o skorzystaniu z promocji, z myślą o tym, że zaoszczędzą na produktach, które sami będą mogli swobodnie wybrać – wyjaśnił Prezes UOKiK.

Tomasz Chróstny zaznaczył również, że selekcja treści reklamowych i sposób ich prezentowania nie może wprowadzać konsumentów w błąd. Przekaz marketingowy powinien zawierać informacje najważniejsze z punktu widzenia konsumentów, tak żeby nie musieli docierać do nich samodzielnie. Co szczególnie istotne, zgromadzony materiał dowodowy wykazał, że naruszenie zbiorowych interesów konsumentów miało charakter umyślny. Jeronimo Martins Polska (właściciel sieci sklepów) świadomie projektowało komunikację promocyjną w sposób, który eksponował korzyści, ukrywając jednocześnie ograniczenia.

Kara dla Biedronki – co oznacza kwota 105 milionów złotych?

Sankcja finansowa nałożona na Jeronimo Martins Polska jest imponująca – 104 722 016 złotych to jedna z wyższych kar w historii działalności UOKiK w sektorze handlu detalicznego. Kara dla Biedronki stanowi wyraźny sygnał dla całej branży, że wprowadzanie konsumentów w błąd nie będzie tolerowane.

Warto jednak pamiętać, że decyzja UOKiK nie jest jeszcze prawomocna. Spółka Jeronimo Martins Polska ma prawo złożyć odwołanie do sądu. Procedura odwoławcza może trwać nawet kilka lat, a ostateczny wyrok może teoretycznie zmienić wysokość kary lub nawet uchylić całą decyzję. Niemniej jednak, sama publikacja decyzji i jej uzasadnienia ma ogromne znaczenie edukacyjne i prewencyjne. Inni przedsiębiorcy mogą wyciągnąć wnioski z tej sprawy i dostosować swoje praktyki marketingowe do wymogów prawa ochrony konsumentów.

Lekcja dla konsumentów – jak nie dać się oszukać na promocjach?

Historia z voucherami Biedronki powinna być przestrogą dla wszystkich konsumentów. Promocje Biedronka, podobnie jak akcje promocyjne innych sieci handlowych, często zawierają ukryte warunki i ograniczenia. Oto kilka praktycznych wskazówek, jak chronić swoje prawa konsumentów:

  1. Zawsze czytaj regulamin – nawet jeśli jest długi i napisany drobnym drukiem. To tam znajdują się najważniejsze informacje o warunkach promocji.
  2. Nie ufaj ślepo hasłom reklamowym – słowa takie jak „gratis", „za darmo" czy „100% zwrotu" mogą mieć zupełnie inne znaczenie niż sugeruje ich dosłowna interpretacja.
  3. Pytaj personel o szczegóły – przed dokonaniem zakupu warto dopytać o dokładne warunki promocji.
  4. Zachowuj paragony i vouchery – mogą być potrzebne w przypadku składania reklamacji lub skargi.
  5. Zgłaszaj nieprawidłowości – jeśli czujesz się oszukany, możesz złożyć skargę do UOKiK lub właściwego rzecznika konsumentów.

Przyszłość promocji w handlu – czy kary zmienią praktyki sieci?

Decyzja UOKiK w sprawie Biedronki może mieć dalekosiężne konsekwencje dla całego sektora handlu detalicznego w Polsce. Sieci handlowe będą musiały znacznie staranniej projektować swoje akcje promocyjne, dbając o transparentność komunikacji. Kara dla Biedronki pokazuje, że urząd antymonopolowy traktuje poważnie ochronę praw konsumentów i nie zawaha się sięgać po wysokie sankcje finansowe. Można oczekiwać, że w przyszłości przedsiębiorcy będą ostrożniejsi w formułowaniu przekazów reklamowych.

Jednocześnie konsumenci stają się coraz bardziej świadomi swoich praw i coraz chętniej zgłaszają nieprawidłowości. Media społecznościowe dają im potężne narzędzie do wyrażania niezadowolenia i mobilizowania innych pokrzywdzonych. To właśnie skargi klientów były jednym z impulsów do wszczęcia postępowania przez UOKiK.

Sprawa Biedronki przypomina również, że w Polsce funkcjonują skuteczne mechanizmy ochrony konsumentów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów dysponuje szerokimi kompetencjami i nie boi się ich wykorzystywać. Wprowadzanie konsumentów w błąd, nawet przez największe i najpotężniejsze sieci handlowe, spotyka się z adekwatną reakcją organów państwa.

Źródło: UOKiK.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
To już koniec pracy zdalnej? Tej zmiany nikt się nie spodziewał

Nie trzeba nastawiać budzika na wczesną godzinę, tracić czasu w korkach ani codziennie szykować się do wyjścia. Praca z domu miała być sposobem na większą swobodę i lepsze godzenie obowiązków zawodowych z prywatnymi. W praktyce nie zawsze tak wygląda. Dla części pracowników home office oznacza niekończące się telekonferencje, domowe obowiązki wciśnięte między służbowe zadania i dostępność dla szefa niemal do wieczora. Nic dziwnego, że oczekiwania na rynku pracy się zmieniają. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że dziś bardziej niż samo miejsce wykonywania obowiązków liczy się elastyczność. Pracownicy chcą sami decydować, jak zorganizują swój dzień.

Czy pozwy kredytobiorców doprowadzą banki do upadłości? Mamy kumulację ryzyk prawnych w sektorze bankowym

Teza, że masowe pozwy konsumentów nie mogą doprowadzić banku do upadłości, nie wytrzymuje zderzenia z faktami. Najlepszym dowodem jest Getin Noble Bank, objęty przymusową restrukturyzacją we wrześniu 2022 r. – w dużej mierze z powodu ryzyka prawnego kredytów frankowych. Dziś sektor bankowy mierzy się nie z jednym, lecz z kilkoma ryzykami naraz: końcówką sporów frankowych, masowymi sprawami o sankcję kredytu darmowego i – potencjalnie – sporami o WIBOR. Nakładają się one na kurczącą się poduszkę dochodową banków: stopy są o 2 pkt proc. niższe niż wiosną 2025 r., a CIT dla banków wzrósł do 30%. To scenariusz, którego nie wolno bagatelizować.

Wynajem krótkoterminowy po zmianach przepisów w Hiszpanii. Gdzie licencje są wstrzymane, a gdzie wciąż dostępne

Polacy kupili w pierwszym półroczu 2026 r. w Hiszpanii rekordowe 2269 nieruchomości, a wielu z nich liczy, że apartament nad morzem częściowo zarobi na siebie dzięki wynajmowi turystom. Tymczasem w ciągu kilkunastu miesięcy zasady najmu na doby zmieniły się tam bardziej niż przez poprzednią dekadę: Barcelona wygasza wszystkie licencje, Alicante i Malaga wstrzymały nowe pozwolenia, a w całym kraju potrzebna jest zgoda wspólnoty mieszkaniowej.

Czym różni się asystencja od świadczenia wspierającego? Jakie podobieństwa?

Kluczowa różnica jest taka, że asystencja osobista jest świadczeniem niepieniężnym przeliczanym na godziny opieki (część niewykorzystana może przejść na okresy późniejsze - w Senacie planowana jest dyskusja, aby było to dalej niż "następny miesiąc"). Podobieństwem jest przede wszystkim to, że oba świadczenia są oparte na ocenie stopnia rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej w domu i na jego zewnątrz, a nie suchych zapisach medycznych w orzeczeniu o niepełnosprawności. Orzeczenie jest tylko przesłanką startową - osoba niepełnosprawna wchodzi do starań o asystencję czy świadczenie wspierające. Ale jego przyznanie zależy już stopień niesamodzielności. Nowością dla asystencji jest uwzględnianie wprost sytuacji mieszkaniowej, barier transportowych jakie ma dana osoba niepełnosprawna i jej potrzeb/ograniczeń komunikacyjnych.

REKLAMA

Podał niższy dochód i dostał wyższe świadczenie z pracy. Czy musi oddać pieniądze?

Co zrobić, gdy pracownik otrzymał dofinansowanie z ZFŚS na podstawie nieprawdziwych danych?

Koniec papierowych orzeczeń medycyny pracy. Co zmieni się dla pracowników od 18 października?

Jedynie do 17 października 2026 r. lekarze medycyny pracy będą mogli wystawiać kandydatom do pracy i pracownikom orzeczenia lekarskie w formie papierowej. Od 18 października 2026 r. w przypadku takich orzeczeń dopuszczalna będzie tylko forma elektroniczna. Pracownik otrzyma swoje dokumenty za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta.

Syndyk Getin Noble Banku nie zwraca frankowiczom kosztów procesu. Naruszenie prawa czy obowiązek wynikający z ustawy?

Frankowicze uzyskują prawomocne wyroki zasądzające od syndyka masy upadłości Getin Noble Banku (GNB) zwrot kosztów procesu, a mimo to należności te nie są wypłacane. Nie oznacza to jednak, że syndyk ignoruje prawomocne orzeczenia. W odniesieniu do kosztów zasądzonych w sprawach wszczętych przez kredytobiorców brak bieżącej wypłaty kosztów procesu wynika z zasad dotyczących upadłości banku. Syndyk jest związany ustawową kolejnością zaspokajania należności i nie może wypłacić kosztów procesu przed należnościami korzystającymi z pierwszeństwa, w tym przed kosztami przymusowej restrukturyzacji poniesionymi przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Doliczone lata pracy mogą oznaczać dodatkową nagrodę. Czy można dostać pieniądze za wcześniejszy okres?

Nowe zasady zaliczania do stażu pracy okresów wykonywania umów zlecenia czy prowadzenia działalności gospodarczej sprawiły, że wielu pracowników sfery budżetowej uzyskało prawo do wyższych nagród jubileuszowych. W praktyce pojawiły się jednak wątpliwości, czy pracodawca powinien wypłacić świadczenie także wtedy, gdy wymagany staż został osiągnięty przed 1 stycznia 2026 r., oraz od kiedy należy liczyć termin przedawnienia roszczenia. Wyjaśniamy, jakie stanowisko zajmuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz jak problem ten ocenił sąd w jednym z pierwszych orzeczeń dotyczących nowych przepisów.

REKLAMA

Jakie kary grożą za fake’owe zapowiedzi ataków na szkoły? Adwokat: więcej niż się wydaje

Piątek 9 października 2026 r. miał być dniem ataków na szkoły w całej Polsce. Tak przynajmniej głosiły wiadomości, które w ostatnich dniach krążyły w komunikatorach uczniów i na grupach rodziców, wraz z nagraniami zamaskowanych nastolatków z nożami. Część samorządów odwołała lekcje, policja sprawdziła ponad dziesięć tysięcy placówek, a wielu rodziców zastanawiało się, czy posłać dzieci do szkoły. Istnienia zorganizowanego wyzwania nie potwierdzono. Realni są jednak autorzy gróźb, czyli co najmniej dziesięciu zatrzymanych, w większości nieletnich, i realne jest tło, na którym się pojawili: atak w Ostrołęce, w którym 19-latek ranił dziewięć osób, i atak w Leszczydole-Nowinach, w którym 15-latek zabił szkolną woźną. Co grozi tym, którzy zapowiadają kolejne ataki? Więcej, niż się wydaje im samym i często także ich rodzicom.

Co należy zrobić w razie śmierci pracownika? Komu wydać świadectwo pracy i wypłacić należności po zmarłym?

Z dniem śmierci pracownika wygasa jego stosunek pracy. W takiej sytuacji pracodawca ma obowiązek sporządzenia świadectwa pracy, rozliczenia się z praw majątkowych po zmarłym oraz wypłaty rodzinie odprawy pośmiertnej.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA