REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Dodatek węglowy - dwa piece zgłoszone do CEEB. Który jest głównym źródłem ogrzewania?

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Dodatek węglowy - dwa piece zgłoszone do CEEB. Który jest głównym źródłem ogrzewania?
Dodatek węglowy - dwa piece zgłoszone do CEEB. Który jest głównym źródłem ogrzewania?

REKLAMA

REKLAMA

Dodatek węglowy przysługiwać ma osobie w gospodarstwie domowym, w przypadku gdy głównym źródłem ogrzewania gospodarstwa domowego jest kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe, zasilane paliwami stałymi, wpisane lub zgłoszone do centralnej ewidencji emisyjności budynków. Jak ocenić, które źródło (np. piec gazowy, piec na paliwo stałe, czy np. kominek z płaszczem wodnym) jest głównym źródłem ogrzewania, jeżeli do CEEB zgłoszono (wpisano) dwa (lub więcej) źródeł ogrzewania? Czy (i jak) urzędnik gminny może to sprawdzać?
rozwiń >

Ustawa o dodatku węglowym - dwa źródła ogrzewania w budynku

Uchwalona przez Sejm 22 lipca 2022 r. ustawa o dodatku węglowym (aktualnie została przekazana do dalszych prac legislacyjnych w Senacie) precyzuje, że ogrzewanie węglem musi być wpisane lub zgłoszone do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). Tyle że w samej deklaracji, która jest składana, wymienia się wszystkie rodzaje źródeł ciepła, jakie są zamontowane w budynku. Takie przypadki, gdy np. istnieje piec gazowy plus koza albo kocioł na węgiel, wcale nie należą do rzadkich.

REKLAMA

REKLAMA

Jak urzędnik może zdecydować, co jest głównym źródłem ogrzewania?

– Najważniejszy problem dotyczy tego, jak urzędnik może zdecydować, co jest głównym źródłem ogrzewania, bo nigdzie w deklaracji CEEB nie jest to napisane – mówi nam samorządowiec zajmujący się na co dzień taką ewidencją. Resort klimatu mówi, że w oświadczeniu sam zainteresowany będzie musiał zadeklarować – pod groźbą odpowiedzialności karnej – co jest głównym źródłem. Tyle że zdaniem urzędników możliwości weryfikacji są ograniczone. Już widać, że perspektywa otrzymania 3 tys. zł działa motywująco. W Warszawie np. zaczęły się zgłaszać osoby, które… chcą poprawić złożoną deklarację i dopisać źródło węglowe.

Błędna definicja gospodarstwa domowego?

Zdaniem samorządowców błędna jest też definicja gospodarstwa domowego wskazana w ustawie. Ich zdaniem może to prowadzić do sytuacji, w której np. małżeństwo posiadające dwa domy w różnych gminach złoży dwa odrębne wnioski. I, jak wskazują włodarze, nie ma praktycznie żadnych mechanizmów zweryfikowania, czy rzeczywiście mamy do czynienia z jednym, czy z dwoma gospodarstwami domowymi.

Z tych względów samorządowcy sygnalizują, że system dopłat w praktyce może się okazać nieszczelny. – Na pewno będzie to nadużywane przez niektóre osoby. Po stronie samorządów nie będzie żadnej możliwości formalnej weryfikacji czy kontroli, bo nie mają takich uprawnień i środków finansowych na takie działanie – mówi Krzysztof Kosiński, prezydent Ciechanowa. – Możliwe, że w Senacie mogą być jakieś poprawki uszczelniające, ale jeśli miałoby to być realne, gminy musiałyby otrzymać uprawnienia i środki – dodaje prezydent.

REKLAMA

Cała Polska grzeje węglem? Jaka weryfikacja wniosku o dodatek węglowy?

Weryfikacja dodatków węglowych może się okazać trudna, system będzie podatny na nadużycia.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przyjęta przez Sejm ustawa o dodatku węglowym zakłada, że każda osoba, której gospodarstwo domowe jest ogrzewane głównie węglem, może wystąpić o dodatek w wysokości 3 tys. zł. By te pieniądze otrzymać, musi znajdować się w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB) lub złożyć wniosek o wpis do tej ewidencji.

Sama ustawa mówi, że wójt, burmistrz, prezydent miasta dokonuje weryfikacji wniosku o wypłatę dodatku węglowego, „w szczególności” w zakresie zgłoszenia lub wpisania głównego źródła ogrzewania. Problem zaczyna się, gdy wpisane jest więcej niż jedno źródło ogrzewania. Wówczas trudno stwierdzić, które z nich jest tym głównym. Jak wynika z naszych rozmów z warszawskim ratuszem, w stolicy tzw. hybrydy są zawarte w ok. 30 proc. deklaracji złożonych w CEEB. Dotyczy to głównie domów jednorodzinnych, choć akurat ogrzewanie węglem jest w mniejszości.

Teoretycznie istnieje możliwość weryfikacji. Taką procedurę urzędnicy przerabiają np. w ramach dotacji na wymianę kopciuchów. Tyle że jest to pracochłonne i trudne. Trzeba poprosić o rachunki za poprzedni sezon i porównać, ile ciepła zostało wytworzone z pieca węglowego, a ile z innych źródeł. Problem w tym, że nie każdy zbiera takie rachunki.
Co więcej, mogą się trafić przypadki, gdy dopiero po sezonie sam właściciel będzie w stanie stwierdzić, czym głównie ogrzewał swój dom czy mieszkanie. To oznacza, że samorządy nie będą miały interesu, by wchodzić w długotrwałe i czasochłonne procedury, a w wątpliwych przypadkach decyzje będą pewnie zapadały na korzyść obywateli. Tym bardziej że sama ustawa mówi, że urząd wydaje jedynie decyzję odmowną i jeśli nie ma wątpliwości, to wniosek idzie do wypłaty.

Gmina ma maksymalnie miesiąc na podjęcie decyzji w tej sprawie. Czyli na dokładną weryfikację będzie około dwóch tygodni. Jeśli wniosków będzie dużo, fizycznie będzie to niemożliwe – zauważa jeden z naszych rozmówców. Może pojawić się więc grupa osób, które – choć opalają innym paliwem niż węgiel – wystąpią i otrzymają dodatek. Jak wynika z naszych informacji, w Warszawie już zaczęły się zgłaszać osoby, które chcą poprawić złożoną deklarację i dopisać źródło węglowe. – Teraz wpisanie węgla będzie się opłacać – komentuje urzędnik zajmujący się ewidencją. Zwiększyło się także zainteresowanie składaniem deklaracji przez te osoby, które jeszcze tego nie zrobiły. Choć akurat jeśli chodzi o stolicę, to piece opalane węglem to niespełna 3 proc. źródeł zgłoszonych w deklaracjach.

Węgiel jako główne źródło ogrzewania - oświadczenie pod rygorem odpowiedzialności karnej

O sprawę zapytaliśmy resort klimatu, który odpowiada za ustawę o dodatku węglowym. Powiedziano nam, że jeśli ktoś do CEEB wpisał np. dwa źródła ciepła, w tym jedno na węgiel, to będzie mógł się ubiegać o dodatek. – Tyle że we wniosku będzie musiał podpisać oświadczenie, że węgiel jest jego głównym źródłem ogrzewania – tłumaczy rozmówca DGP.

Zgodnie z art. 3 ust. 4 ustawy o dodatku węglowym informacje przedstawione we wniosku o wypłatę dodatku węglowego składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. Składający oświadczenie jest obowiązany do zawarcia w nim klauzuli następującej treści: „Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.”. Klauzula ta zastępuje pouczenie o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń.

Jedna rodzina i więcej niż jeden dom

Podobne wątpliwości są w sytuacji, gdy rodzina posiada więcej niż jeden dom. Ustawa mówi o jednorazowym dodatku 3 tys. zł przyznawanym na jedno gospodarstwo domowe. Jeśli jest kilku domowników, to liczy się pierwsze oświadczenie złożone przez któregoś z nich. Pytanie, co jeśli na jeden dom wniosek złoży mąż, a na drugi żona. – Jedno gospodarstwo, jeden dodatek. Nie jest istotne, ile ma się domów. Składając wniosek, trzeba będzie złożyć również oświadczenie – tłumaczy urzędnik resortu klimatu.

Definicja gospodarstwa domowego - wątpliwości

To jednak nie rozwiewa wątpliwości naszych rozmówców. – Definicja gospodarstwa domowego zawarta w ustawie jest błędna. Po prostu zakres osób wchodzących w skład gospodarstwa domowego będzie zależny od tego, kto złoży wniosek – uważa Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich. Jak wskazuje, na potrzeby składania wniosków przyjmuje się zasadę „jedna osoba wnioskująca z jednego gospodarstwa domowego”, a wniosek o wypłatę dodatku składa się w gminie właściwej ze względu na miejsce zamieszkania osoby składającej ten wniosek. – Załóżmy, że dwoje małżonków faktycznie wspólnie zamieszkujących ma formalnie zgłoszone różne miejsca zamieszkania. Jeśli każde z nich złoży wniosek o wypłatę dodatku, właściwe gminy nie będą miały możliwości szybkiego i skutecznego zweryfikowania tego faktu – przekonuje Grzegorz Kubalski.

Na podstawie art. 2 ust. 2 ustawy o dodatku węglowym przez gospodarstwo domowe rozumie się:

1)  osobę fizyczną samotnie zamieszkującą i gospodarującą (gospodarstwo domowe jednoosobowe) albo

2)  osobę fizyczną oraz osoby z nią spokrewnione lub niespokrewnione pozostające w faktycznym związku, wspólnie z nią zamieszkujące i gospodarujące (gospodarstwo domowe wieloosobowe).

Przy czym na potrzeby składania wniosków o wypłatę dodatku węglowego przyjmuje się, że jedna osoba może wchodzić w skład tylko jednego gospodarstwa domowego (art. 2 ust. 6 ustawy o dodatku węglowym).

Wpis (lub zgłoszenie) pieca do CEEB warunkiem otrzymania dodatku węglowego

Wypłata dodatku uzależniona jest od wpisania lub chociaż złożenia wniosku o wpis do CEEB, a to oznacza, że trzeba będzie uzupełnić centralną bazę o nowe rekordy. Tym bardziej że teraz pojawiła się konkretna motywacja finansowa. Tyle że według stanu na 21 lipca br. średni poziom wypełnienia bazy CEEB wynosił 65 proc. – złożonych zostało 7,3 mln deklaracji. W Warszawie baza CEEB wypełniona jest w 64 proc., we Wrocławiu – w 58 proc., a w Łodzi – w 53 proc. Liderem jest Kraków, gdzie do bazy wpisano 68 proc. wszystkich potencjalnych „punktów adresowych”.

Opozycja czy Polski Alarm Smogowy podnoszą, że dodatek wypłacany tylko właścicielom węglowych kopciuchów, z pominięciem grup opalających się innymi paliwami, jest niesprawiedliwy. Zwłaszcza jeśli wcześniej ktoś zainwestował w wymianę pieca na bardziej ekologiczny. PiS odpowiada, że dodatek węglowy jest potrzebny, bo to na ten surowiec wprowadzono unijne embargo i dziś występują jego niedobory. Jak słyszymy, nie ma dziś w rządzie planów rozszerzenia dodatku na inne paliwa. ©℗

Tomasz Żółciak,Grzegorz Osiecki

©℗Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
W 2027 r. Polacy chętnie łączyliby świadczenia. No, ale nie ma na to pieniędzy

Rodzina osoby niepełnosprawne nie może jednocześnie otrzymać: 1) świadczenia wspierającego (to dla np. niepełnosprawnego ojca 4353 zł miesięcznie za 95–100 punktów – kwota po waloryzacji obowiązująca od 1 marca 2026 r.) oraz 2) „starego” świadczenia pielęgnacyjnego (to dla np. syna opiekującego się ojcem – w 2026 r. 3386 zł miesięcznie po waloryzacji od 1 stycznia). Łącznie dałoby to 7739 zł, gdyby postulaty osób niepełnosprawnych o łączeniu tych świadczeń zostały spełnione. Tak się jednak nie stanie. W 2026 r. tak samo jak dziś opiekun otrzymujący „stare” świadczenie pielęgnacyjne nie pójdzie do pracy. Oto szczegóły.

Prezydent podpisał ustawę o sztucznej inteligencji

Ustawa o sztucznej inteligencji została podpisana przez prezydenta. Teraz jest czas na jej praktyczne zastosowanie. Przedsiębiorcy oceniają pozytywnie nowe regulacje. Powstaje Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.

Tylko pełne tygodnie nauki w szkołach? Do MEN trafiła zaskakująca propozycja

Organizacja roku szkolnego w polskich szkołach nie zmieniła się od lat. Jednak coraz częściej słychać głosy, zgodnie z którymi należałoby uważniej się jej przyjrzeć i być może wprowadzić w tym zakresie zdecydowane zmiany. Czy tak się stanie? Do resortu edukacji trafiła petycja dotycząca tej problematyki.

Koniec z łańcuchami dla psów i kotów. Prezydent podpisał ustawę

Trzymanie psów i kotów na uwięzi będzie zakazane – prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Będzie ona obowiązywać po roku od ogłoszenia. To drugie podejście do wprowadzenia zakazu. Pierwsze przepisy Nawrocki zawetował w 2025 r.

REKLAMA

Polacy będą pracować dłużej? Prezes ZUS komentuje podwyższenie wieku emerytalnego

Jako społeczeństwo nie jesteśmy dziś gotowi na dyskusję o podwyższeniu wieku emerytalnego - ocenił na łamach piątkowej „Rzeczpospolitej” prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Liwiusz Laska. Wskazał jednocześnie, że rolą ZUS nie jest prowadzenie debaty politycznej, lecz pokazywanie obywatelom konsekwencji ich decyzji.

Nie każdy wie, że MOPS oferuje więcej niż comiesięczne świadczenia

Osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej mogą ubiegać się o wsparcie z pomocy społecznej. Udzielona pomoc może obejmować wsparcie finansowe oraz wsparcie rzeczowe. Często uzyskanie świadczenia uzależnione jest od spełnienia kryteriów dochodowych oraz przeprowadzenia wywiadu środowiskowego przez pracownika socjalnego.

Pieniądze po wypadku przy pracy i w czasie choroby zawodowej: zasiłek, renta, odszkodowanie, świadczenie rehabilitacyjne. Kiedy ZUS może odmówić wypłaty?

Wypadek przy pracy lub choroba zawodowa to sytuacje, które z dnia na dzień zmieniają życie pracownika. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina, że osoby objęte ubezpieczeniem wypadkowym mogą w takich okolicznościach liczyć na wsparcie finansowe. Katalog świadczeń obejmuje m.in. zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne, rentę wypadkową oraz jednorazowe odszkodowanie.

Zmiany w BIK od lipca 2026 r. a zdolność kredytowa. Co wpływa na wysokość dostępnego kredytu?

Od lipca 2026 r. Biuro Informacji Kredytowej (BIK) wprowadziło nowe zasady oceny punktowej. Polacy planujący zaciągnięcie kredytu zaczęli sprawdzać, jak zmieniła się ich ocena oraz zdolność kredytowa. Z danych zebranych przez Rankomat.pl wynika, że po zmianach wciąż kluczowe znaczenie dla zdolności kredytowej ma to, jak duże jest posiadane zadłużenie i czy mamy dzieci. Jeśli w momencie wnioskowania o kredyt hipoteczny spłacamy już inny kredyt z ratą np. 1000 zł, to dostępna kwota kredytu może spaść o 128 tys. zł. Podobny spadek wywoła limit kredytowy w rachunku lub na karcie kredytowej w wysokości 20 tys. zł. Z kolei posiadanie dwojga dzieci oraz limitu kredytowego na 10 000 zł i kredytu z ratą 500 zł obniży zdolność kredytową aż o 353 tys. zł. Z kolei niska ocena w BIK może doprowadzić do odmowy przyznania kredytu, nawet jeśli mamy odpowiednio wysokie dochody.

REKLAMA

PFRON daje punkty. Uwzględnił żale (słuszne) osób niepełnosprawnych

PFRON uwzględnił żale (słuszne) osób niepełnosprawnych, które składały wielokrotnie wnioski o dofinansowanie do zakupu samochodu (do kolejnych edycji tego programu). I nic. Za każdym razem komunikat „wyczerpanie limitu pieniędzy dla programu”. Przegrani ponosili duży nakład z koniecznością gromadzenia sterty dokumentów, a decydowało nie to, komu bardziej samochód jest potrzebny, a kolejność składania wniosków. Przy wnioskach elektronicznych w kilkadziesiąt sekund (może kilka minut) było po sprawie (wnioski składa kilka tysięcy osób w 5 minut, większa część odchodzi z kwitkiem). Dziś PFRON nie zrezygnował z zasady "kto pierwszy, ten lepszy'" (niestety), ale zrezygnował z wymogu składania wszystkich dokumentów przy składaniu wniosków - jest 14 dni na ich doniesienie po zakwalifikowaniu osoby niepełnosprawnej do dofinansowania. I druga zmiana (ważniejsza) - osoby niepełnosprawne, które walczyły o pieniądze o samochody i przegrały w 2026 r. czy 2025 r., składając kolejne wnioski od września 2026 r. otrzymają punkty preferencyjne. Zwiększy to ich szanse na otrzymanie dofinansowania do zakupu samochodu (bo tego dotyczą punkty preferencyjne). Nowa wersja programu obowiązuje od 1 lipca 2026 r., ale praktyczne znaczenie będzie miała we wrześniu 2026 r. - wtedy rusza kolejna edycja programu dofinansowania do zakupu samochodu przez osoby niepełnosprawne (rocznie program dotyczy 1000 samochodów - dofinansowanie jest potężne np. 185 000 zł przy samochodzie za 300 000 zł).

Sąsiad nagrał Cię na Twoim własnym podwórku? Możesz żądać od niego tysięcy złotych odszkodowania

Wracasz z ogrodu, a spoglądając na płot sąsiada, zauważasz kamerę skierowaną prosto na Twój taras? Albo dowiadujesz się, że sąsiad codziennie filmuje Cię "dla dowodu" smartfonem, gdy tylko wyjdziesz na podwórko? Wielu ludzi myśli, że na swojej posesji mogą robić wszystko, łącznie z monitorowaniem cudzego życia. To błąd, który może kosztować ich kilka tysięcy złotych.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA