REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

WIBOR a koszt pieniądza. Czy kredytobiorcy byli przez lata wprowadzani w błąd?

pieniądze, kalkulator
Spór o WIBOR, koszt kapitału i sposób informowania klientów
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Przez wiele lat klienci zaciągający kredyty hipoteczne w Polsce otrzymywali bardzo podobne wyjaśnienie mechanizmu oprocentowania kredytu. W materiałach marketingowych banków, w szkoleniach dla pośredników kredytowych oraz w rozmowach sprzedażowych powtarzano prosty schemat: bank zarabia na marży, natomiast WIBOR odzwierciedla koszt pieniądza dla banku. Taki sposób prezentacji konstrukcji kredytu budował w świadomości klientów bardzo konkretny obraz ekonomiczny. Bank przedstawiany był jako instytucja, która jedynie przenosi na kredytobiorcę koszt pozyskania pieniądza, natomiast jego wynagrodzeniem jest wyłącznie marża kredytowa. W ostatnich latach coraz częściej pojawiają się jednak wypowiedzi przedstawicieli sektora finansowego oraz administratora wskaźnika WIBOR, które pokazują, że taki sposób tłumaczenia mechanizmu oprocentowania był – w najlepszym wypadku – znacznym uproszczeniem, a w najgorszym mógł stanowić wprowadzającą w błąd narrację ekonomiczną.

rozwiń >

Administrator wskaźnika wyjaśnia: „klasyczne dezinformowanie klientów”

Jedną z najmocniejszych wypowiedzi w tej debacie przedstawił prezes spółki GPW Benchmark – administratora wskaźnika WIBOR. W artykule opinii opublikowanym w Business Insider wskazano wprost: „Klasycznym dezinformowaniem klientów jest argumentowanie, że WIBOR oddaje koszty finansowania akcji kredytowej.”

To zdanie ma ogromne znaczenie dla całej debaty dotyczącej kredytów hipotecznych w Polsce. Pochodzi bowiem nie od krytyków systemu bankowego ani od prawników reprezentujących kredytobiorców, lecz od podmiotu odpowiedzialnego za administrację wskaźnika referencyjnego.

W praktyce oznacza to jedno: WIBOR nie jest kosztem finansowania kredytów banków.
Jest to wniosek szczególnie istotny, ponieważ przez wiele lat w materiałach kierowanych do klientów banki przedstawiały mechanizm oprocentowania w zupełnie inny sposób.

REKLAMA

REKLAMA

Jak banki tłumaczyły konstrukcję kredytu z WIBOR-em

W materiałach informacyjnych banków często pojawiał się niemal identyczny opis konstrukcji oprocentowania kredytu hipotecznego. Przykładowo w materiałach jednego z największych banków około 2010 roku można było przeczytać: „Oprocentowanie składa się ze stawki referencyjnej, odpowiadającej kosztowi pozyskania pieniądza przez bank (najczęściej WIBOR, LIBOR lub EURIBOR), oraz z marży – czyli wynagrodzenia banku.”

Takie wyjaśnienie prowadziło do bardzo prostego schematu ekonomicznego:
WIBOR = koszt pieniądza banku
marża = wynagrodzenie banku

Z perspektywy przeciętnego klienta wniosek był oczywisty. Bank nie zarabia na części zmiennej oprocentowania, lecz jedynie przenosi na kredytobiorcę koszt swojego finansowania.

Podobne twierdzenia pojawiały się również w materiałach publikowanych przez środowisko bankowe.

W jednej z analiz można było przeczytać:
Stawka WIBOR jest kosztem pieniądza jaki musi ponieść bank.”
oraz
Przyjmuje się, że stawka WIBOR jest najniższą ceną za pożyczenie pieniądza w walucie PLN.”

Takie sformułowania wzmacniały przekonanie klientów, że WIBOR jest bezpośrednim odzwierciedleniem kosztu finansowania banków.

Stanowisko ZBP: WIBOR nie jest kosztem depozytów klientów

Ciekawym elementem tej debaty są również oficjalne wypowiedzi Związku Banków Polskich. Na stronie ZBP pojawiło się jedno z najbardziej klarownych zdań dotyczących relacji między WIBOR a kosztami finansowania banków: „Nie jest przy tym prawdą, że WIBOR miałby być niezgodny z prawem, ponieważ nie jest taki sam jak koszt pozyskania przez banki depozytów od ich klientów.”

To zdanie ma duże znaczenie analityczne, ponieważ sam sektor bankowy przyznaje w nim wprost, że: WIBOR nie jest tożsamy z kosztem pozyskania pieniędzy przez bank od klientów.

W tym samym materiale ZBP wyjaśnia również charakter wskaźnika: „WIBOR jest miernikiem rynku depozytów lokowanych między działającymi na tym rynku bankami.”
Oznacza to, że WIBOR opisuje rynek międzybankowy, a nie średni koszt finansowania działalności banków.

Definicja administratora: czym naprawdę jest WIBOR

Jeszcze bardziej jednoznaczna jest definicja publikowana przez administratora wskaźnika – spółkę GPW Benchmark. W oficjalnych materiałach informacyjnych wskaźnik zdefiniowano jako: „wskaźnik referencyjny stopy procentowej odzwierciedlający poziom stopy procentowej, po jakiej banki mogłyby składać w innych bankach środki pieniężne (depozyty) na określony termin.”

Definicja ta jest niezwykle ważna z punktu widzenia sporów prawnych, ponieważ pokazuje, że: WIBOR opisuje hipotetyczny koszt depozytu międzybankowego, a nie rzeczywisty koszt finansowania banków.

Administrator wskaźnika wyjaśniał również wprost: „WIBOR nie jest kosztem finansowania sektora bankowego, nigdy nie był tak definiowany ani tak opisywany.”

REKLAMA

Stanowisko KNF: wskaźnik określonego rynku

Podobną linię interpretacyjną można znaleźć w komunikatach nadzorczych Komisji Nadzoru Finansowego. KNF wskazywała, że WIBOR: „utrzymuje zdolność do pomiaru rynku oraz realiów gospodarczych, do pomiaru których został ustalony.”

Oznacza to, że z perspektywy nadzoru finansowego WIBOR jest wskaźnikiem określonego segmentu rynku finansowego, a nie uniwersalnym miernikiem kosztu finansowania banków.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Głos ekspercki: Piotr Mielus o kosztach finansowania banków

Interesującą perspektywę w tej debacie przedstawiają również opracowania naukowe dotyczące finansowania sektora bankowego. W artykule Piotra Mielusa – byłego członka Rady WIBOR – wskazano, że:
Dochody po aktywnej stronie bilansu pozostają nadal zależne od indeksów depozytów międzybankowych, takich jak WIBOR.”

Jednocześnie autor zwraca uwagę na zjawisko ryzyka bazowego, czyli rozbieżności pomiędzy różnymi kosztami finansowania banków. Jak wskazano w opracowaniu: „występuje rozbieżność pomiędzy dostępnymi wskaźnikami rynku pieniężnego a kosztami finansowania pasywów banków.”

Oznacza to wprost, że: wskaźniki rynku pieniężnego nie są tożsame z rzeczywistymi kosztami finansowania banków.

To spostrzeżenie ma kluczowe znaczenie dla zrozumienia ekonomicznej konstrukcji kredytów hipotecznych opartych o WIBOR.

Masowa skala przekazu

Znaczenie sposobu przedstawiania mechanizmu oprocentowania zwiększa fakt, że ogromna część kredytów hipotecznych była sprzedawana przez pośredników finansowych. W zależności od okresu 45–70% kredytów hipotecznych było udzielanych za pośrednictwem doradców kredytowych i sieci pośredników. Oznacza to, że określona narracja dotycząca roli WIBOR mogła zostać przekazana setkom tysięcy kredytobiorców.

Sąd w Szczecinie: bank mógł uzyskiwać dodatkowe dochody

Coraz częściej problem ten zaczynają dostrzegać również sądy. W wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z 14 sierpnia 2025 r. (sygn. I C 397/22) pojawiło się bardzo istotne stwierdzenie dotyczące konstrukcji kredytu opartego o WIBOR. Sąd wskazał w uzasadnieniu: „Formuła oprocentowania kredytu oparta była na stawce bazowej WIBOR oraz sposób ustalania stawki WIBOR mogła prowadzić do uzyskiwania przez powodowy bank dalszych dochodów (oprócz stałej marży na oprocentowaniu), wynikających z różnicy pomiędzy rzeczywistym kosztem pozyskania przez bank źródeł finansowania działalności kredytowej, a stawką WIBOR stosowaną w umowie kredytowej.”

W praktyce oznacza to, że sąd dostrzegł możliwość występowania dodatkowego elementu dochodowego, wynikającego z różnicy pomiędzy:
• rzeczywistym kosztem finansowania banku a
• stawką WIBOR stosowaną w umowie kredytowej.

Oderwanie WIBOR od realnych kosztów pieniądza

W dalszej części uzasadnienia sąd wskazał również na szerszy problem funkcjonowania wskaźnika: „W okresie po zawarciu umowy kredytowej stron doszło do zupełnego oderwania się ceny pieniądza na rynku międzybankowym zarówno od stopy referencyjnej NBP, jak i od realnego rynkowego kosztu pozyskania pieniądza przez banki.”

Sąd zwrócił również uwagę na skalę znaczenia wskaźnika: „Porównując wolumen transakcji finansowych opartych na stawce WIBOR (10 bln zł) z wartością PKB za rok 2022 (3,08 bln zł) można przyjąć, że jest to około trzykrotność PKB.” Pokazuje to, że WIBOR jest wskaźnikiem o ogromnym znaczeniu systemowym dla całej gospodarki.

Problem transparentności w świetle prawa UE

Sposób informowania klientów o konstrukcji kredytu nabiera szczególnego znaczenia w kontekście prawa europejskiego. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 13 lutego 2025 r. (C-472/23) podkreślono, że przepisy dotyczące kredytu konsumenckiego mają charakter ochronny. Trybunał wskazał między innymi, że:
• nawet niewielkie naruszenia obowiązków informacyjnych mogą prowadzić do poważnych konsekwencji dla kredytodawcy,
• konsument musi mieć możliwość zrozumienia rzeczywistej ekonomicznej konstrukcji kredytu.

Oznacza to, że sposób przedstawienia mechanizmu oprocentowania może mieć kluczowe znaczenie dla oceny zgodności umowy z prawem.

Sprzeczność przekazów

Analiza dostępnych źródeł pokazuje wyraźną sprzeczność. Przez lata klientom tłumaczono:
WIBOR jest kosztem pieniądza banku.
Tymczasem administrator wskaźnika mówi dziś: „Klasycznym dezinformowaniem klientów jest argumentowanie, że WIBOR oddaje koszty finansowania akcji kredytowej.”

Zestawienie tych dwóch stwierdzeń prowadzi do fundamentalnego pytania: czy kredytobiorcy rzeczywiście otrzymywali rzetelną informację o ekonomicznej konstrukcji kredytu?

Nowy front sporów o kredyty hipoteczne

Dotychczas spory dotyczące kredytów hipotecznych koncentrowały się przede wszystkim na kwestii abuzywności klauzul umownych lub zgodności stosowanych wskaźników z regulacjami europejskimi. Coraz częściej pojawia się jednak nowy wątek sporów: sposób informowania klientów o mechanizmie oprocentowania kredytu.

Jeżeli bowiem przez lata klientom przedstawiano WIBOR jako koszt finansowania banku, a administrator wskaźnika twierdzi dziś, że takie twierdzenie jest dezinformacją, rodzi się pytanie o transparentność przekazu kierowanego do kredytobiorców.

Odpowiedź na to pytanie może w przyszłości stać się jednym z kluczowych elementów sporów sądowych dotyczących kredytów hipotecznych w Polsce.

Krzysztof Szymański, ekonomista

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Do 60.000,00 złotych kary grozi pracodawcy za zawarcie zlecenia z własnym pracownikiem? Umowa zlecenia 2026 – jakie zmiany?

Za sprawą zmian związanych z reformą Państwowej Inspekcji Pracy umowy zlecenia są w ostatnim czasie przedmiotem zwiększonego zainteresowania. I choć chodzi głównie o niezgodne z prawem przypadki zastępowania nimi umów o pracę, to warto zwrócić również uwagę na zawieranie przez pracodawców umów zlecenia z własnymi pracownikami.

Sankcja kredytu darmowego: czas skończyć z sądową oceną szkodliwości naruszenia

Sankcja kredytu darmowego, uregulowana w art. 45 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (u.k.k.) jest instrumentem o charakterze bezwzględnym i enumeratywnym. Katalog naruszeń skutkujących jej zastosowaniem jest zamknięty chociaż może przybierać różne formy, a konsekwencje prawne ich stwierdzenia - z mocy prawa - z góry określone. Niniejszy artykuł stawia tezę, że sądy krajowe nie są uprawnione do dokonywania własnej oceny „szkodliwości" czy „wagi" naruszenia jako przesłanki stosowania sankcji. Przepis stosuje się albo nie - tertium non datur.

Kary wzrosną dwukrotnie. Już od lipca pracodawcy będą płacić nawet 60 000 zł

Reforma PIP to nie tylko przekształcanie umów zlecenia w umowy o pracę. Już niedługo kary grzywny, którymi będą zagrożeni pracodawcy łamiący prawa pracowników będą dwukrotnie wyższe. Czy to pomoże im przestrzegać obowiązujących zasad?

Kto naprawdę korzysta z systemu TBS? Lokator ponosi spore nakłady na mieszkanie bez efektu właścicielskiego

Debata o Towarzystwach Budownictwa Społecznego zbyt często sprowadzana jest do ogólnych deklaracji o stabilności najmu, społecznej funkcji mieszkalnictwa i ochronie zasobu. Znacznie rzadziej zadaje się pytanie bardziej podstawowe: kto jest rzeczywistym beneficjentem obecnego modelu TBS z punktu widzenia przepływu pieniędzy, struktury kosztów i skutków majątkowych?

REKLAMA

Zostały tylko dwie wypłaty 13. emerytury - na co emeryci ją wydają? Nie tylko na leki

Zostały jeszcze tylko dwie wypłaty 13. emerytury w 2026 r. Emeryci czekają na nią niecierpliwie. Na co przeznaczą dodatkowe pieniądze? Nie wszyscy wydają je na leki.

Co zrobić, gdy inspektor zmieni zlecenie w umowę o pracę? Taka decyzja to nie koniec, a sprawa nie musi być przesądzona

Decyzja PIP stwierdzająca istnienie stosunku pracy to nie koniec. Strony umowy powinny wiedzieć, że znowelizowane przepisy dają im prawo do odwołania, a w procedurze cywilnej wprowadzono na potrzeby takich sytuacji odrębny tryb postępowania.

Skarbówka mówi jasno: nawet 100 tys. zł od rodziców zastępczych bez podatku, ale jeden błąd może słono kosztować!

Można dostać nawet 100 tys. zł i nie zapłacić ani złotówki podatku – tak jasno wynika z najnowszego stanowiska, jakie zajęła skarbówka. Ważne jest jednak nie tylko to, kto przekazuje pieniądze, ale też jak zostanie to zrobione i czy podatnik dopilnuje wszystkich formalności. Wystarczy jeden błąd, by stracić prawo do zwolnienia i narazić się na poważne koszty.

Ustawa o zarządzaniu danymi z podpisem prezydenta

Prezydent Karol Nawrocki podpisał w czwartek ustawę o zarządzaniu danymi - podała kancelaria prezydenta. Nowe przepisy dotyczą stosowania w Polsce unijnego Aktu w sprawie zarządzania danymi (DGA). O co chodzi?

REKLAMA

Nowelizacja ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora z podpisem prezydenta

Prezydent Karol Nawrocki podpisał w czwartek nowelizację ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora - podała kancelaria prezydenta. Co ta zmiana ma na celu?

800 plus od 1 czerwca 2026 r. Będą zmiany, ale nie dla wszystkich

1 czerwca 2026 r. rozpocznie się kolejny okres świadczeniowy. Wnioski o tzw. 800 plus warto jednak składać wcześniej. Kiedy? Kogo obejmie ostatnia zmiana przepisów?

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA