REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Banki zawierają coraz więcej ugód z frankowiczami. Z drugiej strony proponowane ugody wciąż nie spełniają oczekiwań wielu frankowiczów. Niektórzy zastanawiają się, czy jest możliwość rozwiązania już zawartej ugody. Co prognozują eksperci na najbliższe miesiące?
Minęły już 2 miesiące od głośnego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Przypomnijmy, że rozwiązał on m.in. kwestię zabezpieczenia roszczeń dot. kredytu frankowego (sprawa C-287/22). TSUE orzekł, że krajowy sąd powinien zastosować tego rodzaju zabezpieczenie w przypadku sporu sądowego odnoszącego się do nieważności umowy kredytu frankowego. Takie tymczasowe działanie powinno przysługiwać nawet kredytobiorcy, który nie uregulował jeszcze zobowiązań kapitałowych względem banku. Czy powyższa decyzja wpłynęła widocznie na sytuację frankowiczów?
Sprawy frankowe. Najnowsze dane mówią o 120 tys. spraw frankowych w sądach, a sądy są niewydolne. Jednocześnie szacuje się, że wciąż ponad połowa kredytobiorców nie podjęła jeszcze działań procesowych.
Co oznacza upadłość Getin Noble Banku dla frankowiczów? Jak dokonać zgłoszenia wierzytelności? Co w przypadku przekroczenia terminu? Te i inne wątpliwości dotyczące sytuacji frankowiczów rozwiewa ekspert radca prawny dr Bartosz Sierakowski.
REKLAMA
Każdy „frankowicz”, który spłacił już kapitał kredytu i zamierza unieważnić swoją umowę, może – po konsultacji z prawnikiem – rozważyć zaprzestanie dalszych spłat - wskazał mecenas Radosław Górski, odnosząc się do decyzji o upadłości Getin Noble Banku.
Sprawy frankowe. Na początku czerwca w Polsce było około 590 sędziów zajmujących się sprawami frankowymi. Eksperci szacują, że na jednego sędziego przypada około 220 spraw frankowych, a w niektórych przypadkach dużo więcej. Czy jest szansa na więcej etatów?
20 lipca 2023 r. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie ogłosił upadłość Getin Noble Banku. Ta decyzja sądu wiele zmienia w sytuacji kredytobiorców, którzy zaciągnęli w tym banku kredyt we frankach szwajcarskich. Toczące się przed sądami postępowania cywilne o unieważnienie umów kredytowych i zwrot rat kredytowych z mocy prawa będą wstrzymane, więc frankowicze będą musieli dochodzić swoich roszczeń przed sądem upadłościowym i syndykiem masy upadłości. To wiąże się z wieloma wyzwaniami i może oznaczać wydłużenie całej ścieżki. Wolumen kredytów frankowych w banku to około 9 mld zł, a spraw sądowych frankowiczów jest ponad 10 tys.
Kredyty indeksowane do waluty franka szwajcarskiego, znane jako kredyty frankowe, przez wiele lat stanowiły powód kontrowersji i trudności dla tysięcy kredytobiorców w Polsce. Jednak ostatnie wydarzenia prawne i orzeczenia sądowe otworzyły nowe perspektywy dla osób poszkodowanych, które pragną dochodzić swoich praw i osiągnąć sprawiedliwość.
REKLAMA
Jak informuje Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich, banki chcąc uniknąć przedawnienia roszczeń w sądowych sporach z frankowiczami będą składały kontrpozwy. Elementem tych kontrpozwów, po wyroku TSUE z 15 czerwca 2023 r., nie będzie roszczenie o zapłatę za kapitał, tylko - najprawdopodobniej - kwestia żądań waloryzacji tych środków.
W czwartek 15 czerwca 2023 r. poznaliśmy wyroki Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące kredytów frankowych. Stanowisko TSUE jest przełomowe dla kredytobiorców i niewątpliwe zachęca do dochodzenia swoich praw! Jakie będą następstwa takich orzeczeń? Czy to już koniec frankowego starcia frankowicze kontra banki?
Wyrok TSUE ws. frankowiczów. Szacuje się, że w ciągu roku może ruszyć z pozwami ok. 30-40% kredytobiorców spośród tych, którzy dotąd jeszcze nie dochodzili swoich praw. Czy to doprowadzi do paraliżu sądownictwa?
Frankowicze długo czekali na odpowiedź, czy w przypadku stwierdzenia przez sąd nieważności umowy kredytu bankowi należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Dzisiejsza wypowiedzieć TSUE w sprawie C-520/21 jest jasna; bankom nie należą się takie pieniądze.
Dzień 15 czerwca 2023 roku jest bardzo ważną datą dla frankowiczów. Tego dnia Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenia w dwóch sprawach ważnych dla konsumentów, którzy zawarli z bankami nieważne umowy kredytu.
Oczekiwany przez Frankowiczów i banki wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-520/21, który ma kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu sporów sądowych między kredytobiorcami frankowymi a bankami na gruncie kredytów denominowanych i indeksowanych do CHF, wreszcie został wydany.
Oba wyroki TSUE powinny "natychmiast" wpłynąć na korzystne rozstrzygnięcia dla frankowiczów; oddalenie pozwów banków przeciwko konsumentom w kwestii wynagrodzenia za korzystanie z kapitału i zgodę sądów na zabezpieczenia roszczenia do czasu prawomocnego wyroku - ocenił w rozmowie z PAP Kamil Chwiedosik, założyciel społeczności Życie Bez Kredytu.
Z ogromnym prawdopodobieństwem po wyroku TSUE sprawy, w których kredytobiorcy zostali pozwani przez banki o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału kredytu, zakończą się porażką banków – ocenił w komentarzu do orzeczenia TSUE radca prawny Piotr Pląska z Kancelarii Prawnej Radosław Górski i Wspólnicy.
W dniu 15 czerwca 2023 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał dwa korzystne dla kredytobiorców wyroki w sprawach wytoczonych bankom przez konsumentów, którzy zaciągnęli kredyty denominowane we frankach szwajcarskich. Zdaniem TSUE bank nie ma prawa żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot wypłaconego kapitału. Ponadto Trybunał uznał, że sądy mogą zarządzać środek tymczasowy w postaci zawieszenia spłaty rat kredytu w trakcie trwania procesu o ustalenie nieuczciwego charakteru warunków umowy. Rzecznik Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Barszczewski ocenił pierwszy z tych wyroków TSUE (w sprawie o sygn. C-520/21), jako negatywny dla sektora bankowego i całej polskiej gospodarki.
Czy sprawa o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału znajdzie w końcu swoje rozwiązanie? Czy będzie ono pozytywne dla osób spłacających kredyt we frankach szwajcarskich? Już 15 czerwca br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda wyrok, na który od miesięcy czekają zarówno Frankowicze, jak i znajdujące się po drugiej stronie barykady, banki.
Czy sprawa o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału znajdzie w końcu swoje rozwiązanie? Czy będzie ono pozytywne dla osób spłacających kredyt we frankach szwajcarskich? Już 15 czerwca br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda wyrok, na który od miesięcy czekają zarówno frankowicze, jak i, znajdujące się po drugiej stronie barykady, banki.
Jak wynika z danych z sądów okręgowych z całego kraju, w I kwartale br. wpłynęło do nich o prawie 14% więcej spraw frankowych niż w analogicznym okresie 2022 roku. Według ekspertów, o ile nic nowego nie wydarzy się na rynku, wpływy spraw frankowych będą rosły jeszcze nawet w połowie 2024 roku.
Po ostatnich zmianach prawa tylko część frankowiczów może składać pozwy do wyspecjalizowanego Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie. Ministerstwo Sprawiedliwości, komentując to, przekonuje, że nowelizacja Kodeksu postepowania cywilnego pozwoli na przyśpieszenie postępowań. Znawcy tematu jednak uważają, że na pozytywne efekty trzeba będzie poczekać. I sugerują wzmocnienie kadrowe tzw. wydziału frankowego, a także dalsze zmiany procedury. Do tego w przestrzeni publicznej pojawiają się opinie, że przez ww. zmiany kredytobiorcy mogą mieć spore trudności w uzyskaniu zabezpieczenia roszczeń.
Z dniem 15 kwietnia 2023 roku wejdą w życie zmiany przepisów postępowania cywilnego w oparciu, o które rozpoznawane są w polskich sądach tzw. sprawy frankowe. W wielu doniesieniach medialnych można przeczytać, że te zmiany dla Frankowiczów są niekorzystne, ale czy na pewno tak jest?
Blisko 40% frankowiczów chce w najbliższym czasie pozwać swój bank. Prawie połowa kredytobiorców nie planuje tego, a niecałe 20% jeszcze się waha. Porównując wyniki tegorocznego i zeszłorocznego sondażu, widać, że największa różnica dotyczy tej drugiej grupy, która rdr. urosła aż o 17,9 p.p. Banki robią wszystko, by ich zniechęcić do działania, ale do złożenia pozwu może „przekonać” dalszy wzrost wysokości rat.
Jak wynika z najnowszego badania, co ósmy frankowicz niebędący w sporze sądowym zainicjował ostatnio kontakt ze swoim bankiem w sprawie zaproponowania mu ugody. Dokładnie rok wcześniej, takich osób było nieznacznie więcej. Natomiast z blisko 14% do ponad 21% rdr. wzrosła grupa respondentów, z którymi bank z własnej inicjatywy skontaktował się w celu zawarcia ugody. Frankowiczów, którzy chcą polubownie załatwić sprawę, głównie interesuje przewalutowanie po uzgodnionym kursie lub unieważnienie umowy ze wzajemnym rozliczeniem.
Sąd Najwyższy orzeknie, czy w procesie frankowym przeciw bankowi konieczny jest udział wszystkich kredytobiorców. Problem powstał w związku ze sprawą kobiety, której nieprawomocnie oddalono powództwo wobec banku, gdyż jej były mąż nie był zainteresowany tym procesem.
Po opinii Rzecznika Generalnego TSUE polski nadzór finansowy podtrzymuje w całości opinię wyrażoną przez Przewodniczącego KNF przed TSUE w dniu 12 października 2022 r. - przekazała w piątek KNF.
Według oficjalnych statystyk, w ub.r. do sądów wpłynęło ponad 60 tys. spraw frankowych, czyli o ok. 9% więcej niż rok wcześniej. Choć ich liczba rośnie, to nieco wolniej niż wcześniej. Z każdym rokiem maleje bowiem liczba takich kredytów. Nie wszyscy też wiedzą, że można pozwać bank za już spłacone zobowiązanie. Ten rok może być bardziej dynamiczny niż poprzedni. I taki stan potrwa jeszcze przez kilka następnych lat.
16 lutego rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosił swoją opinię, zgodnie z którą banki nie mają prawa do dodatkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Mamy komentarz radcy prawnego, Marcina Szołajskiego.
Korzystne rozstrzygnięcie dla frankowiczów 16 lutego. Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosił swoją opinię, zgodnie z którą banki nie mają prawa do dodatkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.
W opinii rzecznika generalnego TSUE Anthonego Michaela Collinsa banki w Polsce nie mają prawa do wynagrodzenia od frankowicza za korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia przez sąd umowy o kredyt hipoteczny we franku. Co to oznacza dla frankowiczów i banków? Czy opinia jest wiążąca dla polskich sądów?
Po uznaniu umowy kredytu hipotecznego za nieważną ze względu na nieuczciwe warunki konsumenci mogą dochodzić względem banków roszczeń wykraczających poza zwrot świadczeń pieniężnych - ocenił w opublikowanej w czwartek opinii rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE Michael Collins. Sprawa dotyczy frankowiczów z Polski.
Według danych pochodzących z sądów okręgowych z całej Polski, w ubiegłym roku wpłynęło do nich o 9% więcej spraw frankowych niż w 2021 roku. Zdecydowanie najwięcej pozwów złożono w SO Warszawie – przeszło 41% wszystkich w kraju. Natomiast na drugim końcu zestawienia znajduje się Łomża. Jednocześnie, jak wynika z informacji z wybranych sądów, rośnie aktywność banków w składaniu pozwów przeciwko kredytobiorcom.
Zarówno Frankowicze jak i banki z niecierpliwością oczekują na opinię rzecznika generalnego TSUE, który 16 lutego przedstawi stanowisko w kwestii prawa banków do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. Chodzi o procesy frankowiczów i przypadki, w których zapada wyrok o unieważnienie umowy kredytu hipotecznego we franku. Jakie skutki poniosą strony?
Frankowicze z niecierpliwością oczekują wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w kwestii prawa banków do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. 16 lutego 2023 r. o godz. 9.30 swoją opinię w tej sprawie przedstawi Rzecznik Generalny TSUE. To orzeczenie kluczowe dla dalszego przebiegu sporów sądowych dotyczących kredytów frankowych.
Frankowicze z niecierpliwością oczekują wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w kwestii prawa banków do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z kapitału. 16 lutego 2023 r. o godz. 9.30 swoją opinię w tej sprawie przedstawi Rzecznik Generalny TSUE. To orzeczenie kluczowe dla dalszego przebiegu sporów sądowych pomiędzy kredytobiorcami frankowymi a bankami na gruncie kredytów denominowanych i indeksowanych do CHF.
Frankowicze odetchną? Ekonomiści prognozują, że kurs franka szwajcarskiego w 2023 r. będzie stabilny. Według niektórych, jest nawet szansa na to, że spadnie poniżej 4,5 zł, a perspektywa 5 zł lub wyższej wartości jest w ogóle mało prawdopodobna w tym roku. Do tego analitycy bankowi twierdzą, że w drugiej połowie roku sytuacja frankowiczów powinna być lepsza niż obecnie. Czy przełoży się to na liczbę pozwów?
Według frankowiczów banki pod koniec 2022 roku zaczęły składać na dużą skalę pozwy o zwrot kapitału i wynagrodzenie za korzystanie z niego. Obrońcy kredytobiorców twierdzą, że ma to na celu przerwanie terminu przedawnienia roszczenia o zwrot kapitału, ale też może być czynnikiem zniechęcającym do dalszego pozywania banków.
REKLAMA