REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

16 kwietnia TSUE może ostatecznie rozstrzygnąć spory frankowe w Polsce. Czy odpowiedzi na te pytania zmienią praktykę orzeczniczą sądów?

Karolina Pilawska
Adwokat, wspólnik w kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci
Trybunał Sprawiedliwości UE (TSUE)
16 kwietnia TSUE może ostatecznie rozstrzygnąć spory frankowe w Polsce. Czy odpowiedzi na te pytania zmienią praktykę orzeczniczą sądów?

REKLAMA

REKLAMA

Rynek tzw. sporów frankowych przyzwyczaił nas do przełomowych dat, ale 16 kwietnia 2026 roku ma potencjał, by stać się jedną z najważniejszych cezur w całej historii tych postępowań. Tego dnia Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosi trzy wyroki dotyczące przedawnienia roszczeń banków wobec kredytobiorców. Równolegle Rzecznik Generalny TSUE przedstawi opinię w kolejnej sprawie, która może bezpośrednio przełożyć się na wysokość roszczeń dochodzonych przez konsumentów.

rozwiń >

Trzy pytania, które mogą zmienić praktykę sądów

W centrum uwagi znajdują się trzy sprawy: C-752/24 (Jangielak), C-753/24 (Rzepacz) oraz C-901/24 (Falucka). Każda z nich dotyka innego mechanizmu, który banki wykorzystują w sporach z kredytobiorcami.

Po pierwsze, Trybunał odpowie na pytanie, czy sam fakt wniesienia pozwu przez bank, jeszcze przed prawomocnym wyrokiem stwierdzającym nieważność umowy kredytu frankowego, może przerwać bieg przedawnienia jego roszczeń. To kluczowe zagadnienie, bo w praktyce część banków próbuje „wyprzedzać” konsumentów, składając pozwy niejako na zapas.

Po drugie, TSUE zajmie się próbą „ratowania” przedawnionych roszczeń banków przez odwołanie się do zasad słuszności lub współżycia społecznego. Innymi słowy: Czy bank może dochodzić pieniędzy, mimo że formalnie jego roszczenie wygasło?

Po trzecie, rozstrzygnięta zostanie kwestia znaczenia oświadczeń składanych przez konsumentów, często w toku postępowania, o świadomości skutków nieważności umowy. Banki próbują wykorzystywać takie oświadczenia jako argument za przerwaniem biegu przedawnienia lub pominięciem jego skutków.

To właśnie na tych trzech polach toczy się dziś realna walka procesowa.

REKLAMA

REKLAMA

Sprawa C-752/24 (Jangielak), czyli bankowe „pozwy na zapas”

Pierwsze pytanie dotyczy sytuacji, którą coraz częściej widzę w praktyce. Bank, zanim jeszcze zapadnie prawomocny wyrok stwierdzający nieważność umowy kredytu frankowego w sprawie z powództwa kredytobiorcy, składa pozew przeciwko kredytobiorcy o zwrot wypłaconego kapitału. Robi to nie dlatego, że już musi, tylko dlatego, żeby zabezpieczyć się przed przedawnieniem swojego roszczenia o zwrot kapitału.

TSUE ma odpowiedzieć, czy takie działanie w ogóle może przerwać bieg przedawnienia. Jeżeli Trybunał powie „nie”, to oznacza jedno. Część tych pozwów będzie prawnie bezskuteczna, a banki mogą stracić możliwość dochodzenia roszczeń tylko dlatego, że zrobiły to za wcześnie. To uderza w jedną z najważniejszych strategii procesowych banków.

Sprawa C-753/24 (Rzepacz), czyli ratowanie przez banki przedawnionych roszczeń.

Druga sprawa dotyczy zagadnienia, które w praktyce procesowej pojawia się w sposób znacznie bardziej subtelny, niż mogłoby się wydawać. Banki oczywiście nie przyznają, że ich roszczenia są przedawnione. W zamian budują argumentację w taki sposób, aby wykazać, że nawet w sytuacji, gdy upłynął określony czas, roszczenie nadal powinno podlegać ochronie prawnej. Odwołują się przy tym do konstrukcji takich jak zasady współżycia społecznego czy względy słuszności, czyli argumentów, które mają przekonać sąd, że zastosowanie przedawnienia w danej sprawie prowadziłoby do niesprawiedliwego rezultatu. W praktyce oznacza to próbę doprowadzenia do sytuacji, w której upływ terminu nie zamyka definitywnie drogi do dochodzenia roszczenia.

TSUE odpowie na pytanie, czy takie podejście jest w ogóle dopuszczalne w relacji przedsiębiorca - konsument. Jeżeli odpowiedź będzie negatywna, konsekwencje będą bardzo konkretne, a mianowicie przedawnienie odzyska swój bezwzględny charakter, sądy nie będą mogły „łagodzić” jego skutków argumentami słusznościowymi, a banki utracą możliwość budowania roszczeń mimo upływu terminu.

To rozstrzygnięcie może mieć kluczowe znaczenie dla wielu toczących się postępowań, w których granice przedawnienia są dziś przedmiotem intensywnego sporu.

REKLAMA

Sprawa C-901/24 (Falucka), czyli oświadczenia konsumentów.

Trzecia sprawa dotyczy sytuacji, która dla wielu kredytobiorców jest kompletnie nieoczywista. W toku sprawy konsumenci składają oświadczenia, że rozumieją skutki nieważności umowy, np. że wiedzą, iż będą musieli rozliczyć się z bankiem. Banki próbują wykorzystywać takie oświadczenia jako argument, że doszło do przerwania biegu przedawnienia albo że przedawnienie w ogóle nie powinno być brane pod uwagę. TSUE ma odpowiedzieć, czy takie podejście jest dopuszczalne.

Jeżeli Trybunał wyraźnie to wykluczy, to oświadczenia konsumentów przestaną być narzędziem procesowym wykorzystywanym przeciwko nim, a banki stracą kolejny sposób na „odbudowanie” swoich roszczeń.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Co łączy te trzy sprawy?

Z perspektywy praktyki odpowiedź jest bardzo prosta. Każda z tych spraw dotyczy próby wydłużenia życia roszczeń banków. Jeżeli TSUE postawi wyraźną granicę, to może się okazać, że w wielu sprawach bank spóźnił się z pozwem, nie może „uratować” swojego roszczenia i musi pogodzić się z tym, że nie odzyska części pieniędzy.

W praktyce pozytywne orzeczenia mogą diametralnie zmienić strategię procesową obu stron. Banki stracą jeden z kluczowych instrumentów nacisku, a kredytobiorcy zyskają silniejszą pozycję negocjacyjną - zarówno w sądzie, jak i poza nim. Co istotne, rozstrzygnięcia TSUE mogą również uporządkować rozbieżności w orzecznictwie sądów krajowych. Dziś w wielu sprawach to, co jest dopuszczalne w jednym sądzie, bywa kwestionowane w innym. Po 16 kwietnia ten chaos może się skończyć.

Drugi wątek: pieniądze, o których wielu zapomina

Tego samego dnia Rzecznik Generalny TSUE przedstawi opinię w sprawie C-23/25 (Sutuska). Na pierwszy rzut oka to temat poboczny. W rzeczywistości potencjalnie bardzo kosztowny dla banków. Sprawa dotyczy tego, czy po unieważnieniu umowy kredytu bank powinien zwrócić konsumentowi koszty ubezpieczeń związanych z kredytem. I to zarówno tych chroniących interes banku (jak ubezpieczenie niskiego wkładu własnego czy pomostowe), jak i tych formalnie przypisanych do konsumenta (np. ubezpieczenia nieruchomości czy na życie).

Jeżeli kierunek zaproponowany przez Rzecznika Generalnego zostanie podtrzymany w wyroku, otworzy to drogę do dochodzenia dodatkowych kwot, często sięgających kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych w jednej sprawie. To oznacza, że bilans rozliczeń po unieważnieniu umowy może jeszcze bardziej przechylić się na korzyść kredytobiorców.

Co to oznacza dla Frankowiczów?

Jeżeli TSUE pójdzie w kierunku wzmocnienia ochrony konsumenta, a dotychczasowa linia orzecznicza na to wskazuje, możemy mieć do czynienia z kolejnym etapem, w którym roszczenia banków będą częściej uznawane za przedawnione i ograniczona zostanie możliwość obchodzenia przedawnienia poprzez konstrukcje procesowe, a także zwiększy się zakres roszczeń przysługujących konsumentom po unieważnieniu umowy.

Podsumowanie

Ostateczny kierunek wyznaczony przez TSUE będzie miał bezpośredni wpływ na sposób prowadzenia tysięcy postępowań w Polsce, zarówno na etapie strategii procesowej, jak i rozliczeń między kredytobiorcami i bankami z tytułu nieważnych umów kredytowych. Z perspektywy praktyki sporów bankowych jedno jest pewne: 16 kwietnia 2026 roku nie zakończy tych spraw, ale znacząco zawęzi pole interpretacyjne i wprowadzi jeszcze większą przewidywalność rozstrzygnięć. Jeżeli TSUE potwierdzi dotychczasowy kierunek ochrony konsumenta, dla wielu banków będzie to moment, w którym część roszczeń definitywnie utraci podstawę dochodzenia część roszczeń definitywnie. Z kolei z punktu widzenia kredytobiorców może się okazać, że zakres przysługujących im roszczeń jest szerszy, niż dotychczas zakładali. To rozstrzygnięcie nie zamknie sporów frankowych, ale może w istotny sposób przesądzić o ich wyniku.

adw. Karolina Pilawska - Pilawska Zorski Adwokaci (www.pzadwokaci.pl)

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Dodatkowe 12 dni wolnych od pracy dla wszystkich z powodu bólu uniemożliwiającego pracę i bez L4 – zamiast urlopu menstruacyjnego dla kobiet, który już obowiązuje

W OHP (tj. Ochotniczych Hufcach Pracy), będących jednostkami budżetowymi, podlegającymi pod Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – obowiązuje tzw. urlop menstruacyjny dla zatrudnionych tam kobiet, w wymiarze 1 pełnopłatnego dnia w miesiącu, co daje łącznie 12 dodatkowych dni wolnych od pracy w ciągu roku. W ostatnim czasie, jeden z posłów, wystąpił z postulatem zastąpienia ww. urlopu – urlopem zdrowotnym, przysługującym każdemu pracownikowi (bez podziału na płeć), który miałby stanowić pełnopłatny dzień wolny od pracy (w każdym miesiącu w ciągu roku), z powodu przewlekłego lub silnego bólu uniemożliwiającego pracę.

ZUS nie wypłaca już wyrównań w świadczeniu wspierającym. Są argumenty za i przeciw ZUS

Fora internetowe osób niepełnosprawnych zalane są informacjami o zaprzestaniu w 2026 r. (w porównaniu do lat poprzednich) przez ZUS wypłaty wyrównań w świadczeniu wspierającym. Większa część osób wiąże to z nowelizacją przepisów. Nie było takiej na 2026 r. ZUS powołuje się na art. 5 jednej ustawy wprowadzony pod koniec 2024 r. Można w drodze wykładni systemowej wyprowadzić z niego podstawę do blokady wyrównań przez ZUS. Ale jednocześnie ZUS ignoruje art. 26 ust. 2 innej ustawy, który nakazuje wprost (bez wykładni systemowej) wypłatę tych pieniędzy. Wysokość zależy od tego ile miesięcy upłynęło między datą złożenia wniosku (od tej daty liczy się wyrównanie) a datą przyznania punktów przez WZON (jest podana w decyzji WZON - przykład na skanie dokumentu poniżej). Np. dla 6 miesięcy wyrównania wynoszą 4 752 zł (6 miesięcy × 792 zł świadczenia wspierającego za 70 punktów), 7 128 zł (6 miesięcy × 1 188 zł), 9 498 zł (6 miesięcy × 1 583 zł), 14 250 zł (6 miesięcy × 2 375 zł), 21 372 zł (6 miesięcy × 3 562 zł), 26 118 zł (6 miesięcy × 4 353 zł). Tyle byłoby pieniędzy za 6 miesięcy rozpatrywania wniosku, gdyby ZUS nie zablokował tych pieniędzy w 2026 r.

Od 1,5 nawet do 22 tys. złotych na hektar. O takie wsparcie można wnioskować do końca lipca 2026 r.

Z początkiem czerwca wystartował nabór wniosków o wsparcie na inwestycje leśno-zadrzewieniowe. W zależności od rodzaju inwestycji można zyskać od 1,5 do 22 tysięcy złotych na hektar m.in. na zwiększenie bioróżnorodności lasów prywatnych i tworzenie zalesień śródpolnych.

Nieważność kredytu - od kiedy liczyć odsetki? TSUE: decyduje data wezwania do zapłaty konkretnej kwoty roszczenia

W dniu 11 czerwca 2026 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-903/24 (Zmarka), istotny dla kredytobiorców frankowych. Tym razem przedmiotem rozstrzygnięcia nie była kwestia abuzywności klauzul przeliczeniowych ani nieważności umowy - te sprawy zostały rozstrzygnięte wcześniej i linia orzecznicza jest tu ugruntowana. TSUE wypowiedział się w kwestii, która w praktyce sądowej generuje liczne spory: od kiedy naliczać odsetki ustawowe za opóźnienie po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu?

REKLAMA

Cena benzyny i oleju napędowego od 20 do 22 czerwca. Podajemy ceny paliw na weekend

Minister energii podjął decyzję w sprawie wysokości maksymalnych cen detalicznych benzyny 95, benzyny 98 i oleju napędowego w dniach od 20 do 22 czerwca. Ile kierowcy zapłacą za paliwo na stacjach benzynowych w weekend?

MOPS wygrywa w sądzie zasiłki: Dochód 5700 zł nie przeskoczy limitu 3292 zł

MOPS wygrywa w sądzie sprawę o zasiłek: Dochód rodziny 5700 zł nie przeskoczy limitu dochodowego 3292 zł. Zasiłku nie będzie. łMOPS odmówił jego przyznania. Bo osoba niepełnosprawna ma dochód 1420 zł na osobę w rodzinie. Zasiłki są według kryterium dochodowego dla osób poniżej 823 zł. Przekroczenie kryterium dochodowego jeszcze lepiej pokazuje suma dochodów rodziny osoby niepełnosprawnej – w sprawie rozstrzygniętej przez sąd dochód rodziny to aż 5700 zł (wszystko z zasiłków). Limit z ustawy o pomocy społecznej wynosił dla rodziny 3292 zł.

Czy czas, w którym pracownik przygotowuje się do wykonywania pracy, zalicza się do jego czasu pracy? SN nie miał wątpliwości

Czy przebieranie się i kąpiel należy zaliczać do czasu pracy pracownika? To pytanie z perspektywy jednych pracowników (i pracodawców) może być uznane za sztuczne tworzenie problemów, a z perspektywy innych stanowić istotny problem we wzajemnych relacjach. Nawet sądy nie są zgodne udzielając na nie odpowiedzi.

Sądy źle stosowały przepisy o przepadku równowartości pojazdu - są pieniądze do odzyskania, a przykładem kasacja RPO z czerwca 2026

Jeśli dostałeś wyrok na przepadek równowartości pojazdu za prowadzenie po pijaku i wyrok II instancji był po 29 stycznia 2026 r., możesz go zaskarżyć. RPO złożył właśnie w takiej sprawie kasację do Sądu Najwyższego, która dotyczyła kobiety skazanej na przepadek 19,2 tys. zł. Od stycznia 2026 r. przepadku równowartości już się nie orzeka – zamiast tego jest nawiązka. Jak dokładnie to wygląda?

REKLAMA

Polacy nie ufają sztucznej inteligencji. Ponad 70 proc. obawia się o swoje dane

Ponad 70 proc. Polaków obawia się o prywatność swoich danych w związku z rozwojem sztucznej inteligencji - wynika z raportu firmy Future Mind. Wielu dostrzega też m.in. ryzyko dla demokracji związane z dezinformacją napędzaną przez AI oraz obawia się zastosowań wojskowych tej technologii.

PZON odbierają świadczenia niepełnosprawnym. Takie są przepisy. Komisje wybrały restrykcyjną interpretację

Stale widzę skargi rodziców, których dzieci straciły pkt 7 w PZON - oznacza to utratę cennego świadczenia pielęgnacyjnego. Rodzice są oburzeni procedurą stosowaną przez PZON wobec ich niepełnosprawnych dzieci. Niestety wynika to z przepisów (choć trzeba przyznać restrykcyjnie interpretowanych w PZON). Dla otrzymania świadczenia dziecko w relacji do otoczenia musi spełnić wymogi tej definicji: "Całkowita zależność osoby od otoczenia, polegająca na pielęgnacji w zakresie higieny osobistej i karmienia lub w wykonywaniu czynności samoobsługowych". Jeżeli dziecko wykonuje choć część tych czynności samodzielnie (np. myje sobie zęby, wiąże buty, ubiera się, utrzymuje kontakty z rówieśnikami), to PZON odbiera pkt 7 w orzeczeniu o niepełnosprawności. Orzeczenie potwierdza niepełnosprawność, ale nie wynika z niego niesamodzielność.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA