REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Zmiany prawa 2025: Dostępność – szansa na lepsze usługi i produkty. Kogo dotyczą nowe przepisy i jak się do nich przygotować [Wywiad]

dostępność, zmiany prawa 2025
Zmiany prawa 2025: Dostępność – szansa na lepsze usługi i produkty. Kogo dotyczą nowe przepisy i jak się do nich przygotować [Wywiad]
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Ponad siedem i pół miliona Polaków może doświadczać trudności w korzystaniu z produktów i usług niedostosowanych do szczególnych potrzeb wynikających m.in. z niepełnosprawności. Nowe przepisy, bazujące na Konwencji ONZ oraz Europejskim Akcie o Dostępności mają na celu rozwiązanie tego problemu. Jednocześnie to okazja dla wszystkich przedsiębiorców na dotarcie do nowych klientów, a także na zwiększenie zadowolenia tych, którzy już korzystają z ich produktów i usług. Z Zuzanną Raszkowską z Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej rozmawia Witold Siekierzyński.

Dostępność – źródła regulacji

Witold Siekierzyński: Rozmawiamy dzisiaj o bardzo ważnym temacie, jakim jest dostępność. Pod koniec kwietnia 2024 roku Sejm uchwalił Ustawę o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze. Jest Pani jedną z jej autorek. Jaka potrzeba stała za jej powstaniem i uchwaleniem?

REKLAMA

REKLAMA

Zuzanna Raszkowska Chcę podkreślić, że nad Ustawą pracował cały zespół. Szczególną rolę odegrała w nim pani doktor Anna Drabarz, która jest prawniczką, wspaniałą ekspertką, ale też osobą, która ma wiele cennych spostrzeżeń na temat dostępności. Bez niej nasza praca byłaby o wiele trudniejsza. 

Ustawa wdraża europejską dyrektywę o wymogach dostępności produktów i usług, zwaną Europejskim Aktem o Dostępności (EAA). Miałam okazję uczestniczyć w negocjacjach i pracach nad jej brzmieniem od samego początku, czyli od stycznia 2016 roku, zaraz po tym, kiedy Komisja Europejska przedstawiła pierwszy projekt tego dokumentu. Prace nad nim trwały do połowy 2019 roku. Jak widać to był bardzo długi proces, co wynika między innymi ze skomplikowanej natury tego aktu prawnego, jego wielowymiarowości i horyzontalności – dyrektywa porusza sprawy społeczne, ale także gospodarcze i technologiczne. Jest jednym z aktów prawnych regulujących działanie wspólnego rynku, wprowadza rozbudowany system jego nadzoru . Jest też jednym z narzędzi wdrożenia konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, do której przystąpiła Unia Europejska, jak i wszystkie jej państwa członkowskie.

Zaangażowani w prace attachés społeczni mieli pewną wiedzę na temat dostępności, jednak wielu kwestii trzeba było nauczyć się od początku, choćby tego, jakie zasady rządzą poszczególnymi branżami gospodarczymi, które reguluje dyrektywa (dla przykładu: transport, telekomunikacja, usługi audiowizualne, e-commerce, oznakowanie CE czy normalizacja europejska). A przede wszystkim musieliśmy nauczyć się, czym jest dostępność, jak wielkie ma znaczenie w życiu osób z niepełnosprawnościami, ale także – jak szybko zrozumieliśmy – w życiu każdego z nas. Czyli tego, co obecnie musimy przekazać biznesowi i społeczeństwu.

Dostępność, jak i sama dyrektywa o dostępności, są bardzo szerokim zagadnieniem. Z jednej strony, EAA jest odpowiedzią na potrzeby wspólnego rynku – wyrazem dążenia do ujednolicenia prawa na tym rynku, tak aby ułatwić funkcjonowanie przedsiębiorstw. Z drugiej strony, i to cel podstawowy, EAA i polska ustawa mają zapewnić, byśmy wszyscy – niezależnie od sprawności, zdolności, możliwości poznawczych – mogli swobodnie i samodzielnie korzystać z tego co nam daje świat i uczestniczyć w życiu społeczno-gospodarczym oraz korzystać z produktów i usług. Barier w dostępie do tych wszystkich dóbr doświadczają zwłaszcza osoby z niepełnosprawnościami i  to szczególnie z myślą o nich powstał Europejski Akt o Dostępności, a za nim – polska ustawa.

Szczególne potrzeby ma ponad siedem i pół miliona osób w Polsce

WS: No właśnie, temat dostępności kojarzy się często z osobami z niepełnosprawnościami, szczególne potrzeby – o których mówi Ustawa – to jednak dużo szersze zagadnienie. Jak Pani szacuje, ile osób w Polsce zyska dzięki tej Ustawie?

ZR: Musimy się opierać na szacunkach, które mamy, m.in. na ostatnim Narodowym Spisie Powszechnym z 2021 roku. Sama niepełnosprawność ma różne definicje – mówimy o niepełnosprawności biologicznej lub prawnej, część osób posiada orzeczenie o niepełnosprawności. 

Przełomem w definiowaniu niepełnosprawności była wspomniana Konwencja ONZ.

Szacunki mówią o pięciu do ponad siedmiu i pół miliona osób. Nie należy także zapominać o osobach starszych, które choć nie mają poczucia przynależności do grupy osób z niepełnosprawnościami, to stają przed tymi samymi wyzwaniami co osoby z niepełnosprawnościami, jeśli chodzi o codzienne czynności związane z używaniem choćby narządu wzroku. Powinniśmy też wiedzieć, że większość niepełnosprawności jest niewidoczna. O niewidocznej niepełnosprawności mówimy, kiedy osoba doświadcza ograniczeń w codziennym funkcjonowaniu, ale nie jest to łatwo dostrzegalne przez otoczenie. To może obejmować różne aspekty zdrowia fizycznego, psychicznego, neurologicznego czy sensorycznego, które nie objawiają się w oczywisty sposób, jak np. poprzez widoczne pomoce (wózek, biała laska) lub inne zewnętrzne sygnały. Posługujemy się również terminem „osoba ze szczególnymi potrzebami”, który występuje we wcześniejszej ustawie o dostępności z 2019 roku, a więc dla zachowania spójności w prawodawstwie. Mamy tu znacznie szerszą grupę osób, również tych, które mogą czasowo doświadczać ograniczeń funkcjonalnych (np. osoba ze złamaną ręką, chorym okiem). Możemy mieć „szczególne potrzeby”, kiedy prowadzimy wózek dziecięcy, a wtedy też zaczynamy lepiej rozumieć sens obniżonych krawężników czy dostępności wind. Swoją drogą – mamy wszyscy podobne i zwyczajne potrzeby, niezależnie od naszej sprawności, więc sam termin „szczególności” jest dyskusyjny, ale faktycznie – bardzo pojemny i doskonale pasuje do dostępności, która jest dla każdego.

Mówi się zatem, że co najmniej 20 proc. osób w Europie ma różnego rodzaju niepełnosprawności, to jest od jednego do półtora miliarda osób na świecie. A to również istotna siła nabywcza, co jest ważnym wątkiem w rozmowach z biznesem, dla którego dostępność to zarówno wyzwanie, ale też szansa na rozwój dzięki dotarciu do nowych klientów. 

Niestety dla części firm niepełnosprawność pozostaje niewidoczna. Kierujący firmami często nie zdają sobie sprawy, ilu osób i których grup ona dotyczy. Na pewno te firmy, które są bardziej świadome i lepiej zadbają o dostępność – pierwsze skorzystają z szansy na rozwój, jaka się z nią łączy, zyskają najwięcej.

REKLAMA

WS: Tu ciekawym przykładem może być aplikacja Dostępne kino. Dzięki niej osoby niewidome, które wcześniej nie korzystały z usług kin, mogą pójść obejrzeć film, słuchając na swoich słuchawkach audiodeskrypcji, czyli opisu tego co się dzieje na ekranie. Jednocześnie słyszą dialogi i inne dźwięki filmu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przedsiębiorcy objęci nowymi przepisami

WS: Wróćmy do Ustawy. Już w swoim tytule mówi ona o „niektórych produktach i usługach”. Jakich kategorii ona dotyczy i które podmioty gospodarcze powinny się z nią zapoznać w pierwszej kolejności? 

ZR: Pierwszym krokiem, moim zdaniem, powinno być przejrzenie ustawy pod kątem katalogu produktów i usług, które ona obejmuje. Warto jednocześnie zwrócić uwagę, że w przypadku produktów odpowiedzialność dotyczy całego łańcucha dostaw. Czyli ta odpowiedzialność zaczyna się od producentów, upoważnionych przedstawicieli, przez dystrybutorów i importerów (sprowadzających produkty spoza Unii) po sprzedawców. Zwracam uwagę, że również podmioty spoza Europy, chcąc sprzedawać swoje produkty na terenie Unii będą musiały zadbać o ich dostępność zgodnie z EAA.

Przygotowując się do wejścia ustawy w życie, spotykamy się z organami nadzoru rynku i omawiamy rożne kategorie przepisów ustawy i dotyczące ich wątpliwości. Na przykład taki bankomat – kto odpowiada za jego dostępność? Z jednej strony, bank jako dostawca usługi bankowej powinien zadbać o to, by cały proces jej świadczenia był dostępny. Cały proces, czyli również komunikacja z klientem, informowanie, pomoc i obsługa, a także strony internetowe oraz urządzenia służące do realizacji usługi – powinny być dostępne. Również właściciel takiego bankomatu, jego dostawca oraz producent są odpowiedzialni za to, by był on dostępny dla wszystkich. Odpowiedzialność za dostępność jest bardzo szeroka i dotyczy wielu podmiotów.

Regulacja jest tak skonstruowana, by objąć właśnie te różne punkty widzenia, co może czasami rodzić pytania, kto finalnie jest za dostępność odpowiedzialny. Na przykład w e-handlu, sklep internetowy korzysta z różnych dostawców, na przykład płatności, którzy też muszą zapewnić dostępność. Do kogo w takiej sytuacji ma się zwrócić konsument? Oczywiście do sklepu. Konsumenta nie musi interesować, że taki przedsiębiorca ma poddostawców, którzy są niedostępni. Przedsiębiorca działający w e-handlu, jak każdy inny, którego dotyczy ustawa, musi znaleźć takich poddostawców, którzy pozwolą mu zapewnić dostępność całej usługi. Tak, by na końcu konsument miał w pełni dostępną usługę. Podobnie ma się rzecz z produktami.

Warto podkreślić, że ustawa nakłada też liczne obowiązki związane z informowaniem konsumenta w sposób dostępny. To oznacza, że informacje o produkcie lub usłudze, regulaminy, oznakowania na opakowaniach powinny spełniać wymagania dostępności, muszą choćby być pisane prostym, zrozumiałem językiem. Przyda się to na pewno wszystkim, jasno przedstawiona informacja daje większe poczucie bezpieczeństwa każdemu.

WS: Faktycznie, temat dostępności kojarzy się często z osobami z niepełnosprawnościami, szczególne potrzeby to jednak dużo szersze zagadnienie. Wystarczy złamać dominującą rękę lub mieć małe dziecko i nie przespać kilku nocy – co odbije się na zdolnościach poznawczych – by odkryć, że nas też dotyczą szczególne potrzeby. Bo dostępność to nie tylko to, o czym zwykle myślimy, kiedy pada hasło „niepełnosprawność”. To również neuroróżnorodność, potrzeby poznawcze, wynikające ze zdolności intelektualnych, a nawet tego, że język, w którym komunikuje się firma, nie jest naszym pierwszym językiem. Na ile ustawa uwzględnia również takie potrzeby?

ZR: Ustawa odwołuje się do bardzo szerokiego rozumienia niepełnosprawności, czy też szczególnych potrzeb.  Odwołujemy się w ustawie, jak wspomniałam, do definicji niepełnosprawności zgodnej z Konwencją ONZ. Niepełnosprawność to nie tylko nasze osobiste cechy, sprawność, to zderzenie z otoczeniem pełnym barier tworzy lub potęguje poczucie niepełnosprawności. Nie chcę cytować oficjalnych definicji, mówię to także na podstawie własnego doświadczenia. Często dopiero osobiste doświadczenie niepełnosprawności, niekoniecznie najpoważniejszej, uświadamia nam, jak liczne są bariery wokół nas. A jednocześnie rodzi bunt – jestem w pełni wartościową osobą mimo takich, czy innych ograniczeń funkcjonalnych, daję dużo temu światu od siebie i mam prawo do tego, aby świat mi sprzyjał.

Nadzór rynku i konsekwencje braku dostępności

WS: Co grozi firmom, które nie zadbają o dostępność produktów i usług?

ZR: Tu pewne rozwiązania narzuca nam dyrektywa. Kopiuje ona (z pewnymi modyfikacjami) już istniejące na rynku europejskim rozwiązania dotyczące nadzoru rynku produktów, ich zgodności z prawem i bezpieczeństwa. W dyrektywie i naszej ustawie systemem nadzoru obejmujemy również usługi. Ustawa pozwala na skorzystanie przez organy nadzoru z wielu narzędzi, które mają na celu doprowadzenie do stanu zgodności z ustawą produktów i usług, jeśli tylko nie spełniają ustawowych wymagań dostępności. W pierwszej kolejności organ nadzoru prowadzi podczas kontroli dialog z przedsiębiorcą, wskazując na ewentualne braki w dostępności, wzywa do dopełnienia obowiązków. Ale instytucja nadzoru dysponuje również surowszymi środkami, takimi jak nakaz wycofywania z rynku niedostępnych produktów czy też wstrzymania świadczenia usług. Mamy też w przepisach przewidziane kary finansowe.

Te rozwiązania bardzo dobrze funkcjonują na rynku już od lat w innych obszarach. Znamy je z działalności Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czy też Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Możemy więc sobie wyobrazić, jak to będzie funkcjonowało w przypadku ustawy o dostępności.

 Przypominam, że zostało nam tylko pół roku do wejścia tej regulacji. Dlatego zachęcam wszystkich przedsiębiorców do weryfikacji, na ile oferowane przez nich produkty i usługi pod nią podlegają. A przede wszystkim, do przemyślenia, co mogą zrobić, by zapewnić lub zwiększyć dostępność tego, co oferują. Tu często drobne zmiany mają olbrzymie znaczenie. Ważne, aby zacząć tę pracę jak najszybciej.

Bardzo nam zależy na tym, aby przekonać biznes, że dostępność opłaca się. Dostępna firma to taka, która jest otwarta na zmianę, która dostrzega ogromną grupę często niezauważanych klientów, a skoro już ich widzi, to zyskuje na tym także finansowo, nie tylko wizerunkowo. Zadbanie o dostępność  buduje lojalność nie tylko osób ze szczególnymi potrzebami, ale też ich bliskich i przyjaciół. Będziemy o tym mówić 13 grudnia na planowanej przez nas międzynarodowej konferencji poświęconej dostępności w biznesie. Przy okazji, serdecznie wszystkich zainteresowanych dostępnością na nią zapraszam. Obowiązek prawny to tylko początek. Warto potraktować go jako szansę i potencjał dla firm. 

WS: Ustawa ma często bardzo szczegółowe zapisy. Czasami wymaga od przedsiębiorców uwzględnienia rozwiązań, które są już mocno przestarzałe. Technologia rozwija się bardzo szybko i tego typu przepisy mogą szybko się dezaktualizować. Przykładowo, gniazdo słuchawkowe w niewielkim stopniu odpowiada na potrzeby osób z wadami wzroku. Większość z nich korzysta dzisiaj ze swoich smartfonów z podpiętą słuchawką bluetooth. Jakie są plany względem dostosowania Ustawy lub towarzyszącym jej przepisów do zmian technologicznych w tym zakresie?

ZR: Ustawa to przede wszystkim wymagania funkcjonalne. Wspomniany przepis dotyczący gniazda słuchawkowego to jeden z niewielu przepisów o charakterze technicznym. Dyrektywa zwykle nastawia się na wymagania ogólne, czyli mówiące o celu – funkcji, jaka ma być zrealizowana, a nie o metodzie. Na marginesie, to nie zawsze podoba się przedsiębiorcom, którzy często chcieliby dostać prostą instrukcję, listę konkretnych rozwiązań do wdrożenia. Jednak technologia zmienia się bardzo szybko i takie zamknięte listy funkcjonalności będą się szybko starzały. W Unii Europejskiej już dawno odeszło się od tak formułowanych obowiązków. Mamy natomiast normy zharmonizowane, które są wydawane przez europejskie instytucje normalizacyjne. Takie normy zostaną również wydane dla dyrektywy EAA. I to one będą w założeniu najlepszą pomocą w zorientowaniu się, jak stosować ustawowe wymagania dostępności w praktyce.

Rozmawiamy też z innymi państwami członkowskimi o przepisach, które wydają się zbyt techniczne. Bo musimy pamiętać, że dyrektywa EAA to regulacja dotycząca całego rynku unijnego, a przepisy krajowe wydane na jej podstawie oraz ich interpretacja powinny być wszędzie spójne. 

Dyrektywa i Ustawa pozwalają przedsiębiorcy na wdrożenie innych rozwiązań technicznych niż te wskazane w ich przepisach – o ile tylko równoważnie albo lepiej zapewnią dostępność. Przewiduje to przepis o zastosowaniu tzw. kryteriów funkcjonalnych. Kluczowe jest to, by przedsiębiorca potrafił uzasadnić, czym się kierował i dlaczego wdrożone rozwiązanie lepiej odpowiada na oczekiwania osób ze szczególnymi potrzebami.

Będziemy na pewno o tym rozmawiali w ramach naszej międzynarodowej grupy, w ramach której rozmawiamy o rożnych aspektach EAA, stojąc przed nieodległym wejściem w życie przepisów krajowych ustaw. Od 2019 roku, kiedy ujrzała światło dzienne dyrektywa EAA pojawiło się wiele nowych technologii. A kluczowy jest cel, czyli zapewnienie dostępności.

 

WS: Bardzo dziękuję za rozmowę i przybliżenie nam ważnego tematu dostępności.

 

 

Zuzanna Raszkowska – Zastępczyni Dyrektor Departamentu Spraw Europejskich i Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej

Źródło zewnętrzne

Zuzanna Raszkowska – Zastępczyni Dyrektor Departamentu Spraw Europejskich i Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Pasjonatka i orędowniczka dostępności. Od początku kariery zawodowej koncentruje się na sprawach unijnych – prawie i procesie decyzyjnym w UE. Jednym z jej najcenniejszych doświadczeń zawodowych, jak mówi, było uczestniczenie w roli delegatki Rządu RP w kilkuletnich negocjacjach w Radzie UE Europejskiego Aktu o Dostępności, a następnie wdrożenie tego aktu do prawa polskiego w postaci ustawy w sprawie wymagań dostępności produktów i usług.

Rozmawiał: Witold Siekierzyński – psycholog ekonomiczny, ambasador dostępności i partner w B-Water Consulting Group

Podstawa prawna: Ustawa z dnia 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze – (Dz.U. 2024 poz. 731). Ustawa ta wejdzie w życie 28 czerwca 2025 r. Przy czym art. 6 pkt 1, 2 i 5-9 oraz art. 39 pkt 6 tej ustawy wejdą w życie 30 maja 2024 r.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Dlaczego banki nie rozliczą sankcji kredytu darmowego dobrowolnie. Arytmetyka, która przesądza o strategii

Pełne, dobrowolne rozliczenie sankcji kredytu darmowego oznaczałoby dla sektora bankowego rachunek liczony w co najmniej dziesiątkach miliardów złotych - i objęłoby także portfel niskokwotowy, którego dziś praktycznie nikt nie dochodzi. Dlatego ekonomicznie racjonalną strategią pozostaje spór o każdą umowę, a jedynym realnym punktem dojścia są ugody obejmujące część roszczeń - najpewniej z kosztem rozłożonym w czasie, tak jak w przypadku kredytów walutowych.

Rynek roszczeń SKD (sankcja kredytu darmowego) zbudowały same banki

Sankcja kredytu darmowego (SKD) nie jest wypadkiem przy pracy. To czwarty rozdział tej samej historii: sektor przez dekadę wybierał spór zamiast rozliczenia, państwo - beneficjent tego sektora - nie miało interesu, by cokolwiek uporządkować ustawą, a w powstałą lukę weszła infrastruktura procesowa, której dziś nikt już nie kontroluje.

Miała pomóc złapać oszusta, a sama została oszukana na 50 tys. zł

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Elżbieta Edyta Łukasiewicz poinformowała o tymczasowym areszcie na trzy miesiące dla 21-letniej kobiety podejrzanej o oszukanie mieszkanki Pułtuska metodą na pracownika banku na kwotę 50 tys. zł

Nowy sondaż pokazuje duży zwrot. Tyle punktów ma KO, PiS i Konfederacja

Koalicja Obywatelska wyraźnie wyprzedza Prawo i Sprawiedliwość w najnowszym sondażu dotyczącym wyborów do Sejmu. Różnica między dwoma największymi ugrupowaniami przekracza 11 punktów procentowych, ale uwagę zwraca przede wszystkim wynik całego bloku prawicowego. Zestawienie pokazuje, że po połączeniu wyników kilku ugrupowań układ sił wygląda zupełnie inaczej niż przy analizowaniu poparcia dla pojedynczych partii.

REKLAMA

Pracodawcy wpłacą od 392,43 zł do 3924,30 zł na jednego pracownika. Kiedy mija termin?

Działalność socjalna jest finansowana ze środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. ZFŚS tworzy się z corocznego odpisu podstawowego oraz dobrowolnych zwiększeń. Pracodawca przekazuje środki na rachunek bankowy funduszu w określonych przepisami terminach. Czy przekroczenie terminu powoduje konsekwencje dla pracodawcy?

Dyskryminacja ojców w sądach rodzinnych? Ta sprawa wymaga wyjaśnień, problem jest systemowy

Aż blisko połowa Polaków zna sytuację, w której matka utrudniała ojcu kontakty z dzieckiem po rozwodzie - wynika z badania CBOS. RPO wystąpiła do Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości o pogłębione badania akt sądowych, które sprawdzą, czy sądy rodzinne rzeczywiście traktują ojców gorzej niż matki. Czy rzeczywistość ojców w 2026 jest nadal taka, jak w głośnym filmie "Tato" z Bogusławem Lindą z 1995 r.?

ZUS podał nowe dane o L4. Zwolnień jest mniej, ale jest jeden wyraźny trend

ZUS przedstawił dane dotyczące zwolnień lekarskich za pierwsze półrocze 2026 roku. Liczba wystawionych zaświadczeń spadła, ale łączna liczba dni absencji zmieniła się tylko nieznacznie. Jednocześnie coraz większy udział w nieobecnościach mają urazy i zatrucia oraz zaburzenia psychiczne.

Potrzeba zmian przepisów prawa łowieckiego – obywatelska inicjatywa ustawodawcza

Sukcesem zakończyło się zbieranie podpisów pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą dotyczącą zmiany przepisów prawa łowieckiego. W ciągu wymaganych przepisami 90 dni udało się zebrać ponad 200 tys. podpisów z niezbędnych co najmniej 100 tys. Co było przyczyną przygotowanych zmian?

REKLAMA

Kto ma prawo do świadczenia wspierającego? Trzeba złożyć dwa wnioski

Kwota świadczenia wspierającego powiązana jest z rentą socjalną. Jego wysokość wynosi od 40 proc. do 220 proc. renty socjalnej. Zainteresowani uzyskaniem prawa do świadczenia wspierającego powinni złożyć dwa wnioski - do WZON i ZUS.

Ponad 300 tys. zł kary od UOKiK za telefony bez zgody konsumentów

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 300 tys. zł kary na Centrum Dotacji OZE za telemarketing bez zgody konsumentów - przekazał w czwartek UOKiK. Karę 100 tys. zł otrzymała natomiast osoba zarządzająca tą spółką.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA