REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ustawowy zakaz zamieszczania w internecie zdjęć dzieci przez rodziców – rząd podjął decyzję po interwencji RPO

Aleksandra Rybak
Prawniczka, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
dzieci, rodzice, internet, rząd, RPO
Ustawowy zakaz zamieszczania w internecie zdjęć dzieci przez rodziców – rząd podjął decyzję po interwencji RPO
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

W związku z pogłębiającym się problemem tzw. sharentingu, który polega na upowszechnianiu w środowisku cyfrowym, w szczególności w mediach społecznościowych, wizerunku dzieci przez rodziców i inne osoby – na skutek podjętej w tej sprawie interwencji przez Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) – Ministerstwo Cyfryzacji zajęło stanowisko w sprawie wprowadzenia w Polsce generalnego, ustawowego zakazu (lub ograniczenia) zamieszczania w internecie zdjęć dzieci.

Sharenting, czyli publikacja przez rodziców, wizerunku swoich dzieci w internecie (w szczególności w mediach społecznościowych) – popularne w ostatnich latach, niebezpieczne zjawisko

Popularny w ostatnich latach sharenting polega na publikacji przez rodziców wizerunku swoich dzieci w środowisku cyfrowym, a zwłaszcza w mediach społecznościowych. Choć „wizerunek” nie doczekał się swojej definicji legalnej w żadnym akcie prawnym – zgodnie z orzecznictwem, przyjmuje się, że – stanowi on obraz fizyczny człowieka, utrwalony w sposób umożliwiający jego zwielokrotnianie i rozpowszechnianie, który umożliwia jego rozpoznanie (zob. wyrok SA w Krakowie z dnia 19.04.2016 r., sygn. Akt I ACa 1826/15) i jako taki – jest prawnie chronionym dobrem osobistym człowieka. Publikacją wizerunku dziecka w internecie (i z całą pewnością – bezpieczniejszym działaniem, pod względem ewentualnych przykrych konsekwencji, jakie mogą wyniknąć dla dziecka z nierozważnego upubliczniania przez rodziców jego zdjęć) nie będzie zatem udostępnienie zdjęcia dziecka, na którym jest ono przedstawione np. od tytułu, z zasłoniętą twarzą lub ze znacznej odległości (jeżeli jego rozpoznanie, w związku z powyższym, nie jest możliwe).

REKLAMA

REKLAMA

Zamieszczając zdjęcia swoich dzieci na łamach portali społecznościowych, rodzice powinni jednak zawsze mieć na względzie, że tym samym – tracą kontrolę nad ich dalszym rozpowszechnianiem w sieci i zdjęcia takie zawsze może trafić w niepowołane ręce. Jeżeli zdjęcie, choćby nieumyślnie – będzie dla dziecka ośmieszające – może ono stać się ofiarą hejtu lub nawet cyberprzemocy. Należy również wystrzegać się publikacji zdjęć zbyt skąpo ubranych dzieci, na które czyhają przestępcy seksualni i handlarze pornografią dziecięcą.

Zamieszczanie w internecie zdjęć dziecka przez rodziców, a zgoda na rozpowszechnianie wizerunku – co wynika z obecnie obowiązujących przepisów?

Rozpowszechnianie wizerunku – z pewnymi wyjątkami, o których mowa poniżej – wymaga zgody osoby na nim przedstawionej (stanowi o tym art. 81 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Dotyczy to oczywiście również rozpowszechniania wizerunku dziecka w sieci.

W związku z tym, że dziecko pozostaje aż do pełnoletności pod władzą rodzicielską – to rodzice decydują o ewentualnym zamieszczaniu jego zdjęć w sieci i wyrażają zgodę na publikację jego zdjęć przez osoby trzecie i inne instytucje. Władzę rodzicielską, rodzice zobowiązani są, przy tym, sprawować z poszanowaniem godności i praw dziecka (stanowi o tym art. 95 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Publikacja w Internecie zdjęć dziecka, które w jakimkolwiek stopniu ośmieszałyby je, naruszając tym samym jego godność – stanowiłaby naruszenie tego obowiązku i mogłaby być podstawą do przyszłych roszczeń dziecka względem rodziców. Nie bez znaczenia w tej kwestii, jest również zdanie dziecka. Choć dziecku nie przysługuje prawo do samodzielnego decydowania odnośnie rozpowszechniania swojego wizerunku, przepisy jasno wskazują (a konkretnie art. 95 par. 4 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), iż rodzice – przed powzięciem decyzji w ważniejszych sprawach dotyczących dziecka – powinni je wysłuchać, jeżeli jego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwalają, oraz uwzględnić, w miarę możliwości, jego rozsądne życzenia.

REKLAMA

Należy również mieć na względzie, iż w kwestii rozpowszechniania wizerunku dziecka w sieci – wymagane jest uzyskanie zgody nie jednego, a obojga rodziców.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Uzyskanie zgody na rozpowszechnianie wizerunku danej osoby, nie jest natomiast wymagane, jeżeli stanowi ona jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz czy publiczna impreza. Wyjątek taki stanowić będzie zatem np. zdjęcie klasowe, którego zamieszczenie na stronie internetowej szkoły, nie będzie wymagało uzyskania zgody rodziców dziecka.

Zamieszczanie w internecie zdjęć dziecka przez rodziców, a roszczenia dziecka względem rodziców po osiągnięciu przez nie pełnoletniości – co wynika z obecnie obowiązujących przepisów?

W przypadku upubliczniania przez rodziców, w mediach społecznościowych, zdjęć dziecka, naruszających jego godność – dziecko, po osiągnięciu pełnoletniości, a tym samym – zdolności procesowej – może pozwać swoich rodziców o naruszenie jego dóbr osobistych i zażądać od nich:

  • dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków tego naruszenia,
  • zadośćuczynienia pieniężnego lub
  • zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.

Jeżeli wskutek naruszenia, dziecku została ponadto wyrządzona szkoda majątkowa – w pozwie może również uwzględnić zażądanie jej naprawienia.

Pożywka dla pedofilów, hejt, kpiny i krzywdzące komentarze – w sprawie pogłębiającego się problemu sharentingu interweniuje RPO

Według danych Ministerstwa Cyfryzacji i NASK (państwowego instytutu badawczego, którego głównym polem aktywności jest zapewnianie bezpieczeństwa w sieci) – aż 40 proc. rodziców dzieli się w internecie zdjęciami i filmami, które przedstawiają wizerunek ich dzieci. Czasem przybiera to nawet formę parental trolling, czyli – publikowania przez rodziców w internecie treści, które kompromitują, wyśmiewają i upokarzają dziecko. Umniejsza to godność dziecka i czyni z niego obiekt żartu – bez szczególnych konsekwencji – zwraca uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich (dalej: RPO) i wyjaśnia, że: „Negatywnymi skutkami sharentingu może być narażenie dzieci na hejt, kpiny i krzywdzące komentarze (nie tylko w sieci) oraz wykorzystanie materiałów do celów przestępczych, w tym na tle seksualnym. Szacuje się, że nawet 50 proc. materiałów gromadzonych przez pedofilów pochodzi z serwisów społecznościowych.”

Sharenting nie dotyczy wyłącznie grupy najmłodszych dzieci, ale dotyka również tych w wieku nastoletnim – z raportu Nastolatki 3.0 wynika, że 45,5 proc. nastolatków w Polsce deklaruje, że rodzice lub opiekunowie upubliczniają ich wizerunek. 23,6 proc. z nich odczuwa z tego powodu zawstydzenie, a 18,8 proc. – niezadowolenie.

Wobec pogłębiającego się problemu sharentingu nie pozostał obojętny RPO, który w dniu 31 lipca 2025 r., wystąpił z interwencją w tej sprawie do Ministerstwa Cyfryzacji. W ww. piśmie, RPO zwraca uwagę, że o zakazie nękania dziecka za pomocą środków komunikacji elektronicznej przesądza art. 16 Konwencji o prawach dziecka (prawo do poszanowania życia prywatnego, rodzinnego lub domowego oraz ochrony jego honoru i reputacji), jak również, iż – obrona dziecka przed przemocą cyfrową ma na celu ochronę dóbr osobistych dziecka, w tym jego dobrego imienia (art. 47 Konstytucji RP) oraz godności (art. 30 Konstytucji RP). Z przyrodzoną i nienaruszalną godnością dziecka, której ochrona jest obowiązkiem władz publicznych (art. 30 zd. 2 Konstytucji RP), w kontekście publikowania ich wizerunku w internecie – ściśle związane jest również prawo do prywatności (art. 47 Konstytucji RP).

Powyższe – jak podkreśla rzecznik – potwierdza również orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że „zachowanie przez człowieka godności wymaga poszanowania jego sfery czysto osobistej, gdzie nie jest narażony na konieczność bycia z „innymi”, czy „dzielenia się z innymi” swoimi przeżyciami czy doznaniami o intymnym charakterze”. Podobne podejście aksjologiczne można dostrzec w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, z którego wynika, że prawo do prywatności „ma przede wszystkim na celu zapewnienie rozwoju – bez ingerencji z zewnątrz – osobowości każdego człowieka”.

„Powagę problemu dostrzeżono za granicą. We Francji przyjęto ustawę o poszanowaniu prawa dziecka do wizerunku. W wielu krajach dąży się do wprowadzenia takich rozwiązań.” – argumentuje RPO i podkreśla, że postulaty w tej sprawie podnosi również polska doktryna. Wskazuje się, że konieczne jest uregulowanie w ustawie działalności mediów społecznościowych pod kątem ochrony dzieci i ich praw, tak aby ich wizerunek był przetwarzany w ograniczonym stopniu, a sam proces mógł podlegać kontroli sformalizowanych organów ochrony prawnej.

W związku z powyższym – rzecznik zwrócił się do ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego o stanowisko i wskazanie planowanych działań, w tym legislacyjnych, które będą właściwą odpowiedzią na dostrzeżone problemy i wyzwania związane z pogłębiającym się w Polsce problemem upowszechniania w mediach społecznościowych wizerunku swoich dzieci przez ich rodziców.

Stanowisko rządu w sprawie postulatu wprowadzenia generalnego, ustawowego zakazu zamieszczania w internecie zdjęć dzieci przez ich rodziców

W odpowiedzi na wystąpienie RPO, Ministerstwo Cyfryzacji, w piśmie z dnia 2 września 2025 r. (znak: BM.WP.056.11.2025) zajęło stanowisko w sprawie postulatu wprowadzenia generalnego, ustawowego zakazu (lub ograniczenia) sharentingu, czyli zamieszczania w internecie zdjęć dzieci przez ich rodziców. W ocenie resortu – wprowadzenie takich regulacji, stanowiłoby „istotną ingerencję ustawodawczą w sferę praw rodzicielskich, które korzystają z ochrony konstytucyjnej”. Potrzeba takiej ingerencji musi natomiast być uzasadniona przesłankami proporcjonalności, niezbędności oraz ochrony nadrzędnego dobra. Zdaniem resortu natomiast – obecnie obowiązujące przepisy kodeksu cywilnego oraz kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jak również art. 80 ust. 1 RODO (który może być wykorzystywany jako środek zaradczy, w przypadku gdy dziecko jest małoletnie i nie jest uprawnione do wykonywania swojego prawa do usunięcia danych) dają podstawy prawne do podejmowania adekwatnych działań ochronnych w sytuacjach zagrożenia dobra dziecka, uzasadniających odpowiednią interwencję prawną.

Ministerstwo podkreśliło jednak, że monitoruje rozwój sytuacji w innych państwach członkowskich UE i w razie pojawienia się spójnych standardów na poziomie unijnym lub wyraźnego zapotrzebowania społecznego, nie wyklucza ponownej analizy w tej kwestii (tj. wprowadzenia generalnego, ustawowego zakazu sharentingu, czyli zamieszczania w internecie zdjęć dzieci przez ich rodziców) na gruncie legislacyjnym. Interwencję legislacyjną w powyższym obszarze, Ministerstwo Cyfryzacji dopuszcza również jako wynik dyskusji o wyzwaniach w egzekwowaniu obowiązujących przepisów, które mają zapewnić ochronę dzieci przed negatywnymi konsekwencjami sharentingu i naruszaniem przez rodziców lub opiekunów prawa dzieci do prywatności i ochrony wizerunku.

Ministerstwo Cyfryzacji, podkreśliło jednocześnie, że zasadne jest skoncentrowanie się na działaniach wykonawczych, edukacyjnych i informacyjnych. Podnoszenie świadomości rodziców i opiekunów w zakresie potencjalnych zagrożeń związanych z nadmiernym udostępnianiem danych dzieci w internecie może przynieść bardziej elastyczne i skuteczne rezultaty, przy jednoczesnym poszanowaniu istniejących uprawnień i wolności obywatelskich.

PORADNIK OŚWIATOWY – wydanie cyfrowe

Podstawa prawna:

  • Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 24 z późn. zm.)
  • Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 2809 z późn. zm.)
  • Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 1071)
  • Konwencja o prawach dziecka, przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz.U. z 1991 r., nr 120, poz. 526 z późn. zm.)
  • Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. z 1997 r., nr 78, poz. 483 z późn. zm.)
  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO)
Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA