REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy same „pasy” wystarczają dla oznaczenia przejścia dla pieszych? Kto ma pierwszeństwo i kto jest winny kolizji na takim przejściu: pieszy, rower lub hulajnoga, pojazd przejeżdżający w poprzek?

Mirosław Siwiński
Radca Prawny nr wpisu WA-9949 Doradca Podatkowy nr wpisu 09923
Nexia Advicero
Doradztwo podatkowe, księgowość, corporate services, obsługa płacowo-kadrowa
Czy same pasy wystarczają dla oznaczania przejścia dla pieszych? Kto ma pierwszeństwo i kto jest winny kolizji na takim przejściu: pieszy, rower lub hulajnoga, czy pojazd przejeżdżający w poprzek?
Czy same pasy wystarczają dla oznaczania przejścia dla pieszych? Kto ma pierwszeństwo i kto jest winny kolizji na takim przejściu: pieszy, rower lub hulajnoga, czy pojazd przejeżdżający w poprzek?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Artykuł niniejszy stanowi polemikę z artykułem Pana Profesora Ryszarda A. Stefańskiego "Przesłanki konstytutywne definicji przejścia dla pieszych" dostępnego w bibliotekanauki.pl a dokładnie z zawartym w nim tezą, iż nie można mówić o przejściu dla pieszych innym niż dorozumiane, jeżeli jest ono oznaczone wyłącznie znakiem poziomym P-10 (tzw. i dalej „pasy”) bez jednoczesnego oznaczenia takiego przejścia znakiem pionowym D-6. Problem jest o tyle istotny, że jego rozstrzygnięcie pozwala ocenić kto ma pierwszeństwo na takich pasach oraz może mieć wpływ na to, kto będzie uznany winnym w przypadku kolizji na takim przejściu: osoba (pieszy), rower lub hulajnoga korzystająca z przejścia czy pojazd przejeżdżający w poprzek takiego przejścia. Dodatkowo może to być również istotne dla użytkowników przejazdów dla rowerów i odpowiedniego oznaczenia ich znakami D-6a i P-11.

Podstawy glosowanego wnioskowania

Na wstępie pragnę podkreślić, iż nie polemizuje z sposobem wnioskowania dokonaną przez Pana Profesora Stefańskiego (poza jednym wnioskiem), lecz z podstawami tego wnioskowania i wskazuje pewne wątpliwości co do wybranej metody wykładni (ale nie jej przeprowadzenia).

Jak wynika z podsumowania zawartego w tym artykule jedynym znakiem, który konstytuuje przejście dla pieszych jest znak pionowy D-6, „przeważnie obustronny, czyli umieszczony z obu stron drogi (co stanowi zalecenie). Znak P-10 ma natomiast, zdaniem Pana Profesora, charakter „dodatkowy i służy przede wszystkim pieszym, wskazując, że w danym miejscu można przekraczać drogę” Co więcej, jeżeli nawierzchnia nie nadaje się do jego umieszczenia nie musi być namalowany/położony to dla oznaczenia przejścia dla pieszych wystarczy znak pionowy D-6 będzie wystarczający dla oznaczenia przejścia dla pieszych (nie będącego przejściem dorozumianym).

REKLAMA

REKLAMA

Uzasadnianiem tej wykładni ma być treść znaków, ale również argument „o charakterze normatywnym”: „Z załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, znak D-6 stosuje się przy wszystkich przejściach dla pieszych (pkt 5.2.6.3), a znaku P-10 nie stosuje się w przypadku, gdy nawierzchnia nie nadaje się do jego umieszczenia. Jeżeli istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, przeważnie obustronnymi, umieszczonymi po obu stronach drogi.”

Zastrzeżenie natury normatywnej

Glosowany artykuł powołuje się na m.in. przepisy obowiązującego także obecnie rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2019 r., poz. 2311 ze zm., dalej „rozporządzenie z 2003”). Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie delegacji ustawowej zawartej w uchylonym już przepisie art. 7 ust. 3 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2024 r. poz. 1251 ze zm., dalej „Prd”.). Przepis ten miał następujące brzmienie: Minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych, uwzględniając konieczność zapewnienia czytelności i zrozumiałości znaków i sygnałów drogowych dla uczestników ruchu drogowego, określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe warunki techniczne dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, a także warunki ich umieszczania na drogach.

Warto go porównać z obecnie obowiązującym przepisem art. 7 ust. 3a Prd, zgodnie z którym Minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych i Ministrem Obrony Narodowej określi, w drodze rozporządzenia:
1) wzory, znaczenia i zakresy obowiązywania znaków i sygnałów drogowych w ruchu drogowym,
2) wzory lub rodzaje i zakresy stosowania urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego,
3) warunki, jakim powinny odpowiadać znaki i sygnalizatory drogowe oraz urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego,
4) podstawowe warunki sytuowania znaków i sygnalizatorów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego w pasie drogowym
- uwzględniając postanowienia umów międzynarodowych oraz czytelność i zrozumiałość znaków i sygnałów drogowych dla uczestników ruchu drogowego, a także konieczność zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W obu zacytowanych przepisach pogrubiłem elementy różnicujące: obowiązujące rozporządzenie określa wyłącznie warunki techniczne znaków drogowych i warunki umieszczania tych znaków na drogach. Przyszłe rozporządzenie, jakie zostanie wydane na podstawie art. 7 ust. 3a Prd (póki co nie istnieje), będzie już mogło określać nie tylko te warunki, ale także znaczenie i zakres obowiązywania znaków drogowych w jednym akcie prawnym, co obecnie nie ma miejsca.

REKLAMA

Rozporządzenie to zostało zatem albo wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego albo też Pan Profesor Stefański nieprawidłowo oparł się na normach technicznych wywodząc z nich skutki materialnoprawne. Jednakże norma prawna nie może być wyinterpretowana w ten sposób, co wielokrotnie podkreślał Trybunał Konstytucyjny (por. przykładowo wyroki w sprawach U 4/09, P 11/98, K 1/05, K 37/06).
W świetle powołanych orzeczeń TK oparcie się na treści normatywnej wynikające wyłącznie z załącznika do rozporządzenia, a nie z jego treści budzi wątpliwości. Normy zawarte zarówno w treści rozporządzania, jak i jego załącznikach wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, muszą być pominięte. Zaś wywodzenie obowiązków osób (obywateli) bezpośrednio z norm technicznych jest co do zasady niedopuszczalne, o ile normy te nie zostały wyraźnie przywołane w treści aktu prawnego powszechnie obowiązującego (ustawy lub rozporządzenia) w sposób precyzyjny w odniesieniu do tych osób.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jednakże Pan Profesor Stefański oparł się również na przepisach rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2310 ze zm., dalej „rozporządzenie z 2002 r.), które z kolei zostało wydane na podstawie uchylonego art. 7 ust. 2 Prd, zgodnie z którym Minister właściwy do spraw transportu i minister właściwy do spraw wewnętrznych, w porozumieniu z Ministrem Obrony Narodowej, uwzględniając w szczególności konieczność dostosowania sygnałów drogowych do postanowień umów międzynarodowych, określi, w drodze rozporządzenia, znaki i sygnały obowiązujące w ruchu drogowym, ich znaczenie i zakres obowiązywania. W przypadku zatem tej normy prawnej nie można poczynić analogicznych zastrzeżeń konstytucyjnych.

Warto się zatem przyjrzeć przepisom rozporządzenia z 2002 r. oraz 2003 r. i zastanowić, które przepisy były podstawą wnioskowań z którym przypadkiem wykładni niezgodne z Konstytucją mamy do czynienia, jak również czy wybór metody wykładni w głosowanym artykule był najbardziej trafny?

Zastrzeżenia odnośnie wybranej metody wykładni i uwagi do wnioskowania

Pomijając w tym miejscu szeroki wywód dotyczący całości przepisów o przejściach dla pieszych, zgodzić się należy z głosowanym artykułem, że rozważyć należy wzajemny stosunek przepisów D-6 i P-10. Przepisy rozporządzenia z 2002 r. wypowiadają się jednak dość skromnie na ich temat:
§ 47 ust. 1 Znak D-6 "przejście dla pieszych" oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi.
§ 88 ust. 1 Znak P-10 "przejście dla pieszych" oznacza miejsce przejścia dla pieszych.

W mojej ocenie mimo nieco innego opisu (brak sfomułowania: „w poprzek drogi” przy znaku P-10) przepisy te oznaczają to samo, tylko pierwszy w zakresie znaku pionowego, a drugi w zakresie znaku poziomego. Stąd też poniekąd słuszny wniosek głosowanego artykułu, iż „Pierwszy z nich oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych przez jezdnię, drogę dla rowerów lub torowisko, a drugi oznacza powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych.” w mojej ocenie nic do sprawy wnosi choć jest to powiązane z wnioskiem o prawidłowości postawionej tezy o prymacie znaku D-6, w oparciu wyłącznie o przepisy rozporządzenia z 2003 r.: „a takie rozróżnienie wskazuje cel ich stosowania. Znak D-6 „przejście dla pieszych” stosuje się w celu oznaczenia miejsca przeznaczonego do przechodzenia pieszych w poprzek drogi, a znakiem poziomym P-10 wyznacza się powierzchnię przejścia. Znak D-6 umieszcza się w odległości do 0,5 m od krawędzi przejścia lub przejazdu od strony nadjeżdżających pojazdów (pkt 5.2.6.1 i 2 zał. nr 1 do r.w.t.z.s.d.). Znak ten ma kluczowe znaczenie, gdyż wskazuje kierowcom miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. Z tego powodu znak ten stosuje się przy wszystkich przejściach dla pieszych (pkt 5.2.6.3 zał. nr 1 do r.w.t.z.s.d.). Jest to znak lokalizujący przejście. Umieszczenie tego znaku nadaje powierzchni jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczonej do przechodzenia pieszych w poprzek drogi status przejścia dla pieszych. (…) Znak P-10 „przejście dla pieszych” jako znak drogowy poziomy poprzeczny jest stosowany w celu oznaczenia miejsc przeznaczonych do ruchu pieszych w poprzek drogi. Wyznacza powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska tramwajowego przeznaczoną do poprzecznego ruchu pieszych (pkt 4.1. zał. nr 2 do r.w.t.z.s.d.). (…) Można nie oznaczać powierzchni jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska tramwajowego znakiem P-10, jeżeli nawierzchnia jezdni nie nadaje się do umieszczenia tego znaku, np. wykonanej z kostki granitowej lub bazaltowej, a istnieje potrzeba ustalenia przejścia – przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, umieszczając je po obu stronach drogi. Zaleca się, aby były to znaki dwustronne (pkt 5.2.6.3 zał. nr 1 do r.w.t.z.s.d.). Zamieszczenie tego znaku po obu stronach drogi sygnalizuje uczestnikom ruchu, że na powierzchni przejścia dla pieszych nie są namalowane pasy (zebra). Oznakowanie pasami ma charakter dodatkowy i służy przede wszystkim pieszym, wskazując, że w danym miejscu można przekraczać drogę.

W tym obszernym cytacie pominąłem elementy opisu, jak należy wyznaczyć tzw. pasy/zebrę, jakiej powinny być szerokości i inne wymogi techniczne, wychodząc z założenia, iż wniosek ostateczny oparty jest wyłącznie o zacytowane fragmenty. Brzmi on bowiem następująco: „można dojść do konkluzji, że powierzchnia jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczona do przechodzenia pieszych w poprzek drogi, uzyskuje status przejścia dla pieszych tylko wówczas, gdy jest oznaczona znakiem pionowym D-6 „przejście dla pieszych”, oznaczającym miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. Nie wystarczy dla nadania takiej powierzchni charakteru przejścia dla pieszych zastosowanie tylko znaku poziomego P-10, oznaczającego powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska tramwajowego, przeznaczoną do poprzecznego ruchu pieszych.(…) znak D-6 stosuje się przy wszystkich przejściach dla pieszych (pkt 5.2.6.3), a znaku P-10 nie stosuje się w przypadku, gdy nawierzchnia nie nadaje się do jego umieszczenia. Jeżeli istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, przeważnie obustronnymi, umieszczonymi po obu stronach drogi.”

W istocie przyznać trzeba, iż w pkt 5.2.6.3. Załącznika nr 1 do rozporządzenia z 2003 r. wprost stwierdzono, iż znak D-6 należy stosować przy wszystkich przejściach dla pieszych. W istocie również pkt ten stanowi, iż jeżeli nawierzchnia jezdni nie nadaje się do umieszczenia znaku poziomego oznaczającego przejście dla pieszych, a istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, umieszczając je po obu stronach drogi. Treść tej normy technicznej jednak wyraźnie wskazuje, szczególnie w połączeniu z pkt 4.1 załącznika nr 2 do tego rozporządzenia, wskazuje, że umieszczenie samego znaku D-6 bez znaku P-10 jest sytuacją wyjątkową – kiedy z przyczyn technicznych nie można umieścić znaku P-10. Co do zasady jednak znak P-10 powinien być na przejściu umieszczony, co potwierdza również pkt 5.2.6.1. Załącznika nr 1. Warto przy tym zauważyć, iż przepisy te posługują się wyłącznie terminami o tym jak znaki powinno się wyznaczyć, umieścić, a w ogóle nie posługują się słowem „obowiązują” lub innym wyrażeniami o podobnym znaczeniu.

Porównanie tych wszystkich norm, a w szczególności użycie w pkt 5.2.6.3. Załącznika nr 1 sformułowania „należy stosować”, może być moim zdaniem interpretowane jako dopuszczenie, od strony technicznej, wyznaczenia przejścia niesugerowanego oznaczonego wyłącznie znakiem P-10. Oba bowiem analizowane znaki z zasady powinny być umiejscowione w odpowiedni sposób przy przejściu dla pieszych, ale prawodawca dopuścił tu ustępstwa. Potwierdza to wykładnia funkcjonalna tych przepisów rozporządzenia z 2003 r., jak i treść przepisów rozporządzenia z 2002 r., na podstawie których w ogóle nie można wywieść zakresu obowiązywania tych znaków.

Wniosek taki jest również logiczny na podstawie praktycznych przykładów. Nie da się nie zauważyć, głosowany artykuł to potwierdza, iż nieco odmienni są adresaci tych znaków: D-6 widoczny jest przede wszystkim dla pojazdów – ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której pieszy lub rowerzysta, będzie sprawdzał z boku przejścia jaki i czy w ogóle stoi tam jakikolwiek znak pionowy. Ten bowiem jest widoczny przede wszystkim dla kierujących pojazdami, co wynika z technicznych wymogów ich umieszczenia. Prowadzący pojazdy oczywiście zazwyczaj widzą również znaki P-10, co powodują, że nawet brak znaku D-6 nie powoduje u nich braku świadomości odnośnie istnienia przejścia dla pieszych (względnie przejazdu dla rowerów nieoznaczonego znakiem D-6A, ale wyznaczonego znakiem P-11). Nieprzypadkowo wskazałem tu również znaki przejazdów dla rowerzystów, bo są one dość rzadkie.

Przykład

Powyższe świetnie ilustruje prawdziwy przykład oznaczenia skrzyżowania ulic Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej w Warszawie, gdzie ruch pieszych, rowerów, hulajnóg i samochodów jest bardzo intensywny. Na wszystkich pasach przy tym skrzyżowaniu mamy znaki P-10 i obok nich P-11.
Przed skrzyżowaniem jadąc Świętokrzyską od ulicy Nowy Świat mamy znak D-6, ale nad tym skrzyżowaniem już nie. Ten sam znak jest umieszczony przed skrzyżowaniem od strony ulicy Emilii Plater, gdzie również ten znak występuje. Takie umiejscowienie znaku oznacza, że nie obowiązuje on po drugiej stronie skrzyżowania. Innymi słowy idąc tropem wykładni głosowanego artykułu kierowcy po przejechaniu skrzyżowania mieliby pierwszeństwo przed pieszymi idącymi przez P-10, bo znak D-6 już tam nie obowiązuje tych, którzy skrzyżowanie przejechali, tylko tych, którzy są przed nim.
Znaku D-6A próżno tam szukać, więc korzystanie przez rowery i hulajnogi przez przejazd P-11 jest wyłącznie dokonane na własne ryzyko (całe szczęście, że te przejścia są zabezpieczone sygnalizacją świetlną, ale ta przecież ta nie zawsze działa, nawet w ścisłym centrum Warszawy).

Przykład ten pokazuje do jak absurdalnych zachowań w praktyce może prowadzić taka wykładnia językowa, pomijająca wykładnie celowościową. Zresztą, jak wskazałem wyżej, słowa użyte w przepisach rozporządzenia z 2003 r. budzą również wątpliwość, czy wykładnia językowa została dokonana prawidłowo.

Konkluzje

W moje ocenie, na podstawie przedstawione argumentacji, uważam, że teza glosowanego artykułu Pana Profesora Stefańskiego jest nieuprawniona. Prawa o obowiązki uczestników ruchu zostały w niej oparte na bazie norm technicznych lub norm wydanych z przekroczeniem upoważnienia ustawowego (czego nie udało mi się ostatecznie rozstrzygnąć).

Ponadto wykładnia przepisów proponowana w głosowanym artykule może, o zgrozo, prowadzić do absurdalnych lub niebezpiecznych zachowań uczestników ruchu, a także niewłaściwego rozstrzygania o winie uczestników kolizji na przejściach dla pieszych (i przejazdach dla rowerów).

Mirosław Siwiński, radca prawny

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Kradzież danych medycznych milionów osób w Polsce. Czy trzeba zastrzec PESEL? Co mogą zrobić pacjenci a co powinni administratorzy danych?

Według informacji przekazanych 12 sierpnia przez Ministerstwo Cyfryzacji incydent wycieku danych osobowych związany z systemem MyDr może dotyczyć nawet 19 mln osób. Potencjalnie obejmuje on informacje związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, takie jak dane o wizytach, receptach czy historii leczenia.

Zmiana właściwości miejscowej komisji lekarskich ZUS od sierpnia 2026 roku. Od 2027 roku nowe zasady orzecznictwa lekarskiego w ZUS

Od 1 sierpnia 2026 r. zmieniła się właściwość miejscowa komisji lekarskich rozpatrujących sprawy z terenu Oddziałów ZUS w Bydgoszczy i Toruniu. Do końca 2026 r. sprawy te będą rozpatrywane przez komisje lekarskie w Gdańsku i Łodzi. Zmiana jest związana z brakami kadrowymi na stanowiskach lekarzy – członków komisji lekarskich - informuje Krystyna Michałek, regionalna rzeczniczka prasowa ZUSw województwie kujawsko-pomorskim.

Wyciek danych w systemach firmy MyDr: co już wiemy oraz o czym warto pamiętać?

Prawda jest taka, że firmy MyDr jeszcze kilka dni temu nie znała większość Polaków. Po gigantycznym wycieku danych sytuacja zmieniła się. Dziś już wiemy, że firma MyDr jest gigantem w swojej branży.

Urlop sądowy adwokata lub radcy prawnego – propozycja zmian w przepisach

Z inicjatywy Krajowej Izby Radców Prawnych został skierowany do Ministra Sprawiedliwości projekt pakietu zmian w przepisach mających wprowadzić instytucję planowanej nieobecności profesjonalnego pełnomocnika – adwokata, radcy prawnego lub rzecznika patentowego. Na czym mają polegać proponowane regulacje oraz jaki jest ich cel?

REKLAMA

Będzie zmiana zasad uznawania dyplomów MBA w spółkach Skarbu Państwa. Nie wszystkie uczelnie będą traktowane tak samo

Planowane zmiany dotyczące zasad uznawania dyplomów MBA w spółkach Skarbu Państwa mogą stać się jednym z najważniejszych momentów porządkowania rynku edukacji menedżerskiej w Polsce. Zdaniem ekspertów nowe przepisy premiujące uczelnie spełniające określone standardy jakości to krok w kierunku odbudowy prestiżu studiów MBA oraz większej transparentności całego rynku.

Kupujesz dom? Sprawdź, czy ma ważne obowiązkowe przeglądy. Ubezpieczyciele na to zwracają uwagę

Co roku w Polsce kupowane są dziesiątki tysięcy używanych domów. Wielu nabywców takich budynków nie zwraca szczególnej uwagi na to, czy poprzedni właściciel wykonywał wymagane przez prawo przeglądy. Refleksja niekiedy przychodzi dopiero po szkodzie, a więc wtedy, gdy jest już zbyt późno. Leszek Markiewicz prowadzący warszawską agencję nieruchomości (NieruchomosciSzybko.pl) wyjaśnia, dlaczego tematu przeglądów trzeba dopilnować. Ubezpieczyciele zwracają uwagę na tę kwestię. Jeżeli brak przeglądu miał wpływ na szkodę, to właściciel domu może nie zobaczyć nawet złotówki wypłaconej z polisy.

Będą przepisy dotyczące sharentingu. Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało co się zmieni

Czy to będzie koniec sharentingu? Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało jaki kształt będą miały przepisy, nad którymi pracuje, a które mają chronić wizerunek, dane osobowe i codzienną aktywność w szkołach. Ograniczenia dotkną rodziców, ale też placówki oświatowe.

Co dostanie z MOPS osoba z niepełnosprawnością w 2026 i 2027 roku? [Przykład]

To jaką pomoc otrzyma osoba z niepełnosprawnością zależy w głównej mierze od posiadanego stopnia niepełnosprawności czy spełniania kryterium dochodowego. Gminy wypłacają bowiem kilka rodzajów wsparcia. Jakie są kryteria w 2026 roku? Czy mogą się zmienić w roku 2027?

REKLAMA

Usługi opiekuńcze w miejscu zamieszkania – co się zmieniło?

Usługi opiekuńcze przysługują osobie, która wymaga pomocy innych osób z powodu wieku, choroby lub innych przyczyn. Nowe przepisy porządkują i standaryzują świadczenie usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania. To koniec sytuacji, w której sposób świadczenia pomocy zależał głównie od praktyki konkretnej gminy.

Technologia w pożyczkach: jak modele ryzyka, automatyzacja i AI chronią klienta przed nadmiernym zadłużeniem

Automatyzacja, zaawansowana analiza danych oraz, coraz częściej, rozwiązania wykorzystujące AI wspierają dziś procesy oceny ryzyka kredytowego. Systemy wykorzystywane do oceny ryzyka działają w ramach określonych zasad i procesu decyzyjnego oraz analizują dane istotne z punktu widzenia zdolności kredytowej klienta, takie jak dochody, koszty utrzymania czy aktualne zobowiązania. Dzięki temu proces jest szybszy, bardziej spójny i mniej podatny na przypadkowe błędy niż tradycyjna, ręczna analiza.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA