Apelują: dziadkowie i babcie nie róbcie tego swoim wnukom. Jak uchronić przed niechcianym spadkiem?

REKLAMA
REKLAMA
Wydawało się, że dziedziczenie przynosi przede wszystkim zysk - no nie zawsze. Dla pewnego młodego mężczyzny okazało się jednak, że spuścizna może mieć zupełnie inny wymiar. Gdy jego dziadek zmarł, nastoletni wówczas wnuk zdawał się jedynym spadkobiercą – i jednocześnie dłużnikiem. Taka właśnie sprawa (zresztą już nie pierwsza tego typu) rozegrała się w polskim sądzie i de facto zmusiła Rzecznika Praw Obywatelskich do interwencji. W komunikacie RPO czytamy: "Jako dziecko odziedziczył dług dziadka - po latach sąd nakazał mu spłatę. Zasadna skarga nadzwyczajna RPO". Poniżej szczegóły tego interesującego przypadku.
- Gorzki spadek: jak wnuk odziedziczył dług dziadka i dlaczego interweniuje Rzecznik Praw Obywatelskich
- Wyrok zaoczny i lawina odsetek
- Niewielka szansa obrony – formalne bariery
- Rzecznik Praw Obywatelskich w obronie praw spadkobiercy
- Przełom przed Sądem Najwyższym
- Najważniejsze fragmenty wyroku SN
- Apelują: dziadkowie i babcie nie róbcie tego swoim wnukom. Jak uchronić przed niechcianym spadkiem? Dlaczego to ma znaczenie?
Gorzki spadek: jak wnuk odziedziczył dług dziadka i dlaczego interweniuje Rzecznik Praw Obywatelskich
Wydawało się, że dziedziczenie przynosi przede wszystkim zysk - no nie zawsze. Dla pewnego młodego mężczyzny okazało się jednak, że spuścizna może mieć zupełnie inny wymiar. Gdy jego dziadek zmarł, nastoletni wówczas wnuk zdawał się jedynym spadkobiercą – i jednocześnie dłużnikiem. Taka właśnie sprawa (zresztą już nie pierwsza tego typu) rozegrała się w polskim sądzie i de facto zmusiła Rzecznika Praw Obywatelskich do interwencji. W komunikacie RPO czytamy: "Jako dziecko odziedziczył dług dziadka - po latach sąd nakazał mu spłatę. Zasadna skarga nadzwyczajna RPO". Poniżej szczegóły tego interesującego przypadku.
REKLAMA
W 2004 roku dziadek zawarł z firmą pożyczkową umowę na 1 500 zł. Choć oprocentowanie ustalone zostało na blisko 44% w skali roku, senior uznał, że taka kwota pomoże mu domknąć miesięczny budżet. Gdy po kilku latach oddawanie rat stało się niemożliwe, wierzytelność przejął komercyjny podmiot windykacyjny.
W momencie śmierci dziadka jego właścicielem jego majątku stał się małoletni wnuk. Nie miał on początkowo świadomości, że jednym z elementów spadku będzie długa lista zobowiązań (kar finansowych i odsetek). W 2011 roku spadkobierca otrzymał wezwanie do zapłaty, ale z powodu młodego wieku, braku informacji i braku wsparcia prawnego pozostało ono bez odzewu.
Wyrok zaoczny i lawina odsetek
Kiedy wnuk nie odpowiedział na pozew, sąd rejonowy w czerwcu 2012 roku wydał wyrok zaoczny (bez udziału wnuka) – orzekł, że dług wynosi 4 856,24 zł, doliczając do tego umowne odsetki w wysokości aż 40% w skali roku. Mały kapitał urósł do sumy, której nastolatek nie miał szans pokryć. Biegła egzekucja – komornik zajął prawa do części zarobków, a zadłużenie na marzec 2024 r. sięgnęło 12 520,84 zł (w tym 6 920,74 zł odsetek i koszty postępowań). Pozwany nie stawił się na rozprawie, nie wiedząc, że toczy się przeciwko niemu proces.
Niewielka szansa obrony – formalne bariery
Po latach, już jako dorosły mężczyzna, wnuk dowiedział się o całej sprawie dopiero podczas egzekucji komorniczej. Jesienią 2018 roku złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od wyroku oraz o wstrzymanie jego wykonania. Wyjaśnił, że podczas procesu przebywał w więzieniu, co uniemożliwiło mu obronę. Sąd nie przychylił się jednak do wniosku – formalne braki, których wnuk nie uzupełnił, przesądziły o odrzuceniu sprzeciwu. Droga sądowa zamknęła się przed nim na kolejne etapy, a dług nadal rósł.
Rzecznik Praw Obywatelskich w obronie praw spadkobiercy
Widząc rażące naruszenie praw, zastępca RPO Stanisław Trociuk wniósł skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego. Wskazał, że wyrok zaoczny:
- Złamał konstytucyjne prawo do sądu (art. 45 Konstytucji RP), bo pozwany nie miał realnej możliwości obrony.
- Naruszył zasadę ochrony praw dziecka (art. 72 Konstytucji RP), ponieważ małoletni wnuk w momencie nabycia spadku nie mógł świadomie dochodzić swoich praw.
- Zlekceważył instytucję spadku z dobrodziejstwem inwentarza, która ogranicza odpowiedzialność spadkobiercy tylko do wartości odziedziczonego majątku.
- Umożliwił wierzycielowi windykację zobowiązania ponad realną wartość spadku, co prowadzi do rażąco niesprawiedliwych korzyści finansowych.
- Pogłębił nierówność stron, zatwierdzając nieograniczone odsetki przez siedem lat zwłoki, pomimo przepisów chroniących dłużnika przed nadmierną egzekucją.
Przełom przed Sądem Najwyższym
W dniu 29 kwietnia 2025 roku Sąd Najwyższy (sygn. akt II NSNc 81/24) uznał skargę za zasadną. Stwierdzono, że zabrakło rzetelnej oceny żądań powoda, a sąd niższej instancji przekroczył granice dopuszczalności postępowania zaocznego. Wyrok zaoczny został uchylony, a sprawa odesłana do ponownego rozpoznania. To ważny precedens, który może uchronić dziesiątki podobnych historii. Daje to poczucie, że spadkobiercy znajdujący się w podobniej sytuacji mają szansę na obronę swoich praw.
Najważniejsze fragmenty wyroku SN
W dniu 29 kwietnia 2025 r. Sąd Najwyższy (II NSNc 81/24) uchylił zaskarżony wyrok zaoczny i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu.
REKLAMA
(...) W ocenie Sądu Najwyższego zasadny jest zarzut naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu z art. 45 Konstytucji RP. (...) W sprawie, która podlega rozpoznaniu przez SN, pozwany nie miał świadomości o toczącym się przeciwko niemu postępowaniu. (...) Pozwany w okresie trwania postępowania - od dnia wniesienia pozwu do dnia uprawomocnienia się wyroku, a nawet w dacie nadania wyrokowi klauzuli wykonalności - nie miał w ogóle świadomości i wiedzy o toczącym się przeciwko niemu postępowaniu sądowym, tym samym nie mógł podjąć w tej sprawie w czasie właściwym odpowiednich czynności.
REKLAMA
(...) Sądowi Najwyższemu nie uszedł z pola widzenia fakt, że powódka nabyła wierzytelność od wierzyciela pierwotnego 10 listopada 2005 r., czyli w czasie, gdy pożyczkobiorca już nie żył. Faktem jest, że powódka wezwała pozwanego do zapłaty dopiero w listopadzie 2009 r. a na drogę sądową wystąpiła po kolejnych 28 miesiącach (20 marca 2012 r.). Natomiast przebywanie pozwanego w czasie trwania postępowania sądowego w zakładzie karnym i brak jakiegokolwiek dowodu doręczenia przez Sąd pozwanemu dokumentów sprawy do jednostki penitencjarnej stanowi o braku wiedzy pozwanego o toczącym się postępowaniu i tym samym o pozbawieniu go prawa do sądu.
(...) Odnosząc się do pozostałych zarzutów skarżącego wskazanych w pierwszej przesłance szczegółowej, tj.: naruszenia zasady dobra dziecka chronionego w art. 72 ust. 1 Konstytucji RP i konstytucyjnego prawa do sądowej ochrony praw majątkowych, gwarantowanego przez art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji RP oraz w drugiej przesłance szczegółowej - rażącego naruszenia prawa procesowego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, tj. art. 339 § 2 k.p.c. i wydanie wyroku zaocznego uwzględniającego roszczenie pozwu w całości, przy przyjęciu domniemania prawdziwości twierdzeń powódki, bez dokonania prawidłowej oceny materialnoprawnej jego zasadności oraz art. 319 k.p.c. i pominięcie w wyroku zaocznym nakazującym pozwanemu zapłacenie na rzecz powódki wymienionych w nim kwot pieniężnych i odsetek umownych lub wniesienie sprzeciwu, zastrzeżenia o możliwości powołania się przez pozwanego w toku postępowania egzekucyjnego na ograniczenie odpowiedzialności w postaci nabycia spadku z dobrodziejstwem inwentarza - Sąd Najwyższy uznaje je za bezprzedmiotowe. Wobec uznania zarzutu pozbawienia pozwanego prawa do sądu, który wywołuje najdalej idące skutki, traci rację bytu analiza pozostałych aspektów jego sytuacji.
(....) Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd, uznając, że pozwany został pozbawiony prawa do sądu, ustali aktualny adres miejsca zamieszkania względnie pobytu pozwanego, doręczy pozwanemu odpis pozwu i rozpozna sprawę posiłkując się relewantnymi przepisami prawa materialnego i procesowego oraz zaleceniami Sądu Najwyższego.
Apelują: dziadkowie i babcie nie róbcie tego swoim wnukom. Jak uchronić przed niechcianym spadkiem? Dlaczego to ma znaczenie?
Historia wnuka pokazuje, że polski system cywilny wciąż dopuszcza sytuacje, w których najsłabszy uczestnik postępowania – małoletni czy nieobeznany z prawem – zostaje bezbronny wobec potęgi komercyjnego wierzyciela. Skarga nadzwyczajna RPO to narzędzie, które powinno usunąć wyroki zaoczne tego typu i przypomnieć sądom o obowiązku ochrony słabszej strony. Sprawa trafi teraz ponownie do sądu rejonowego. Wnuk po raz pierwszy będzie miał szansę realnie przedstawić swoją obronę, przedstawić dowody i skorzystać z instytucji spadku z dobrodziejstwem inwentarza.
Warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę chcemy, by dzieci przejmowały długi dziadków, nie mając szans obrony? Czy prawo nie powinno wyraźniej chronić tych, którzy nie wiedzą, że zostali pozwani? Dzięki interwencji RPO i wyrokowi SN Polacy mogą odzyskać wiarę, że państwo stoi po ich stronie, a zasada sprawiedliwości społecznej to coś więcej niż suchy przepis.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA