REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Kredyty frankowe: Teoria salda, czy teoria dwóch kondykcji? Uproszczenie rozliczeń między bankiem a konsumentem sposobem na odkorkowanie sądów.

Kredyty frankowe: Uproszczenie rozliczeń między bankiem a konsumentem sposobem na odkorkowanie sądów. Teoria salda, czy teoria dwóch kondykcji?
Kredyty frankowe: Uproszczenie rozliczeń między bankiem a konsumentem sposobem na odkorkowanie sądów. Teoria salda, czy teoria dwóch kondykcji?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Lekiem na przewlekłość procesów „frankowych” jest nie dalsze podnoszenie kosztów bankom, lecz jasne i proporcjonalne zasady wzajemnych rozliczeń między stronami - piszą radcowie prawni Aneta Ciechowicz-Jaworska i Bartłomiej Ślażyński.

rozwiń >

Czy tylko konsumenci są zainteresowaną szybkim rozstrzygnięciem sporu w sądzie?

Jeden z prawników „frankowych” postawił na łamach Forbes.pl tezę, że jedyną realną metodą ograniczenia liczby spraw frankowych w sądach jest dalsze podnoszenie kosztów przegranych spraw po stronie banków – przede wszystkim poprzez utrzymanie bardzo wysokich ustawowych odsetek za opóźnienie oraz obciążenie banków dodatkowymi opłatami sądowymi. Z tego ma wynikać, że bankom opłaca się przeciągać procesy, a konsument jest jedyną stroną zainteresowaną szybkim rozstrzygnięciem sporu.
Taki obraz jest uproszczony i sprzeczny zarówno z ekonomią funkcjonowania banku, jak i z kierunkiem orzecznictwa TSUE oraz Sądu Najwyższego. Ochrona konsumentów nie polega na tym, by uczynić z procesu źródło dodatkowego zysku, ale by umożliwić szybkie, całościowe i proporcjonalne rozliczenie obu stron.

REKLAMA

REKLAMA

Rezerwy są kosztem dziś, nie za siedem lat

Sugestia, że odroczenie wypłaty 100 tys. zł o siedem lat jest dla banku opłacalne, ignoruje podstawowe zasady rachunkowości i regulacji ostrożnościowych. Bank nie czeka spokojnie na koniec procesu – musi już teraz tworzyć wysokie rezerwy na ryzyko prawne. Taka rezerwa natychmiast obciąża wynik finansowy i kapitały własne, a nie dopiero moment fizycznego „wypływu pieniędzy” z banku.

Każdy dodatkowy rok sporu to także zamrożony kapitał regulacyjny, presja nadzoru na podnoszenie rezerw, ryzyko prawne i reputacyjne oraz wyższy koszt finansowania. Z biznesowego punktu widzenia bank ma więc silny interes, by spór zakończyć jak najszybciej, w przewidywalny sposób – a nie, by go konserwować.

Warto też pamiętać, że w ostatnich latach to kredytobiorcy byli beneficjentami wysokiej inflacji i rosnących cen nieruchomości. Raty były spłacane w coraz „lżejszych” realnie złotówkach, a mieszkania finansowane kredytem znacząco zyskały na wartości. Trudno w takiej sytuacji utrzymywać, że to bank korzysta z upływu czasu, a konsument ponosi wyłącznie straty.

Dyscyplina – tak, nadmierna sankcja – nie

Autor słusznie zauważa, że odsetki ustawowe za opóźnienie są dziś wysokie. Wyciąga jednak z tego wniosek, że ich ograniczenie zachęci banki do przewlekania sporów, a zatem trzeba je utrzymać w obecnej formie. Tymczasem najnowsze postanowienia Sądu Najwyższego wskazują, że przyznawanie konsumentom wysokich odsetek za opóźnienie od całej kwoty wypłaconego kapitału prowadzi do nieproporcjonalnej sankcji po stronie banku i nieuzasadnionego wzbogacenia po stronie kredytobiorcy.

Zdaniem Sądu Najwyższego (m.in. postanowienie z 22 października br. w sprawie I CSK 812/25) bank ponosi już najbardziej dotkliwą sankcję: umowa jest nieważna, traci on całe wynagrodzenie za korzystanie z kapitału i musi zwrócić wszystkie nienależnie pobrane świadczenia. Dodatkowe, wieloletnie odsetki od pełnej kwoty kapitału, mimo że kredytobiorca przez lata korzystał z mieszkania, którego wartość istotnie wzrosła, wypaczają ideę ochrony konsumenta. Ochrona ma przywracać równowagę stron, a nie czynić z procesu narzędzie ponadnormatywnego zysku.

Problemem dwa procesy zamiast jednego

W artykule odpowiedzialnością za przeciążenie sądów obarcza się banki, które rzekomo zmuszają klientów do wchodzenia na drogę sądową. Tymczasem głównym źródłem zatorów jest konstrukcja rozliczeń oparta na teorii dwóch kondykcji. W tym modelu konsument pozywa bank o zwrot spełnionych świadczeń, a bank – aby nie dopuścić do przedawnienia – jest zmuszony pozywać konsumenta o zwrot kapitału w osobnym postępowaniu.

W praktyce jedna umowa kredytu generuje więc dwa pełne procesy, dwa komplety kosztów, dwa obciążenia dla sądu. Kredytobiorca, który wygra sprawę z własnego powództwa, może następnie przegrać drugi proces z powództwa banku. Taki system trudno uznać za przyjazny konsumentowi, nawet jeżeli chwilowo wzmacnia jego pozycję negocjacyjną.

To właśnie ten model – a nie rzekomo „zbyt niskie” koszty po stronie banku – odpowiada za skalę i czas trwania postępowań.

REKLAMA

Teoria salda – realne odciążenie sądów

Trybunał Sprawiedliwości UE oraz polski Sąd Najwyższy w serii kilkunastu postanowień zapadłych w ostatnim czasie (Chodzi o postanowienia: z dnia 22 lipca 2025 r. - I CSK 652/25, 11 września 2025 r. - I CSK 3697/23, I CSK 3894/23, I CSK 37/24, I CSK 4373/23, I CSK 3827/23, I CSK 4568/23, I CSK 3875/23, I CSK 3784/23, I CSK 4483/23, I CSK 4536/23 oraz 22 października 2025 r. - I CSK 812/25) otworzyły drogę do stosowania rozwiązań zbliżonych do teorii salda i do rozliczania stron w jednym postępowaniu. Istota tego podejścia jest prosta: skoro obie strony nieważnej umowy świadczyły na swoją rzecz, sąd ustala ostateczne saldo wzajemnych rozliczeń i zasądza tylko różnicę.

Z punktu widzenia konsumenta oznacza to jedno, krótsze postępowanie oraz brak ryzyka, że po wygranej sprawie o zwrot rat będzie musiał brać udział w kolejnym, kosztownym procesie z powództwa banku. Z punktu widzenia sądu – radykalne ograniczenie liczby spraw. Z punktu widzenia banku – przewidywalność skutków sporu i szybsze domknięcie rezerw.

Wbrew tezie z artykułu nie jest to „prezent dla banków”, ale model, który lepiej realizuje cel dyrektywy 93/13: skuteczną, ale proporcjonalną ochronę konsumenta, bez mnożenia postępowań i kosztów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zamiast mnożyć sankcje – uporządkować zasady

Postulat dodania kolejnej, 5-procentowej opłaty sądowej od przegranych spraw banków brzmi atrakcyjnie jako prosta recepta na przyspieszenie postępowań. W rzeczywistości oznaczałby jednak dalsze podnoszenie kosztów funkcjonowania sektora, które w dłuższej perspektywie i tak przełożą się na warunki oferowane wszystkim klientom, nie tylko frankowiczom.

Zamiast dokładać kolejne sankcje ponad to, co wynika z samej nieważności umowy, rozsądniejsze jest ograniczenie liczby sporów i ich czasu trwania poprzez:
- rozliczenie stron w jednym postępowaniu (teoria salda, potrącenie, pozew wzajemny),
- doprecyzowanie w ustawie zasad naliczania odsetek, tak aby pełniły funkcję dyscyplinującą, ale nie prowadziły do nieuzasadnionego wzbogacenia.

Warto przy tym zauważyć, że najsilniejszy sprzeciw wobec rozwiązań, które realnie skracają czas trwania sporów (przewidzianych w procedowanym w Sejmie tzw. pakiecie frankowym), nie pochodzi od banków, lecz właśnie od środowisk reprezentujących kredytobiorców. To pełnomocnicy frankowi najgłośniej krytykują zarówno rozszerzenie możliwości potrącenia, jak i uproszczone zasady wnoszenia pozwu wzajemnego, mimo że są to kluczowe narzędzia pozwalające rozliczyć obie strony w jednym postępowaniu, a nie w dwóch odrębnych sprawach.

W praktyce oznacza to, że to nie banki dążą do przedłużania postępowań – przeciwnie, to część pełnomocników konsumentów sprzeciwia się rozwiązaniom, które prowadzą do szybszego i całościowego rozliczenia stron. Wynika to wprost z konstrukcji ich wynagrodzeń oraz z faktu, że dwa postępowania (konsument przeciwko bankowi oraz bank przeciwko konsumentowi) oznaczają dwa honoraria, dwa zastępstwa procesowe i znacznie dłuższy czas trwania sporu. W tym kontekście teza, że banki „blokują szybkie zakończenie spraw”, nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości.

Podsumowując, prawdziwym remedium na przewlekłość postępowań nie jest dalsze windowanie kosztów po stronie banków, lecz jasne, jednolite i proporcjonalne zasady rozliczeń. Takie, które pozwolą szybko zakończyć spory, zapewnią konsumentom realną ochronę, a jednocześnie nie będą podważały stabilności systemu finansowego, z którego korzystamy wszyscy – nie tylko posiadacze kredytów „frankowych”.

Autorzy:
Aneta Ciechowicz- Jaworska, radca prawny
Bartłomiej Ślażyński, radca prawny
Kancelaria Radców Prawnych Aneta Ciechowicz-Jaworska Bartłomiej Ślażyński

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
W 2026 r. ZUS zablokował wyrównania. On ma art. 5 jednej ustawy. Ale art. 26 ust. 2 innej ustawy mają osoby niepełnosprawne

Fora internetowe osób niepełnosprawnych zalane są informacjami o zaprzestaniu w 2026 r. przez ZUS wypłaty wyrównań w świadczeniu wspierającym. Większa część osób wiąże to z nowelizacją przepisów. Nie było takiej. ZUS powołuje się na art. 5 jednej ustawy. Można w drodze wykładni systemowej wyprowadzić podstawę do blokady wyrównać przez ZUS. Ale jednocześnie ZUS nie stosuje art. 26 ust. 2 innej ustawy, który nakazuje wypłatę wyrównań za okres między datą złożenia wniosku do WZON a datą wydania przez WZON decyzji o przyznaniu punktów w świadczeniu wspierającym. Okres między tymi datami może wynosić 3 miesiące, 6 miesięcy, rok itd. I tak samo zmienia się wartość wyrównania - 4000 zł, 8000 zł, 12 000 zł, 30 000 zł, 50 000 zł ....

Od 1,5 nawet do 22 tys. złotych na hektar. O takie wsparcie można wnioskować do końca lipca 2026 r.

Z początkiem czerwca wystartował nabór wniosków o wsparcie na inwestycje leśno-zadrzewieniowe. W zależności od rodzaju inwestycji można zyskać od 1,5 do 22 tysięcy złotych na hektar m.in. na zwiększenie bioróżnorodności lasów prywatnych i tworzenie zalesień śródpolnych.

Nieważność kredytu - od kiedy liczyć odsetki? TSUE: decyduje data wezwania do zapłaty i wskazanie konkretnej kwoty roszczenia

W dniu 11 czerwca 2026 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-903/24 (Zmarka), istotny dla kredytobiorców frankowych. Tym razem przedmiotem rozstrzygnięcia nie była kwestia abuzywności klauzul przeliczeniowych ani nieważności umowy - te sprawy zostały rozstrzygnięte wcześniej i linia orzecznicza jest tu ugruntowana. TSUE wypowiedział się w kwestii, która w praktyce sądowej generuje liczne spory: od kiedy naliczać odsetki ustawowe za opóźnienie po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu?

Cena benzyny i oleju napędowego od 20 do 22 czerwca. Podajemy ceny paliw na weekend

Minister energii podjął decyzję w sprawie wysokości maksymalnych cen detalicznych benzyny 95, benzyny 98 i oleju napędowego w dniach od 20 do 22 czerwca. Ile kierowcy zapłacą za paliwo na stacjach benzynowych w weekend?

REKLAMA

MOPS wygrywa w sądzie: Dochód 5700 zł nie przeskoczy limitu 3292 zł

MOPS wygrywa w sądzie sprawę o zasiłek: Dochód rodziny 5700 zł nie przeskoczy limitu dochodowego 3292 zł. Zasiłku nie będzie. łMOPS odmówił jego przyznania. Bo osoba niepełnosprawna ma dochód 1420 zł na osobę w rodzinie. Zasiłki są według kryterium dochodowego dla osób poniżej 823 zł. Przekroczenie kryterium dochodowego jeszcze lepiej pokazuje suma dochodów rodziny osoby niepełnosprawnej – w sprawie rozstrzygniętej przez sąd dochód rodziny to aż 5700 zł (wszystko z zasiłków). Limit z ustawy o pomocy społecznej wynosił dla rodziny 3292 zł.

Czy czas, w którym pracownik przygotowuje się do wykonywania pracy, zalicza się do jego czasu pracy? SN nie miał wątpliwości

Czy przebieranie się i kąpiel należy zaliczać do czasu pracy pracownika? To pytanie z perspektywy jednych pracowników (i pracodawców) może być uznane za sztuczne tworzenie problemów, a z perspektywy innych stanowić istotny problem we wzajemnych relacjach. Nawet sądy nie są zgodne udzielając na nie odpowiedzi.

Sądy źle stosowały przepisy o przepadku równowartości pojazdu - są pieniądze do odzyskania, a przykładem kasacja RPO z czerwca 2026

Jeśli dostałeś wyrok na przepadek równowartości pojazdu za prowadzenie po pijaku i wyrok II instancji był po 29 stycznia 2026 r., możesz go zaskarżyć. RPO złożył właśnie w takiej sprawie kasację do Sądu Najwyższego, która dotyczyła kobiety skazanej na przepadek 19,2 tys. zł. Od stycznia 2026 r. przepadku równowartości już się nie orzeka – zamiast tego jest nawiązka. Jak dokładnie to wygląda?

Polacy nie ufają sztucznej inteligencji. Ponad 70 proc. obawia się o swoje dane

Ponad 70 proc. Polaków obawia się o prywatność swoich danych w związku z rozwojem sztucznej inteligencji - wynika z raportu firmy Future Mind. Wielu dostrzega też m.in. ryzyko dla demokracji związane z dezinformacją napędzaną przez AI oraz obawia się zastosowań wojskowych tej technologii.

REKLAMA

PZON odbierają świadczenia niepełnosprawnym. Takie są przepisy. Komisje z restrykcyjną interpretacją

Stale widzę skargi rodziców, których dzieci straciły pkt 7 w PZON - oznacza to utratę cennego świadczenia pielęgnacyjnego. Rodzice są oburzeni procedurą stosowaną przez PZON wobec ich niepełnosprawnych dzieci. Niestety wynika to z przepisów (choć trzeba przyznać restrykcyjnie interpretowanych w PZON). Dla otrzymania świadczenia dziecko w relacji do otoczenia musi spełnić wymogi tej definicji: "Całkowita zależność osoby od otoczenia, polegająca na pielęgnacji w zakresie higieny osobistej i karmienia lub w wykonywaniu czynności samoobsługowych". Jeżeli dziecko wykonuje choć część tych czynności samodzielnie (np. myje sobie zęby, wiąże buty, ubiera się, utrzymuje kontakty z rówieśnikami), to PZON odbiera pkt 7 w orzeczeniu o niepełnosprawności. Orzeczenie potwierdza niepełnosprawność, ale nie wynika z niego niesamodzielność.

Przepisy upokorzyły stopień znaczny. Osoby niepełnosprawne symulują na komisjach orzeczniczych

Na czym polega to upokorzenie? Do mieszkania osoby niepełnosprawnej przychodzi komisja z WZON. Chodzi o świadczenie wspierające. Nawet 4353 zł miesięcznie. Osoba niewidoma będzie sprawdzana co do samodzielności w swoim mieszkaniu (określenie poziomu potrzeby wsparcia). Doskonale wie jak otworzyć drzwi (mieszka w tym mieszkaniu od urodzenia - 45 lat). Ale specjalnie nie wykonuje płynnie tej czynności. Wie, że jeżeli ją wykona to komisja natychmiast to wykorzysta do przyznania jej mniejszej liczby punktów.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA