REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Prywatne pogotowie ratunkowe. Czy odciąży system państwowy?

Katarzyna Redmerska
Katarzyna Redmerska
Dziennikarka medyczno-prawna
karetka pogotowia
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Prywatne pogotowie ratunkowe. Czy to nowa jakość medycyny? Pierwsze takie pogotowie funkcjonuje na razie na terenie Warszawy i okolic. Dlaczego powstało prywatne pogotowie i czym różni się od państwowego? 

rozwiń >

Prywatne pogotowie ratunkowe - odpowiedź na potrzeby?

Pierwsze prywatne pogotowie powstało w maju 2022 roku i jest odpowiedzią na potrzebę bezpieczeństwa medycznego Polaków. To pierwsze tego rodzaju pogotowie nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Misją jest pomaganie tam, gdzie jest potrzebna szybka i fachowa pomoc. 

REKLAMA

REKLAMA

Pogotowie dysponuje 5 karetkami 5G (koszt każdej z nich to niemal milion złotych, ponad dwa razy więcej niż koszt karetki systemowej), 45 ratownikami i 3 lekarzami. Działa w Warszawie i okolicach (do 30 km). System oparty jest na komunikacji za pośrednictwem infolinii. 

Pogotowie działa 24/7, także w niedzielę i święta. W planach jest rozwój, niewykluczone, że zostanie otwarty prywatny stacjonarny SOR i szpital.    

Jakie usługi świadczy prywatne pogotowie

To, co ma do zaoferowania pogotowie, jest wynikiem doświadczeń zespołu z pacjentami, z uwzględnieniem ich zróżnicowanych potrzeb, dostępności pomocy medycznej na krajowym runku, a także ograniczeń oraz deficytów Państwowego Ratownictwa Medycznego. 

REKLAMA

Funkcjonowanie startupu opiera się na sprawdzonych rozwiązaniach, które dają pacjentom poczucie bezpieczeństwa i świadomość, że gdy tylko zajdzie taka potrzeba – pomoc i opieka medyczna są na wyciągnięcie ręki. Jak podkreślają założyciele, zależy im, by móc docierać do pacjenta tam, gdzie on jest, zbadać go, zdiagnozować dolegliwości i zaopatrzyć na miejscu. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Pogotowie państwowe a prywatne

Prywatną karetkę 5G wyróżnia jej niestandardowe wyposażenie – to nowa jakość medycyny mobilnej – rodzaj przychodni na kółkach. Rozwiązania stosowane zazwyczaj w placówkach szpitalnych zostały tutaj przeniesione do mobilnej karetki. Co to oznacza w praktyce? Pacjent może mieć przeprowadzone badanie usg i serca w swoim domu. Na wyposażeniu karetki znajduje się m.in: 

  • analizator kardiologiczny – urządzenie pozwala stwierdzić bądź wykluczyć zawał serca; 
  • analizator moczu – urządzenie umożliwia stwierdzenie zakażenia układu moczowego; 
  • analizator krwi – możliwe jest dzięki urządzeniu wykonanie screeningu pracy nerek, wątroby, układu oddechowego, jak i obrazu równowagi narządowej; 
  • mobilne USG; 
  • szybkie testy diagnostyczne (np. grypa, covid, paciorkowce); 
  • zdalny stetoskop. 

Karetka 5G bez wątpienia jest połączeniem technologii oraz wiedzy. 

Przebieg wizyty po przyjeździe do pacjenta 

Zespół karetki na miejscu wezwania przeprowadza badanie fizykalne i wywiad z pacjentem. Pacjent ma m.in. mierzony poziom cukru, ciśnienie, saturację. Wykonuje się oznaczenie CRP (u pacjenta z infekcją) oraz mierzy poziom troponiny (szybka diagnoza zawału). Jest konsultacja zespołu z lekarzem, diagnoza, zalecenia, wystawienie w razie potrzeby e-recepty czy e-skierowania. Gdy jest to konieczne, pacjent przewożony jest do szpitala, gdzie trafia na SOR bądź też izbę przyjęć – z kompletem badań i diagnozą przyspiesza się jego przyjęcie i rozpoczęcie leczenia.   

 

Karetka na abonament

Usługi skierowane są m.in. do osób, którym zależy na opiece dla starszych, schorowanych członków rodziny, zapewniając im dostęp do szybkiej pomocy, a także dla tych, którzy chcą mieć szybki dostęp do profesjonalnej pomocy.

Mimo ceny usługi cieszą się popularnością – z rozwiązania już korzysta 50 tysięcy osób. W większości przypadków pacjenci wykupują miesięczny abonament. Jest jednak możliwość wezwania karetki bez takiej umowy – koszt jednorazowego przyjazdu prywatnej karetki wynosi 400 zł. 

Prywatne karetka - odpowiedź na potrzeby rzeczywistości? 

Stworzenie prywatnego pogotowia jest odpowiedzią biznesową na potrzeby rzeczywistości, a konkretnie niewydolność państwowego ratownictwa medycznego. W opinii założycieli, w przestarzałym państwowym systemie ratownictwa brak jest przepustowości i możliwości obsługi pacjenta. 

Jak podaje w raporcie Główny Urząd Statystyczny, w 2021 roku wzrosła liczba podstawowych zespołów ratownictwa medycznego, spadła zaś liczba zespołów specjalistycznych – tendencja ta utrzymuje się od kilku lat. 

Z danych GUS wynika, że w 2021 roku miało miejsce 3,1 mln interwencji w miejscu zdarzenia i było to o 11 proc. więcej niż rok wcześniej, a na SOR-ach i izbach przyjęć odbyło się 3,4 mln interwencji, na SOR leczono 1,6 mln pacjentów. 

Czy prywatne pogotowie odciąży system państwowy 

Prywatna własność w gospodarce ma wpływ na innowacyjność i organizacyjną elastyczność. To samo dzieje się w ochronie zdrowia pod względem modelu opieki nad pacjentem, a także środowiska pracy personelu medycznego. 

Należy pamiętać, że prywatne podmioty medyczne to istotny element całego systemu ochrony zdrowia, zwłaszcza w części ambulatoryjnej, w której stanowią ponad 90 proc. całkowitej liczby świadczeniodawców. Niewątpliwie prywatne pogotowie, podobnie jak w przypadku abonamentów na prywatne wizyty i opiekę lekarską – pomoże częściowo odciążyć system państwowy. 

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Czy UE da wyjątki od zakazu? Inaczej nie będzie w sklepach zgrzewek butelek z mineralną, puszek, słoików

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

14. emerytura w 2026 roku: tabela brutto - netto. Kiedy wypłata z ZUS? Tylko kwota najniższej emerytury, czy rząd uchwali więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca żeby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA