REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Zakupoholizm, hazard, kredytoholizm - jak je rozpoznać?

Intrum
Zakupoholizm, hazard, kredytoholizm - jak je rozpoznać?
Zakupoholizm, hazard, kredytoholizm - jak je rozpoznać?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Zakupoholizm, hazard czy kredytoholizm to uzależnienia, które doprowadzą do katastrofalnych długów. Jak je w sobie rozpoznać, zanim będzie za późno?

Nałóg wpędza w spiralę długów

W 2021 r. przychody branży hazardowej w Polsce wzrosły o 52,5%[1]. Najbardziej uderzający jest wzrost przychodów z gier kasynowych online, który wynosi aż blisko 109%[2]. Dlaczego tak chętnie gramy na pieniądze? Dziś od wejścia do świata hazardu dzieli nas zaledwie kilka kliknięć: dostęp online do takich aktywności jest bardzo łatwy. Korzystamy z okazji raz i drugi, a gdy uda nam się wygrać nawet drobną sumę, zachęceni, idziemy o krok dalej… Wszystko jest w porządku, dopóki jest to tylko rozrywka, kontrolujemy nasze działania. Jednak hobby szybko potrafi przerodzić się w nałóg, który nierozpoznany w porę, może doprowadzić do katastrofalnych długów. Równie groźny jest zakupoholizm czy też kredytoholizm (!), który z kolei popycha do zaciągania coraz większej liczby kredytów i pożyczek, stopniowo wpędzając uzależnione osoby w spiralę długów. Jak rozpoznać u siebie syndromy tych uzależnień i w porę zapobiec finansowej katastrofie? I co zrobić, gdy sytuacja jest tak zła, że już wiemy, że samodzielnie nie będziemy w stanie podołać spłacie wszystkich powstałych zobowiązań? O tym w kolejnym materiale Intrum z cyklu „Ogarniam finanse”!

REKLAMA

REKLAMA

Choroba XXI wieku – zakupoholizm

Kupujemy wszyscy, bez wyjątku, bo przecież musimy kupować, więc zakupoholizm to szczególnie groźne uzależnienie, w którym łatwo przekroczyć granicę między zaopatrywaniem się w to, czego faktycznie potrzebujemy, a tzw. kupowaniem kompulsywnym, czyli chorobliwym, nieracjonalnym nabywaniem kolejnych rzeczy. Zakupoholizm jest wyjątkowo niebezpieczny dla osób, które mają problemy z samokontrolą i podejmują decyzje pod wpływem emocji. Wydawanie pieniędzy staje się dla nich formą odreagowania stresu lub niepowodzeń. Gdy potrzeba jest już tak silna, że staje się psychicznym przymusem, tracą panowanie nad swoimi wydatkami i można już mówić o uzależnieniu. Nie chodzi przy tym o posiadanie konkretnych rzeczy, a o euforyczny stan emocjonalny towarzyszący samemu procesowi zakupów. Gdy emocje opadają i przychodzi się zmierzyć ze spustoszeniem na koncie, u kupującego pojawiają się wstyd i poczucie winy:

– Osoby dotknięte zakupoholizmem, w porównaniu do tego, jak funkcjonują na rynku „zdrowi” konsumenci, tracą możliwość racjonalnej oceny swoich zachowań finansowych. W praktyce oznacza to np., że powodowani uzależnieniem, potrafią wydać na niekontrolowane zakupy pieniądze przeznaczone na podstawowe potrzeby związane z utrzymaniem: np. opłatę czynszu. Niejednokrotnie w perspektywie miesiąca wydają przez to więcej niż zarabiają. Trwający zakupoholizm zniszczy prędzej czy później równowagę finansową nawet przy dużym budżecie
– dlatego w długi wpadają przez niego także osoby, które mają stosunkowo wysokie dochody – przestrzega Justyna Pawłowska, ekspert Intrum.

Warto też zauważyć, że zakupoholizm staje się tym poważniejszą „chorobą”, im prostsze i szybsze staje się samo kupowanie – a takie możliwości daje nam dziś przede wszystkim Internet. Dynamiczny rozwój platform e-commerce sprawia, że każda rzecz jest na wyciągnięcie ręki, bez wychodzenia z domu. Do dyspozycji mamy coraz więcej wygodnych, nowoczesnych form finansowania zakupów, choćby opcję odroczonych płatności, czyli „buy now, pay later” lub zakupy ratalne. Ale pozostańmy czujni, jeśli je wybieramy:

REKLAMA

– Nowe formy płatności mogą oczywiście być bardzo wygodnym rozwiązaniem, ale tylko wtedy, gdy mamy do nich odpowiedzialny stosunek i potrafimy właściwie ocenić ich konsekwencje. Jeśli z zakupów na raty lub płatności BNPL korzysta osoba kupująca pod wpływem emocji, to fakt, że pieniądze nie od razu znikają z jej konta, ale np. są pobierane po 30 dniach, może dodatkowo „uśpić” właściwy odruch zahamowania decyzji o zakupie. Sam fakt, że kupujący może dzięki temu „pozwolić sobie” na kolejny gadżet czy torebkę, prowadzi do nakręcania się spirali zakupów za pieniądze, których de facto może nie mieć, bo należy pamiętać, że płatności BNPL polegają przecież na zaciągnięciu kredytu. Jeśli więc zauważamy, że zdarza nam się kupować pod wpływem chwili, to stawiajmy sobie „bariery” – np. umówmy się ze sobą, że jeśli coś nam się spodoba, to nie kupujemy od razu, a dajemy sobie czas na przemyślenie i ochłonięcie z zakupowej ekscytacji. Jeśli po miesiącu stwierdzimy, że nadal tego potrzebujemy – dopiero kupujmy. Pomagajmy sobie, szczegółowo planując nasz budżet. Istnieje wiele aplikacji, dostępnych za darmo, w których możemy wpisać każdy wydatek. Jeśli będziemy regularnie obserwować swoje zachowania zakupowe, łatwiej zauważymy niepokojące sygnały. W momencie, gdy sami dostrzeżemy u siebie problem i w porę zareagujemy, jest większe prawdopodobieństwo, że unikniemy pułapki zakupowego uzależnienia
i jego niszczących konsekwencji – dodaje Justyna Pawłowska, ekspert Intrum.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zamiast ogromnej fortuny – ogromne długi. Jak nie zostać hazardzistą?

„Teraz na pewno się odkuję” – ta myśl to największa pułapka hazardzisty. Jeśli kiedyś pojawiła się w Twojej głowie, to może być pierwszy znak ostrzegawczy, że za chwilę możesz mieć problem z uzależnieniem. Dziś zdecydowana większość zakładów bukmacherskich czy gier losowych prężnie funkcjonuje w Internecie. Ich oferty są niezwykle bogate, a obstawianie np. wyniku meczu czy „szczęśliwych cyfr” – banalnie proste. Łatwo ulec złudzeniu, że od wielkiej fortuny dzieli nas zaledwie kilka kliknięć w aplikacji. Wystarczy tylko dobrze wytypować. Pokusę dalszego grania dodatkowo może spotęgować sytuacja, gdy raz na jakiś czas uda się coś wygrać – bo skoro udało się raz… to może uda się też kolejny? Zaczyna się niewinnie, od małych stawek, ale z czasem apetyt rośnie w miarę jedzenia. Warto pamiętać, że potencjalne większe wygrane to też niestety ryzyko dotkliwszych przegranych – i właśnie tak ciągłe próby „odegrania się” kończą się finalnie wpadnięciem w długi. Jak zauważa Justyna Pawłowska, ekspert Intrum:

– W przypadku osób uzależnionych od hazardu, schemat popadania w zadłużenie jest często bardzo podobny: najpierw, aby grać, wykorzystują swoje bieżące dochody i oszczędności, często w tajemnicy przed bliskimi. Potem pojawia się pożyczanie pieniędzy od banków czy firm pożyczkowych. Gdy konsument ma na koncie już zbyt wiele zobowiązań i nie przestaje wywiązywać się z ich spłaty, to oczywiście negatywnie wpływa na jego historię kredytową
i banki przestają pożyczać. Nie ma więc pieniędzy nie tylko na kolejne zakłady, ale też na spłatę wszystkich wcześniej zaciągniętych długów. Często wtedy w desperacji jedyną możliwością sfinansowania dalszej gry jest wyprzedawanie majątku lub zwracanie się po pożyczki do rodziny lub znajomych. I niestety bardzo często aż do takiego krytycznego momentu długi hazardowe są ukrywane przed bliskimi.

Kredytoholizm - czyli gdy pożyczkę spłaca się pożyczką

Umiejętne korzystanie z kredytów i pożyczek, często ułatwia dziś życie i przybliża nas do osiągnięcia wymarzonego celu: kupna domu, samochodu, ale też drobniejszych rzeczy: np. najnowszego modelu telefonu, na który po prostu mamy „chrapkę”. Formalności kredytowe są coraz bardziej upraszczane i automatyzowane, a to pozwala na łatwe wzięcie kredytu, bez wychodzenia z domu. Nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że mierzymy siły na zamiary, a nasza decyzja o pożyczce jest poprzedzona dogłębną analizą możliwości jej spłaty. Kredytoholizm pojawia się wtedy, gdy wniosek o kredyt składamy impulsywnie, po to tylko, aby przez chwilę poczuć się bezpieczniej, widząc nowy wpływ na konto. Uczucie spokoju szybko jednak znika, bo pieniądze rozpływają się. Wtedy potrzeba znów wraca, zaciągamy więc kolejny kredyt, a potem kolejny…

– Osoby, które wpadły w kredytoholizm, zaczynają racjonalizować coraz głębsze zadłużenie i tracą racjonalne podejście do swojej sytuacji finansowej. W końcu przychodzi moment, gdy następny kredyt biorą tylko po to, by spłacić inny – w ten właśnie sposób powstaje tzw. spirala zadłużenia, a suma wszystkich rat, jakie zbierają się z pożyczek staje się w końcu niemożliwa do terminowej spłaty, bo jest wyższa niż dochody. Jeśli taka osoba nie spłaca

zaległości, zostaje wpisana do rejestru dłużników, a to oznacza, że może mieć problem nie tylko z zaciąganiem kolejnych zobowiązań, ale też z zawarciem umów na różne usługi: od abonamentu na telefon, po umowę z dostawcą energii elektrycznej. Konsekwencją braku spłaty będzie też oczywiście prędzej czy później kontakt ze strony wierzycieli, którzy upomną o pożyczone pieniądze ­– sami lub za pośrednictwem firmy windykacyjnej – wyjaśnia Justyna Pawłowska, ekspert Intrum.

Co oznacza windykacja polubowna?

Co więc robić, gdy jednak nastąpił ten moment i w sprawie zadłużenia dzwoni do nas windykator? Warto zachować spokój i przede wszystkim nie unikać kontaktu. Dlaczego? Jeśli naszymi zaległościami zajmuje się przedsiębiorstwo zarządzające wierzytelnościami, to znaczy, że sprawa nie weszła jeszcze na drogę sądową, tylko jest na etapie windykacji polubownej. Co to dokładnie oznacza?

– Zadaniem pracownika firmy windykacyjnej jest znalezienie porozumienia w spłacie między osobą, która ma dług, a jej wierzycielem. Windykator przeprowadza wywiad z zadłużonym konsumentem i na podstawie takich informacji jak np. wysokości dochodów, czy liczba niespłaconych zobowiązań, pomaga sporządzić indywidualne warunki ugody, czyli taki plan spłaty, żeby konsument krok po kroku był w stanie spłacać swoje zaległości. Może zaproponować np. odroczenie terminu zapłaty lub płatność ratalną. W ten sposób windykator ułatwia osobie zadłużonej pozbycie się zaległości, a wierzycielowi odzyskanie pieniędzy. Jeśli przyjęty plan spłaty jest realizowany pomyślnie, wówczas kierowanie sprawy do sądu i angażowanie komornika już nie grozi osobie zadłużonej, nie będzie też ponosić­ dodatkowych kosztów, które pojawiłyby się po skierowaniu sprawy do sądu. Porozumienie z windykatorem jest przede wszystkim szansą na to, by wreszcie odzyskać kontrolę nad swoim zadłużeniem – wyjaśnia Justyna Pawłowska, ekspert Intrum.

W przypadku wszystkich wymienionych w tekście uzależnień behawioralnych związanych z pieniędzmi, najlepszą prewencją jest edukacja finansowa. Jeśli jednak sytuacja wymknęła się spod kontroli, należy skorzystać z pomocy specjalistów.

[1] Sytuacja na rynku gier hazardowych online, badanie przeprowadzone przez Ministerstwo Finansów – Krajowa Administracja Skarbowa, 29 marca 2022 r.

[2] Tamże.

Źródło: Informacja prasowa

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia ma wzrosnąć do 50 proc. Włodzimierz Czarzasty podał datę

Renta wdowia może w przyszłości wzrosnąć do 50 proc. drugiego świadczenia i objąć wszystkich uprawnionych wdowców oraz wdowy. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując, że zmiany miałyby zostać wprowadzone po ewaluacji programu w 2028 roku. Obecnie świadczenie wynosi 15 proc. drugiego świadczenia, a od 2027 roku wzrośnie do 25 proc.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

REKLAMA

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca 2026 r. aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

3 lipca Sejm uchwalił: Zakaz komórek, lex szarlatan, OKI, vouchery

Posłowie mieli pracowity piątek. Dziś Sejm uchwalił ważne zmiany w prawie. Ustawa o Osobistych Kontach Inwestycyjnych zakłada, że aktywa inwestycyjne na koncie będą zwolnione z tzw. podatku Belki do kwoty 100 tys. zł, a aktywa oszczędnościowe - do 25 tys. zł. Nowelizacja ustawy – Prawo oświatowe wprowadza zakaz korzystania z m.in. telefonów komórkowych w szkołach podstawowych i przedszkolach od 1 września 2026 r. Nowelizacja ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych wprowadza mechanizm umożliwiający zaproponowanie podróżnemu przez organizatora turystyki vouchera na realizację imprezy turystycznej w przyszłości, tj. w okresie do dwóch lat od dnia przyjęcia vouchera.

300 plus 2026 - zmiany. Jak złożyć wniosek o 300 zł na wyprawkę szkolną w roku 2026/2027?

300 plus w 2026 roku - jakie zmiany weszły w życie? Jak złożyć wniosek o 300 zł na wyprawkę szkolną w kolejnym roku szkolnym 2026/2027? Kto nie musi już spełniać warunku aktywności zawodowej, by uzyskać świadczenie z ZUS?

Jest unijny zakaz dla używania zgrzewek w sklepach. Nie da się kupić hurtem 6 butelek mineralnej

Zauważyłem dużo wpisów w mediach społecznościowych Europy Zachodniej ostrzegających, że od 12 sierpnia 2026 r. UE wprowadza zakaz używania przez sklepy zgrzewek, którymi są powszechnie pakowanie w zestawy 6 butelek np. wody mineralne albo mleko. Wydaje się to niemożliwe - każdy z nas niósł do samochodu zgrzewkę wody mineralnej. Jest to wygoda w porównaniu do 6 butelek luzem przetaczających się przez bagażnik albo toczących się po przedpokoju. To jednak prawdziwa informacja, nie jakaś teoria spiskowa. Nieprawdą jest data - nie od 12 sierpnia 2026 r. a od 1 stycznia 2030 r.

REKLAMA

Rolnicy chcą tysięcy złotych od hektara. Za 2024 r. było nawet 3000 zł. Susza pustoszy pola

Ministerstwo Rolnictwa uruchomiło aplikację suszową i producenci rolni mogą już składać wnioski o oszacowanie strat powstałych w wyniku wystąpienia suszy. To pierwszy etap w staraniu się o pomoc w związku z suszą w 2026 r.

Większe pieniądze dla osób z niepełnosprawnością. ZUS wypłaci nawet 4353 zł

Wielu Polaków posiada orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, ale nie ma pojęcia, jak potężne daje ono możliwości. Przepisy w 2026 roku otwierają drzwi do realnego wsparcia finansowego, ogromnych ulg w podróżach oraz dodatkowych dni wolnych od pracy. Co ważne, zyskać mogą nie tylko osoby ze znacznym stopniem, ale także te z umiarkowanym i lekkim.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA