REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Skarbówka dzieli podatników? Burza wokół darowizn i przelewów na cudze konto

darowizna skarbówka podatek
Skarbówka dzieli podatników? Burza wokół darowizn i przelewów na cudze konto
INFOR

REKLAMA

REKLAMA

Czy darowizna w rodzinie może kosztować podatek tylko dlatego, że pieniądze trafiły na konto dewelopera zamiast do obdarowanego? Jak w takich przypadkach działa dziś skarbówka. Rzecznik Praw Obywatelskich alarmuje, sądy mają inne zdanie niż fiskus, a ministerstwo zapowiada zmiany. Stawką są nasze pieniądze i prawo do zwolnienia, które miało chronić najbliższych.

rozwiń >

Polacy skarżą się na absurdalny warunek przy darowiznach – chodzi o przelew, który może zadecydować o podatku

W ostatnich miesiącach coraz więcej obywateli zgłasza poważny problem związany z rozliczaniem darowizn w najbliższej rodzinie. Sprawa dotyczy sytuacji, która w praktyce zdarza się bardzo często – gdy darczyńca nie przelewa pieniędzy bezpośrednio na konto obdarowanego, lecz opłaca jego zobowiązanie, na przykład wobec dewelopera czy banku. W teorii wszystko wydaje się przejrzyste, ale w praktyce stanowisko organów podatkowych budzi ogromne kontrowersje.

REKLAMA

REKLAMA

Już na wstępie interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich (V.511.593.2025) problem został jasno opisany: „Obywatele skarżą się na niezbędny do zwolnienia podatkowego warunek udokumentowania darowizny przekazanej na rachunek bankowy, gdy darczyńca - w imieniu i na rzecz obdarowanego - wpłaca środki na konto jego wierzyciela”.

To właśnie ten jeden warunek – sposób udokumentowania darowizny – staje się dziś problemem. Od niego zależy, czy podatnik skorzysta z pełnego zwolnienia, czy będzie musiał zapłacić podatek. W praktyce oznacza to, że nawet przy oczywistej darowiźnie w rodzinie można stracić prawo do ulgi.

Sprawa nabrała tak dużej skali, że zajął się nią Rzecznik Praw Obywatelskich. W oficjalnym wystąpieniu zwrócił się do ministra finansów i gospodarki, wskazując na realne problemy podatników i brak jednolitego podejścia organów.

REKLAMA

Sądy mówią jedno, skarbówka drugie – spór o interpretację przepisów coraz bardziej się zaostrza

W tej sprawie szczególnie uderzające jest to, że stanowisko sądów administracyjnych jest zupełnie inne niż podejście fiskusa. Sądy od lat prezentują podejście korzystne dla podatników, uznając, że liczy się rzeczywisty przepływ środków i cel darowizny, a nie tylko formalny kierunek przelewu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak wskazano wprost: „Sądy administracyjne przyjęły korzystną dla podatników interpretację, która dopuszcza skorzystanie ze zwolnienia podatkowego dla osoby najbliższej przy przekazaniu środków bezpośrednio na rachunek bankowy osoby trzeciej - wierzyciela obdarowanego.”

Co więcej, sądy jasno tłumaczą, że wymóg dokumentacyjny ma charakter techniczny, a nie materialny. Oznacza to, że nie powinien on decydować o prawie do zwolnienia, jeśli sens ekonomiczny darowizny jest zachowany. W uzasadnieniach pojawia się bardzo ważne stanowisko: „Według sądów, wymóg udokumentowania darowizny należy traktować jedynie jako natury technicznej. Gdy zatem wpłata wpłynie na rachunek np. dewelopera, jako zapłata za inwestycję mieszkaniową, warunek udokumentowania należy uznać za spełniony.” To podejście wydaje się logiczne – skoro pieniądze trafiają dokładnie tam, gdzie powinny, i wiadomo, kto je przekazał oraz w czyim interesie, trudno mówić o nadużyciu.

Jaki jest cel przepisów? Szczelność systemu, ale bez uderzania w uczciwych podatników

Sądy podkreślają, że przepisy o zwolnieniach podatkowych mają określony cel i nie powinny być interpretowane w sposób nadmiernie restrykcyjny. Chodzi przede wszystkim o zapobieganie nadużyciom, a nie utrudnianie życia uczciwym podatnikom.

W rozstrzygnięciach sądowych wybrzmiewa to bardzo wyraźnie: „W ocenie sądów cel, jakim jest zapewnienie szczelności systemu podatkowego, zostanie osiągnięty także, gdy mamy do czynienia z udokumentowaniem darowizny dowodem jej przekazania na rachunek bankowy innego – niż obdarowany – podmiotu, ale na jego rzecz.” To oznacza, że dla zapewnienia kontroli fiskalnej nie ma znaczenia, czy pieniądze trafią bezpośrednio do obdarowanego, czy do jego wierzyciela. Liczy się możliwość prześledzenia transakcji i potwierdzenia jej źródła.

Dalej sądy podkreślają: „W takiej sytuacji nie wystąpi pole do nadużyć, a zostanie zapewniona pełna realizacja normy celu społecznego.” To właśnie „cel społeczny” jest tutaj podstawowy – przepisy mają wspierać przekazywanie majątku w rodzinie, a nie je blokować.

Uchwała NSA miała rozwiać wątpliwości, ale skarbówka poszła o krok dalej

Sytuację skomplikowała dodatkowo uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 marca 2023 r., która dotyczyła tzw. darowizn gotówkowych. W teorii miała ona uporządkować interpretację przepisów, ale w praktyce doprowadziła do nowych sporów. Jak przypomniano: „Chodzi o wpłatę przez obdarowanego na własną rzecz środków pieniężnych otrzymanych od darczyńcy w gotówce.”

NSA uznał wtedy, że „sformułowanie "udokumentują ich otrzymanie dowodem przekazania na rachunek płatniczy nabywcy, na jego rachunek, inny niż płatniczy, w banku lub spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej lub przekazem pocztowym" należy rozumieć tak, że warunkiem wystarczającym do skorzystania ze zwolnienia podatkowego jest udokumentowanie przekazania środków przez darczyńcę na rzecz obdarowanego”. Problem w tym, że organy podatkowe zaczęły stosować tę uchwałę znacznie szerzej, niż wynikało to z jej zakresu. I to właśnie stało się źródłem obecnych kontrowersji.

RPO nie ma wątpliwości: fiskus stosuje przepisy zbyt szeroko i uderza w obywateli

Rzecznik Praw Obywatelskich wprost wskazuje, że obecna praktyka organów podatkowych jest błędna i prowadzi do niesprawiedliwych rozstrzygnięć. W jego ocenie uchwała NSA nie powinna być stosowana w sprawach dotyczących przelewów na konto wierzyciela.

W stanowisku RPO czytamy: „Sentencję uchwały NSA organy podatkowe zaczęły jednak traktować jako uniwersalną i mającą zastosowanie także do innych spraw niż dotyczących darowizn gotówkowych, gdy darczyńca przekazuje środki będące przedmiotem umowy darowizny na konto wierzyciela obdarowanego. Nie sposób zgodzić się z taką praktyką.”

To bardzo mocne stwierdzenie, które pokazuje skalę problemu. RPO wskazuje, że interpretacja fiskusa prowadzi do ograniczenia praw podatników, mimo że przepisy miały działać odwrotnie. Dalej podkreślono: „Należy zaś podzielić pogląd sądów administracyjnych, że uchwała NSA nie może być stosowana, gdy są wątpliwości co do wykładni art. 4a ust. 1 pkt 2 u.p.s.d., odnoszące się do darowizn dokonywanych poprzez wpłatę środków pieniężnych przez darczyńcę przelewem z jego rachunku bankowego na rachunek bankowy osoby trzeciej w wykonaniu zobowiązania obdarowanego.” To oznacza, że zdaniem RPO konieczne jest bardziej elastyczne podejście, uwzględniające rzeczywisty charakter transakcji.

Najważniejsze jest jedno: czy obdarowany faktycznie skorzystał z pieniędzy

W całej sprawie istotne znaczenie ma to, czy obdarowany rzeczywiście uzyskał korzyść majątkową. To właśnie ten element powinien decydować o prawie do zwolnienia podatkowego. Jak wskazano: „Kluczowe znaczenie ma udokumentowanie, że obdarowany faktycznie uzyskał możliwość dysponowania środkami pochodzącymi od konkretnej osoby i z określonego źródła.” To podejście wydaje się intuicyjne – jeśli ktoś spłacił za nas kredyt lub zapłacił za mieszkanie, to faktycznie otrzymaliśmy korzyść majątkową, nawet jeśli pieniądze nie trafiły na nasze konto.

Co więcej, RPO podkreśla: Wymóg ten jest spełniony także, gdy darczyńca – działając w imieniu i na rzecz obdarowanego – przekazuje środki na rachunek jego wierzyciela. Wpłata i na rachunek podatnika, i jego wierzyciela, w równym stopniu umożliwia weryfikację, czy i w jakim ewentualnie zakresie środki przekazano z naruszeniem interesu Skarbu Państwa.”

Skarbówka oskarżana o nadmierny fiskalizm – podatnicy tracą prawo do zwolnienia

W stanowisku RPO pojawia się bardzo ostra krytyka podejścia organów skarbowych. Zarzut dotyczy tzw. profiskalnej interpretacji przepisów, która prowadzi do zawężenia prawa do zwolnienia. Nie pozostawiono tu żadnych wątpliwości:
Nie do zaakceptowania jest zatem profiskalne stanowisko organów podatkowych, które prowadzi do zwężającej interpretacji art. 4a ust. 1 pkt 2 u.p.s.d, pozbawiając podatników możliwości skutecznego skorzystania ze zwolnienia dla osób najbliższych.”

To bardzo mocne oskarżenie, które pokazuje, że problem nie jest jednostkowy, lecz systemowy. Dodatkowo wskazano na chaos interpretacyjny: „Dla podatników nie jest zrozumiałe, dlaczego w podobnych stanach faktycznych część obywateli może skorzystać ze zwolnienia, a pozostali nie.” Taka sytuacja podważa zaufanie do państwa i systemu podatkowego.

Przepisy miały wspierać rodziny, a stały się źródłem problemów – przypomnienie konstytucyjnej zasady

RPO przypomina, że zwolnienie z podatku dla najbliższej rodziny nie jest przypadkowym przywilejem. Ma ono swoje umocowanie konstytucyjne i powinno być interpretowane w sposób sprzyjający obywatelom. W stanowisku podkreślono:Zwolnienie to ma charakter prorodzinny i jest realizacją art. 71 ust. 1 Konstytucji RP, który nakłada na państwo obowiązek uwzględniania dobra rodziny w polityce społecznej i gospodarczej.” To oznacza, że interpretacja przepisów powinna uwzględniać nie tylko literalne brzmienie, ale także ich cel.

W dalszej części pojawia się apel Rzecznika Praw Obywatelskich: „Pragnę zaapelować o to, aby w procesie wykładni analizowanej regulacji poszukiwać rozwiązań, które uwzględniają interes obywatela i ułatwią dokonywanie transferu majątku między członkami najbliższej rodziny, przy jednoczesnym zachowaniu transparentności transakcji.”

Ministerstwo reaguje – możliwe zmiany przepisów lub ich stosowania

Sprawa nie pozostała bez odpowiedzi. Ministerstwo Finansów zapowiedziało analizę problemu i możliwość wprowadzenia zmian, które ułatwią życie podatnikom. Jak wskazano w aktualizacji z 17 marca 2026 r.: „Dostrzegając praktyczny problem z dokumentowaniem darowizn dokonanych przez rzetelnych podatników, MFiG zapowiada analizę możliwości wprowadzenia ułatwień dla podatników w limitowanym ustawą zakresie, przy jednoczesnym zapewnieniu szczelności systemu podatkowego i prawidłowej realizacji wpływów budżetowych.”

To sygnał, że problem został zauważony na najwyższym poziomie. Na razie jednak nie wiadomo, jakie konkretne zmiany zostaną wprowadzone. RPO zwrócił się do ministra z konkretną prośbą: „Dlatego prosi ministra o rozważenie zmiany praktyki oraz o wskazanie możliwych działań dla zapewnienia jednoznacznego i przewidywalnego stosowania przepisów na korzyść podatników.” To pokazuje, że kluczowe jest nie tylko prawo, ale także sposób jego stosowania.

Co to oznacza dla podatników tu i teraz? Te sytuacje, które mogą decydować o podatku

W obecnym stanie prawnym i praktyce organów podatkowych podatnicy muszą zachować szczególną ostrożność. Nawet drobny szczegół może przesądzić o konieczności zapłaty podatku. Najbardziej ryzykowne sytuacje to:

  • przelew darowizny bezpośrednio na konto dewelopera, banku lub innego wierzyciela,
  • brak jednoznacznego powiązania przelewu z konkretną darowizną i osobą obdarowaną.

Z drugiej strony, sądy i RPO wskazują, że takie przypadki nie powinny wykluczać zwolnienia, jeśli wszystko jest odpowiednio udokumentowane i transparentne. Warto tutaj pamiętać, że spór nadal trwa, a praktyka organów podatkowych może się różnić w zależności od konkretnej sprawy. A zatem podatnicy znajdują się dziś w sytuacji niepewności, mimo że przepisy miały gwarantować jasne zasady.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Jest czy nie ma zakazu zgrzewek w UE? Zajrzyjmy po prostu do rozporządzenia

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

14. emerytura w 2026 roku: tabela brutto - netto. Kiedy wypłata z ZUS? Tylko kwota najniższej emerytury, czy rząd uchwali więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA