REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy same „pasy” wystarczają dla oznaczenia przejścia dla pieszych? Kto ma pierwszeństwo i kto jest winny kolizji na takim przejściu: pieszy, rower lub hulajnoga, pojazd przejeżdżający w poprzek?

Mirosław Siwiński
Radca Prawny nr wpisu WA-9949 Doradca Podatkowy nr wpisu 09923
Nexia Advicero
Doradztwo podatkowe, księgowość, corporate services, obsługa płacowo-kadrowa
Czy same pasy wystarczają dla oznaczania przejścia dla pieszych? Kto ma pierwszeństwo i kto jest winny kolizji na takim przejściu: pieszy, rower lub hulajnoga, czy pojazd przejeżdżający w poprzek?
Czy same pasy wystarczają dla oznaczania przejścia dla pieszych? Kto ma pierwszeństwo i kto jest winny kolizji na takim przejściu: pieszy, rower lub hulajnoga, czy pojazd przejeżdżający w poprzek?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Artykuł niniejszy stanowi polemikę z artykułem Pana Profesora Ryszarda A. Stefańskiego "Przesłanki konstytutywne definicji przejścia dla pieszych" dostępnego w bibliotekanauki.pl a dokładnie z zawartym w nim tezą, iż nie można mówić o przejściu dla pieszych innym niż dorozumiane, jeżeli jest ono oznaczone wyłącznie znakiem poziomym P-10 (tzw. i dalej „pasy”) bez jednoczesnego oznaczenia takiego przejścia znakiem pionowym D-6. Problem jest o tyle istotny, że jego rozstrzygnięcie pozwala ocenić kto ma pierwszeństwo na takich pasach oraz może mieć wpływ na to, kto będzie uznany winnym w przypadku kolizji na takim przejściu: osoba (pieszy), rower lub hulajnoga korzystająca z przejścia czy pojazd przejeżdżający w poprzek takiego przejścia. Dodatkowo może to być również istotne dla użytkowników przejazdów dla rowerów i odpowiedniego oznaczenia ich znakami D-6a i P-11.

Podstawy glosowanego wnioskowania

Na wstępie pragnę podkreślić, iż nie polemizuje z sposobem wnioskowania dokonaną przez Pana Profesora Stefańskiego (poza jednym wnioskiem), lecz z podstawami tego wnioskowania i wskazuje pewne wątpliwości co do wybranej metody wykładni (ale nie jej przeprowadzenia).

Jak wynika z podsumowania zawartego w tym artykule jedynym znakiem, który konstytuuje przejście dla pieszych jest znak pionowy D-6, „przeważnie obustronny, czyli umieszczony z obu stron drogi (co stanowi zalecenie). Znak P-10 ma natomiast, zdaniem Pana Profesora, charakter „dodatkowy i służy przede wszystkim pieszym, wskazując, że w danym miejscu można przekraczać drogę” Co więcej, jeżeli nawierzchnia nie nadaje się do jego umieszczenia nie musi być namalowany/położony to dla oznaczenia przejścia dla pieszych wystarczy znak pionowy D-6 będzie wystarczający dla oznaczenia przejścia dla pieszych (nie będącego przejściem dorozumianym).

REKLAMA

REKLAMA

Uzasadnianiem tej wykładni ma być treść znaków, ale również argument „o charakterze normatywnym”: „Z załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, znak D-6 stosuje się przy wszystkich przejściach dla pieszych (pkt 5.2.6.3), a znaku P-10 nie stosuje się w przypadku, gdy nawierzchnia nie nadaje się do jego umieszczenia. Jeżeli istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, przeważnie obustronnymi, umieszczonymi po obu stronach drogi.”

Zastrzeżenie natury normatywnej

Glosowany artykuł powołuje się na m.in. przepisy obowiązującego także obecnie rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2019 r., poz. 2311 ze zm., dalej „rozporządzenie z 2003”). Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie delegacji ustawowej zawartej w uchylonym już przepisie art. 7 ust. 3 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2024 r. poz. 1251 ze zm., dalej „Prd”.). Przepis ten miał następujące brzmienie: Minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych, uwzględniając konieczność zapewnienia czytelności i zrozumiałości znaków i sygnałów drogowych dla uczestników ruchu drogowego, określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe warunki techniczne dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, a także warunki ich umieszczania na drogach.

Warto go porównać z obecnie obowiązującym przepisem art. 7 ust. 3a Prd, zgodnie z którym Minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych i Ministrem Obrony Narodowej określi, w drodze rozporządzenia:
1) wzory, znaczenia i zakresy obowiązywania znaków i sygnałów drogowych w ruchu drogowym,
2) wzory lub rodzaje i zakresy stosowania urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego,
3) warunki, jakim powinny odpowiadać znaki i sygnalizatory drogowe oraz urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego,
4) podstawowe warunki sytuowania znaków i sygnalizatorów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego w pasie drogowym
- uwzględniając postanowienia umów międzynarodowych oraz czytelność i zrozumiałość znaków i sygnałów drogowych dla uczestników ruchu drogowego, a także konieczność zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W obu zacytowanych przepisach pogrubiłem elementy różnicujące: obowiązujące rozporządzenie określa wyłącznie warunki techniczne znaków drogowych i warunki umieszczania tych znaków na drogach. Przyszłe rozporządzenie, jakie zostanie wydane na podstawie art. 7 ust. 3a Prd (póki co nie istnieje), będzie już mogło określać nie tylko te warunki, ale także znaczenie i zakres obowiązywania znaków drogowych w jednym akcie prawnym, co obecnie nie ma miejsca.

REKLAMA

Rozporządzenie to zostało zatem albo wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego albo też Pan Profesor Stefański nieprawidłowo oparł się na normach technicznych wywodząc z nich skutki materialnoprawne. Jednakże norma prawna nie może być wyinterpretowana w ten sposób, co wielokrotnie podkreślał Trybunał Konstytucyjny (por. przykładowo wyroki w sprawach U 4/09, P 11/98, K 1/05, K 37/06).
W świetle powołanych orzeczeń TK oparcie się na treści normatywnej wynikające wyłącznie z załącznika do rozporządzenia, a nie z jego treści budzi wątpliwości. Normy zawarte zarówno w treści rozporządzania, jak i jego załącznikach wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, muszą być pominięte. Zaś wywodzenie obowiązków osób (obywateli) bezpośrednio z norm technicznych jest co do zasady niedopuszczalne, o ile normy te nie zostały wyraźnie przywołane w treści aktu prawnego powszechnie obowiązującego (ustawy lub rozporządzenia) w sposób precyzyjny w odniesieniu do tych osób.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jednakże Pan Profesor Stefański oparł się również na przepisach rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 2310 ze zm., dalej „rozporządzenie z 2002 r.), które z kolei zostało wydane na podstawie uchylonego art. 7 ust. 2 Prd, zgodnie z którym Minister właściwy do spraw transportu i minister właściwy do spraw wewnętrznych, w porozumieniu z Ministrem Obrony Narodowej, uwzględniając w szczególności konieczność dostosowania sygnałów drogowych do postanowień umów międzynarodowych, określi, w drodze rozporządzenia, znaki i sygnały obowiązujące w ruchu drogowym, ich znaczenie i zakres obowiązywania. W przypadku zatem tej normy prawnej nie można poczynić analogicznych zastrzeżeń konstytucyjnych.

Warto się zatem przyjrzeć przepisom rozporządzenia z 2002 r. oraz 2003 r. i zastanowić, które przepisy były podstawą wnioskowań z którym przypadkiem wykładni niezgodne z Konstytucją mamy do czynienia, jak również czy wybór metody wykładni w głosowanym artykule był najbardziej trafny?

Zastrzeżenia odnośnie wybranej metody wykładni i uwagi do wnioskowania

Pomijając w tym miejscu szeroki wywód dotyczący całości przepisów o przejściach dla pieszych, zgodzić się należy z głosowanym artykułem, że rozważyć należy wzajemny stosunek przepisów D-6 i P-10. Przepisy rozporządzenia z 2002 r. wypowiadają się jednak dość skromnie na ich temat:
§ 47 ust. 1 Znak D-6 "przejście dla pieszych" oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi.
§ 88 ust. 1 Znak P-10 "przejście dla pieszych" oznacza miejsce przejścia dla pieszych.

W mojej ocenie mimo nieco innego opisu (brak sfomułowania: „w poprzek drogi” przy znaku P-10) przepisy te oznaczają to samo, tylko pierwszy w zakresie znaku pionowego, a drugi w zakresie znaku poziomego. Stąd też poniekąd słuszny wniosek głosowanego artykułu, iż „Pierwszy z nich oznacza miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych przez jezdnię, drogę dla rowerów lub torowisko, a drugi oznacza powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych.” w mojej ocenie nic do sprawy wnosi choć jest to powiązane z wnioskiem o prawidłowości postawionej tezy o prymacie znaku D-6, w oparciu wyłącznie o przepisy rozporządzenia z 2003 r.: „a takie rozróżnienie wskazuje cel ich stosowania. Znak D-6 „przejście dla pieszych” stosuje się w celu oznaczenia miejsca przeznaczonego do przechodzenia pieszych w poprzek drogi, a znakiem poziomym P-10 wyznacza się powierzchnię przejścia. Znak D-6 umieszcza się w odległości do 0,5 m od krawędzi przejścia lub przejazdu od strony nadjeżdżających pojazdów (pkt 5.2.6.1 i 2 zał. nr 1 do r.w.t.z.s.d.). Znak ten ma kluczowe znaczenie, gdyż wskazuje kierowcom miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. Z tego powodu znak ten stosuje się przy wszystkich przejściach dla pieszych (pkt 5.2.6.3 zał. nr 1 do r.w.t.z.s.d.). Jest to znak lokalizujący przejście. Umieszczenie tego znaku nadaje powierzchni jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczonej do przechodzenia pieszych w poprzek drogi status przejścia dla pieszych. (…) Znak P-10 „przejście dla pieszych” jako znak drogowy poziomy poprzeczny jest stosowany w celu oznaczenia miejsc przeznaczonych do ruchu pieszych w poprzek drogi. Wyznacza powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska tramwajowego przeznaczoną do poprzecznego ruchu pieszych (pkt 4.1. zał. nr 2 do r.w.t.z.s.d.). (…) Można nie oznaczać powierzchni jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska tramwajowego znakiem P-10, jeżeli nawierzchnia jezdni nie nadaje się do umieszczenia tego znaku, np. wykonanej z kostki granitowej lub bazaltowej, a istnieje potrzeba ustalenia przejścia – przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, umieszczając je po obu stronach drogi. Zaleca się, aby były to znaki dwustronne (pkt 5.2.6.3 zał. nr 1 do r.w.t.z.s.d.). Zamieszczenie tego znaku po obu stronach drogi sygnalizuje uczestnikom ruchu, że na powierzchni przejścia dla pieszych nie są namalowane pasy (zebra). Oznakowanie pasami ma charakter dodatkowy i służy przede wszystkim pieszym, wskazując, że w danym miejscu można przekraczać drogę.

W tym obszernym cytacie pominąłem elementy opisu, jak należy wyznaczyć tzw. pasy/zebrę, jakiej powinny być szerokości i inne wymogi techniczne, wychodząc z założenia, iż wniosek ostateczny oparty jest wyłącznie o zacytowane fragmenty. Brzmi on bowiem następująco: „można dojść do konkluzji, że powierzchnia jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska, przeznaczona do przechodzenia pieszych w poprzek drogi, uzyskuje status przejścia dla pieszych tylko wówczas, gdy jest oznaczona znakiem pionowym D-6 „przejście dla pieszych”, oznaczającym miejsce przeznaczone do przechodzenia pieszych w poprzek drogi. Nie wystarczy dla nadania takiej powierzchni charakteru przejścia dla pieszych zastosowanie tylko znaku poziomego P-10, oznaczającego powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska tramwajowego, przeznaczoną do poprzecznego ruchu pieszych.(…) znak D-6 stosuje się przy wszystkich przejściach dla pieszych (pkt 5.2.6.3), a znaku P-10 nie stosuje się w przypadku, gdy nawierzchnia nie nadaje się do jego umieszczenia. Jeżeli istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, przeważnie obustronnymi, umieszczonymi po obu stronach drogi.”

W istocie przyznać trzeba, iż w pkt 5.2.6.3. Załącznika nr 1 do rozporządzenia z 2003 r. wprost stwierdzono, iż znak D-6 należy stosować przy wszystkich przejściach dla pieszych. W istocie również pkt ten stanowi, iż jeżeli nawierzchnia jezdni nie nadaje się do umieszczenia znaku poziomego oznaczającego przejście dla pieszych, a istnieje potrzeba ustalenia przejścia, przejście to można wyznaczyć tylko znakami D-6, umieszczając je po obu stronach drogi. Treść tej normy technicznej jednak wyraźnie wskazuje, szczególnie w połączeniu z pkt 4.1 załącznika nr 2 do tego rozporządzenia, wskazuje, że umieszczenie samego znaku D-6 bez znaku P-10 jest sytuacją wyjątkową – kiedy z przyczyn technicznych nie można umieścić znaku P-10. Co do zasady jednak znak P-10 powinien być na przejściu umieszczony, co potwierdza również pkt 5.2.6.1. Załącznika nr 1. Warto przy tym zauważyć, iż przepisy te posługują się wyłącznie terminami o tym jak znaki powinno się wyznaczyć, umieścić, a w ogóle nie posługują się słowem „obowiązują” lub innym wyrażeniami o podobnym znaczeniu.

Porównanie tych wszystkich norm, a w szczególności użycie w pkt 5.2.6.3. Załącznika nr 1 sformułowania „należy stosować”, może być moim zdaniem interpretowane jako dopuszczenie, od strony technicznej, wyznaczenia przejścia niesugerowanego oznaczonego wyłącznie znakiem P-10. Oba bowiem analizowane znaki z zasady powinny być umiejscowione w odpowiedni sposób przy przejściu dla pieszych, ale prawodawca dopuścił tu ustępstwa. Potwierdza to wykładnia funkcjonalna tych przepisów rozporządzenia z 2003 r., jak i treść przepisów rozporządzenia z 2002 r., na podstawie których w ogóle nie można wywieść zakresu obowiązywania tych znaków.

Wniosek taki jest również logiczny na podstawie praktycznych przykładów. Nie da się nie zauważyć, głosowany artykuł to potwierdza, iż nieco odmienni są adresaci tych znaków: D-6 widoczny jest przede wszystkim dla pojazdów – ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której pieszy lub rowerzysta, będzie sprawdzał z boku przejścia jaki i czy w ogóle stoi tam jakikolwiek znak pionowy. Ten bowiem jest widoczny przede wszystkim dla kierujących pojazdami, co wynika z technicznych wymogów ich umieszczenia. Prowadzący pojazdy oczywiście zazwyczaj widzą również znaki P-10, co powodują, że nawet brak znaku D-6 nie powoduje u nich braku świadomości odnośnie istnienia przejścia dla pieszych (względnie przejazdu dla rowerów nieoznaczonego znakiem D-6A, ale wyznaczonego znakiem P-11). Nieprzypadkowo wskazałem tu również znaki przejazdów dla rowerzystów, bo są one dość rzadkie.

Przykład

Powyższe świetnie ilustruje prawdziwy przykład oznaczenia skrzyżowania ulic Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej w Warszawie, gdzie ruch pieszych, rowerów, hulajnóg i samochodów jest bardzo intensywny. Na wszystkich pasach przy tym skrzyżowaniu mamy znaki P-10 i obok nich P-11.
Przed skrzyżowaniem jadąc Świętokrzyską od ulicy Nowy Świat mamy znak D-6, ale nad tym skrzyżowaniem już nie. Ten sam znak jest umieszczony przed skrzyżowaniem od strony ulicy Emilii Plater, gdzie również ten znak występuje. Takie umiejscowienie znaku oznacza, że nie obowiązuje on po drugiej stronie skrzyżowania. Innymi słowy idąc tropem wykładni głosowanego artykułu kierowcy po przejechaniu skrzyżowania mieliby pierwszeństwo przed pieszymi idącymi przez P-10, bo znak D-6 już tam nie obowiązuje tych, którzy skrzyżowanie przejechali, tylko tych, którzy są przed nim.
Znaku D-6A próżno tam szukać, więc korzystanie przez rowery i hulajnogi przez przejazd P-11 jest wyłącznie dokonane na własne ryzyko (całe szczęście, że te przejścia są zabezpieczone sygnalizacją świetlną, ale ta przecież ta nie zawsze działa, nawet w ścisłym centrum Warszawy).

Przykład ten pokazuje do jak absurdalnych zachowań w praktyce może prowadzić taka wykładnia językowa, pomijająca wykładnie celowościową. Zresztą, jak wskazałem wyżej, słowa użyte w przepisach rozporządzenia z 2003 r. budzą również wątpliwość, czy wykładnia językowa została dokonana prawidłowo.

Konkluzje

W moje ocenie, na podstawie przedstawione argumentacji, uważam, że teza glosowanego artykułu Pana Profesora Stefańskiego jest nieuprawniona. Prawa o obowiązki uczestników ruchu zostały w niej oparte na bazie norm technicznych lub norm wydanych z przekroczeniem upoważnienia ustawowego (czego nie udało mi się ostatecznie rozstrzygnąć).

Ponadto wykładnia przepisów proponowana w głosowanym artykule może, o zgrozo, prowadzić do absurdalnych lub niebezpiecznych zachowań uczestników ruchu, a także niewłaściwego rozstrzygania o winie uczestników kolizji na przejściach dla pieszych (i przejazdach dla rowerów).

Mirosław Siwiński, radca prawny

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Nie wynajmiesz już mieszkania bez zgody sąsiadów – Ministerstwo Rozwoju i Technologii wprowadza nową regulację

W projekcie ustawy o zmianie ustawy o własności lokali, nad którym pracuje obecnie rząd – Ministerstwo Rozwoju i Technologii (po zakończonych uzgodnieniach międzyresortowych, konsultacjach publicznych i opiniowaniu projektu) dodało regulację, która istotnie ograniczy swobodę właścicieli nieruchomości w zakresie zmiany przeznaczenia lokalu mieszkalnego. Tak ową zmianą przeznaczenia – jak poinformował wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski, który jest osobą odpowiedzialną za ww. projekt – jest również przeznaczenie mieszkania pod najem krótkoterminowy. Zmiana taka – wymagać będzie zgody właścicieli pozostałych lokali mieszkalnych (a więc innych sąsiadów), która będzie musiała zostać wyrażona w formie uchwały. To jednak nie jedyna projektowana przez rząd regulacja, która ma ograniczyć w Polsce „szarą strefę” najmu krótkoterminowego.

Nowy obowiązek dla pracodawców. Formalności związanych z mobbingiem unikną mali i mikroprzedsiębiorcy, ale to niekoniecznie dobrze

Relacje między pracownikami a pracodawcami w najbliższym czasie się zmienią. Wszystko za sprawą zmian w przepisach dotyczących przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji. Pracodawców obciążą nowe obowiązki formalne. I choć wdrożenie ich zapewne będzie pewną uciążliwością, to ich rola jest niezmiernie istotna w całym procesie.

Najem na okres nie dłuższy niż 30 dni ma być usługą hotelarską. Nowa wersja projektu: rejestr, regulamin i wysokie kary

13 lipca opublikowano nową wersję projektu ustawy regulującej najem krótkoterminowy (nr UC135), a już 14 lipca projekt trafił do porządku posiedzenia Rady Ministrów. Zgodnie z projektem najem trwający nie dłużej niż 30 dni ma być usługą hotelarską. Sprawdzamy, co jeszcze konkretnie zmieniło się w najnowszej odsłonie przepisów.

Dodatek pielęgnacyjny w 2026 r. Ile, dla kogo, jak uzyskać? Kto dostanie automatycznie a kto musi złożyć wniosek?

Jeśli senior ukończył 75 lat i pobiera z ZUS-u emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy, to dostanie z ZUS dodatkowe pieniądze z tytułu dodatku pielęgnacyjnego. Co do zasady bez wniosków i formalności. ZUS będzie je przekazywał na konto seniora razem z wypłatą głównego świadczenia (tj. emerytury lub renty). Ale w niektórych przypadkach trzeba złożyć wniosek o ten dodatek. Ile wynosi dodatek pielęgnacyjny w 2026 roku?

REKLAMA

PFRON: Są aneksy dla osób niepełnosprawnych. Zwrot sprzętu do 2028 r. Można przejąć za darmo [likwidacja wypożyczalni]

10 czerwca 2026 r. PFRON na nowo otworzył wypożyczalnię sprzętu dla osób z niepełnosprawnością. To jest otwarcie w procesie zamykania wypożyczalni. Brzmi dziwnie, ale założenie jest takie, że osoby z niepełnosprawnością wypożyczą sprzęt z likwidowanej wypożyczalni, dzięki czemu urządzenia nie będą już zalegały w magazynach i generowały kosztów przechowywania. Jednocześnie do końca 2027 r. Sejm ma uchwalić przepisy pozwalające na przejęcie na własność od 3000 do około 5000 jednostek sprzętu i oprogramowania przez osoby z niepełnosprawnością, które wypożyczą go po 10 czerwca (deklarowana przez PFRON wartość to 4000 jednostek z marginesem +/- 20%). Z podobnych zasad skorzystają także osoby, które wypożyczyły sprzęt przed 2025 r. – zamiast go zwracać będą mogły aneksować umowy do końca 2028 r. i w tym okresie przejąć go na własność.

PFRON odda za darmo sprzęt osobom niepełnosprawnym. 4000 jednostek. Także dla stopnia umiarkowanego i lekkiego

Osoby niepełnosprawne mogą za darmo przejąć na własność od PFRON cenny sprzęt i oprogramowanie. Chodzi o 4000 jednostek sprzętu i oprogramowania (z opcją zwiększenia albo zmniejszenia tej liczby o 20%). Warunkiem jest "zainwestowanie" w 2% kaucję, pożyczenie sprzętu na okres wymagany do uchwalenia przepisów likwidacyjnych przez Sejm. Kaucja jest zwrotna. Cały program to likwidacja Wypożyczalni PFRON, która zakończyła działalność w 2025 r., ale działa na nowo od 10 czerwca 2026 r. To na pozór dziwna sytuacja - zlikwidowano w 2025 r. a teraz działa od nowa. Ale to dalej jest "działalność likwidacyjna". PFRON i rząd wybrały taką ścieżkę likwidacji - wypożyczalnia wypożyczy sprzęt, który dziś generuje koszty na magazynie. A następnie PFRON przekaże osobom niepełnosprawnym na własność i za darmo. I wtedy osoby niepełnosprawne otrzymają zwrot 2% kaucji. Dlaczego tak? Bo w Sejmie trwa nowelizacja ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, która umożliwi prawnie całą operację przekazania sprzętu osobom niepełnosprawnym. Akurat jak zostanie opublikowana w Dzienniku Ustaw, to już duża część sprzętu będzie u osób niepełnosprawnych (jako wypożyczony).

„Pułapka dla prezydenta". Branża paliwowa alarmuje w sprawie windfall tax i apeluje o kontrolę prewencyjną TK

Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych czeka na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego. Polska Grupa Paliwowa w opublikowanej 13 lipca 2026 r. informacji prasowej apeluje o weto albo skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Zdaniem organizacji problemem nie jest sama wysokość daniny, lecz to, że ustawa działa wstecz.

Przekształcanie zleceń w umowy o pracę. Nowy Główny Inspektor Pracy zapowiedział roczną abolicję. Dla kogo?

Emocje dotyczące nowych uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy i dalszych losów umów cywilnoprawnych nie słabną. Zmiana na stanowisku Głównego Inspektora Pracy tylko je podsyciła. Tymczasem przekazał on dobrą wiadomość - zapowiedział roczną abolicję dla osób, które nieprawidłowo zawarły umowę cywilnoprawną. Co trzeba będzie zrobić by z niej skorzystać?

REKLAMA

Do 2028 r. od PFRON za darmo 4000 jednostek. Stopień umiarkowany także skorzysta [w Sejmie nowelizacja]

10 czerwca 2026 r. PFRON reaktywował wypożyczalnię sprzętu dla osób niepełnosprawnych. To tzw. reaktywacja likwidacyjna. Chodzi o to, aby osoby niepełnosprawne pożyczyły sprzęt z wypożyczalni, którą PFRON likwiduje, a sprzęt zalega w magazynie (i generuje koszty przechowania). W międzyczasie Sejm uchwali przepisy pozwalające na przejęcie na własność 4000 jednostek sprzętu przez te osoby niepełnosprawne, które go pożyczą po 10 czerwca (+ wcześniej wypożyczony sprzęt szacowany na około 1700 - 1770 jednostek). PFRON i rząd oferują korzystne warunki przejęcia sprzętu i oprogramowania przez osoby niepełnosprawne.

MOPS z usługami od 6.00 do 21.00. Wyjątkowo także w święta. W nocy nie, chyba że gmina podejmie uchwałę

Zmiany wprowadza nowy standard usług opiekuńczych. Ma formę rozporządzenia i wchodzi w życie 31 sierpnia 2026 r. W MOPS 7 rodzajów usług opiekuńcze mogą być świadczone na rzecz osób ich potrzebujących w różnych porach dnia i adekwatnie do występujących potrzeb przez 7 dni w tygodniu, w godzinach od 6:00 do 21:00, z wyłączeniem dni świątecznych. Nie ma opieki nocnej w ofercie typowego MOPS (gmina może wprowadzić to w indywidualnej ofercie). Ale w uzasadnionych przypadkach standard dopuszcza świadczenie usług w dni świąteczne. Jest więc na zasadzie wyjątku możliwe otrzymanie pomocy z MOPS w takie święta jak Wielkanoc.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA