REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Miody chronione unijnym znakiem jakości. Co warto o nich wiedzieć?

Miody chronione unijnym znakiem jakości. Co warto o nich wiedzieć?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Istnieją miody, których nazwy zostały wpisane do unijnego rejestru chronionych nazw pochodzenia (ChNP) i chronionych oznaczeń geograficznych (ChOG). Poznaj je już dziś!

Miód spadziowy z Beskidu Wyspowego (ChNP)

Miód spadziowy z Beskidu Wyspowego (ChNP), podkarpacki miód spadziowy (ChNP) czy miód drahimski (ChOG)? A może miód z Sejneńszczyzny (ChNP)? Polska może się pochwalić wieloma miodami posiadającymi nazwy zapisane w unijnym rejestrze chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych. Chcąc spróbować ich wszystkich trzeba by przemierzyć niemal cały kraj, w ramach swoistego, słodkiego tour de Pologne!

REKLAMA

REKLAMA

Taką podróż zaczniemy na południu Polski, wśród porośniętych jodłą pospolitą terenów Beskidu Wyspowego. To tutaj, na obszarze województwa małopolskiego, w powiecie limanowskim i myślenickim, z pierwotnie występującej pszczoły rodzimej rasy kraińskiej (Apis mellifera carnica), w drodze przystosowywania się do trudnych warunków klimatycznych i poużytkowych, powstała populacja miejscowa linii Dobra. Szereg cennych cech charakterystycznych dla pszczół rasy kraińskiej linii Dobra, w połączeniu z długą historią pszczelarstwa na tym obszarze, która przyczyniła się do wykształcenia umiejętności lokalnych pszczelarzy, pozwoliły na powstanie tego specyficznego słodkiego przysmaku, odznaczającego się wyjątkową jakością na tle znanych nam miodów.

Miód spadziowy z Beskidu Wyspowego (ChNP) to płynny (ewentualnie skrystalizowany) miód spadziowy wytwarzany ze spadzi jodłowej. Spadź wytwarzana jest na jodle pospolitej przez mszyce należące do gatunku miodownica jodłowa zielona. Mszyce te pobierają z gałęzi jodłowych sok roślinny, z którego wykorzystują składniki białkowe, a wydalają pozostałą lepką ciecz, czyli spadź. Pszczoły pobierają spadź z igieł i gałązek jodły oraz z poszycia występującego bezpośrednio pod jodłami. Spadź początkowo ma jasną barwę, ale szybko dostają się do niej m. in. ziarna pyłku kwiatowego lub zarodniki grzybów i glonów. Domieszki te nadają miodowi spadziowemu z Beskidu Wyspowego charakterystyczną czarno-zieloną barwę. Miód spadziowy z Beskidu Wyspowego ma intensywny aromat, ze specyficznym, przypominającym żywicę zapachem, a także słodki, delikatny smak.  

Kierując się na wchód, przekroczymy granicę województwa podkarpackiego. Region ten przyciąga korzystnym mikroklimatem, źródłami wód mineralnych o właściwościach leczniczych, przyrodą, bogactwem kultury przejawiającym się w obyczajach, architekturze i niezwykłej kuchni. Mówiąc o lokalnej kuchni nie sposób nie wspomnieć o podkarpackim miodzie spadziowym (ChNP). Podkarpacki miód spadziowy został zarejestrowany przez Komisję Europejską jako chroniona nazwa pochodzenia w 2010 roku. Pierwsze źródłowe wzmianki związane z bartnictwem na tym terenie pochodzą z XV wieku. Podkarpacie jest naturalnym zagłębiem lasów iglastych z przeważającym udziałem jodły. Stąd jest tu ogromny potencjał do produkcji spadzi zbieranej przez pszczoły. Dzięki długiej tradycji pszczelarstwa na Podkarpaciu wykształcił się wysoki poziom umiejętności lokalnych pszczelarzy.

REKLAMA

Efektem nakładających się czynników naturalnych i ludzkich jest właśnie podkarpacki miód spadziowy, który wyróżnia się wysoką zawartością ważnych dla zdrowia mikroelementów, jak: magnez, mangan, żelazo, miedź, kobalt, wapń, fosfor i inne. Ta cecha charakterystyczna produktu wynika również z jego pochodzenia. Gleby na których rośnie drzewostan jodłowy są bogate w sole mineralne, które wraz z wodą są pobierane przez rośliny, a następnie wydzielane przez owady wytwarzające spadź, przedostają się do miodu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Charakterystyczną ciemną barwę podkarpacki miód spadziowy zawdzięcza zielenicom związanym z drzewostanem jodłowym występującym na opisywanym obszarze. Miód ten charakteryzuje wyższa od normatywnej zawartość cukrów prostych redukujących, co w połączeniu z umiarkowaną kwasowością, poprawia bukiet smakowy miodu i ogranicza odczuwanie słodkiego smaku.

Miód z Sejneńszczyzny/Łoździejszczyzny/ Seinų/Lazdijų krašto medus (ChNP)

Po wizycie na Podkarpaciu czas na długą podróż w kierunku północnym, w okolice pogranicza polsko-litewskiego. W dorzeczu Niemna, na pograniczu Polski i Litwy (ziemia Sejneńska i Łoździejska)  pozyskiwany jest miód pszczeli nektarowy – wielokwiatowy, płynny lub skrystalizowany (krupiec). Zarejestrowany przez Komisję Europejską jako chroniona nazwa pochodzenia miód z Sejneńszczyzny/Łoździejszczyzny/ Seinų/Lazdijų krašto medus (ChNP) to pierwszy polski produkt transgraniczny – o jego rejestrację wnioskowali wspólnie producenci z Polski i Litwy! Miód ten jest wytworzony w oparciu o kilkadziesiąt charakterystycznych dla tego obszaru roślin miododajnych, m.in.: różne odmiany wierzb, klonów, mniszka pospolitego, maliny, kruszyny, koniczyny białej i łąkowej, komonicy, nostrzyka i innych motylkowych, lipy, chwastów z rodziny krzyżowych, śliw, roślin z rodzin baldaszkowatych, goździkowatych i wargowych. Pyłki roślin monokulturowych mogą znajdować się w miodzie wyłącznie w ilościach śladowych (w sumie nie więcej niż 5 proc.). W żadnym przypadku ich obecność nie może doprowadzić do zmiany charakterystycznego smaku, zapachu oraz barwy miodu. Miód posiada bardzo charakterystyczne zabarwienie od ciemnożółtego do ciemnozłotego. Charakterystyczną cechą miodu jest jego lekkie zmętnienie.

Miód idrahimski (ChOG)

Chcąc poznać kolejny polski miód posiadający nazwę wpisaną do rejestru chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych należy udać się na Pojezierze Drawskie. Nazwa pozyskiwanego tu miodu drahimskiego (ChOG) pochodzi od nazwy „Drahim”, pierwotnej nazwy miejscowości Stare Drawsko, od której nazywany jest cały region. Po II wojnie światowej zaprzestano w oficjalnym nazewnictwie i w podziale administracyjnym wykorzystywania nazwy Drahim i wprowadzono nazwę Stare Drawsko. Odwołania do tradycyjnej nazwy funkcjonują jednak dalej, pomimo zmiany nazw administracyjnych. Pod nazwą „miód drahimski” sprzedawanych może być pięć różnych miodów: gryczany, rzepakowy, wrzosowy, lipowy oraz wielokwiatowy. W momencie sprzedaży miód drahimski może mieć postać płynną (patoka), kremową lub skrystalizowaną (krupiec).

Miód drahimski jest miodem pszczelim nektarowym. W miodzie mogą wystąpić niewielkie ilości spadzi. Specyfikacja produktu dopuszcza również sprzedaż miodu drahimskiego w postaci sekcyjnej, tj. plastrów z miodem. Długa historia pszczelarstwa na tym obszarze przyczyniła się do wykształcenia umiejętności lokalnych pszczelarzy i zasad podbierania miodu i hodowli pszczół, które są bezpośrednio odzwierciedlone w składzie chemicznym miodu. Zasadniczą cechą wyróżniającą miód drahimski, poza wysoką zawartością pyłku przewodniego, jest udział pyłków unikatowych roślin reliktowych i endemicznych. W miodzie wielokwiatowym szczególną cechą jest bogate zróżnicowanie składu pyłków, udział żadnego z pyłków nie przekracza 35 proc., dzięki czemu cechuje się on bogatym bukietem smakowym.

W Polsce są jeszcze dwa inne miody, których nazwy są zarejestrowane w UE – miód kurpiowski (ChOG) oraz miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich (ChOG). Napiszemy o nich jednak w innym artykule.

Jak wygląda proces certyfikacji?

Przy okazji warto wspomnieć, że proces certyfikacji produktów spożywczych wyróżnionych znakiem chronione oznaczenie geograficzne (ChOG), chroniona nazwa pochodzenia (ChNP) lub gwarantowana tradycyjna specjalność (GTS), a także produktów rolnictwa ekologicznego w Polsce nadzoruje Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Oprócz tego, Inspekcja sprawuje szeroki nadzór nad jakością handlową żywności – „od pola do stołu” – a więc począwszy od etapu produkcji, poprzez obrót w handlu i gastronomii, aż po kontrolę graniczną. Za pomocą prowadzonych kontroli oraz działań edukacyjnych Inspekcja przeciwdziała zafałszowaniom żywności i innym możliwym nadużyciom rynkowym, z jednej strony chroni więc interesy polskich konsumentów, a z drugiej strony wspiera też rodzimych producentów, stojąc na straży wysokiej jakości i uczciwej konkurencji w branży rolno-spożywczej.

Na stronie internetowej IJHARS można znaleźć aktualną listę wszystkich polskich produktów wpisanych do unijnego rejestru chronionych nazw pochodzenia, chronionych oznaczeń geograficznych i gwarantowanych tradycyjnych specjalności, a także wiele innych informacji na ich temat – w zakładce „Produkty tradycyjne i regionalne”.

Więcej informacji o wspomnianych wyżej miodach można znaleźć w ich oficjalnych specyfikacjach, które są dostępne na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Z kolei informacje o wszystkich unijnych produktach chronionych oraz ich specyfikacjach są dostępne na platformie eAmbrosia.  

Źródło: Inspekcja Jakości Handlowej Produktów Rolno-Spożywczych

Zobacz także: ChNP

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA