REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy palacze są dyskryminowani w pracy? Nałogowcy kontra pracodawcy. Próby pogodzenia interesów stron czasami idą o krok za daleko

Małgorzata Masłowska
Prawniczka, mediatorka, szkoleniowiec
Czy palacze są dyskryminowani w pracy? Nałogowcy kontra pracodawcy. Próby pogodzenia interesów stron czasami idą o krok za daleko
Czy palacze są dyskryminowani w pracy? Nałogowcy kontra pracodawcy. Próby pogodzenia interesów stron czasami idą o krok za daleko
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Czy pracodawca może zabronić palaczowi wyjścia na papierosa w czasie przerwy w pracy? Pracodawcy wprowadzają w tym zakresie różne rozwiązania i nie ukrywają, że zatrudnianie palaczy bywa dla nich kłopotliwe. A co wynika z przepisów?

Tryb życia w czasie pracy trzeba dostosować do regulaminu

Problematyka dotycząc palenia papierosów i innych wyrobów tytoniowych jest co najmniej kłopotliwa. Z jednej strony powszechnie mówi się o szkodliwości palenia, organizuje się kampanie społeczne mające na celu uświadomienie osobom uzależnionym z jakimi skutkami zdrowotnymi może się ono wiązać przyszłości, mówi się o chęci ograniczania młodym osobom dostępu do wyrobów tytoniowych, ale jednocześnie trudno zauważyć zdecydowane działania, które miałyby przybliżać społeczeństwo do osiągnięcia tego celu. Najlepszym przykładem może być w tym zakresie problem palenia na balkonach, który od lat budzi silne emocje i systematycznie jest przedmiotem petycji kierowanych do rządzących, a pozostaje nie tylko nierozwiązany, ale wręcz nie ma planów, by w ogóle poświęcić mu uwagę. Rządzący przerzucają odpowiedzialność na samorządy i zarządców nieruchomości, a posługują się przy tym argumentami dotyczącymi wolności osobistych i niemożności ingerowania w tryb życia obywateli. A co z tymi wolnościami w czasie pracy? Obecnie zatrudnianie palaczy jest wyjątkowo kłopotliwe. Z jednej strony ustawodawca nie czuje się upoważniony do tego, by chronić obywateli przed skutkami biernego palenia w ich własnych domach, z drugiej jednak robi to w miejscach pracy. Jak bowiem wynika z art. 5 ustawy z 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, zabrania się palenia wyrobów tytoniowych, w tym palenia nowatorskich wyrobów tytoniowych, i palenia papierosów elektronicznych m.in. w pomieszczeniach zakładów pracy. Czy to oznacza, że pracodawcy mają obowiązek zorganizowania palaczom specjalnego miejsca, w którym mogliby w czasie przerwy w pracy oddawać się swojemu nałogowi? Absolutnie nie. Choć w przeszłości przepisy zobowiązywały pracodawców do wyznaczenia na terenie zakładu pracy miejsca, w którym palenie będzie dozwolone i określały minimalne wymagania, które musiały być w tej sytuacji spełnione, to jednak teraz już takie obowiązki ich nie obciążają. To zaś oznacza, że pracodawca nie tylko nie utworzy na terenie zakładu palarni, ale wręcz może wprowadzić na terenie całego zakładu pracy, a nie tylko w jego pomieszczeniach, zakaz palenia wyrobów tytoniowych, w tym palenia nowatorskich wyrobów tytoniowych, i palenia papierosów elektronicznych.

REKLAMA

Polecamy: Kalendarz 2026

Pracodawca może zabronić opuszczania zakładu pracy

Może jednak rodzić się pytanie, czy pracodawca może pójść krok dalej i zabronić pracownikowi wyjścia w czasie przerwy z zakładu pracy i zapalenia papierosa poza jego terenem? Na to pytanie nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Wiele bowiem zależy od regulaminu pracy obowiązującego w danym zakładzie. Zasadą jest to, że czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy (art. 128 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy). Przysługująca mu przerwa w pracy, która jest wliczana do czasu pracy nie pozostaje tu wyjątkiem. Oczywiście w wielu zakładach pracy nie obowiązują rygorystyczne reguły i pracodawca zwyczajnie nie ingeruje w to, jak i gdzie pracownik spędza przysługującą mu przerwę. Jednak są i takie miejsca pracy, w których z uwagi na organizację pracy czy względy technologiczne, opuszczenie zakładu pracy jest niedopuszczalne, a regulamin wyznacza miejsca, w których pracownicy mają obowiązek przebywać w czasie przerwy w pracy. Wprowadzanie takich ograniczeń jest jak najbardziej zgodne z obowiązującymi przepisami i w pełni dopuszczalne. Co mogłoby ewentualnie zaniepokoić w tym zakresie pracowników? Działania pracodawcy, które mogłyby nosić znamiona dyskryminacji, czyli takie, które wprowadzałyby nieuzasadnione ograniczenia jedynie dla niektórych pracowników lub ich grup, np. jeśli w zakładzie pracy nie obowiązuje generalny zakaz opuszczania przez pracowników jego terenu w czasie przerwy, ale zostanie on wprowadzony jedynie dla palaczy, to takiemu działaniu pracodawcy należałoby przyjrzeć się uważniej pod kątem tego, czy nie nosi on znamion dyskryminacji.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA